TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Drugi ostrzał Funchal

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
12 grudnia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Portugalia, okręty podwodne, Kaiserliche Marine

Rano 12 grudnia 1917 roku niemiecki okręt podwodny U-156 ostrzelał Funchal, stolicę portugalskiej Madery. Było to niemal dokładnie rok po pierwszym ataku na miasto, gdy 3 grudnia 1916 roku U-38 zatopił na redzie trzy alianckie statki, a potem ostrzelał port i miasto. Wtedy w samym mieście nikt nie zginął. Tym razem ostrzał trwał tylko około 20 minut, ale pociski zabiły kilku mieszkańców.

Krążownik podwodny

U-156 należał do nowej serii dużych krążowników podwodnych, zaprojektowanych pierwotnie jako podwodne statki handlowe do rejsów do Ameryki, takie jak Deutschland, który jako U-155 ostrzelał w lipcu Ponta Delgada na Azorach. Okręt wszedł do służby w sierpniu 1917 roku. Dowodził nim kapitanlejtnant Konrad Gansser, który wcześniej odnosił sukcesy na U-33. Według rozkazu operacyjnego, który zachował się w niemieckim archiwum wojskowym, U-156 miał od 17 listopada 1917 do 10 marca 1918 roku zwalczać żeglugę na szlakach północno-wschodniego Atlantyku, z uwzględnieniem Azorów, Madery, Wysp Zielonego Przylądka i wybrzeża Afryki aż po Dakar. Rejs szedł jednak źle. Silne wiatry i wzburzone morze utrudniały polowanie, a pierwszą zdobycz, kanadyjski szkuner rybacki W. C. McKay, Gansser zatopił dopiero 7 grudnia.

Ostrzał

Według dziennika wojennego U-156, który zbadał niemiecki historyk Mathias Saecker, okręt dotarł pod Maderę o drugiej w nocy. Miasto było jasno oświetlone aż po wysokie góry. Między drugą a piątą U-156 podszedł na odległość mili od lądu, ale na redzie nie stał żaden statek. Od kiedy alianci prowadzili statki w konwojach, rzadziej zawijały one do Funchal, a dwa portugalskie parowce, których spodziewano się tego dnia, jeszcze nie przypłynęły. Gansser odpłynął więc dalej od brzegu, by o świcie zająć dogodną pozycję do ostrzału. Według jego zapisków o 6.18 ogień otworzył fort São Tiago, a minutę później okręt zaczął ostrzeliwać forty i miasto. O 6.38, po wystrzeleniu 52 pocisków, przerwał walkę.

Portugalskie źródła opisują to nieco inaczej. Według miejscowego dziennika „Diário de Notícias” okręt około czwartej rano zauważył rybak António Vieira. Pierwsza otworzyła ogień uzbrojona łódź patrolowa Dekade I, która oddała około 40 strzałów, a potem dołączyła druga, Mariano de Carvalho. Baterie na lądzie wstrzymywały ogień, by nie trafić własnych łodzi, a gdy te zeszły z linii strzału, okręt był już poza zasięgiem dział w fortach. Patrolowce wyszły z walki bez strat.

Ofiary i skutki

Pociski spadły w różnych częściach miasta, najgęściej w centrum. Według Saeckera, który opiera się na prasie i dokumentach z archiwum regionalnego Madery, zginęło pięciu cywilów, a ponad 30 zostało rannych. Inne opracowania mówią o trzech zabitych i 17 rannych. Najgłośniejsze trafienie dosięgło kościoła klasztoru Santa Clara. Pocisk uderzył w kopułę nad skrzyżowaniem naw w czasie mszy. Odłamki zraniły odprawiającego ją księdza Abla da Silva Branco, zakrystiana i dwie osoby uczestniczące we mszy, z których jedna wkrótce zmarła.

Mieszkańców ogarnęła panika i wiele rodzin uciekło na przedmieścia. Władze wojskowe nakazały zaciemnienie domów i wygaszenie oświetlenia w mieście i okolicy. Komendant wojskowy wyspy jeszcze tego dnia telegrafował do Lizbony z prośbą o przysłanie niszczyciela. Rząd obiecał pomoc, ale zajęty skutkami zamachu stanu sprzed kilku dni długo jej nie udzielił. Na prośbę konsula Stanów Zjednoczonych na Maderze w okolice wyspy wysłano niszczyciel z amerykańskiej dywizji okrętów stacjonującej na Azorach.

Sam Gansser nie wrócił już pod Funchal. Z powodu złej pogody przeniósł się na szlaki na południe od Wysp Kanaryjskich. Niemieckie dowództwo nie było zadowolone z jego akcji. W kwietniu 1918 roku Admiralicja oceniła w dzienniku wojennym okrętu, że ostrzał Funchal był „zupełnie bezużyteczny” i jedynie zdradził obecność krążownika podwodnego. Odtąd takie ostrzały, jeśli nie łączyły się z atakiem na statki na redzie, były zasadniczo zakazane.