TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Pierwsi polegli Amerykanie

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
3 listopada 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja

Nad ranem 3 listopada 1917 roku niemiecki oddział napadł na okopy amerykańskiej piechoty pod wsią Bathelémont w Lotaryngii. Zginęli kapral James Gresham i szeregowcy Thomas Enright i Merle Hay z kompanii F 16 Pułku Piechoty. Byli pierwszymi żołnierzami Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych poległymi w walce na froncie. Nie byli pierwszymi Amerykanami w mundurach, którzy zginęli we Francji: 4 września niemieckie bomby spadły na amerykański szpital wojskowy pod Camiers nad kanałem La Manche i zabiły lekarza, porucznika Williama Fitzsimonsa, oraz trzech szeregowców. Gresham, Enright i Hay byli jednak pierwszymi, którzy polegli w okopach, w walce z nieprzyjacielem.

Napad po zmianie

Bataliony 1 Dywizji Piechoty od 20 października kolejno poznawały front na spokojnym odcinku francuskiej 18 Dywizji między Nancy a Lunéville. W nocy z 2 na 3 listopada drugie bataliony pułków piechoty zluzowały pierwsze. 2 Batalion 16 Pułku zajął okopy przed Bathelémont, na skraju łysego wzgórza wysuniętego w stronę kanału Marna–Ren. Żołnierze dopiero poznawali labirynt rowów, gdy około 3.00 spadł na nich gwałtowny ogień niemieckiej artylerii. Po chwili ogień przeniósł się i utworzył wokół jednego plutonu tak zwaną zaporę skrzynkową: odciął go od reszty batalionu i nie pozwalał nadejść posiłkom ani się wycofać.

Pod osłoną ognia niemieccy szturmowcy podeszli do zasieków, wysadzili w nich przejścia wydłużonymi ładunkami wybuchowymi i wskoczyli do okopu. Amerykanie zorientowali się, że nieprzyjaciel jest wśród nich, dopiero gdy zaczęły wybuchać granaty. Napastnicy walczyli pistoletami, nożami okopowymi i bagnetami. Po kilkunastu minutach, według części relacji po około godzinie, wycofali się, uprowadzając sierżanta i dziesięciu żołnierzy, w tym kilku rannych. W okopie zostały trzy ciała. Gresham, 24-letni kapral z Evansville w Indianie, służył w wojsku od 1914 roku. Trzydziestoletni Enright z Pittsburgha był weteranem walk na Filipinach i wyprawy Pershinga do Meksyku. Miał poderżnięte gardło. Najmłodszy, 21-letni Hay, mechanik maszyn rolniczych z Glidden w stanie Iowa, zaciągnął się na ochotnika w maju 1917 roku. Napad trafił w noc zmiany, gdy nowa załoga nie znała jeszcze terenu.

„Przechodzień zatrzyma się i odkryje głowę”

Poległych pochowano w Bathelémont z honorami wojskowymi, według historii 1 Dywizji następnego dnia, według innych źródeł 5 listopada. Nad grobami stanęli w czworoboku żołnierze francuscy i amerykańscy. Dowódca francuskiej dywizji, generał Paul Bordeaux, powiedział, że śmierć „tego skromnego kaprala i tych szeregowców” przemawia do zebranych z niezwykłą wielkością, i poprosił, by ich szczątki zostały na zawsze w ziemi Lotaryngii. Na grobach miał stanąć napis: „Tu spoczywają pierwsi żołnierze Stanów Zjednoczonych polegli na polach Francji za sprawiedliwość i wolność”. Zakończył słowami: „Kapralu Gresham, szeregowcy Enright i Hay, w imieniu Francji dziękuję wam”.

W Stanach Zjednoczonych wiadomość o pierwszych poległych przyjęto z poruszeniem. Ich nazwiska i portrety trafiły na plakaty wzywające do zbiórek na cele wojenne, a droga z Des Moines do obozu wojskowego Camp Dodge otrzymała imię Merle’a Haya. Wbrew słowom generała Bordeaux ciała nie zostały we Francji: w 1921 roku przewieziono je do rodzinnych miejscowości. Pomnik, który mieszkańcy Lotaryngii postawili w Bathelémont w listopadzie 1918 roku, zniszczyli Niemcy w 1940 roku. Napad był niewielkim epizodem, ale pokazał, że amerykańskich żołnierzy, którzy we Francji ćwiczyli dopiero od kilku miesięcy, czeka jeszcze wiele nauki.