Averescu premierem Rumunii
9 lutego 1918 roku (27 stycznia według kalendarza juliańskiego, obowiązującego wtedy w Rumunii) król Ferdynand I powierzył generałowi Alexandru Averescu misję utworzenia nowego rządu. Dzień wcześniej do dymisji podał się gabinet Iona I.C. Brătianu, który nie chciał prowadzić rokowań pokojowych, jakich po ultimatum feldmarszałka Mackensena żądały państwa centralne. Ministrowie nowego rządu złożyli przysięgę 11 lutego (29 stycznia st. st.). Brytyjska chronologia wojny podaje jako datę nominacji 9 lutego. Tego samego dnia w Brześciu Litewskim państwa centralne zawarły pokój z Ukrainą, co jeszcze bardziej osamotniło Rumunię.
Averescu, urodzony w 1859 roku, walczył jeszcze w wojnie o niepodległość w latach 1877–1878. W 1907 roku jako minister wojny w rządzie liberałów z dużą surowością tłumił powstanie chłopskie. W czasie wojny dowodził 2 Armią i zapisał na swoje konto najbardziej udane rumuńskie natarcie, bitwę pod Mărăști latem 1917 roku. Wśród żołnierzy i w opinii publicznej uchodził za jednego z niewielu generałów, którzy umieją wygrywać, i za człowieka wolnego od partyjnych układów. Często wchodził też w spory z naczelnym dowództwem generała Constantina Prezana.
Wybór nie był przypadkowy. Według rumuńskich historyków kandydaturę Averescu podsunął królowi sam Brătianu. Generał nie miał doświadczenia politycznego ani własnego stronnictwa, więc przywódca liberałów liczył, że będzie mógł nim kierować. Averescu miał zdjąć z Brătianu odpowiedzialność za rozmowy z wrogiem, a przy tym nie zrażać do siebie ani Niemców, ani aliantów. Król, który obawiał się utraty tronu, przystał na to rozwiązanie. W rządzie złożonym głównie z bezpartyjnych fachowców i konserwatystów Averescu objął także tymczasowo ministerstwo spraw zagranicznych. Tekę wojny dostał generał Constantin Iancovescu, a sprawiedliwości Constantin Argetoianu, który szybko stał się prawą ręką premiera.
Nowy rząd próbował przede wszystkim zyskać na czasie. Według relacji liberalnego polityka Iona G. Duki do Mackensena wysłano delegację z prośbą o trzydziestodniowe przedłużenie rozejmu, ale udało się uzyskać tylko dziesięć dni. W drugiej połowie lutego Averescu sam pojechał do Buftei pod okupowanym Bukaresztem na rozmowę z feldmarszałkiem. Rumuńskie źródła podają różne daty tego spotkania, 18 lub 22 lutego. Mackensen był powściągliwy, a generał wrócił pełen nadziei, które szybko okazały się płonne.
Na grze na zwłokę rząd Averescu długo nie skorzystał. Pod koniec lutego do rozmów włączyli się ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Austro-Węgier, a 5 marca Argetoianu podpisał w Buftei wstępny pokój, w którym Rumunia godziła się oddać Dobrudżę. Kilkanaście dni później Averescu ustąpił. Jego miejsce zajął proniemiecki konserwatysta Alexandru Marghiloman, którego rząd 7 maja 1918 roku zawarł traktat bukareszteński.