TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Rumunia · Ententa

Alexandru Marghiloman

Przywódca Partii Konserwatywnej, premier Rumunii (marzec–listopad 1918)

Urodzony:
1854, Buzău (Wołoszczyzna)
Zmarł:
10 maja 1925, Buzău
Autor:
Natalia
Tagi:
Rumunia, Ferdynand I Rumuński, inicjatywy pokojowe, Ottokar Czernin

Alexandru Marghiloman był ostatnim przywódcą starej rumuńskiej Partii Konserwatywnej i najbardziej znanym w Rumunii zwolennikiem dobrych stosunków z Niemcami. W latach 1914–1916 sprzeciwiał się wojnie po stronie Ententy, a gdy król i rząd uciekli przed najeźdźcą do Mołdawii, został w okupowanym Bukareszcie. Wiosną 1918 roku, gdy Rumunia, odcięta od sojuszników przez rewolucję w Rosji, musiała prosić o pokój, król powierzył mu rząd. Marghiloman podpisał upokarzający pokój bukareszteński, ale jego gabinet przyjął też unię Besarabii z Rumunią. Do końca życia uważał, że uratował państwo, dynastię i armię. Dla większości rodaków pozostał „człowiekiem Niemców”, a jego rządy szybko przykryło zwycięstwo Ententy. Prowadzony przez niego przez blisko trzydzieści lat dziennik polityczny jest jednym z najważniejszych źródeł do dziejów Rumunii w czasie wielkiej wojny.

Przed wojną

Urodził się w 1854 roku w Buzău na Wołoszczyźnie. Dokładna data jest sporna: większość encyklopedii podaje 4 lipca, a część rumuńskich opracowań regionalnych przełom stycznia i lutego. Jego ojciec, Iancu Marghiloman, był zamożnym dzierżawcą majątków ziemskich i wpływowym działaczem lokalnym. Syn ukończył bukareszteńskie kolegium Świętego Sawy, a prawo i nauki polityczne studiował w Paryżu. Był prokuratorem, sędzią i adwokatem, a w 1884 roku po raz pierwszy wszedł do parlamentu. Od 1888 roku wielokrotnie bywał ministrem w rządach konserwatywnych, m.in. sprawiedliwości, spraw zagranicznych i finansów, a w latach 1910–1912 spraw wewnętrznych w rządzie Petre P. Carpa. Był bogaty i elegancki, hodował konie wyścigowe, które wielokrotnie wygrywały rumuńskie derby. Rodacy nazywali go „wołoskim lordem”. Jego pierwsza żona, Elisa Știrbey, siostra księcia Barbu Știrbeya, po rozwodzie wyszła za przywódcę liberałów Iona I.C. Brătianu, głównego politycznego rywala Marghilomana.

Konserwatyści byli tradycyjnie partią przyjazną Niemcom i Austro-Węgrom. Popierali tajny sojusz z trójprzymierzem, który król Karol I zawarł w 1883 roku, i wierzyli w potęgę armii niemieckiej. Marghiloman, który przejął przywództwo partii w 1914 roku, dzielił te poglądy, ale był realistą. Rozumiał, że większość Rumunów marzy o Siedmiogrodzie, należącym do Węgier, i że wojna u boku monarchii habsburskiej byłaby w kraju bardzo niepopularna.

Neutralność (1914–1916)

3 sierpnia 1914 roku na radzie koronnej w Sinai król Karol I i Carp chcieli dochować wierności sojuszowi i przystąpić do wojny po stronie Niemiec. Marghiloman opowiedział się, wraz z większością obecnych, za neutralnością. Po śmierci Karola I w październiku 1914 roku nowy król Ferdynand I i premier Brătianu powoli przesuwali politykę Rumunii ku Entencie. Marghiloman przekonywał, że kraj powinien trwać w ścisłej neutralności, bo Niemcy są niezwyciężone, a sojusz z Rosją jest groźniejszy od wrogości Wiednia. Jego partia się kruszyła: w latach 1914–1915 najgłośniejsi zwolennicy wojny z Austro-Węgrami, z Nicolae Filipescu na czele, odeszli od niego.

Austro-węgierski dyplomata Ottokar Czernin, poseł w Bukareszcie do 1916 roku, pisał później, że gdyby Wiedeń zgodził się oddać Rumunii część ziem węgierskich, rząd Marghilomana albo Titu Maiorescu wprowadziłby jej armię do wojny po stronie państw centralnych. Na takie ustępstwa nie godzili się jednak Węgrzy. 27 sierpnia 1916 roku na radzie koronnej w pałacu Cotroceni Marghiloman jeszcze raz sprzeciwił się wypowiedzeniu wojny Austro-Węgrom. Decyzja zapadła już wcześniej, a Marghiloman nie wszedł do rządu Brătianu.

W okupowanym Bukareszcie

Wojna zaczęła się dla Rumunii katastrofą. W grudniu 1916 roku Bukareszt padł, a król, rząd i parlament przenieśli się do Jass. Marghiloman został w stolicy. Jako przewodniczący rumuńskiego Czerwonego Krzyża pośredniczył między władzami okupacyjnymi feldmarszałka Augusta von Mackensena a ludnością, interweniował w sprawach ludności. Niemcy chcieli wykorzystać jego autorytet i namawiali go do stworzenia w Bukareszcie rządu konkurencyjnego wobec królewskiego. Marghiloman odmówił. Uznawał prawowitość króla i nie chciał rozbijać państwa, ale nie ukrywał, że uważa wojnę za błąd Brătianu. W Jassach podejrzewano go o zdradę, a w okupowanym Bukareszcie wielu widziało w nim jedynego rumuńskiego polityka, z którym liczyli się zwycięzcy.

Premier pokoju

Pod koniec 1917 roku rewolucja w Rosji zostawiła Rumunię samą. Po rozejmie w Fokszanach i niemieckim ultimatum z lutego 1918 roku Brătianu ustąpił, a rząd objął generał Alexandru Averescu. 27 lutego Czernin, już jako minister spraw zagranicznych Austro-Węgier, powiedział królowi Ferdynandowi, że jego zdaniem gabinet Marghilomana przyjąłby warunki pokoju. 5 marca rząd Averescu podpisał wstępny pokój w Buftei, a kilka dni później podał się do dymisji. 18 marca 1918 roku (5 marca według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Rumunia) król powierzył rząd Marghilomanowi. Nowy premier objął też resort spraw wewnętrznych, a sprawy zagraniczne powierzył swojemu współpracownikowi, Constantinowi Arionowi. Do rządu weszli m.in. geograf Simion Mehedinți i generał Constantin Hârjeu jako minister wojny.

Marghiloman nie miał złudzeń co do warunków. Według wspomnień Czernina zanim się zgodził, chciał je dokładnie poznać. Oddanie Dobrudży uznał za nieuniknione, bo państwa centralne obiecały ją Bułgarii. Wymógł jednak zmniejszenie austro-węgierskich żądań w Karpatach mniej więcej o połowę i rezygnację z zamieszkanych miejscowości, takich jak Turnu Severin. Postawił też warunek, że Niemcy zrezygnują z pomysłu wieloletniej okupacji Wołoszczyzny po zawarciu pokoju. Czernin wspominał, że później udało się zmniejszyć także niemieckie żądania gospodarcze i że Marghiloman przyjął je w złagodzonej formie.

7 maja 1918 roku Marghiloman i Arion podpisali w Bukareszcie traktat pokojowy z Niemcami, Austro-Węgrami, Bułgarią i Turcją. Rumunia traciła Dobrudżę, grzbiety i przełęcze Karpat, a jej ropa i zboże na długie lata przechodziły pod kontrolę zwycięzców. Latem rząd przeprowadził wybory, a nowy parlament, zdominowany przez konserwatystów, przyjął traktat. Rządowa większość mówiła nawet o postawieniu przed sądem ministrów Brătianu za wciągnięcie kraju do wojny. Król Ferdynand nigdy jednak nie podpisał traktatu ani go nie ogłosił.

Najtrwalszym dorobkiem rządu okazała się Besarabia. Marghiloman upewnił się u Niemców i dyplomatów Ententy, że nie sprzeciwią się połączeniu, a na początku kwietnia przyjechał do Kiszyniowa i przemówił przed Radą Kraju. Gdy rada przegłosowała unię, przyjął ją „w imieniu narodu rumuńskiego i jego króla”. Do rządu weszli dwaj przedstawiciele Besarabii, Ion Inculeț i Daniel Ciugureanu.

Stosunki premiera z dworem w Jassach były chłodne. Królowa Maria, która do końca sprzeciwiała się pokojowi, w sierpniu 1918 roku odwiedziła wsie, które na mocy traktatu miały przypaść Austro-Węgrom, i zapewniała chłopów, że ostatnie słowo powiedzą armaty sprzymierzonych. Według jej biografów Marghiloman pojechał do króla do Bicaz, by zaprotestować przeciw tej demonstracji, ale królowa odpowiedziała, że nie dba o jego dyplomatyczne skrupuły.

Dymisja

Jesienią 1918 roku państwa centralne się załamywały. Na początku listopada Marghiloman, na prośbę rumuńskiej Rady Narodowej w Czerniowcach, wydał rozkaz, by wojsko weszło do Bukowiny. 6 listopada 1918 roku król wezwał go do siebie i oznajmił, że przedstawiciele Ententy nie mają zaufania do jego rządu. Marghiloman od razu złożył dymisję. Zanotował z goryczą, że to smutne, gdy obcy tworzą i rozwiązują rumuńskie rządy. Jego miejsce zajął gabinet generała Constantina Coandy, który 10 listopada wprowadził Rumunię z powrotem do wojny, rozwiązał parlament wybrany za rządów Marghilomana i uznał jego uchwały za nieważne, łącznie z przyjęciem pokoju bukareszteńskiego. Sam Marghiloman przekonywał zwolenników, że jego rząd zachował krajowi dynastię i armię, a dał mu Besarabię i Bukowinę.

Po wojnie

Gdy dwór wrócił do Bukaresztu, byłego premiera nie zaproszono na uroczystości. W wyzwolonej stolicy zaczęły się rozliczenia z okupacją, a jemu samemu zarzucano współpracę z okupantem. Partia, przemianowana na Konserwatywno-Postępową, w wyborach w głosowaniu powszechnym od 1919 roku zdobywała tylko garstkę mandatów. Konserwatyści, partia wielkich właścicieli ziemskich, nie mieli miejsca w kraju po reformie rolnej. Marghiloman zmarł 10 maja 1925 roku w rodzinnym Buzău. Od 1927 roku ukazywał się drukiem jego dziennik, „Note politice” („Notatki polityczne”), obejmujący lata 1897–1924.

Ocena

Za życia i długo po śmierci Marghiloman był w Rumunii symbolem germanofilstwa i kapitulacji. Pokój bukareszteński uchodził za akt niemal zdrady, a liberałowie Brătianu, którzy zbudowali powojenną legendę wojny o zjednoczenie, nie mieli powodu bronić jego pamięci. Krytycy zarzucają mu, że źle ocenił siły walczących, że jego obecność w okupowanym Bukareszcie ułatwiała okupantowi rządzenie i że podpisał traktat, który na lata podporządkowywał gospodarkę kraju Niemcom.

Część historyków, zwłaszcza po 1989 roku, ocenia go łagodniej. Przypominają, że pokój był w 1918 roku nieunikniony, a ktoś musiał wziąć na siebie odium jego podpisania. Marghiloman wynegocjował warunki łagodniejsze od pierwotnych żądań, nie dopuścił do detronizacji króla ani rozbrojenia armii, a za jego rządów Rumunia przyłączyła Besarabię. Rumuński Bank Narodowy uczcił go w 2019 roku serią monet z okazji stulecia zjednoczenia, a w Mołdawii stoi jego popiersie. Dawny spór o to, czy był „człowiekiem Niemców”, czy politykiem, który w najgorszej chwili ratował państwo, nie został rozstrzygnięty, ale niemal nikt nie kwestionuje dziś jego osobistej uczciwości ani znaczenia jego dziennika jako źródła.

Na osi czasu

(11)

1916

1918

luty

marzec

kwiecień

maj

listopad

grudzień