Rząd rumuński przenosi się do Jass
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 1 grudnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Ferdynand I Rumuński, Rosja
Brytyjska chronologia wojny podaje pod 1 grudnia 1916 roku, że rząd rumuński przeniósł się z Bukaresztu do Jass, dawnej stolicy Mołdawii, położonej ponad 300 kilometrów na północny wschód, tuż przy granicy z Rosją. Przeprowadzka nie odbyła się jednak w jeden dzień. Trwała kilka tygodni. W ostatnich dniach listopada i na początku grudnia wyjechały z Bukaresztu ministerstwa, banki i poselstwa państw sojuszniczych. Gabinet premiera Iona I.C. Brătianu opuścił stolicę dopiero 3 grudnia, gdy przegrał bitwę nad Argeșem. W Rumunii, liczącej czas według kalendarza juliańskiego, 1 grudnia był 18 listopada.
Ewakuacja stolicy
Władze zaczęły się przygotowywać do opuszczenia Bukaresztu długo przed grudniem. Już na początku października, gdy niemieckie naloty zabiły w mieście, według austriackiej historii oficjalnej, około tysiąca osób, rozważano przeniesienie naczelnego dowództwa i rządu w inne miejsce. Rumuński historyk Constantin Kirițescu opisuje, że najpierw wysłano do Mołdawii oddziały zapasowe pułków i niewyszkolonych rekrutów, a potem, w miarę jak rosło zagrożenie, skarb państwa, depozyty Kasy Depozytowej i banków, archiwa urzędów oraz najcenniejsze zbiory muzealne. Do Jass przewieziono też siedzibę i rezerwy złota Banku Narodowego Rumunii. Według rumuńskich opracowań 24 listopada (11 listopada starego stylu) postanowiono przenieść do Jass archiwa urzędów centralnych i zwołać tam parlament.
Wszystko przyspieszyła przeprawa Mackensena przez Dunaj pod Zimnicea i odwrót rumuńskiej 1 Armii za Alutę. Według Kirițescu 25 listopada ministerstwa dostały wiadomość, że rząd przenosi się do Jass. Część wyższych urzędników miała wyjechać specjalnymi pociągami jeszcze tego wieczoru lub następnego dnia. Wszyscy urzędnicy, zarówno wyjeżdżający, jak i pozostający, by pod okupacją zapewnić ciągłość służb publicznych, dostali pensję z góry za trzy miesiące. W ministerstwach przez cały dzień toczyła się walka o miejsce na liście wyjeżdżających. Kierownictwo urzędów, które zostały w Bukareszcie, przejęli sekretarze generalni.
Dlatego daty w źródłach się różnią. Amerykańskie roczniki z epoki podają, że rząd opuścił Bukareszt 27, 28 lub 29 listopada, a historyk wojny John Buchan pisze, że do 1 grudnia ministrowie, banki i poselstwa sojusznicze przeniosły się już do Jass. Według Kirițescu sam rząd czekał jednak w Bukareszcie przez cały tydzień od 26 listopada do 3 grudnia na wynik przygotowywanego kontrataku nad Argeșem. Dopiero 3 grudnia po południu, gdy bitwa obróciła się na niekorzyść Rumunów, na murach miasta pojawiła się odezwa rządu. Głosiła, że w interesie obrony kraju rząd musi opuścić stolicę i przenieść się do Jass.
Dwór i uchodźcy
Rodzina królewska opuszczała Bukareszt w żałobie. 2 listopada w Buftei zmarł na dur brzuszny najmłodszy syn króla Ferdynanda I, trzyletni książę Mircea. Królowa Maria z pozostałymi dziećmi wyjechała na wschód, a król, według jej biografów, dołączył do niej na początku grudnia. „Przez całe tygodnie żyliśmy w pociągu, nie wiedząc, jak daleko musimy jechać, by być bezpiecznymi” – wspominała królowa. Pocieszała się, że wróci jeszcze choć raz na grób syna, ale wkrótce Bukareszt padł.
Za władzami ruszyły tysiące uciekinierów. Kirițescu opisuje szturm na pociągi na Dworcu Północnym w Bukareszcie: ludzie wychodzili kilka kilometrów przed stację i wskakiwali do wagonów na torach, a gdy pociąg podjeżdżał na peron, był już pełny. Inni uciekali samochodami, bryczkami i furmankami albo pieszo. Przez miasto ciągnęły też na wschód wozy chłopów z okręgów Teleorman i Vlașca, wysiedlanych przed nadchodzącym frontem. Większość mieszkańców stolicy, którzy nie mieli pieniędzy ani protekcji, została na miejscu.
Jassy nie były przygotowane na taki napływ. Według rumuńskich opracowań przed wojną liczyły około 75–78 tysięcy mieszkańców, a do początku grudnia przybyło do nich, razem z władzami, około 200 tysięcy uchodźców. Ludzie gnieździli się w domach mieszkańców, na strychach, w magazynach i w celach klasztornych. Na wypadek dalszych klęsk poważnie rozważano nawet ewakuację rządu przez Prut do Rosji.
Wojenna stolica
Jassy pozostały stolicą nieokupowanej Rumunii aż do końca wojny. 22 grudnia (9 grudnia starego stylu) król otworzył w sali Teatru Narodowego obrady przeniesionego parlamentu mową tronową, w której zapewniał o wierze w zwycięstwo sojuszników. Senat obradował w auli uniwersytetu. Dwa dni później Brătianu stworzył rząd koalicyjny z udziałem Take Ionescu. Jeszcze w grudniu zapadła decyzja o wysłaniu złota Banku Narodowego na przechowanie do Moskwy. Zimą 1916/1917 przepełnione miasto nawiedziła epidemia tyfusu plamistego. Władze i dwór wróciły do Bukaresztu dopiero pod koniec 1918 roku.