TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy nad Argeșem

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
1 grudnia 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa nad Argeșem
Tagi:
Rumunia, Niemcy, Bułgaria, August von Mackensen

1 grudnia 1916 roku rumuńska armia podjęła ostatnią próbę ratowania Bukaresztu. Grupa uderzeniowa generała Constantina Prezana uderzyła na lewe skrzydło i tyły Armii Dunajskiej generała Roberta Koscha, która tydzień wcześniej przeprawiła się przez Dunaj i szła szosą z Alexandrii na stolicę. Między rzekami Neajlov i Argeș, kilkadziesiąt kilometrów na południowy zachód od Bukaresztu, zaczęła się największa bitwa kampanii rumuńskiej. W Rumunii, liczącej czas według kalendarza juliańskiego, był to 18 listopada.

Plan Prezana

Rumuni zauważyli, że Armia Dunajska wysunęła się daleko przed niemiecką 9 Armię generała Ericha von Falkenhayna, nadciągającą od zachodu, i ma odsłonięte lewe skrzydło. Prezan, wspierany przez szefa francuskiej misji wojskowej, generała Henriego Berthelota, chciał wejść w lukę między obiema armiami, najpierw zepchnąć Koscha do Dunaju, a potem zwrócić się przeciw Falkenhaynowi. Do natarcia przeznaczył dywizje 2/5, 9/19 i 21 oraz 2 Dywizję Kawalerii, a 1 Armia miała w tym czasie powstrzymywać Niemców od zachodu. Uderzenie, wyznaczone na 29 listopada, opóźniło się, bo dywizje musiały przejść po kilkadziesiąt kilometrów rozmokłymi drogami, nękane przez niemiecką kawalerię. Austriacka historia oficjalna podaje, że rumuński atak ruszył 30 listopada, ale tego dnia Armia Dunajska zepchnęła rumuńską 21 Dywizję i grupę generała Iancovescu za Neajlov. Według amerykańskiego historyka Glenna Torreya właściwe natarcie grupy uderzeniowej zaczęło się dopiero 1 grudnia, pod wieczór.

Państwa centralne nie spodziewały się rumuńskiego kontrataku. Od wieczora 30 listopada obowiązywała też nowa organizacja dowództwa: 9 Armia podlegała teraz feldmarszałkowi Augustowi von Mackensenowi. Ani on, ani Falkenhayn nie wierzyli, że Rumuni będą się poważnie bronić przed stolicą. Mackensen planował nawet zdobycie twierdzy bukareszteńskiej z marszu.

Walki 1 grudnia

Rano niemiecka 217 Dywizja Piechoty odrzuciła rumuńską 21 Dywizję pod Mihăilești za Argeș, ale nie ruszyła w pościg. Na jej odsłonięte skrzydło szły już bowiem dywizje 9/19 i 2/5. Według rumuńskiego historyka Constantina Kirițescu o świcie sześć kompanii dywizji 9/19 zdobyło na bagnety, bez jednego strzału, wieś Bulbucata. Nowe rozkazy Prezana docierały jednak z opóźnieniem, a ich odczytanie utrudniał brak szyfru, więc główny atak ruszył pod wieczór. Około 18.00 zaczęła się ciężka walka o las i wieś Bălăria, a o 22.00 rumuński 40 Pułk Piechoty „Călugăreni” wdarł się do wsi, gdzie stał sztab 217 Dywizji. Rumuni wzięli ponad 200 jeńców i trzy ciężkie działa, a dowódca dywizji, generał von Gallwitz, uciekł ze sztabem. Niemcy wycofali się znad Argeșu nad Neajlov i ustawili się w podkowę, frontem na trzy strony. Dywizja 2/5 doszła tylko do Letca Veche, bo zatrzymała ją walka z Turkami z osmańskiej 26 Dywizji.

Na południu, nad dolnym Neajlovem, rumuńska grupa Iancovescu odpierała ataki Bułgarów. Według austriackiej historii oficjalnej utrzymała swoje pozycje, według Kirițescu pod wieczór, zagrożona obejściem, oddała brzeg rzeki i cofnęła się na przyczółki na Argeșu. Wieczorem w rejon bitwy dotarła pierwsza brygada rosyjskiej 40 Dywizji, jedna z dwóch, które Stawka obiecała Rumunom po długich prośbach. Austriacka historia oficjalna zauważa, że rumuńskie dowództwo zostawiło bez osłony szeroką na 60 kilometrów lukę między grupą uderzeniową a 1 Armią. Szła nią bez walki niemiecka piechota generała Viktora Kühnego, a z nią kawaleria generała Eberharda von Schmettowa. Na północy 1 Armia generała Stratilescu nadal cofała się przed grupą generała Kraffta.

Zdobyty rozkaz

Dzień, który na głównym odcinku przyniósł Rumunom zapowiedź zwycięstwa, przyniósł im też katastrofę. Po południu samochód z dwoma oficerami sztabu rumuńskiej 8 Dywizji zabłądził nad górnym Argeșem i wjechał między niemieckie oddziały. Oficerowie wieźli rozkazy operacyjne, z których wynikał cały plan Prezana. Dokumenty trafiły do Falkenhayna, który przeniósł właśnie kwaterę do Râmnicu Vâlcea. Austriacka historia oficjalna pisze, że „za jednym zamachem rozjaśnił się mrok”, jaki dotąd okrywał zamiary Rumunów. Jednocześnie Mackensen dwukrotnie prosił Falkenhayna o pilną pomoc dla zagrożonego skrzydła Armii Dunajskiej.

Falkenhayn od razu postanowił wykorzystać rumuński błąd. Jeszcze tego wieczora kazał bawarskiej 11 Dywizji zawrócić na południowy wschód, na tyły rumuńskiej grupy uderzeniowej, a 41 Dywizji skręcić na północny wschód, by odciąć odwrót 1 Armii. Rumuńskie dowództwo nie wiedziało jeszcze o utracie planu, a w jego sztabach rozchodziły się przesadne wieści o sukcesie. Rozstrzygnięcie miało przyjść w ciągu dwóch najbliższych dni.