1916: Kampania rumuńska
Bitwa nad Argeșem
- Daty:
- 1–5 grudnia 1916
- Front:
- Front bałkański
- Miejsce:
- Równina Wołoska na zachód i południowy zachód od Bukaresztu, między rzekami Glavacioc, Neajlov i Argeș, od okolic Pitești i Titu po Dunaj (Rumunia)
- Strony:
- Rumunia i RosjaConstantin Prezan, Constantin IancovescuNiemcy, Bułgaria, Imperium Osmańskie i Austro-WęgryAugust von Mackensen, Erich von Falkenhayn, Robert Kosch, Viktor Kühne
- Wynik:
- Zwycięstwo państw centralnych. Rumuńska grupa uderzeniowa została rozbita, 1 Armia odrzucona na wschód, a 6 grudnia wojska państw centralnych weszły bez walki do Bukaresztu i Ploeszti.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Rumunia, Niemcy, August von Mackensen, Erich von Falkenhayn
Bitwa nad Argeșem była ostatnią wielką bitwą kampanii rumuńskiej 1916 roku i ostatnią próbą obrony Bukaresztu. Pod koniec listopada stolicę Rumunii brały w kleszcze dwie armie państw centralnych: niemiecka 9 Armia generała Ericha von Falkenhayna, schodząca z Karpat i z Oltenii, oraz Armia Dunajska generała Roberta Koscha z grupy armii feldmarszałka Augusta von Mackensena, która przeprawiła się przez Dunaj pod Zimnicea. Generał Constantin Prezan postanowił wejść między nie i najpierw zniszczyć wysuniętą Armię Dunajską. 1 grudnia jego grupa uderzeniowa spadła na skrzydło niemieckiej 217 Dywizji Piechoty i przez dwa dni była bliska sukcesu. Do Niemców trafił jednak przypadkiem rumuński plan operacji, a Falkenhayn skierował swoje dywizje w lukę, jaką Rumuni zostawili za plecami. 3 grudnia rumuńska grupa uderzeniowa została rozbita, w kolejnych dniach cała armia cofała się na wschód, a 5 grudnia rumuńskie dowództwo zdecydowało się oddać stolicę bez walki.
Nazwa i daty
W Rumunii walki te nazywa się bitwą nad Neajlovem i Argeșem albo bitwą o Bukareszt. W niemieckich i austriackich opracowaniach nazywane są bitwą nad Argeșem (Schlacht am Argesch). Źródła różnie wyznaczają ich ramy. Austriacka historia oficjalna („Österreich-Ungarns letzter Krieg”) podaje, że rumuński atak na Armię Dunajską ruszył już 30 listopada, a amerykański historyk Glenn Torrey, że Prezan dwukrotnie go odkładał i grupa uderzeniowa uderzyła na skrzydło Niemców dopiero 1 grudnia, pod wieczór. Rumuński historyk Constantin Kirițescu za dni rozstrzygające uznaje okres od 29 listopada do 3 grudnia. O losie bitwy przesądził 3 grudnia, ale walki trwały jeszcze 4 i 5 grudnia, gdy Rumuni cofali się za Argeș i pod Bukareszt. Przyjmujemy daty z brytyjskiej chronologii wojny: od 1 do 5 grudnia 1916 roku. Pierwsza data to dzień właściwego natarcia rumuńskiej grupy uderzeniowej, druga to dzień, w którym rumuńskie dowództwo nakazało generalny odwrót i postanowiło nie bronić stolicy. Rumunia liczyła wtedy czas według kalendarza juliańskiego, więc w rumuńskich dokumentach bitwa trwała od 18 do 22 listopada.
Tło
Po przełamaniu nad Jiu i zajęciu Krajowy 9 Armia przeszła przez Oltenię i doszła do Aluty, a 23 listopada Mackensen przeprawił się przez Dunaj pod Swisztowem. Rumuńskie plany kontruderzenia nad Alutą straciły sens. Szef francuskiej misji wojskowej, generał Henri Berthelot, zanotował wtedy, że wszystkie plany manewru nad Alutą się rozpadły i że stolicy trzeba będzie bronić, zbierając wszystkie dostępne siły nad Argeșem, na zachód od miasta. Rosyjski generał Bielajew radził Rumunom odwrót, ale ich dowództwo, jak pisze austriacka historia oficjalna, było zdecydowane stoczyć bitwę o stolicę, ośrodek władzy, administracji i całej sieci kolejowej kraju.
Dowództwo nad 1 Armią, Grupą Obrony Dunaju i odwodami naczelnego dowództwa objął jako dowódca grupy armii generał Prezan, wcześniej dowódca Armii Północnej w Mołdawii. 27 listopada wrócił on z frontu pod Pitești do kwatery głównej razem ze swoim najbliższym współpracownikiem w sztabie, kapitanem Ionem Antonescu, późniejszym dyktatorem Rumunii, z gotowym planem. Rumuni dostrzegli, że Armia Dunajska, nacierająca szosą z Alexandrii na Bukareszt, wyprzedziła wojska Falkenhayna i ma odsłonięte lewe skrzydło. Między nią a 9 Armią była szeroka luka, w której, jak sądzono, stała tylko kawaleria generała Eberharda von Schmettowa. Prezan chciał „spaść z całą siłą na skrzydło Mackensena”, zepchnąć jego armię do Dunaju, a potem zwrócić się na północny zachód przeciw Falkenhaynowi. Był to klasyczny manewr po liniach wewnętrznych. Torrey zauważa, że przypominał manewr, którym Niemcy rozbili Rosjan w Prusach Wschodnich w 1914 roku. Berthelot plan poparł, ale z zastrzeżeniem, że trzeba działać szybko i energicznie. Generał Alexandru Averescu, którego nie pytano o zdanie, uważał go za bitwę przegraną od początku.
Plan miał poważne słabości. Grupa uderzeniowa składała się z trzech dywizji piechoty i jednej kawalerii: 2/5 i 9/19, pospiesznie skleconych z resztek dywizji rozbitych w Dobrudży, 21, dopiero co odtworzonej po stratach w dolinie Prahovy, oraz 2 Dywizji Kawalerii. Według Torreya w jednej kompanii bywali żołnierze z pięciu i więcej pułków, a uzupełnienia często nie miały żadnego wyszkolenia. Dywizje dzieliło od siebie od 40 do 78 kilometrów i musiały przejść kilkadziesiąt kilometrów na miejsce ataku. Sztabowi Prezana brakowało dalekopisów i kabla telefonicznego, cywilne linie przecinała niemiecka kawaleria, a rozpoznania lotniczego nie było. Rumuński wywiad źle ocenił siły przeciwnika i dopiero 2 grudnia ustalił, że Armia Dunajska ma pięć dywizji. 1 Armia generała Stratilescu, która miała osłaniać całe przedsięwzięcie od zachodu, była wyczerpana trzema miesiącami walk. Prezan liczył też na pomoc Rosjan, ale Stawka obiecała po długich naleganiach tylko dwie dywizje rosyjskiego IV Korpusu.
Po stronie państw centralnych brakowało natomiast jednolitego dowództwa. Falkenhayn i Mackensen rywalizowali ze sobą, a Armia Dunajska wysunęła się daleko przed 9 Armię. Dopiero 29 listopada niemieckie i austro-węgierskie naczelne dowództwo uzgodniły, że od wieczora 30 listopada 9 Armia przejdzie pod rozkazy Mackensena.
Siły
Według austriackiej historii oficjalnej na początku bitwy walczyło po stronie rumuńskiej 8 i pół dywizji piechoty i 2 dywizje kawalerii, ale w miarę jej trwania wciągnięto w nią niemal całą armię rumuńską. Ostatecznie walczyło 15 i pół dywizji piechoty i 3 dywizje kawalerii, w większości mocno przetrzebionych. Państwa centralne miały w Wołoszczyźnie 14 dywizji piechoty i 3 dywizje kawalerii. Kirițescu liczy 16 i pół dywizji przeciwnika wobec 13 i pół rumuńskich, do których na koniec doszły dwie rosyjskie. Front bitwy miał według niego około 120 kilometrów, od okolic Pitești niemal po Dunaj. Często spotykane w literaturze liczby 150 tysięcy Rumunów i Rosjan oraz 250 tysięcy żołnierzy państw centralnych nie mają pewnego źródła.
Armia Dunajska składała się z niemieckiej 217 Dywizji Piechoty, bułgarskiej 1 i 12 Dywizji, osmańskiej 26 Dywizji i improwizowanej dywizji kawalerii generała von der Goltza. Z 9 Armii nadciągały od zachodu LIV Korpus generała Viktora Kühnego (bawarska 11, 41, 109 i 301 Dywizja Piechoty) oraz kawaleria Schmettowa, a od północnego zachodu grupa generała Kraffta von Dellmensingena z Korpusem Alpejskim i austro-węgierską 73 Dywizją.
Przebieg
Podejście (28–30 listopada). Atak, wyznaczony na 29 listopada, opóźnił się, bo dywizje nie zdążyły dojść na miejsce. 21 Dywizja, która zajęła pozycje na szosie z Alexandrii, sama przyjęła uderzenie Armii Dunajskiej i została zepchnięta za rzekę Neajlov, a potem za Argeș. Dywizja 2/5 generała Alexandru Soceca szła ze wschodniego brzegu Aluty, od wieczora 28 listopada przez całą dobę, nękana przez kawalerię Schmettowa. Żołnierze, jak pisze Torrey, w podartych mundurach, z rannymi na rękach, nie nadawali się już do natarcia. Rosyjska pomoc nadchodziła powoli: część wojsk IV Korpusu wysiadła z pociągów daleko od pola bitwy i szła pieszo. Tymczasem 1 Armia Stratilescu cofała się przed grupą Kraffta, a 29 listopada Niemcy zajęli Pitești i Câmpulung. Odwrót 1 Armii poszerzał lukę między nią a grupą uderzeniową do około 60 kilometrów i właśnie w tę lukę, niemal bez walki, maszerowali Kühne i Schmettow.
Uderzenie na Armię Dunajską (1–2 grudnia). 1 grudnia niemiecka 217 Dywizja odrzuciła rumuńską 21 Dywizję za Argeș pod Mihăilești. Wtedy na jej lewe skrzydło i tyły spadły dywizje 9/19 i 2/5. Według Kirițescu oddziały 9/19 o świcie zdobyły na bagnety wieś Bulbucata, a o 22.00 rumuński 40 Pułk Piechoty „Călugăreni” wpadł do wsi Bălăria, gdzie stał sztab 217 Dywizji, i wziął ponad 200 jeńców i trzy ciężkie działa. Dowódca dywizji, generał von Gallwitz, uciekł ze sztabem. Niemcy cofnęli się z Argeșu nad Neajlov i ustawili się w podkowę, frontem na trzy strony. Na południu, nad dolnym Neajlovem, walki z Bułgarami toczyły się ze zmiennym szczęściem. Wieczorem nadeszła pierwsza brygada rosyjskiej 40 Dywizji.
2 grudnia Rumuni zdobyli Iepurești i most na Neajlovie pod Stâlpu, a 21 Dywizja przeszła z powrotem przez Argeș i rozdzieliła 217 Dywizję i bułgarską 12 Dywizję. Według Kirițescu w ciągu dwóch dni 217 Dywizja straciła 1500 jeńców, 20 dział i 30 karabinów maszynowych. Torrey podaje 2000 jeńców i pisze, że jej pułki stopniały do 800, 500 i 300 ludzi. Austriacka historia oficjalna opisuje ją „w jeżowym ugrupowaniu”, otoczoną z trzech stron i broniącą się „z odwagą rozpaczy”. Mackensen dwukrotnie prosił Falkenhayna o pilną pomoc. Prezan, przekonany, że zwycięstwo jest blisko, nakazał rozkazem zrzuconym z samolotu kontynuować atak 3 grudnia „bez przerwy” i rozstrzygnąć bitwę tego dnia. Prosił też Rosjan o uderzenie na prawe skrzydło Bułgarów, ale, jak pisze Kirițescu, dowódca rosyjskiej 40 Dywizji odmówił, tłumacząc się brakiem rozkazów generała Władimira Sacharowa i tym, że nie ma jeszcze całej dywizji. Gdy rumuński oficer zapytał go, czy chce odegrać rolę Grouchy’ego spod Waterloo, Rosjanin miał odpowiedzieć, że nie przyszedł słuchać wykładu z historii.
Przechwycony rozkaz. Już 1 grudnia po południu samochód z dwoma oficerami sztabu rumuńskiej 8 Dywizji zabłądził nad górnym Argeșem i wjechał między maszerujące oddziały niemieckie. Oficerowie wieźli rozkazy operacyjne wyższych dowództw, z których wynikał cały plan Prezana. Dokumenty trafiły do Falkenhayna. Austriacka historia oficjalna pisze, że „za jednym zamachem rozjaśnił się mrok” nad zamiarami Rumunów. Falkenhayn natychmiast skierował bawarską 11 Dywizję forsownym marszem na południowy wschód, na tyły rumuńskiej grupy uderzeniowej, 41 Dywizję na północny wschód, na tyły 1 Armii, a 109 Dywizję i kawalerię Schmettowa na wschód, ku Argeșowi i Bukaresztowi. Wieczorem 2 grudnia Bawarczycy doszli do Rușii lui Asan i nawiązali łączność z Turkami.
Rozstrzygnięcie (3 grudnia). W niedzielę 3 grudnia rano 217 Dywizja ostatkiem sił odparła kolejne rumuńskie natarcia. Przed południem na dywizję 2/5 uderzyli z trzech stron Bawarczycy, Turcy, kawaleria Goltza i przegrupowana 217 Dywizja. Według Torreya Rumuni trzymali się do około 13.00, a potem, wyczerpani tygodniem marszów i walk, zaczęli ustępować. Według Torreya generał Socec przeżył załamanie nerwowe i stracił panowanie nad dywizją. Później stanął za to przed sądem wojennym. Za 2/5 musiała się cofnąć 9/19 i obie dywizje uciekały w nieładzie przez Neajlov i Argeș aż pod Bragadiru, kilkanaście kilometrów od Bukaresztu. Most na szosie był zatarasowany wozami i trupami ludzi i koni, więc wielu żołnierzy próbowało przejść lodowatą rzekę w bród i utonęło. Słabe uderzenie Rosjan na bułgarską 1 Dywizję nic już nie zmieniło. Tego samego dnia 41 Dywizja przebiła się do Titu i zmusiła 1 Armię do odwrotu za Dymbowicę, a korpus generała Morgena zdobył Târgoviște. Wieczorem Prezan kazał resztkom grupy uderzeniowej wycofać się pod Bukareszt, co było już tylko potwierdzeniem odwrotu.
Odwrót (4–5 grudnia). 4 grudnia rumuńskie naczelne dowództwo, które przeniosło się do Buzău, przejęło kierowanie operacjami. Berthelot uznał, że rumuńskie wojska nie są zdolne do kolejnego wysiłku, i zaproponował generalny odwrót o około 100 kilometrów na wschód, na linię Râmnicu Sărat–Viziru, gdzie gromadziły się wojska rosyjskie. 5 grudnia król Ferdynand I przyjął ten plan. Armia Dunajska przeszła tymczasem przez Argeș i podeszła pod pozycje rumuńskie nad rzeką Sabar, tuż przed Bukaresztem. Mackensen wysłał rano 5 grudnia parlamentariusza z wezwaniem do poddania twierdzy. Bukareszt nie mógł się bronić, bo działa fortów zabrano jeszcze przed wojną dla ciężkiej artylerii armii polowej. Parlamentariusz wrócił z odpowiedzią, że jest to miasto otwarte. Tego samego dnia, gdy przez Câmpinę przechodziła rumuńska 16 Dywizja, wycofująca się z doliny Prahovy, podpalono tam wieże wiertnicze pól naftowych, według austriackiej historii oficjalnej przy udziale dwóch wysokich rangą oficerów brytyjskich.
Straty
Pełnych danych brak. Austriacka historia oficjalna, podsumowując bitwę i zajęcie Bukaresztu i Ploeszti, podaje, że armia Falkenhayna wzięła 60 tysięcy jeńców, 85 dział i 115 karabinów maszynowych, a Armia Dunajska tylko 3 i 4 grudnia 5000 jeńców i 39 dział. Liczb zabitych i rannych nie podaje dla żadnej ze stron. Według Torreya dywizja 2/5, która zaczynała marsz na południe z około 10 tysiącami żołnierzy, liczyła po bitwie 2500 ludzi, a 9/19 około 5000. Obie straciły niemal całą artylerię. Straty niemieckiej 217 Dywizji były ciężkie, ale łączne straty państw centralnych nie zostały podane.
Znaczenie
Bitwa nad Argeșem rozstrzygnęła los Bukaresztu. 6 grudnia wojska państw centralnych weszły bez walki do stolicy i do Ploeszti, a armia rumuńska, w znacznej części w rozsypce, cofała się na wschód, do Mołdawii. Austriacka historia oficjalna przyznaje rumuńskiemu planowi „śmiałą koncepcję”, ale ocenia, że zebranie grupy manewrowej trwało zbyt długo, a jej wojska nie miały dość siły, by w krótkim czasie zniszczyć Armię Dunajską. Rumuński atak był w ogóle możliwy tylko dlatego, że Armia Dunajska wysforowała się przed 9 Armię. Zwycięstwo przyniosło natomiast błyskawiczne rozpoznanie sytuacji przez Falkenhayna 1 grudnia i jego zdecydowane działanie. Torrey dodaje, że rumuńskie dowództwo oparło decyzję o kontrofensywie z bardzo niekorzystnej pozycji na błędnej ocenie sił przeciwnika, możliwości własnej armii i pomocy Rosjan. Za klęskę Rumuni winili przede wszystkim rosyjskiego sojusznika, który nie przyszedł im z pomocą w decydującej chwili.
Bitwa była zarazem największą bitwą na froncie rumuńskim w 1916 roku. Kirițescu porównywał ją z bitwą nad Marną: linią frontu była dolina rzeki, obie strony rzuciły do walki niemal wszystkie siły, a od wyniku zależał los stolicy. Rumuni walczyli w niej odważnie. Dywizje 9/19 i 21 przez dwa dni niemal okrążały niemiecką 217 Dywizję, a Armia Dunajska przeżyła, jak pisze Torrey za austro-węgierskimi dokumentami, szczyt swojego kryzysu. Klęska nad Argeșem złamała jednak siłę armii rumuńskiej i, jak pisze austriacka historia oficjalna, zaufanie żołnierzy do dowódców. Jej resztki wycofano do Mołdawii na odbudowę, a obronę frontu przejęli w dużej mierze Rosjanie.