TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Bitwa nad Marną

Pierwsza bitwa nad Marną

Daty:
6–12 września 1914
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Dolina Marny i jej okolice, od Paryża po Verdun, Francja
Strony:
Wielka BrytaniaJohn French
Wynik:
Strategiczne zwycięstwo Francji i Wielkiej Brytanii. Niemcy wycofali się nad Aisne, a plan szybkiego pokonania Francji upadł.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Joseph Joffre

Pierwsza bitwa nad Marną, stoczona we wrześniu 1914 roku na froncie długości około 200 kilometrów, od okolic Paryża po Verdun, była jedną z najważniejszych bitew I wojny światowej. Wojska francuskie i Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, po dwóch tygodniach odwrotu, przeszły do kontrofensywy i zmusiły armie niemieckie do cofnięcia się nad Aisne. Niemiecki plan pokonania Francji w kilka tygodni upadł, a wojna na zachodzie zmieniła charakter.

Po obu stronach walczyło łącznie blisko dwa miliony żołnierzy. Bitwa nie była jednym starciem, lecz szeregiem powiązanych bitew, toczonych jednocześnie przez kilkanaście armii. Najważniejsze rozegrały się nad rzeką Ourcq, w lesistych dolinach między Marną a Grand Morin, na bagnach Saint-Gond, w okolicach Vitry-le-François i na zachód od Verdun. Z bitwą nad Marną wiąże się też równoczesna obrona wzgórz przed Nancy, gdzie Francuzi odpierali natarcie armii bawarskiej.

Daty bitwy

Źródła różnie określają początek bitwy. Francuska tradycja i brytyjska chronologia wojny liczą ją od 6 września, dnia ogólnej ofensywy sprzymierzonych i słynnego rozkazu dziennego Joffre’a. Walki francuskiej 6 Armii nad Ourcq zaczęły się jednak już 5 września. Francuzi traktują je jako odrębną bitwę nad Ourcq, część wielkiej bitwy nad Marną, natomiast wiele opracowań niemieckich i anglojęzycznych datuje całą bitwę od 5 września. Za koniec uznaje się zwykle 12 września, gdy wycofujące się armie niemieckie dotarły nad Aisne i zaczęły się tam okopywać. Na tej stronie przyjmujemy daty 6–12 września.

Tło: plan Schlieffena i wielki odwrót

Niemcy weszli w wojnę z planem, znanym jako plan Schlieffena. Zakładał on, że główne siły niemieckie, przechodząc przez Belgię, obejdą francuskie fortyfikacje od północy, a potem, zataczając wielki łuk, zamkną armie francuskie w okrążeniu na wschód od Paryża. Po pokonaniu Francji Niemcy mieli przerzucić wojska na wschód, przeciw Rosji.

Przez pierwsze tygodnie plan zdawał się działać. Armia belgijska wycofała się do Antwerpii, a Francuzi i Brytyjczycy przegrali bitwy graniczne w Lotaryngii, Ardenach, pod Charleroi i pod Mons. Od 24 sierpnia sprzymierzeni cofali się na południe. Wielki odwrót nie przerodził się jednak w ucieczkę. Wojska stawiały opór pod Le Cateau i pod Guise, a naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, zachował spokój. Odwoływał nieudolnych generałów i przerzucał dywizje z Lotaryngii na zagrożone lewe skrzydło.

Joffre utworzył dwie nowe armie. 6 Armia generała Michela-Josepha Maunoury’ego zebrała się w rejonie Paryża, w strefie wojskowego gubernatora stolicy, generała Josepha Gallieniego. 9 Armia generała Ferdinanda Focha, utworzona pod koniec sierpnia z korpusów wydzielonych z sąsiednich armii, zajęła miejsce w centrum frontu. 3 września dowództwo 5 Armii objął po generale Lanrezacu energiczny generał Louis Franchet d’Espérey.

Zwrot Klucka

Po stronie niemieckiej coraz więcej rzeczy szło nie tak, jak zakładał plan. Szef sztabu generalnego Helmuth von Moltke dowodził z Luksemburga, setki kilometrów od frontu, i miał słabą łączność z dowódcami armii. Na wschód odesłał dwa korpusy, by wzmocnić obronę Prus Wschodnich, a kolejne siły wiązały oblężenia Maubeuge i Antwerpii. Żołnierze prawego skrzydła po trzech tygodniach marszów byli wyczerpani, a linie zaopatrzenia coraz dłuższe.

Pod koniec sierpnia dowódca niemieckiej 1 Armii, generał Alexander von Kluck, skręcił na południowy wschód, by dopaść wycofującą się francuską 5 Armię. Jego wojska miały odtąd przejść na wschód od Paryża, a nie obejść miasto od zachodu. Moltke przyjął tę zmianę, a 2 września polecił, by 1 Armia szła za 2 Armią i osłaniała prawe skrzydło od strony Paryża. Kluck, przekonany, że Francuzi są rozbici, nie zatrzymał się jednak i 3 września przekroczył Marnę, zostawiając do osłony flanki tylko IV Korpus Rezerwowy.

Francuscy i brytyjscy lotnicy dostrzegli, że kolumny Klucka omijają Paryż. Gallieni natychmiast zaproponował uderzenie w odsłoniętą flankę. 4 września Joffre wydał rozkaz ogólnej kontrofensywy, wyznaczając jej początek na 6 września. Najtrudniej było przekonać do udziału w bitwie marszałka Johna Frencha, dowódcę Brytyjczyków, którzy po odwrocie spod Mons mieli się odtwarzać za Sekwaną. 5 września Joffre przyjechał do jego kwatery i według relacji świadków prosił go o pomoc w imię honoru Anglii. French się zgodził.

Siły

Od zachodu stały kolejno: francuska 6 Armia Maunoury’ego, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, francuska 5 Armia Franchet d’Espérey, 9 Armia Focha, 4 Armia generała Fernanda de Langle de Cary i 3 Armia generała Maurice’a Sarraila pod Verdun. Naprzeciw nich stało pięć armii niemieckich: 1 Armia Klucka, 2 Armia generała Karla von Bülowa, 3 Armia generała Maxa von Hausena, 4 Armia księcia Albrechta Wirtemberskiego i 5 Armia następcy tronu Wilhelma. Sprzymierzeni mieli na zachodnim skrzydle przewagę liczebną, którą Joffre zyskał, przerzucając wojska koleją z innych odcinków.

5–6 września: początek

5 września 6 Armia, idąca na wschód od Paryża w stronę rzeki Ourcq, niespodziewanie natknęła się na niemiecki IV Korpus Rezerwowy. Generał Hans von Gronau zamiast czekać, sam zaatakował, a potem cofnął się na lepsze pozycje. Kluck uświadomił sobie, że jego flanka jest zagrożona.

Rano 6 września Joffre wydał do wojsk rozkaz dzienny. Przypominał w nim, że zaczyna się bitwa, od której zależy ocalenie kraju, i że czas oglądania się wstecz minął. Oddział, który nie może już iść naprzód, miał za wszelką cenę utrzymać zdobyty teren i dać się raczej zabić na miejscu, niż się cofnąć. Tego dnia do natarcia przeszły wszystkie armie sprzymierzonych. Niemcy, przekonani, że mają przed sobą rozbitego przeciwnika, byli zaskoczeni. Na całej długości frontu wybuchły ciężkie walki spotkaniowe.

7–8 września: kryzys

Kluck przerzucał nad Ourcq kolejne korpusy spod Marny, najpierw II i IV, potem III i IX. Zatrzymał Maunoury’ego i sam zaczął zagrażać jego lewemu skrzydłu. Gallieni wysłał 6 Armii posiłki z Paryża. W nocy z 7 na 8 września część żołnierzy 7 Dywizji Piechoty przewieziono na front paryskimi taksówkami. Według różnych źródeł około 600 samochodów przewiozło kilka tysięcy ludzi. Znaczenie wojskowe tego przewozu było ograniczone, ale „taksówki znad Marny” stały się jedną z legend bitwy.

Przerzucenie wojsk nad Ourcq miało swoją cenę. Między 1 Armią Klucka a 2 Armią Bülowa otworzyła się luka szerokości około 40–50 kilometrów, osłaniana tylko przez dwa korpusy kawalerii i kilka batalionów strzelców. W tę lukę powoli wchodzili Brytyjczycy i lewe skrzydło 5 Armii. Brytyjczycy posuwali się ostrożnie, pokonując kolejne rzeczki, Grand Morin i Petit Morin. Franchet d’Espérey odrzucił prawe skrzydło Bülowa w rejonie Montmirail.

W centrum najciężej walczyła 9 Armia Focha, broniąca się na skraju bagien Saint-Gond. 8 września wojska Bülowa i Hausena zaatakowały ją, a oddziały saskiej 3 Armii uderzyły o świcie na bagnety, bez przygotowania artyleryjskiego. Prawe skrzydło Focha zostało zepchnięte, ale front się nie załamał. Foch przesuwał odwody i nie przestawał kontratakować. Przypisywane mu zdanie, że jego prawe skrzydło ustępuje, lewe się cofa, a położenie jest doskonałe, więc atakuje, jest raczej późniejszą legendą niż wiernym cytatem, dobrze jednak oddaje jego postawę. Na wschód od niego armie de Langle de Cary i Sarraila odpierały natarcia niemieckiej 4 i 5 Armii w okolicach Vitry-le-François, Revigny i na zachód od Verdun.

Misja Hentscha

Moltke w Luksemburgu nie miał jasnego obrazu sytuacji. 8 września wysłał na front podpułkownika Richarda Hentscha, oficera swojego sztabu, z szerokimi pełnomocnictwami. Hentsch objechał kwatery armii. Wieczorem 8 września dotarł do Bülowa, który był zaniepokojony luką po swojej prawej stronie i stanem swoich wojsk. Rano 9 września lotnicy donieśli o kolumnach brytyjskich wchodzących w lukę i przekraczających Marnę. Bülow nakazał odwrót 2 Armii. Hentsch pojechał do sztabu 1 Armii i w imieniu naczelnego dowództwa polecił, by także ona się wycofała. Kluck, choć nad Ourcq sądził, że jest bliski sukcesu, musiał się podporządkować.

Rola Hentscha do dziś budzi spory. Jedni widzieli w nim człowieka, który oddał zwycięstwo, inni uważają, że jedynie potwierdził to, co było nieuniknione. Wszyscy zgadzają się, że rozstrzygnęła luka między armiami niemieckimi i brak zdecydowanego dowodzenia ze strony Moltkego.

Odwrót nad Aisne

9 września niemieckie prawe skrzydło zaczęło się wycofywać na północ. W kolejnych dniach odwrót objął także armie w centrum i na wschodzie. Sprzymierzeni posuwali się za Niemcami, ale wyczerpani, bez świeżych odwodów i przy fatalnej pogodzie, nie zdołali zamienić odwrotu przeciwnika w pogrom. Do 12–13 września Niemcy wycofali się o kilkadziesiąt kilometrów, na wzgórza nad rzeką Aisne, i tam się okopali. Próby zepchnięcia ich z tych pozycji w kolejnych dniach się nie powiodły.

Straty

Straty w bitwie nad Marną są trudne do ustalenia, bo walki płynnie przechodziły w działania poprzedzające i następujące. Szacunki bardzo się różnią. Najczęściej podaje się, że po stronie francuskiej zginęło, zostało rannych, zaginęło lub dostało się do niewoli około 250 tysięcy żołnierzy, a po stronie niemieckiej podobna liczba. Straty brytyjskie były znacznie mniejsze, według typowych szacunków około 13 tysięcy, w tym około 1700 zabitych. Niektóre opracowania podają dla obu stron wyższe liczby, obejmujące cały okres od końca sierpnia do połowy września.

Znaczenie

Francuzi nazwali bitwę „cudem nad Marną”. Kilka dni wcześniej wydawało się, że Paryż padnie, a Francja podzieli los z 1870 roku. Tymczasem niemieckie armie musiały się cofnąć, a niemiecki plan wojny, oparty na szybkim pokonaniu Francji przed zwróceniem się przeciw Rosji, stracił rację bytu. Niemcy zostali skazani na długą wojnę na dwóch frontach, której ich sztabowcy najbardziej się obawiali.

Klęska złamała Moltkego. 14 września jego obowiązki przejął minister wojny Erich von Falkenhayn, choć opinii publicznej ogłoszono tę zmianę dopiero kilka tygodni później. Joffre stał się bohaterem narodowym, a spory o to, komu należy się zasługa zwycięstwa, jemu czy Gallieniemu, trwały jeszcze długo po wojnie.

Bitwa nad Marną zakończyła okres wojny manewrowej na zachodzie. Po okopaniu się Niemców nad Aisne obie strony próbowały obejść się nawzajem od północy, aż front oparł się o Morze Północne. Pod koniec 1914 roku od wybrzeża belgijskiego po granicę Szwajcarii ciągnęła się nieprzerwana linia okopów. Zaczęła się wojna pozycyjna, która miała trwać prawie cztery lata.

Na osi czasu

(03)