TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Niemcy · Państwa centralne

Wilhelm, następca tronu

Dowódca 5 Armii (1914–1916) i Grupy Armii „Następca Tronu Niemiec” (1916–1918)

Urodzony:
6 maja 1882, Poczdam (Niemcy)
Zmarł:
20 lipca 1951, Hechingen (Niemcy)
Autor:
Natalia
Tagi:
Niemcy, Wilhelm II, Erich von Falkenhayn

Wilhelm, ostatni następca tronu Cesarstwa Niemieckiego i Królestwa Prus, był przez całą wojnę jednym z najbardziej znanych niemieckich dowódców, choć prawie nigdy nie dowodził naprawdę. W sierpniu 1914 roku, jako 32-letni oficer, który nigdy nie dowodził niczym większym niż pułk, dostał 5 Armię. Faktycznie kierował nią jego szef sztabu, a ojciec, cesarz Wilhelm II, kazał mu słuchać jego rad. W 1916 roku armia następcy tronu prowadziła niemieckie natarcie pod Verdun i dla Francuzów i Brytyjczyków „Kronprinz” stał się twarzą tej bitwy. Od jesieni 1916 roku do końca wojny dowodził grupą armii w środkowej części frontu zachodniego, która w 1917 roku odparła ofensywę Nivelle’a, a w 1918 roku prowadziła kilka wielkich natarć. W polityce stanął po stronie generałów przeciw kanclerzowi, a po wojnie, na emigracji i po powrocie do kraju, zwalczał republikę i pomógł Hitlerowi w drodze do władzy.

Przed wojną

Friedrich Wilhelm Victor August Ernst urodził się 6 maja 1882 roku w Marmurowym Pałacu w Poczdamie jako najstarszy syn ówczesnego księcia pruskiego Wilhelma i Augusty Wiktorii. Gdy w 1888 roku, w „roku trzech cesarzy”, jego ojciec wstąpił na tron, sześcioletni Wilhelm został następcą tronu. Wychowywali go wojskowi guwernerzy, a szkołę średnią skończył z braćmi w Plön w Szlezwiku-Holsztynie. W latach 1901–1903 studiował prawo i nauki o państwie w Bonn. W 1905 roku poślubił księżniczkę Cecylię z Meklemburgii-Schwerinu. Mieli sześcioro dzieci, ale małżeństwo, z powodu licznych romansów Wilhelma, było nieudane.

Następca tronu był wysportowany, świetnie jeździł konno, lubił życie towarzyskie i uchodził za lekkoducha. Zarazem miał wyraźne poglądy polityczne, bardziej skrajne niż ojciec. Publicznie demonstrował poparcie dla nacjonalistów, w 1911 roku oklaskiwał w Reichstagu krytyków rządowej polityki w sprawie Maroka, a w 1913 roku szukał kontaktu z Ligą Wszechniemiecką. Od 1911 roku dowodził 1 Pułkiem Huzarów Przybocznych w Langfuhr pod Gdańskiem (dziś Wrzeszcz). Pod koniec 1913 roku, w czasie afery w alzackim Zabern, gdzie oficerowie znieważali ludność i bezprawnie zatrzymywali cywilów, wysłał im telegram z zachętą „Immer feste druff!” („Walcie dalej mocno!”). Odwołano go do Wielkiego Sztabu Generalnego w Berlinie, gdzie zasad strategii uczył go generał Konstantin Schmidt von Knobelsdorf.

1914–1915: 5 Armia

W sierpniu 1914 roku Wilhelm objął 5 Armię, rozwiniętą naprzeciw Luksemburga i Lotaryngii. Szefem jego sztabu był Knobelsdorf, a cesarz miał mu powiedzieć: „Co on ci poradzi, to musisz zrobić”. W bitwie w Ardenach, w ramach bitwy granicznej, 5 Armia odparła francuską 3 Armię pod Longwy i Virton, a potem ruszyła ku Mozie i Verdun. W czasie bitwy nad Marną nacierała na zachód od Verdun, w okolicach Revigny, ale twierdzy nie okrążyła i po odwrocie prawego skrzydła armii niemieckich musiała się cofnąć. Do końca 1915 roku 5 Armia trzymała front w Argonnach i wokół Verdun. Następca tronu sprzyjał tam nowym metodom walki: wspierał pierwsze oddziały miotaczy ognia, które w lutym 1915 roku weszły do boju pod Malancourt na odcinku jego armii.

W październiku 1914 roku Wilhelm udzielił wywiadu amerykańskiemu korespondentowi Karlowi von Wiegandowi, w którym nazwał wojnę „najgłupszą, najbardziej bezsensowną i niepotrzebną wojną nowożytnych czasów”, ale zapewniał, że Niemcom ją narzucono. W styczniu 1915 roku awansował na generała porucznika, a w sierpniu tego roku dostał order Pour le Mérite.

Verdun

W grudniu 1915 roku szef Sztabu Generalnego Erich von Falkenhayn postanowił uderzyć pod Verdun i powierzył natarcie 5 Armii. Sztab Wilhelma chciał atakować jednocześnie na obu brzegach Mozy, ale Falkenhayn ograniczył uderzenie do prawego brzegu i zatrzymał część odwodów. 21 lutego 1916 roku zaczęła się bitwa. Następca tronu wydał tego dnia rozkaz dzienny, w którym pisał, że ojczyzna oczekuje od żołnierzy „wielkich rzeczy”. Po pierwszych sukcesach, z fortem Douaumont włącznie, natarcie utknęło, rozszerzono je na lewy brzeg Mozy i przez kolejne miesiące pochłaniało coraz więcej niemieckich dywizji. W czerwcu, po zdobyciu fortu Vaux, Wilhelm przyjął w swojej kwaterze jego obrońcę, majora Sylvaina-Eugène’a Raynala, pochwalił obronę i wręczył mu szablę oficerską.

Rola następcy tronu w prowadzeniu bitwy jest przedmiotem sporu. W pamiętnikach, wydanych w 1923 roku, Wilhelm twierdził, że od wiosny uważał dalsze natarcie za bezcelowe i chciał je przerwać, ale Knobelsdorf przekonywał Falkenhayna, by atakować dalej. Historycy przyjmują, że to szef sztabu najdłużej opowiadał się za kontynuowaniem bitwy, zarazem jednak zwracają uwagę, że wspomnienia następcy tronu miały go oczyścić z odpowiedzialności za rzeź. Pewne jest, że w sierpniu 1916 roku Wilhelm doprowadził do usunięcia Knobelsdorfa, a nowe naczelne dowództwo, Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff, na początku września wstrzymało ataki. Jesienią Francuzi odbili forty i odepchnęli Niemców od miasta. Po grudniowej klęsce Wilhelm wspominał: „Po raz pierwszy zrozumiałem, co znaczy przegrać bitwę”. Pod Verdun stracił też coś z popularności. W krajach Ententy, a z czasem i w Niemczech, przylgnęła do niego opinia lekkomyślnego księcia, który posyłał żołnierzy na śmierć.

Grupa armii i polityka

26 listopada 1916 roku, przy reorganizacji frontu zachodniego, Wilhelm oddał 5 Armię i objął Grupę Armii „Następca Tronu Niemiec” (Heeresgruppe Deutscher Kronprinz), która obejmowała środkowy odcinek frontu od okolic Noyon po Verdun. Jej szefem sztabu, a w praktyce dowódcą, był odtąd generał Friedrich von der Schulenburg. W styczniu 1917 roku następca tronu został generałem piechoty. Wiosną 1917 roku jego wojska, uprzedzone o francuskich planach, odparły ofensywę Nivelle’a na Chemin des Dames. W pamiętnikach pisał o podziwie żołnierzy dla bezowocnych, bohaterskich ataków, w których ginęły najlepsze pułki francuskie. Jesienią, po klęsce pod La Malmaison, jego dowództwo zgodziło się na wycofanie wojsk z grzbietu Chemin des Dames.

Coraz bardziej angażował się w politykę. Stanął po stronie Hindenburga i Ludendorffa w ich sporze z kanclerzem Theobaldem von Bethmannem Hollwegiem, któremu od dawna był wrogi. 12 lipca 1917 roku przyjął po kolei sześciu posłów do Reichstagu i pytał ich, czy kanclerz powinien zostać. Większość odpowiedziała, że nie, a nazajutrz Bethmann podał się do dymisji. Według niemieckich biografów następca tronu nazwał ten dzień najpiękniejszym w swoim życiu. Popierał też generałów w walce z cywilnymi doradcami ojca, czym osłabiał pozycję samego cesarza.

1918

W wiosennej ofensywie 1918 roku grupa armii Wilhelma odegrała dużą rolę. Na początku operacji Michael przeniesiono do niej 18 Armię generała Oskara von Hutiera, co według brytyjskiej historii oficjalnej pozwalało nazwać rozstrzygającą bitwę „bitwą cesarza” (Kaiserschlacht) i dać synowi cesarza udział w zwycięstwie. 27 maja jej 7 Armia przełamała front francuski nad Aisne i doszła do Marny, w czerwcu 18 Armia nacierała nad Matz, a 15 lipca trzy armie Wilhelma uderzyły po obu stronach Reims w ostatniej wielkiej ofensywie Niemiec. Natarcie załamało się, a trzy dni później francuska kontrofensywa zmusiła jego wojska do odwrotu za Marnę. 14 sierpnia następca tronu uczestniczył w naradzie w Spa, na której przywódcy Niemiec przyznali, że wojny nie da się już wygrać. W pamiętnikach twierdził, że od lata nalegał na rozpoczęcie rokowań pokojowych. Jesienią sprzeciwiał się jednak parlamentaryzacji Rzeszy.

W listopadzie 1918 roku, gdy wybuchła rewolucja, zbuntowali się żołnierze jego ochrony. Wilhelm chciał poprowadzić swoją grupę armii do kraju, ale nowy rząd odmówił, odebrał mu dowództwo, a Hindenburg radził mu pójść w ślady ojca. 12 listopada, dwa dni po cesarzu, przekroczył granicę holenderską. Holendrzy internowali go na wyspie Wieringen, gdzie 1 grudnia podpisał zrzeczenie się praw do tronu.

Po wojnie

Alianci umieścili Wilhelma na liście osób, których wydania jako zbrodniarzy wojennych żądali od Niemiec, ale do procesu nigdy nie doszło. W listopadzie 1923 roku, dzięki kanclerzowi Gustavowi Stresemannowi i pod słowem honoru, że nie będzie się mieszał do polityki, wrócił do Niemiec, do rodowego zamku w Oleśnicy na Śląsku. Słowa nie dotrzymał. Występował na zjazdach nacjonalistycznej organizacji kombatanckiej Stahlhelm, był zafascynowany Mussolinim i utrzymywał bliskie stosunki z generałem Kurtem von Schleicherem. W 1932 roku zamierzał kandydować na prezydenta Rzeszy, ale zakazał mu tego ojciec. W drugiej turze poparł publicznie Hitlera, a w styczniu 1933 roku, według badań historyków, zabiegał u Hindenburga o powierzenie mu urzędu kanclerza. W marcu 1933 roku wystąpił na „dniu Poczdamu”, a potem bronił nowego reżimu w listach do zagranicznych znajomych. Gdy w nocy długich noży zginął Schleicher, nie zaprotestował. Hitler nie zamierzał jednak przywracać monarchii i Wilhelm stopniowo stracił znaczenie. Po śmierci ojca w 1941 roku został głową rodu Hohenzollernów. W 1945 roku wzięli go do niewoli francuscy żołnierze w Vorarlbergu. Ostatnie lata spędził w Hechingen, gdzie zmarł na zawał serca 20 lipca 1951 roku, trzy dni przed śmiercią swojego przeciwnika spod Verdun, marszałka Philippe’a Pétaina. Pochowano go na zamku Hohenzollern.

Ocena

Jako dowódca następca tronu był przede wszystkim figurą reprezentacyjną. Decyzje operacyjne podejmowali jego szefowie sztabu, Knobelsdorf i Schulenburg, oraz naczelne dowództwo, a historycy na ogół nie przypisują mu ani wielkich sukcesów, ani wielkich klęsk. Część z nich zauważa, że jako dowódca grupy armii zachowywał się rozsądniej niż w czasach pokoju i trafnie oceniał położenie Niemiec w 1918 roku. Najważniejszy był jego wpływ polityczny: w czasie wojny wzmacniał generałów przeciw rządowi, a po wojnie dyskredytował republikę. Jego rola w latach 1932–1933 stała się w XXI wieku przedmiotem ostrego sporu, bo od jej oceny zależały roszczenia majątkowe rodu Hohenzollernów wobec państwa. Historycy Stephan Malinowski i Peter Brandt uznali, że były następca tronu przyczynił się w istotny sposób do ustanowienia dyktatury nazistowskiej. Christopher Clark w opinii zamówionej przez rodzinę widział w nim postać bez znaczenia, choć później częściowo zrewidował tę ocenę. Spór nie przekreśla zgody co do jednego: Wilhelm, który miał zostać cesarzem, nie wykazał ani w czasie wojny, ani po niej zdolności, jakich wymagała ta rola.

Dowodził w bitwach

(16)

Na osi czasu

(16)

1914

1915

1916

1917

1918