- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 6 września 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Pierwsza bitwa nad Marną
6 września 1914 roku, po dwóch tygodniach odwrotu, armie francuskie i Brytyjski Korpus Ekspedycyjny zatrzymały się i uderzyły na Niemców na froncie długości około 200 kilometrów, od okolic Paryża po Verdun. Tak zaczęła się bitwa nad Marną, jedna z najważniejszych bitew całej wojny. W ciągu kilku dni zdecydowała, że Niemcy nie pokonają Francji w jednej szybkiej kampanii.
Niemcy u bram Paryża
Na początku września wydawało się, że niemiecki plan zwycięstwa na zachodzie, znany jako plan Schlieffena, jest bliski spełnienia. Po klęskach w bitwach granicznych Francuzi i Brytyjczycy cofali się od blisko dwóch tygodni. Pięć niemieckich armii prawego i środkowego skrzydła, od 1 Armii generała Alexandra von Klucka na zachodzie po 5 Armię następcy tronu Wilhelma pod Verdun, parło na południe. Rząd francuski opuścił Paryż i przeniósł się do Bordeaux, a niemieckie patrole kawalerii pojawiały się kilkadziesiąt kilometrów od stolicy.
Plan zakładał, że niemieckie prawe skrzydło obejdzie Paryż od zachodu i zamknie armie francuskie w wielkim okrążeniu. Kluck nie poszedł jednak tą drogą. Pod koniec sierpnia, chcąc dopaść wycofującą się francuską 5 Armię i nie dopuścić do jej ucieczki, skręcił na południowy wschód, tak że jego wojska miały przejść na wschód od Paryża. Szef niemieckiego sztabu generalnego Helmuth von Moltke, dowodzący z odległego Luksemburga, zaakceptował ten ruch i polecił jedynie Kluckowi osłaniać prawe skrzydło od strony Paryża. Kluck, pewny, że Francuzi są już rozbici, 3 września przekroczył Marnę i poszedł dalej na południe, zostawiając za sobą tylko słabą osłonę.
Decyzja Joffre’a
Ruch Klucka dostrzegli francuscy i brytyjscy lotnicy, a wojskowy gubernator Paryża generał Joseph Gallieni od razu zrozumiał, że niemiecka flanka odsłoniła się przed garnizonem stolicy. Naczelny wódz armii francuskiej generał Joseph Joffre już wcześniej przygotowywał kontrofensywę. Z wojsk ściągniętych z innych odcinków utworzył nową 6 Armię generała Michela-Josepha Maunoury’ego, skupioną pod Paryżem, oraz 9 Armię generała Ferdinanda Focha, wstawioną w środek frontu. 4 września Joffre zdecydował, że ogólne natarcie rozpocznie się 6 września.
Najtrudniej było przekonać Brytyjczyków. Marszałek John French, którego wojska ucierpiały w odwrocie spod Mons, chciał wycofać je na odpoczynek za Sekwanę. 5 września Joffre przyjechał do jego kwatery i według relacji świadków w dramatycznych słowach prosił o udział w bitwie, powołując się na honor Anglii. French się zgodził, a odwrót Brytyjczyków zakończył się tego samego dnia.
Rozkaz dzienny
Rano 6 września Joffre wydał do wojsk słynny rozkaz dzienny, odczytany następnie w oddziałach na całym froncie. Przypominał w nim, że zaczyna się bitwa, od której zależy ocalenie kraju, i że nie czas już oglądać się za siebie. Wszystkie siły należało skierować do natarcia i odrzucenia nieprzyjaciela. Oddział, który nie może już iść naprzód, miał za wszelką cenę utrzymać zdobyty teren i dać się raczej zabić na miejscu, niż się cofnąć. W obecnym położeniu, pisał Joffre, żadne załamanie nie może być tolerowane.
Front od Paryża po Verdun
Po stronie sprzymierzonych od zachodu stały kolejno: 6 Armia Maunoury’ego na północny wschód od Paryża, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny Frencha, 5 Armia generała Louisa Franchet d’Espérey, który kilka dni wcześniej zastąpił odwołanego generała Lanrezaca, 9 Armia Focha, 4 Armia generała Fernanda de Langle de Cary i 3 Armia generała Maurice’a Sarraila, oparta o twierdzę Verdun. Naprzeciw nich stały niemieckie armie od 1 do 5: Klucka, Karla von Bülowa, Maxa von Hausena, księcia Albrechta Wirtemberskiego i następcy tronu Wilhelma. Dalej na wschód, w Lotaryngii, trwały już zacięte walki o wzgórza przed Nancy.
Luka między armiami niemieckimi
Walki na zachodnim skrzydle zaczęły się dzień wcześniej. 5 września 6 Armia, podchodząc do rzeki Ourcq, zderzyła się z niemieckim IV Korpusem Rezerwowym, który osłaniał flankę Klucka. Kluck szybko zrozumiał zagrożenie. 6 września zaczął zawracać na północ, nad Ourcq, swoje korpusy stojące dotąd na południe od Marny, a w kolejnych dniach ściągnął tam niemal całą armię. Dzięki temu zatrzymał Maunoury’ego, ale między jego 1 Armią a 2 Armią Bülowa powstała luka szerokości kilkudziesięciu kilometrów, osłaniana jedynie przez kawalerię i kilka batalionów strzelców.
W tę lukę mieli wejść Brytyjczycy i lewe skrzydło 5 Armii. 6 września Brytyjczycy musieli jednak najpierw pokonać drogę, o jaką oddalili się w odwrocie, i posuwali się ostrożnie. Równocześnie na całym froncie, od Meaux po Argonnę, trwały ciężkie walki spotkaniowe. Niemcy, zaskoczeni tym, że pobity rzekomo przeciwnik przeszedł do natarcia, bronili się i sami atakowali, zwłaszcza w centrum, przeciw armii Focha.
Co było dalej
Bitwa trwała kilka dni. 7 i 8 września Niemcy zaciekle nacierali w centrum, na bagnach Saint-Gond i na wschód od nich, a Gallieni wysłał nad Ourcq posiłki, przewożąc część żołnierzy paryskimi taksówkami. Tymczasem Brytyjczycy i 5 Armia powoli wchodzili w lukę między armiami niemieckimi. 9 września, po naradach z wysłannikiem Moltkego, podpułkownikiem Richardem Hentschem, Bülow i Kluck zarządzili odwrót. Do 12–13 września Niemcy wycofali się nad Aisne, gdzie okopali się na wzgórzach.
Francuska data
Brytyjska chronologia wojny, podobnie jak francuska tradycja, uznaje za początek bitwy 6 września, dzień ogólnej ofensywy i rozkazu Joffre’a. Walki nad Ourcq, rozpoczęte dzień wcześniej, francuscy historycy traktują jako osobną bitwę, wchodzącą w skład wielkiej bitwy nad Marną, a często jako jej preludium. Dlatego wiele opracowań, zwłaszcza niemieckich i anglojęzycznych, datuje bitwę nad Marną od 5 września.
Znaczenie
Bitwa nad Marną przekreśliła niemiecki plan szybkiego zwycięstwa na zachodzie. Francja nie została pokonana, a Niemcy musieli prowadzić długą wojnę na dwa fronty, której starali się uniknąć. Francuzi nazwali to zwycięstwo „cudem nad Marną”. Moltke, załamany niepowodzeniem, w połowie września stracił faktyczne dowództwo na rzecz Ericha von Falkenhayna. Po bitwie żadna ze stron nie zdołała już obejść przeciwnika, a front na zachodzie zamienił się wkrótce w linię okopów ciągnącą się od Morza Północnego po Szwajcarię.