TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Francja · Ententa

Louis Franchet d'Espérey

Dowódca 5 Armii (1914–1916), grup armii Wschód i Północ (1916–1918), naczelny wódz armii sprzymierzonych na Wschodzie (1918–1920), marszałek Francji

Urodzony:
25 maja 1856, Mostaganem (Algieria)
Zmarł:
8 lipca 1942, Saint-Amancet (Francja)
Autor:
Natalia
Tagi:
Louis Franchet d'Espérey, Francja, Serbia, Bułgaria

Louis Franchet d’Espérey należał do nielicznych francuskich generałów, którzy wyszli z pierwszej wojny światowej z opinią zwycięzców. W sierpniu 1914 roku jako dowódca korpusu wygrał pod Guise jedyny duży kontratak wielkiego odwrotu, a kilka dni później objął 5 Armię i poprowadził ją w lukę między armiami niemieckimi nad Marną. Przez następne lata dowodził grupami armii na froncie zachodnim, ale w maju 1918 roku na jego odcinku Niemcy przełamali front nad Aisne. Odsunięty z Francji, dostał dowództwo w Salonikach, które uchodziło niemal za zesłanie. Trzy miesiące później jego wojska przełamały front bułgarski, a Bułgaria jako pierwsze z państw centralnych poprosiła o rozejm. Nazwisko generała Francuzi piszą zwykle „d’Espèrey”, z akcentem grave, ale w Polsce przyjęła się forma „d’Espérey”.

Przed wojną

Urodził się 25 maja 1856 roku w Mostaganem w Algierii jako syn oficera kawalerii strzelców afrykańskich, w rodzinie katolickiej i o sympatiach monarchistycznych. W 1876 roku ukończył szkołę w Saint-Cyr i trafił do pułku strzelców algierskich. Walczył w Tunezji w 1881 roku, ukończył Wyższą Szkołę Wojenną, w 1885 roku pojechał do Tonkinu, a w 1900 roku wziął udział w wyprawie przeciw powstaniu bokserów w Chinach, w czasie którego zginął w Pekinie jego kuzyn, poseł niemiecki Clemens von Ketteler. Potem dowodził pułkami we Francji. W 1908 roku został generałem brygady, a w 1912 roku generałem dywizji. W latach 1912–1913 dowodził pod zwierzchnictwem generała Huberta Lyauteya wojskami okupacyjnymi w zachodnim Maroku. W listopadzie 1913 roku objął I Korpus w Lille, z którym poszedł na wojnę. Był jednym z niewielu wyższych oficerów francuskich, którzy znali Bałkany.

1914: Guise i Marna

W sierpniu 1914 roku I Korpus wchodził w skład 5 Armii generała Charles’a Lanrezaca. 15 sierpnia jego oddziały obroniły most na Mozie w Dinant. Pod Charleroi 23 sierpnia Franchet d’Espérey od rana prosił o zgodę na kontratak z prawego skrzydła w bok niemieckiej 2 Armii, ale Lanrezac mu jej odmówił. Szansę dostał tydzień później pod Guise. 29 sierpnia po południu Lanrezac rzucił do walki swój ostatni odwód, I Korpus. Franchet d’Espérey osobiście uporządkował szeregi i około 17.30 poprowadził kontratak, w którym według relacji piechota szła przy dźwiękach orkiestr. Niemiecka Gwardia została odrzucona za Oise. Według anegdoty generał, jadąc konno, zawołał do dowodzącego brygadą pułkownika Philippe’a Pétaina, dawnego wykładowcy, jak mu się podoba to natarcie.

3 września naczelny wódz generał Joseph Joffre odwołał Lanrezaca i oddał 5 Armię Franchet d’Espéreyowi. Zapytany, czy podoła zadaniu, nowy dowódca odpowiedział podobno, że tak samo jak każdy inny. Brytyjski oficer łącznikowy Edward Spears porównywał go z wyglądu do pocisku haubicy i opisywał piorunujące wrażenie, jakie zrobił na sztabie. Grożył rozstrzelaniem każdemu, kto nie wypełni obowiązku, a jednemu z dowódców korpusów, który protestował przeciw rozkazowi, rzucił przez telefon: „Maszeruj albo zdychaj”. W ciągu kilku tygodni wymienił trzech z pięciu dowódców korpusów i siedmiu z trzynastu dowódców dywizji. Zaraz po objęciu dowództwa wysłał też serdeczny telegram do marszałka Johna Frencha, by naprawić zepsute przez poprzednika stosunki z Brytyjczykami.

4 września spotkał się w Bray z zastępcą szefa sztabu brytyjskiego korpusu, generałem Henrym Wilsonem, i uzgodnił z nim plan wspólnego natarcia. Wieczorem jego propozycja dotarła do Joffre’a i według brytyjskich historyków stała się jedną z podstaw rozkazu do ogólnej kontrofensywy. W bitwie nad Marną 5 Armia razem z Brytyjczykami wchodziła w lukę między armiami Klucka i Karla von Bülowa, przeszła Grand Morin i Petit Morin i odrzuciła prawe skrzydło Bülowa pod Montmirail. Ten nacisk był jednym z powodów, dla których Bülow zarządził 9 września odwrót. 13 września wojska Franchet d’Espéreya wkroczyły do Reims, a w bitwie nad Aisne bezskutecznie próbowały zdobyć wzgórza pod Craonne i Brimont. Joffre pisał w pamiętnikach, że to Franchet d’Espérey umożliwił zwycięstwo nad Marną.

Grupy armii, 1915–1918

Przez 1915 rok 5 Armia trzymała stosunkowo spokojny odcinek nad Aisne i pod Reims. Jej dowódca myślał wtedy o innym teatrze. Na przełomie 1914 i 1915 roku przedstawił projekt wyprawy przez Saloniki i Serbię nad Dunaj, która miała oderwać od Niemiec ich sojuszników. Poparli go minister sprawiedliwości Aristide Briand, generał Joseph Gallieni i prezydent Raymond Poincaré, ale Joffre nie chciał osłabiać frontu we Francji. Pod koniec marca 1916 roku Franchet d’Espérey objął Grupę Armii Wschód w Lotaryngii i Wogezach. Według francuskich biografów pod Douaumont zginął jego syn, podporucznik piechoty.

Pod koniec grudnia 1916 roku przejął Grupę Armii Północ, ale stanowisko naczelnego wodza dostał młodszy od niego dowódca armii, generał Robert Nivelle. Wiosną 1917 roku jego grupa armii miała uderzyć między Oise a Avre. 4 marca, widząc oznaki niemieckich przygotowań do odwrotu na linię Hindenburga, proponował natychmiastowe natarcie, ale Nivelle się nie zgodził. Brytyjska historia oficjalna uważa, że ten zakaz mógł kosztować Francuzów wielki sukces. Gdy Niemcy się wycofali, jego wojska zajęły Roye i ruszyły w pościg. W październiku 1917 roku 6 Armia z jego grupy wygrała starannie przygotowaną bitwę pod La Malmaison. W grudniu premier Georges Clemenceau i Pétain widzieli go na miejscu odwołanego z Salonik generała Sarraila, ale Ferdinand Foch przeforsował generała Guillaumata.

Najcięższa chwila przyszła wiosną 1918 roku. Odcinek nad Aisne i na grzbiecie Chemin des Dames uchodził za spokojny, ale broniła go słaba 6 Armia generała Denisa Duchêne’a, wzmocniona przez wyczerpane brytyjskie dywizje. Franchet d’Espérey wyznaczył główną pozycję obrony na południe od Aisne, zgodnie z dyrektywą Pétaina, ale Duchêne stłoczył większość piechoty i artylerii na samym grzbiecie, a Pétain z niechęcią mu ustąpił. Ostrzeżenia lekceważył: Brytyjczykom zapewniał, że natarcie „na pewno nie nastąpi od razu”. 27 maja Niemcy przełamali front nad Aisne i w kilka dni doszli do Marny. W Izbie Deputowanych żądano ukarania winnych. Duchêne stracił armię, a Franchet d’Espérey około 10 czerwca oddał grupę armii generałowi Paulowi Maistre’owi.

Saloniki i zwycięstwo nad Bułgarią

Generał był zbyt zasłużony, by po prostu go usunąć. 18 czerwca 1918 roku objął w Salonikach dowództwo armii sprzymierzonych: francuskich, serbskich, greckich, brytyjskich i włoskich. Odziedziczył plan ofensywy przygotowany przez Guillaumata po zwycięstwie Greków pod Skra di Legen, a już pod koniec czerwca zgodził się na śmiały serbski projekt uderzenia w najwyższych górach frontu, którego najgorętszym orędownikiem był wojewoda Živojin Mišić. Z Paryża Guillaumat przekonywał tymczasem sojuszników, z których najdłużej opierali się Brytyjczycy. Latem Franchet d’Espérey wspierał też ofensywę w Albanii.

Plan opierał się na układzie komunikacji przeciwnika: kto opanowałby dolinę Wardaru pod Gradskiem, rozciąłby wojska bułgarskie na dwie części. 15 września Serbowie i Francuzi szturmem zdobyli grzbiet Dobrego Pola, a 2 Armia wojewody Stepy Stepanovicia w kilka dni zeszła w dolinę Wardaru. Brytyjczycy i Grecy krwawo odbili się pod Dojranem, ale bułgarska obrona zaczęła się sypać. Franchet d’Espérey nie dał się wciągnąć w pchanie się w głąb wąskiego klina i kazał poszerzać wyłom na boki. 29 września francuska kawaleria wdarła się do Skopje, a późnym wieczorem tego dnia generał podpisał z bułgarskimi delegatami rozejm w Salonikach. Jego warunki, uzgodnione z Clemenceau, rozbrajały Bułgarię i dawały sprzymierzonym prawo przemarszu przez jej terytorium. Według bułgarskich historyków generał oczekiwał też abdykacji cara Ferdynanda, która nastąpiła 3 października.

Ofensywa nad Wardarem otworzyła drogę na północ. Serbowie w kilka tygodni oczyścili kraj z nieprzyjaciela i 1 listopada wrócili do Belgradu, a 7 listopada Franchet d’Espérey wjechał do stolicy u boku regenta Aleksandra. Tam przyjął delegację węgierskiego premiera Mihálya Károlyiego, dał jej do zrozumienia, że Węgry są państwem pokonanym, i podyktował warunki, które legły u podstaw rozejmu belgradzkiego, podpisanego 13 listopada przez jego zastępców. Jednocześnie przygotowywał wejście do Rumunii: 10 listopada francuskie bataliony przeprawiły się przez Dunaj, a Rumunia wróciła do wojny. Planował marsz przez Węgry na Niemcy, ale wyprzedził go rozejm w Compiègne.

Po wojnie

Dowództwo armii sprzymierzonych na Wschodzie przeniesiono w lutym 1919 roku do Konstantynopola. 8 lutego generał uroczyście wkroczył do okupowanej stolicy. Opowieść, że wjechał na białym koniu, naśladując Mehmeda II, nowsze badania uznają za legendę. Jego spory z Brytyjczykami o władzę nad okupacją ciągnęły się miesiącami. Podlegały mu też wojska wysłane na południe Rosji, które wiosną 1919 roku, wśród buntów francuskich marynarzy na Morzu Czarnym, musiały ewakuować Odessę, oraz siły, które w 1919 roku wspierały Serbów i Rumunów przeciw Węgierskiej Republice Rad. Dowództwo złożył w lipcu 1920 roku.

W lutym 1921 roku otrzymał buławę marszałka Francji, a od króla Serbów, Chorwatów i Słoweńców tytuł wojewody. W latach 1923–1931 był generalnym inspektorem wojsk Afryki Północnej, w 1924 roku przejechał samochodem przez Saharę, a w 1930 roku reprezentował Francję na koronacji cesarza Etiopii Hajle Syllasje I. W 1934 roku wybrano go do Akademii Francuskiej. Był monarchistą i nacjonalistą, a według relacji jednego z działaczy skrajnej prawicy wspierał finansowo w latach 30. tajne organizacje antykomunistyczne. Zmarł 8 lipca 1942 roku w Saint-Amancet w departamencie Tarn. Po wojnie, w 1947 roku, jego prochy przeniesiono do Les Invalides.

Ocena

Historycy cenią Franchet d’Espéreya przede wszystkim za dwie chwile: wrzesień 1914 i wrzesień 1918 roku. Brytyjscy autorzy, od Spearsa po Johna Terraine’a, podkreślają galwanizujący wpływ, jaki wywarł na zdemoralizowaną 5 Armię, i jego rolę w przygotowaniu kontrofensywy nad Marną. Brytyjscy żołnierze przezwali go za nieustanną energię „Desperate Frankie”. Cyril Falls, autor brytyjskiej historii oficjalnej kampanii macedońskiej, pisał, że w 1918 roku, mając 62 lata, nie stracił nic z energii, stanowczości i znakomitej pamięci do szczegółów.

Zasługę zwycięstwa w Macedonii dzieli się jednak między kilku ludzi. Plan uderzenia w górach był dziełem serbskim, a przygotowania zaczął Guillaumat. Franchet d’Espérey miał odwagę ten plan przyjąć, przeforsować i konsekwentnie wykonać. Jego obrońcy podkreślają, że zwycięstwo odniósł nad armią wciąż zdolną do zaciętej obrony, jeszcze przed rozstrzygającymi bitwami na zachodzie, a załamanie Bułgarii skłoniło niemieckie naczelne dowództwo do żądania rozejmu. Na jego koncie pozostaje też klęska nad Aisne w maju 1918 roku, za którą odpowiadał jako dowódca grupy armii. Nawet życzliwi mu autorzy przyznają, że jego twardość wobec podwładnych, według Brytyjczyków po części celowo odgrywana, i stanowczość wobec sojuszników nie ułatwiały mu współpracy, czego dowodem były powojenne spory z Brytyjczykami w Konstantynopolu.

Dowodził w bitwach

(09)

Na osi czasu

(28)

1914

1916

1917

1918

maj

czerwiec

lipiec

wrzesień

październik

listopad