TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek głównego odwrotu na Linię Hindenburga

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
14 marca 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Odwrót na Linię Hindenburga
Tagi:
Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Francja, Robert Nivelle

14 marca 1917 roku poranne meldunki z frontu brytyjskiej 4 Armii, na południe od Bapaume, były zwyczajne: niemieckie linie wyglądały na obsadzone, w nocy strzelała trochę artyleria. W ciągu dnia nad lasem Saint-Pierre-Vaast, w dawnym wysuniętym występie niemieckiego frontu, pojawiły się jednak dymy. Wysunięty obserwator artylerii Dywizji Gwardii przeszedł przez ziemię niczyją i stwierdził, że pierwszy niemiecki okop na tym odcinku jest pusty. Po południu patrole weszły też do okopów w Sailly-Saillisel, a 8 Dywizja znalazła opuszczoną pierwszą linię na wschód od Rancourt. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew uznała później ten dzień za początek niemieckiego odwrotu na Linię Hindenburga, liczonego od 14 marca do 5 kwietnia 1917 roku. Pierwszy etap odwrotu, nad rzeką Ancre, trwał wtedy już od trzech tygodni, ale teraz w ruch miał wejść cały front od okolic Arras po Soissons.

Niemiecki rozkład jazdy

Niemcy działali według planu o kryptonimie „Alberich”, przygotowanego przez sztab grupy armii następcy tronu Bawarii Rupprechta dokładnie jak plan mobilizacji. Od 9 lutego przez 35 dni wywożono materiały i działa oraz niszczono pas ziemi między dotychczasowym frontem a nową pozycją, Siegfriedstellung. Ostatnim „dniem Albericha” był 15 marca. 16 marca był pierwszym z „dni marszowych”, w których piechota miała się oderwać od przeciwnika i przejść na nową linię: na skrzydłach w ciągu dwóch dni, w środku łuku w ciągu trzech, a na krótkim odcinku między Saint-Quentin a La Fère w ciągu czterech.

Plan nie wszędzie dało się wykonać co do dnia. Pod naciskiem Brytyjczyków niemiecka 1 Armia już w nocy z 22 na 23 lutego cofnęła się znad Ancre, a w nocy z 11 na 12 marca opuściła środkowy odcinek kolejnej pozycji, pod lasem Loupart. Rupprecht był zadowolony. „Jestem całkowicie przekonany, że i do Siegfriedstellung dojdziemy bez większych trudności” – zapisał. Właśnie 14 marca jego dowództwo przeniosło się do Mons w Belgii, daleko za nową linią. Tego samego dnia jeden ze szwadronów kirasjerów pod Bapaume dostał rozkaz, by zostawić przy studniach dużo końskiego nawozu. Studnie miano zanieczyścić w ostatniej chwili przed odejściem. Według brytyjskiej historii oficjalnej rozkaz zanieczyszczania studni na pewno wydano, choć nie wiadomo, jak wysoko w hierarchii powstał.

Sprzymierzeni wiedzieli o planie coraz więcej. 13 marca Brytyjczycy znaleźli w ziemiance w lesie Loupart rozkazy niemieckiej 1 Dywizji Rezerwowej Gwardii, a wśród nich rozkaz z 5 marca, który po raz pierwszy pokazywał procedurę odwrotu: z trzema „dniami marszowymi”, silnymi strażami tylnymi i ostatnim etapem przejścia przez wojska obsadzające już nową pozycję. Nie wiedzieli tylko, że rozkaz został w międzyczasie zmieniony, a sztaby, licząc dni, wyciągały z niego różne wnioski. Część uznała, że pierwszy dzień marszowy już minął.

Nieudany atak na Bucquoy

Ten pośpiech miał swoją cenę. Dowódca brytyjskiego V Korpusu, generał Edward Fanshawe, zaplanował natarcie na wieś Bucquoy, umocniony punkt na północnym skrzydle 5 Armii, na 15 marca. Gdy uznał, że Niemcy mogą lada chwila sami ją opuścić, 13 marca po południu kazał zaatakować jeszcze tej nocy. Dowódcy obu dywizji, 7 i 46, protestowali: patrole stwierdziły, że załoga jest czujna, a zasieki gęste, jedna z brygad była zaś na placu ćwiczeń kilkanaście kilometrów dalej. Atak przesunięto tylko z 23.45 na 1.00 w nocy 14 marca, by mógł pomóc księżyc, ale niebo się zachmurzyło. Bataliony, które po marszu w deszczu ledwo zdążyły się ustawić, nie znalazły przejść w zasiekach. Kilka grup przedarło się przez druty, ale po zużyciu granatów musiało zawrócić. Dwie brygady straciły 574 zabitych, rannych i zaginionych. Trzy dni później Niemcy opuścili Bucquoy bez walki.

Francuzi i spór z Nivelle’em

Odwrót miał objąć także front francuskiej grupy armii Północ generała Louisa Franchet d’Espérey, która trzymała łuk między Roye a doliną Aisne, z Noyon w jego najdalszym punkcie. Franchet d’Espérey szykował tu natarcie między Oise a Avre, pomocnicze wobec wielkiej ofensywy nad Aisne. Już 4 marca, widząc oznaki niemieckich przygotowań, proponował uderzyć jak najszybciej, by zaskoczyć Niemców w trakcie odwrotu. Francuski wódz naczelny, generał Robert Nivelle, odpowiedział 7 marca, że nie widzi pewnych oznak, by odwrót objął ten odcinek, i nie zgodził się zmieniać planu. Pozwolił jedynie przygotować ograniczony atak na pierwszą pozycję. 11 marca Franchet d’Espérey kazał go przygotować, z 36-godzinnym ostrzałem, który miał się zacząć 17 marca. Brytyjska historia oficjalna uważa, że weto Nivelle’a mogło kosztować Francuzów wielki sukces.

Tymczasem Niemcy przestali naprawiać okopy i zasieki, ich artyleria odpowiadała słabo, nad kilkunastoma wsiami unosiły się słupy dymu, drogi wokół Noyon zalała woda z przerwanych grobli, a mosty kolejowe wyleciały w powietrze. W nocy z 12 na 13 marca francuskie patrole w kilku miejscach weszły do niemieckich okopów. Między 7 a 13 marca także Nivelle przekonał się, że Niemcy cofają się na Linię Hindenburga. Gdy 13 marca spotkał się z marszałkiem polnym Douglasem Haigiem na konferencji w Londynie, oświadczył jednak, że główne natarcie nad Aisne pójdzie bez zmian.

15 i 16 marca

Przez następne dwa dni Brytyjczycy szli za Niemcami ostrożnie, od okopu do okopu. Opór stawiali tylko strzelcy wyborowi i pojedyncze karabiny maszynowe. Małe patrole sprawdzały najpierw, czy okop jest pusty, a dopiero potem obsadzały go większe oddziały. Wieczorem 15 marca do Haiga dotarły wiadomości, że i na południe od Sommy Niemcy przerzedzili front i trzymają go już tylko straże tylne z karabinami maszynowymi. Do wieczora 16 marca 4 Armia zajęła cały las Saint-Pierre-Vaast poza jego północno-wschodnim narożnikiem i zachodnią część lasu pod Moislains. Na froncie francuskim do wieczora 16 marca wojska Franchet d’Espérey zajęły całą niemiecką pierwszą pozycję w środku łuku. Saperzy brytyjskiej 48 Dywizji holowali już nocą pontony po kanale skutym lodem, by przerzucić most do Péronne.

16 marca był pierwszym dniem marszowym. W nocy z 16 na 17 marca niemieckie straże tylne opuściły kolejną pozycję na froncie 4 Armii, a główne siły maszerowały już ku Linii Hindenburga. Brytyjskie patrole tej nocy wciąż natrafiały na ogień karabinów maszynowych i granaty, ale przed świtem 17 marca okazało się, że na całym froncie 5 Armii i na prawym skrzydle 3 Armii Niemców już nie ma. Haig wydał rozkaz ogólnego natarcia na całym froncie od drogi do Roye po okolice na południe od Arras. Prawdziwy odwrót się zaczął.

Co dalej

W ciągu kilku następnych dni sprzymierzeni weszli do Bapaume, Péronne, Roye i Noyon. Do 19 marca główne siły niemieckie zajęły nową pozycję, skracając front, według brytyjskiej historii oficjalnej, o 25 mil, czyli około 40 kilometrów, i oszczędzając 13–14 dywizji. Haig obawiał się, że cała operacja może być wstępem do niemieckiego kontrataku, i kazał ścigać przeciwnika ostrożnie, małymi oddziałami. Nie zmienił też swoich planów: przygotowania do ofensywy pod Arras szły dalej. Sprzymierzeni odzyskiwali pas francuskiej ziemi szeroki miejscami na kilkadziesiąt kilometrów, ale zamieniony przez Niemców w pustynię.