TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Wielka Brytania · Ententa

Douglas Haig

Naczelny dowódca armii brytyjskich we Francji i Flandrii (1915–1919), marszałek polny

Urodzony:
19 czerwca 1861, Edynburg (Szkocja)
Zmarł:
29 stycznia 1928, Londyn
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Douglas Haig, Wielka Brytania, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny

Sir Douglas Haig, od 1917 roku marszałek polny, a od 1919 roku hrabia Haig, przez trzy lata, od grudnia 1915 roku do końca wojny, dowodził największą armią w dziejach Wielkiej Brytanii. Pod jego rozkazami walczyło na froncie zachodnim w szczytowym okresie blisko dwa miliony żołnierzy z Wysp i dominiów. Poprowadził ich do bitwy nad Sommą, pod Arras i Passchendaele, przetrwał niemiecką ofensywę wiosną 1918 roku, a jesienią poprowadził zwycięskie natarcia, które zmusiły Niemcy do proszenia o rozejm. Żaden inny brytyjski dowódca tej wojny nie budzi takich sporów. Dla jednych był architektem zwycięstwa, dla innych „rzeźnikiem”, który posyłał na śmierć setki tysięcy ludzi w nadziei na przełom, który nie nadchodził.

Przed wojną

Urodził się 19 czerwca 1861 roku w Edynburgu jako najmłodsze dziecko Johna Haiga, właściciela znanej wytwórni whisky. Uczył się w Clifton College, potem w latach 1880–1883 studiował w Oksfordzie, gdzie bardziej niż nauką zajmował się jazdą konną i polo. W 1884 roku wstąpił do akademii wojskowej w Sandhurst, którą ukończył jako najlepszy na roku, a w 1885 roku został porucznikiem 7 Pułku Huzarów. Był zamkniętym w sobie, małomównym, bardzo pracowitym oficerem, który źle przemawiał, ale świetnie organizował. Za drugim podejściem dostał się do kolegium sztabowego w Camberley.

W 1898 roku walczył w Sudanie pod rozkazami Kitchenera, między innymi pod Atbarą i Omdurmanem. W wojnie burskiej był szefem sztabu kawalerii Johna Frencha, któremu rok wcześniej pożyczył pieniądze na spłatę długów, a potem dowodził kolumną i 17 Pułkiem Lansjerów. W 1904 roku, mając 42 lata, był najmłodszym generałem majorem w armii. W 1905 roku ożenił się z Dorothy Vivian, damą dworu królowej, co wzmocniło jego więzi z dworem. W latach 1906–1909 w ministerstwie wojny pomagał ministrowi Richardowi Haldane’owi w reformach: tworzeniu Sił Terytorialnych i korpusu ekspedycyjnego, przygotowanego do wysłania na kontynent. Po trzech latach w Indiach w 1912 roku objął dowództwo w Aldershot, którego wojska w razie wojny miały stać się I Korpusem.

1914: I Korpus

Na naradzie wojennej 5 sierpnia 1914 roku Haig ostrzegał, że wojna potrwa długo, i radził nie wysyłać pochopnie całej małej armii zawodowej. Już wtedy wątpił w Frencha i 11 sierpnia powiedział królowi Jerzemu V, że ma poważne obawy co do jego temperamentu i wiedzy wojskowej. Jego dziennik z tych tygodni zachował się tylko w wersji przepisanej na maszynie, więc część historyków podejrzewa, że później go poprawiał.

Pod Mons 23 sierpnia I Korpus walczył niewiele. W czasie odwrotu nocna potyczka pod Landrecies wywołała w jego sztabie nerwowość, a przesadny meldunek Haiga zaniepokoił Frencha. Dzień później, gdy II Korpus Smith-Dorriena bił się pod Le Cateau, I Korpus cofał się osobno, po drugiej stronie lasu Mormal. Haig wziął udział w bitwach nad Marną i nad Aisne, a w październiku jego korpus przerzucono do Flandrii. W pierwszej bitwie pod Ypres to on bronił najbardziej zagrożonego odcinka na wschód od miasta. 31 października, gdy linia pękła pod Gheluvelt, wyjechał konno na drogę do Menin, by pokazać się cofającym się żołnierzom. Do połowy listopada z około 18 tysięcy ludzi I Korpusu zostały niecałe trzy tysiące zdolnych do walki. Opinia o tym, że Haig uratował Ypres, uczyniła go najbardziej cenionym dowódcą armii. W listopadzie awansował na pełnego generała, a gdy pod koniec grudnia wojska podzielono na dwie armie, objął 1 Armię.

1915: od Neuve-Chapelle do Loos

1 Armia prowadziła wszystkie wielkie natarcia brytyjskie 1915 roku. Pod Neuve-Chapelle w marcu krótki, skoncentrowany ostrzał pozwolił zdobyć wieś, ale przełamania nie wykorzystano. Haig wyciągnął z tego wniosek, że trzeba szybciej wprowadzać odwody. Natarcie na grzbiet Aubers w maju na szerszym froncie i przeciw silniejszym umocnieniom załamało się, a po nim przyszła wyczerpująca bitwa pod Festubert. Haig interesował się nowinkami, które mogły pomóc: współpracował z lotnikami Hugh Trencharda przy fotografowaniu okopów z powietrza, a pod Loos nalegał na użycie chloru.

Teren pod Loos uważał za nieodpowiedni, ale gdy rząd zgodził się na ofensywę, uwierzył w możliwość przełamania. 25 września jego armia zdobyła pierwszą pozycję niemiecką, lecz odwody Frencha przyszły za późno. Haig napisał do Kitchenera i powiedział królowi oraz Haldane’owi, że to French przegrał bitwę. Wspólnie z szefem sztabu Frencha, generałem Williamem Robertsonem, zabiegał o jego odwołanie. Nie wszyscy uważają to za uczciwe. Część historyków przypomina, że Haig sam nalegał na natarcie w niesprzyjających warunkach i że także jego plan zawierał błędy. 10 grudnia ogłoszono jego nominację, a 19 grudnia 1915 roku przejął od Frencha dowództwo armii brytyjskich we Francji.

Somma

Haig był przekonany, że wojnę można wygrać tylko na froncie zachodnim, pokonując główne siły Niemiec. W tym przekonaniu wspierał go Robertson, od grudnia szef Imperialnego Sztabu Generalnego w Londynie. Wolałby uderzyć we Flandrii, by odzyskać wybrzeże belgijskie, ale na prośbę Joffre’a zgodził się na wspólną ofensywę nad Sommą, która po rozpoczęciu bitwy pod Verdun miała też odciążyć Francuzów. Haig liczył na przełamanie, a jego dowódca 4 Armii, generał Henry Rawlinson, wolał ograniczone natarcia „na ugryzienie i utrzymanie”. Kompromis między obiema koncepcjami sprawił, że ogień artylerii rozłożono na zbyt wiele celów.

1 lipca 1916 roku armia brytyjska straciła ponad 57 tysięcy ludzi, najwięcej w ciągu jednego dnia w swoich dziejach. Haig kontynuował bitwę przez ponad cztery miesiące. Na południowym skrzydle, gdzie odniesiono sukcesy, przeniósł ciężar natarcia, a 15 września pod Flers-Courcelette po raz pierwszy w historii wprowadził do boju czołgi. Do połowy listopada Brytyjczycy posunęli się najwyżej o około 10 kilometrów, tracąc według historii oficjalnej ponad 419 tysięcy ludzi. Zwolennicy Haiga podkreślają, że nad Sommą armia złożona z ochotników nauczyła się walczyć, a Niemcy ponieśli straty, po których, jak przyznawali ich dowódcy, już się nie podnieśli. Krytycy widzą w tej bitwie rzeź bez rozstrzygnięcia. 1 stycznia 1917 roku król mianował Haiga marszałkiem polnym.

Lloyd George, Arras i Passchendaele

Od grudnia 1916 roku premierem był David Lloyd George, który nie ufał ani Haigowi, ani strategii wielkich ofensyw. Odwołać go nie mógł, bo marszałek miał poparcie króla, konserwatystów i części prasy. Próbował więc go ograniczyć. Na konferencji w Calais w lutym 1917 roku chciał podporządkować go francuskiemu wodzowi naczelnemu, generałowi Robertowi Nivelle’owi. Skończyło się kompromisem na czas wiosennej ofensywy. Haig musiał ją wesprzeć natarciem pod Arras, które zaczęło się 9 kwietnia od zdobycia grzbietu Vimy, ale potem przerodziło się w kosztowne walki. Ofensywa Nivelle’a się załamała, a w armii francuskiej wybuchły bunty.

Teraz Haig mógł zrealizować swój plan flamandzki. 7 czerwca 2 Armia generała Herberta Plumera zdobyła po wybuchu potężnych min grzbiet Messines. Główną ofensywę Haig powierzył jednak nie metodycznemu Plumerowi, lecz młodszemu i bardziej porywczemu generałowi Hubertowi Goughowi. Trzecia bitwa pod Ypres zaczęła się 31 lipca, a niemal od pierwszego dnia natarcia grzęzły w deszczu i błocie. We wrześniu i na początku października Plumer odniósł serię udanych ograniczonych natarć, ale Haig, przekonany przez swojego szefa wywiadu Johna Charterisa, że Niemcy są na skraju wyczerpania, kontynuował ofensywę w coraz gorszych warunkach, aż do zdobycia przez Kanadyjczyków ruin Passchendaele w listopadzie. Bitwa kosztowała obie strony po około ćwierć miliona ludzi. Jej celem było także odciągnięcie Niemców od osłabionej buntami armii francuskiej i, jak przekonywała Admiralicja, zajęcie baz okrętów podwodnych na wybrzeżu.

Pod Cambrai w listopadzie setki czołgów przełamały Linię Hindenburga, ale niemieckie kontrnatarcie odebrało Brytyjczykom większość zdobyczy. Po tym zawodzie rząd zmusił Haiga do usunięcia najbliższych współpracowników, w tym Charterisa i szefa sztabu Launcelota Kiggella. W lutym 1918 roku Lloyd George pozbył się także Robertsona, a Haig, ku goryczy swojego sojusznika, nie stanął w jego obronie.

1918: od klęski do zwycięstwa

21 marca 1918 roku Niemcy rozpoczęli operację Michael i rozbili brytyjską 5 Armię Gougha, która trzymała długi, słabo umocniony front przejęty niedawno od Francuzów. W ciągu kilku dni Niemcy zbliżyli się do Amiens, a między Brytyjczykami a Francuzami groziła luka. Haig zażądał wtedy, by kierownictwo nad działaniami obu armii objął zdecydowany generał. W Doullens 26 marca koordynację powierzono Ferdinandowi Fochowi. Haig przypisywał sobie potem zasługę tej nominacji, a dziś trwa spór, na ile jego relacja z tych dni jest wiarygodna i czy nie rozważał odwrotu ku portom. 9 kwietnia Niemcy uderzyli nad Lys we Flandrii. Dwa dni później Haig wydał rozkaz dzienny, w którym kazał walczyć „plecami do muru” i bronić każdej pozycji do ostatniego człowieka. Front się utrzymał.

Latem karta się odwróciła. Pod Amiens 8 sierpnia Kanadyjczycy, Australijczycy i Brytyjczycy z 4 Armii Rawlinsona przełamali front niemiecki, a Erich Ludendorff nazwał ten dzień czarnym dniem armii niemieckiej. Haig, wbrew Fochowi, przerwał natarcie, gdy zaczęło tracić impet, i uderzył w innym miejscu. Kolejne ciosy padały na zmianę na różnych odcinkach frontu. 31 sierpnia szef Imperialnego Sztabu Generalnego Henry Wilson ostrzegł go „prywatnym” telegramem, by nie ponosił zbędnych strat przy szturmie na Linię Hindenburga. Haig zrozumiał to jako zapowiedź, że w razie niepowodzenia rząd go odwoła, i mimo to zaatakował. Pod koniec września jego armie przełamały Linię Hindenburga, a 29 września, w dniu szturmu nad Kanałem Saint-Quentin, niemieckie naczelne dowództwo zażądało od rządu prośby o rozejm. Od 18 lipca do końca wojny wojska Haiga wzięły ponad 188 tysięcy jeńców, niewiele mniej niż wszystkie armie francuskie, amerykańskie i belgijskie razem. Historyk Gary Sheffield nazwał tę ofensywę stu dni największym zwycięstwem w dziejach armii brytyjskiej. W październiku, pytany o warunki rozejmu, Haig ostrzegał, że armia niemiecka nie jest rozbita, i radził umiarkowane żądania.

Po wojnie

Rząd potraktował go chłodno. Haig odmówił tytułu wicehrabiego, który uważał za afront, bo taki sam dostał zdymisjonowany French, i wykorzystał tę odmowę, by wymusić lepsze zaopatrzenie dla zdemobilizowanych żołnierzy. W 1919 roku otrzymał tytuł hrabiego, podziękowanie obu izb parlamentu i 100 tysięcy funtów. Do stycznia 1920 roku dowodził wojskami w kraju. Resztę życia poświęcił weteranom. Doprowadził do zjednoczenia ich organizacji w Legion Brytyjski, założony w 1921 roku, którego był przewodniczącym, i do utworzenia funduszu jego imienia, zbierającego pieniądze ze sprzedaży maków w rocznicę rozejmu. Zmarł na atak serca w Londynie 29 stycznia 1928 roku. Pogrzeb był dniem żałoby narodowej, a jego trumnę wieziono na tej samej lawecie, na której przewieziono w 1920 roku Nieznanego Żołnierza. Pochowano go w opactwie Dryburgh w Szkocji, pod skromnym kamieniem na wzór żołnierskich nagrobków.

Ocena

Za życia i tuż po śmierci Haig był bohaterem. Amerykański dowódca John Pershing nazwał go człowiekiem, który wygrał wojnę. Opinia odwróciła się po publikacji „Wspomnień wojennych” Lloyda George’a w latach trzydziestych, w których były premier opisał go jako człowieka intelektualnie i charakterologicznie niedorosłego do zadania. Historyk wojskowości Basil Liddell Hart, z czasem jego zawzięty krytyk, oskarżał go o poświęcanie setek tysięcy ludzi dla własnej ambicji. Od lat sześćdziesiątych, po książce Alana Clarka „The Donkeys” i musicalu „Oh! What a Lovely War”, Haig stał się w świadomości Brytyjczyków symbolem generała, który z bezpiecznego zamku za frontem posyłał żołnierzy na karabiny maszynowe.

Część historyków go broniła. John Terraine w biografii z 1963 roku przekonywał, że Haig prowadził jedyną możliwą strategię, a wysokie straty wynikały z tego, że po 1916 roku armia brytyjska walczyła z głównymi siłami niemieckimi. Gary Sheffield i John Bourne podkreślają, że pod jego dowództwem armia przeszła ogromną przemianę i w 1918 roku stała się najnowocześniejszą siłą na froncie, z czołgami, lotnictwem i precyzyjną artylerią. Krytycy, jak Robin Prior i Trevor Wilson, zwracają uwagę, że Haig zbyt często lekceważył pogodę i stan pola walki, wyznaczał cele poza zasięgiem artylerii, przypisywał kawalerii zadania, których nie mogła wykonać, i ciągnął natarcia długo po tym, jak przestały mieć sens. Zastrzegają przy tym, że te błędy nie były wyłącznie jego, a Tim Travers wskazuje raczej na sztywność całego przedwojennego korpusu oficerskiego. Spór o Haiga jest więc w gruncie rzeczy sporem o to, czy zwycięstwo z 1918 roku można było osiągnąć mniejszym kosztem.

Dowodził w bitwach

(78)

Na osi czasu

(163)

1914

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1915

styczeń

marzec

maj

wrzesień

październik

grudzień

1916

styczeń

luty

marzec

maj

czerwiec

lipiec

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1917

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1918

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień