1918: Niemiecka ofensywa wiosenna
Bitwa nad Ancre
- Daty:
- 5 kwietnia 1918
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Dolina Ancre i wzgórza na zachód od niej, od Buire-sur-l’Ancre i Dernancourt przez okolice Albert i las Aveluy po Mesnil-Martinsart, a dalej na północ Hébuterne, las Rossignol i Bucquoy, departamenty Somma i Pas-de-Calais (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania, Australia i Nowa ZelandiaDouglas Haig, Julian Byng, Walter Congreve, Edward Fanshawe, George Harper, Ewen Sinclair-Maclagan
- Wynik:
- Zwycięstwo brytyjskie. Natarcie niemieckiej 2 i 17 Armii zdobyło tylko wąskie pasy terenu pod Dernancourt, w lesie Aveluy i wschodnią część Bucquoy. Wieczorem Ludendorff przerwał operację Michael.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Australia, Niemcy, Erich Ludendorff
Bitwa nad Ancre była ostatnim aktem operacji Michael, wielkiej niemieckiej ofensywy, która od 21 marca 1918 roku zepchnęła Brytyjczyków o kilkadziesiąt kilometrów na zachód, ale nie zdobyła Amiens. Dzień po nieudanym natarciu na południe od Sommy, w bitwie nad Avre, niemiecka 2 Armia generała Georga von der Marwitza i lewe skrzydło 17 Armii generała Ottona von Belowa zaatakowały 5 kwietnia front brytyjskiej 3 Armii generała Juliana Bynga na północ od Sommy, wzdłuż doliny rzeki Ancre i dalej ku Hébuterne i Bucquoy. Po całodziennych walkach, rozpoczętych w mgle i mżawce, Niemcy zdobyli tylko wąski pas zbocza nad wsią Dernancourt, skrawki lasu pod Aveluy, folwark La Signy i wschodnią połowę wsi Bucquoy. Najcięższe natarcie spadło na australijską 4 Dywizję pod Dernancourt. Australijczycy stracili linię kolejową u stóp wzgórza, ale wieczornym kontratakiem zatrzymali Niemców na grzbiecie. Wieczorem Erich Ludendorff nakazał wstrzymać natarcie i ostatecznie zrezygnował z uderzenia na Amiens.
Nazwa i daty
Nazwę „bitwa nad Ancre 1918” (Battle of the Ancre, 1918) i datę 5 kwietnia 1918 roku nadała po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Była to ostatnia z sześciu bitew, na które komisja podzieliła „pierwsze bitwy nad Sommą 1918”, czyli operację Michael, po bitwie nad Avre z 4 kwietnia. Rok 1918 w nazwie odróżnia ją od bitwy nad Ancre z listopada 1916 roku, którą stoczono na tym samym terenie i która zamknęła bitwę nad Sommą. Australijczycy nazywają główną część walk drugą bitwą pod Dernancourt (pierwszą stoczono tam 28 marca). Australijski historyk oficjalny Charles Bean poświęcił jej osobny rozdział. Według niemieckich źródeł, na które powołuje się Bean, natarcie na Dernancourt nosiło kryptonim „Sonnenschein” („Słońce”) i pierwotnie miało ruszyć 31 marca, ale odkładano je z dnia na dzień, aż zgromadzono dość amunicji. Ludendorff pisał później, że bitwa „skończyła się 4 kwietnia”, ale zarówno brytyjska historia oficjalna, jak i niemieckie dzienniki dowódców liczą także walki z 5 kwietnia. Godziny podajemy za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom II, 1937) i za Beanem (The A.I.F. in France during the Main German Offensive, 1918, 1937).
Tło
Na początku kwietnia ofensywa wyraźnie traciła siły. 28 marca Brytyjczycy odparli operację Mars pod Arras, a Ludendorff skierował resztę sił na Amiens, węzeł kolejowy łączący armie brytyjską i francuską. Na północ od Sommy front ustalił się po 26 marca, gdy Niemcy zajęli miasteczko Albert. Brytyjczycy trzymali wzgórza na zachód od Ancre, a Niemcy mieli za rzeką tylko płytki przyczółek od Buire po wieś Hamel, w podmokłej dolinie, pod obserwacją z brytyjskich wzgórz. Na północ od nich 3 Armia trzymała linię przez Hébuterne do Bucquoy, skąd miała dobry widok na płaskowyż Artois.
Na odcinek nad Ancre ściągnięto z Flandrii dwie dywizje australijskie. 3 Dywizja Australijska generała Johna Monasha stała między Sommą a Ancre, a 4 Dywizja Australijska generała Ewena Sinclaira-Maclagana na zachód od Ancre, od Buire po przedmieścia Albert. Każda z nich miała pod ręką tylko dwie brygady. 4 Brygada 4 Dywizji walczyła osobno, pod Hébuterne. Obie dywizje należały do VII Korpusu generała Waltera Congreve’a. Dalej na północ V Korpus generała Edwarda Fanshawe’a bronił frontu od Albert do Hamel trzema zmęczonymi i osłabionymi dywizjami (12, 47 Londyńską i 63 Dywizją Royal Naval), z 38 Dywizją w odwodzie, a IV Korpus generała George’a Harpera trzymał odcinek od okolic folwarku La Signy pod Hébuterne po Bucquoy Dywizją Nowozelandzką, 37 i 42 Dywizją.
Niemcy planowali na 5 kwietnia ogólne natarcie na Amiens po obu stronach Sommy. 2 Armia miała uderzyć na całym swoim froncie od Moreuil po Beaumont-Hamel, wspierana przez skrzydła 17 i 18 Armii. Na północ od Sommy natarcie miało poszerzyć przyczółek nad Ancre, wedrzeć się na południe od Hébuterne aż do Colincamps i zdobyć Bucquoy. Wieczorem 4 kwietnia okazało się jednak, że nad Avre sprzymierzeni stawiali „szczególnie zacięty opór”, a następca tronu Wilhelm zameldował, że nie da się już odrzucić przeciwnika za rzekę Noye. 18 Armia nie wzięła więc udziału w natarciu, a na południe od Sommy 2 Armia ograniczyła się do kilku ataków. Według grupy armii Rupprechta natarcie miało przynajmniej przeszkodzić sprzymierzonym w przerzucaniu wojsk na północ, gdzie przygotowywano nową ofensywę we Flandrii. Brytyjczycy byli ostrzeżeni. 4 kwietnia jeńcy i dezerterzy zapowiedzieli atak, a francuska kwatera główna, według Beana na podstawie meldunku zaufanego szpiega, uprzedziła, że następnego dnia nastąpi koncentryczne natarcie na Amiens od strony Albert i Roye. Congreve kazał na 7.30 ostrzelać miejsca, w których mogli się gromadzić Niemcy.
Przebieg
Ostrzał. Po deszczowej nocy, w mgle i mżawce, o 7.00 niemiecka artyleria otworzyła ogień na całym froncie 3 Armii, zaczynając od pocisków gazowych na stanowiska baterii. Według części niemieckich relacji brytyjska artyleria odpowiedziała silnym ogniem, choć pod Albert uznano jej odpowiedź za słabą. Na froncie Nowozelandczyków ostrzał zaczął się już o 5.00 i trwał bez przerwy trzy godziny, sięgając aż po Bus-les-Artois. Nowozelandzki historyk dywizji nazwał go być może najcięższym ostrzałem, jaki dywizja przeżyła w czasie wojny. Według księcia Rupprechta piechota 2 Armii ruszyła o 8.00, a 17 Armii o 9.00. W wielu miejscach Niemcy ruszyli jeszcze przed końcem ostrzału.
Dernancourt. Główne natarcie spadło na 4 Dywizję Australijską. Jej 12 Brygada generała Johna Gellibranda i 13 Brygada generała Glasgowa broniły się wzdłuż nasypu kolejowego, który zataczał łuk u stóp wzgórza pod Laviéville, tuż przy zabudowaniach Dernancourt, zajętego przez Niemców. Dowódca korpusu uważał tę pozycję za nie do utrzymania w razie silnego ataku, a dopiero niedawno zmieniono rozkaz, by bronić jej, a nie linii na zboczu. Natarcie niemieckiego XXIII Korpusu Rezerwowego prowadziła 50 Dywizja Rezerwowa, wspierana z prawej przez 79 Dywizję Rezerwową, która miała obejść Australijczyków wzdłuż drogi z Albert do Amiens, i z lewej przez 13 Dywizję. Po krótkim, gwałtownym ostrzale, w mgle ograniczającej widoczność do około 150 metrów, Niemcy około 9.00–9.30 uderzyli z wioski na 47 batalion. Moździerze ukryte w domach Dernancourt rozbiły odcinek nasypu, a po około pół godzinie walki Niemcy przełamali tam linię. Łuk torów pozwolił im strzelać w plecy obrońcom po obu stronach wyłomu. Przed 10.00 nasyp był w ich rękach, a o 10.30 doszli do grzbietu, bo zawiodły australijskie stanowiska karabinów maszynowych. Kompanie na skrzydłach trzymały się do około 16.00, a do wieczora Australijczycy zajęli nową linię na szczycie zbocza, 500–1000 jardów (około pół do jednego kilometra) za porannym frontem. Mgła i ostrzał przerwały łączność tak skutecznie, że w pierwszej godzinie nie udało się skupić ognia artylerii na Dernancourt, co według Beana mogło rozbić niemieckie przygotowania.
Natarcie nie poszło jednak dalej. 79 Dywizja Rezerwowa została odparta przez 48 batalion i Brytyjczyków na drodze z Albert do Millencourt, a 13 Dywizja nie zdobyła nic pod Buire i Treux, gdzie jej słabe ataki odparł ogień karabinów maszynowych 13 Brygady i 3 Dywizji Australijskiej. 50 Dywizja Rezerwowa stała więc na zboczu bez osłony skrzydeł, a jej odwody tłoczyły się w żwirowni pod grzbietem. Sinclair-Maclagan przygotował kontratak. Spierał się przy tym z brygadierami, którzy nie chcieli opierać go na zawodnych czołgach ani schodzić aż do nasypu po odkrytym zboczu. O 17.15, po sześciominutowym ostrzale, 49 batalion podpułkownika Dentona z resztkami 45 i 47 batalionu ruszył przez grzbiet pod morderczym ogniem karabinów maszynowych. Około dwustu jardów od Niemców Australijczycy rzucili się do szarży, a niemieckie odwody w żwirowni na okrzyk „Tommy idzie!” zaczęły uciekać. Bean nazwał ten kontratak jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek przeprowadzili Australijczycy. Wobec ciężkich strat zrezygnowano z próby odbicia nasypu, a po 18.00 oddziały okopały się wzdłuż drogi z Buire do Albert. Niemieckie dowództwo nie myślało już o ponownym szturmie na grzbiet. Bean uznał to natarcie za najsilniejsze, z jakim kiedykolwiek zmierzyły się wojska australijskie.
Albert i las Aveluy. Na froncie V Korpusu natarcie prowadził niemiecki XIII Korpus ze 107, 27 i 3 Dywizją Piechoty Morskiej oraz częściami 79 i 21 Dywizji Rezerwowej, z których większość walczyła od 21 marca. Już o 8.30 Niemcy zepchnęli środek 47 Dywizji z południowego skraju lasu Aveluy. 12 Dywizja na północ od Albert wyrzuciła napastników z okopów i trzymała front do południa, ale potem straciła mały sad pół mili na północ od dworca w Albert. Trzy kontrataki odebrały Niemcom resztę zdobyczy. W lesie Aveluy walka trwała do południa. Niemcy przesuwali się od leja do leja, obficie używając granatów karabinowych, wdarli się w lukę w linii 1/23 batalionu London Regiment i ustawili karabiny maszynowe na jego tyłach, ale Londyńczycy utrzymali front. Późnym popołudniem cofnęła się 190 Brygada 63 Dywizji Royal Naval na lewym skrzydle, a prawy batalion w lesie został wyparty po walce wręcz. Rankiem 6 kwietnia kontrataki pionierów 4 batalionu Royal Welch Fusiliers i 1 i 2 batalionu piechoty morskiej odzyskały dawną linię, biorąc 55 jeńców i 10 karabinów maszynowych. Według niemieckich relacji 79 Dywizja Rezerwowa i 3 Dywizja Piechoty Morskiej nie posunęły się nawet o sto metrów.
Hébuterne i Bucquoy. Przeciw IV Korpusowi Niemcy rzucili według brytyjskiej historii oficjalnej ponad sześć dywizji. O 5.30, zanim ruszyli, 63 Brygada 37 Dywizji zaatakowała las Rossignol na wschód od Hébuterne. Z jedenastu czołgów 10 batalionu pancernego dziesięć ugrzęzło w szerokich, zarośniętych okopach dawnego pola bitwy, a do celu dotarł tylko jeden. Batalion pułku Lincolnshire zdobył zaplanowaną drogę w wąwozie, ale gdy Niemcy otrzymali posiłki, a z Bucquoy nadeszły złe wieści, obie atakujące jednostki wróciły na pozycje wyjściowe. Wzięły jednak, według różnych źródeł, od około 140 do prawie 200 jeńców i rozbiły niemieckie przygotowania. Na froncie Nowozelandczyków pułk niemieckiej 26 Dywizji Piechoty tuż po 8.00 podszedł na 30 metrów do okopów Nowozelandzkiej Brygady Strzelców i został odparty, ale o 10.00 zdobył wysunięty posterunek czternastu strzelców i folwark La Signy. Dalsze ataki rozbiły się o ogień karabinów maszynowych, a w południe na odcinku Nowozelandczyków zapanował spokój. Tego dnia 4 Brygada Australijska pod Hébuterne odparła bawarski 10 pułk piechoty rezerwy, który stracił 190 ludzi. Tylko pod Bucquoy Niemcy osiągnęli coś więcej. O 9.00, po czterogodzinnym ostrzale, oddziały szturmowe 17 Dywizji Piechoty uderzyły na występ we wsi, bronionej przez skrzydła 37 i 42 Dywizji, i do 10.40 zdobyły jej północno-wschodnią i wschodnią część. Mimo kontrataków, z których jeden o 16.30 odzyskał północno-wschodni róg, utrzymali wschodnią połowę wsi, aż po ulicę biegnącą z północy na południe. Ich posiłki, nadchodzące przez wzgórza od południa, rozproszyła artyleria.
Na południe od Sommy. Także tu walki z 5 kwietnia przyniosły niewiele. O 11.00 niemiecka 1 i 228 Dywizja zaatakowały 6 Brygadę Kawalerii i 15 Brygadę Australijską pod Villers-Bretonneux i zostały zatrzymane niedaleko swoich pozycji wyjściowych. Po południu Niemcy zdobyli przednią linię brytyjskiego batalionu i cmentarz pod Hangard, na styku z Francuzami, ale wspólny kontratak o 19.20 odebrał im wszystko. Francuska 1 Armia przeprowadziła tego dnia trzy kontrataki między Montdidier a Moreuil, które po nocnej ulewie, w błocie, załamały się w ogniu niemieckiej piechoty.
Straty
Brytyjska historia oficjalna nie podaje osobnego zestawienia strat z 5 kwietnia, które ujęła w ogólnym bilansie operacji Michael. Według Beana 12 Brygada Australijska straciła 580 ludzi, 13 Brygada około 500 (łącznie z kilkoma poprzednimi dniami), a wspierająca 4 Dywizję artyleria 153. Straty trzech niemieckich dywizji atakujących Dernancourt Bean szacuje na 1300–1600 ludzi. Dwa bataliony nowozelandzkiej Brygady Strzelców straciły łącznie około 150 ludzi, a straty niemieckie przed ich frontem oceniano na co najmniej 500. Wszystkie relacje, brytyjskie i niemieckie, zgadzają się, że Niemcy ponieśli ciężkie straty, nie zyskując prawie nic. Według brytyjskiej historii oficjalnej ich zdobycze były „zbyt małe, by pokazać je na mapie”.
Znaczenie
Bitwa nad Ancre zamknęła operację Michael. Brytyjska historia oficjalna pisze, że ofensywa skończyła się tak jak wiele ofensyw sprzymierzonych, mimo wczesnych sukcesów: kilkoma odosobnionymi, spazmatycznymi atakami, „pewnymi oznakami słabnącego wysiłku”. Nowa linia brytyjska była już mocna, a francuska jeszcze mocniejsza, z silną artylerią i odwodami uwolnionymi przez dywizje amerykańskie, które przejęły spokojne odcinki frontu. Bez nowego, starannie przygotowanego natarcia nie dało się jej przełamać. Rupprecht podsumował ten dzień w dzienniku wojennym jako „nieprzyjemny fakt, że nasza ofensywa całkowicie stanęła”. Wieczorem Ludendorff, w porozumieniu z dowódcami grup armii i armii, nakazał przerwać natarcia i prowadzić je dalej tylko tam, gdzie wymagała tego poprawa położenia. Jak pisał później, „opór nieprzyjaciela przerósł nasze siły” i nie wolno było dać się wciągnąć w bitwę na wyczerpanie.
W ciągu szesnastu dni ofensywa przesunęła front o ponad 60 kilometrów, ale jej celu strategicznego nie osiągnięto. Generał Hermann von Kuhl, szef sztabu grupy armii Rupprechta, zauważał, że wielki sukces taktyczny kosztował ciężkie ofiary i zaangażowanie około dziewięćdziesięciu dywizji, a zakończenie walk zostawiło niemieckie wojska, zwłaszcza nad Avre, na bardzo niekorzystnych pozycjach, gdzie ponosiły stałe straty. Amiens pozostało w zasięgu niemieckich dział, ale nie w niemieckich rękach. Sprzymierzeni zyskali czas na zjednoczenie dowództwa: dwa dni wcześniej, w Beauvais, Ferdinand Foch otrzymał strategiczne kierownictwo operacji. Ludendorff zwrócił się teraz ku Flandrii, gdzie 9 kwietnia ruszyła bitwa nad Lys. Dla Australijczyków obrona wzgórz nad Dernancourt pozostała jednym z najcięższych bojów wojny. Amiens nie było jednak jeszcze bezpieczne: 24 i 25 kwietnia Niemcy ponowili próbę pod Villers-Bretonneux.