TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1916: Bitwa nad Sommą

Bitwa nad Ancre

Daty:
13–18 listopada 1916
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Dolina Ancre na północ od Albert, po obu brzegach rzeki, od drogi Courcelette–Pys na zachód i północ po Serre i Hébuterne, z wsiami Saint-Pierre-Divion, Beaumont-Hamel, Beaucourt i Grandcourt, departamenty Somma i Pas-de-Calais (Francja)
Strony:
Wielka Brytania i KanadaDouglas Haig, Hubert Gough, Edward Fanshawe, Claud Jacob
Wynik:
Częściowe zwycięstwo brytyjskie. 5 Armia zdobyła Saint-Pierre-Divion, Beaumont-Hamel i Beaucourt i wzięła ponad 7 tysięcy jeńców, ale nie zdobyła Serre ani grzbietu Redan. Śnieg i błoto zakończyły bitwę nad Sommą.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Douglas Haig, Kanada

Bitwa nad Ancre była ostatnim wielkim natarciem brytyjskim w bitwie nad Sommą. 13 listopada 1916 roku, po tygodniach odkładania ataku z powodu deszczu, 5 Armia generała Huberta Gougha uderzyła we mgle na obu brzegach rzeki Ancre. Na północnym brzegu atakowała stare niemieckie pozycje, o które 1 lipca rozbiło się całe północne skrzydło ofensywy. Tym razem natarcie w dużej części się udało. Na południowym brzegu 39 Dywizja w niespełna dwie godziny zdobyła wieś Saint-Pierre-Divion. 51 Dywizja Górnoszkocka po całodziennej walce opanowała ruiny Beaumont-Hamel, wieś, przed którą 1 lipca wykrwawił się batalion z Nowej Fundlandii. 63 Dywizja Królewskiej Marynarki przedarła się wzdłuż rzeki pod Beaucourt i następnego dnia zdobyła wieś, a dowodzący jej czołówką podpułkownik Bernard Freyberg dostał za to Krzyż Wiktorii. Na północy, pod Serre, natarcie znów utknęło w błocie i w ogniu karabinów maszynowych. Kolejne ataki przyniosły już niewiele, a ostatni, 18 listopada, odbył się w pierwszej zimowej śnieżycy. Na tym bitwa nad Sommą się skończyła.

Nazwa i daty

Nazwę „bitwa nad Ancre” (ang. Battle of the Ancre) i daty 13–18 listopada 1916 roku ustaliła po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Jest to ostatnia z bitew, na które komisja podzieliła bitwę nad Sommą. Brytyjska historia oficjalna (Miles, Military Operations France and Belgium 1916, tom II) zalicza do niej jeszcze 19 listopada, gdy deszcz położył kres ostatnim walkom, ale przyjmujemy daty oficjalne. Niemcy nie wyodrębniali tych walk i liczyli je do bitwy nad Sommą. Nie należy jej mylić z walkami nad tą samą rzeką w 1918 roku.

Bitwa była bezpośrednim ciągiem dalszym bitwy o wzgórza nad Ancre, która zakończyła się dwa dni wcześniej, gdy Kanadyjczycy zdobyli w nocy z 10 na 11 listopada resztę okopu Regina. Głównymi źródłami tej strony są brytyjska historia oficjalna, depesze Douglasa Haiga i cytowane w niej historie pułków niemieckich.

Tło

Pod koniec września Haig planował wielkie natarcie trzech armii, które miało odciąć Niemców w dolinie górnej Ancre i otworzyć drogę na Bapaume. Jesienne deszcze zmyły te plany. W październiku 4 Armia ugrzęzła pod Le Transloy, a Armia Rezerwowa Gougha, przemianowana 30 października na 5 Armię, przez sześć tygodni zdobywała grzbiet Thiepval. Z wielkiej ofensywy zostało jedno natarcie o ograniczonych celach: odcięcie niemieckiego występu między drogą Albert–Bapaume a Serre. Termin ataku przekładano z 23 października kolejno na 25 października, na 1, 5 i 9 listopada. Okopy wypełniała woda, a dowódcy brygad i batalionów do początku listopada uważali, że w takich warunkach atak nie może się udać. Potem zaczęli prosić, by albo natarcie przeprowadzić, albo je odwołać, bo ciągłe odroczenia wyczerpywały żołnierzy.

Od 8 listopada nie padało i zrobiło się chłodniej. Rano 11 listopada Gough, po naradzie z dowódcami korpusów, wyznaczył atak na poniedziałek 13 listopada, o 5.45, półtorej godziny przed wschodem słońca. 12 listopada, gdy trwał już ostrzał, szef sztabu Haiga, generał Launcelot Kiggell, przyjechał do kwatery Gougha, by podkreślić, że naczelny wódz nie chce bitwy w „niekorzystnych warunkach”. Gough odpowiedział, że musi albo zaatakować następnego dnia, albo wycofać i dać odpocząć większości wojsk. Po południu przyjechał sam Haig. Według historii oficjalnej powiedział, że sukces jest bardzo potrzebny, bo wpłynąłby korzystnie na sytuację na froncie rosyjskim i rumuńskim i dodałby otuchy opinii w kraju, ale nie chce zbytnio ryzykować. Po rozmowie zostawił decyzję Gougowi.

Motywy natarcia budzą spór historyków. 15 listopada w Chantilly mieli się zebrać dowódcy sprzymierzonych, by, tak jak rok wcześniej, uzgodnić plany na następny rok, a w Londynie narastała krytyka wysokich strat nad Sommą. Kiggell przyznał po latach, gdy powstawała historia oficjalna, że to on podsunął myśl, iż „tani” sukces tuż przed konferencją pomógłby odeprzeć spodziewane ataki Davida Lloyda George’a. Część historyków uważa więc, że bitwę stoczono głównie dla efektu politycznego. Inni zwracają uwagę, że po zdobyciu grzbietu Thiepval Brytyjczycy stali na skrzydle i na tyłach niemieckich pozycji na północ od rzeki i zaniechanie natarcia w takiej sytuacji byłoby trudne do uzasadnienia, a Rumunia, atakowana przez państwa centralne, potrzebowała odciążenia.

Siły i plan

Główne natarcie miał wykonać V Korpus generała Edwarda Fanshawe’a czterema dywizjami: 63 Dywizją Królewskiej Marynarki (Royal Naval Division) nad samą rzeką, 51 Dywizją Górnoszkocką naprzeciw Beaumont-Hamel, 2 Dywizją na grzbiecie, który Brytyjczycy nazywali Redan, i 3 Dywizją pod Serre. Atakowali te same pozycje, na których 1 lipca poległy tysiące żołnierzy, ale przez dziewiętnaście tygodni walk okopowych Brytyjczycy przesunęli miejscami swoją linię naprzód, tak że ziemia niczyja miała średnio mniej niż 230 metrów szerokości. Pierwszym celem było zdobycie niemieckiej pierwszej pozycji, trzech, a miejscami czterech linii okopów, drugim celem okopy na wschodnim stoku grzbietu Redan i przed Beaucourt, a ostatecznym celem sama wieś Beaucourt. Na północy jedna brygada 31 Dywizji z XIII Korpusu miała osłaniać lewe skrzydło. Na południowym brzegu II Korpus generała Clauda Jacoba miał wyprzeć Niemców z resztek ich pozycji między redutą Schwaben a Saint-Pierre-Divion i oczyścić brzeg rzeki naprzeciw Beaucourt.

5 Armia dostała więcej artylerii, niż miała 4 Armia 1 lipca. Na froncie V Korpusu jedno działo polowe przypadało na mniej więcej 12 metrów frontu, a jedno ciężkie na 28 metrów, prawie dwa razy gęściej niż na początku bitwy. Ostrzał trwał przez tydzień. Żeby zaskoczyć Niemców, artyleria co rano przed świtem kładła na ich okopy godzinną nawałę. Liczono, że obrońcy przywykną do tego rytmu i 13 listopada nie poznają, że tym razem za ogniem pójdzie piechota. 12 listopada saperzy wystrzelili z moździerzy na Beaumont-Hamel pociski z gazem łzawiącym, a wieczorem miotacze rzuciły bomby gazowe na wieś i na wąwóz, który Brytyjczycy nazywali Y Ravine. Czołgi, które podprowadzono pod front, trzeba było cofnąć, bo grzęzły w błocie.

Po stronie niemieckiej front od Grandcourt do Serre trzymało prawe skrzydło 1 Armii generała Fritza von Belowa z grupy armii Rupprechta, następcy tronu Bawarii. Beaumont-Hamel i grzbietu Redan broniła 12 Dywizja z Górnego Śląska, której pułki piechoty nr 62 i 23 stacjonowały przed wojną w Koźlu, Raciborzu i Nysie. Naprzeciw Beaucourt stał pułk z 2 Gwardyjskiej Dywizji Rezerwowej, Serre trzymała 52 Dywizja, a na południowym brzegu 38 Dywizję zmieniała właśnie 223 Dywizja, przywieziona z Alzacji. Niemieckie dowództwo spodziewało się ataku nad Ancre, a Rupprecht już w październiku trafnie rozpoznał w dzienniku cel porannych nawał. Obrońcy liczyli jednak, że deszcz zakończy brytyjskie operacje. Ich okopy były rozbite, kompanie przetrzebione, a wielu żołnierzy chorowało po tygodniach w błocie. Mieli za to głębokie schrony w kredzie, w części połączone ze starymi podziemnymi chodnikami i kryjówkami z czasów wojen religijnych.

Przebieg: 13 listopada

W nocy wojska podchodziły na pozycje przy świetle księżyca, ale nad ranem całe pole bitwy spowiła gęsta mgła. Widać było na kilkadziesiąt metrów. O 5.45 spadła nawała i piechota ruszyła do ataku, miejscami w zamieszaniu i tracąc kierunek.

Na południe od Ancre natarcie II Korpusu zaskoczyło Niemców. Dwa bataliony 19 Dywizji opanowały swój odcinek przy drodze do Grandcourt, tracąc mniej niż dwustu ludzi. 118 Brygada 39 Dywizji uderzyła spod reduty Schwaben na północ i północny zachód, w stronę rzeki. Batalion z Hertfordshire doszedł do celu przed 7.30 i wziął 150 jeńców. W tym czasie batalion Sherwood Foresters ruszył wzdłuż samej doliny Ancre i oczyszczał schrony wykute w wysokim brzegu. Około 7.40 Foresters, Szkoci z batalionu Black Watch i żołnierze z Cheshire zdobyli Saint-Pierre-Divion, biorąc w piwnicach sztab batalionu. Do 10.00 Brytyjczycy zajęli most przy stacji Beaucourt i młyn. Jeden z trzech czołgów, które miały wesprzeć atak, dotarł do niemieckich okopów, przewrócił się na schronie i odpędzał atakujących go Niemców, aż odsiecz przyszła piechota. Do wieczora II Korpus wziął 27 oficerów i 1300 szeregowych do niewoli, a jego straty wyniosły mniej niż tysiąc ludzi, w większości rannych.

Nad rzeką 63 Dywizja Królewskiej Marynarki, która po raz pierwszy atakowała na froncie zachodnim, zdobyła pierwsze niemieckie okopy, ale silny ogień z boku przetrzebił jej bataliony. Na prawym skrzydle batalion Hood podpułkownika Freyberga, wsparty przez batalion Drake, przeszedł przez niemiecką pierwszą pozycję i o 6.45, po szybkim przegrupowaniu, zajął pierwszy cel przy stacji Beaucourt, biorąc z obu natarć ponad tysiąc jeńców. O 7.45 Freyberg z około 420 ludźmi ruszył dalej i doszedł do skraju Beaucourt. Na lewo od niego natarcie załamało się w ogniu karabinów maszynowych ze schronów w niemieckiej linii wsparcia, które przetrwały ostrzał. Poległo lub zostało rannych wielu dowódców batalionów, a 1 batalion piechoty morskiej stracił wszystkich dowódców kompanii, zanim dotarł do niemieckich okopów. Przez cały dzień oddziały dywizji walczyły granatami o kolejne gniazda oporu. Freyberg, dwukrotnie ranny, przez noc trzymał wąski klin pod Beaucourt, a wieczorem dołączyły do niego posiłki z 37 Dywizji.

Beaumont-Hamel. W tej samej chwili, w której spadła nawała, saperzy z 252 Kompanii Tunelowej odpalili 30 tysięcy funtów amonalu w nowej minie pod lejem na grzbiecie Hawthorn, wysadzonym już 1 lipca. Wybuch zniszczył pluton, który obsadzał lej. Prawa brygada 51 Dywizji, z batalionami Gordon Highlanders i Black Watch, przeszła na wschód od Y Ravine i o 6.45 dotarła do pierwszego celu, ale sam wąwóz, głęboki na dziewięć metrów, z pionowymi ścianami i chodnikami łączącymi go z okopami, bronił się do popołudnia. Lewa brygada, z batalionami Seaforth Highlanders oraz Argyll and Sutherland Highlanders, szukała we mgle przejść w zasiekach i straciła osłonę ognia zaporowego. Po południu Niemcy w Y Ravine zaczęli się poddawać, a Szkoci weszli do ruin wsi i do zmroku oczyścili piwnice i schrony. Wzięli do niewoli sztaby dwóch batalionów pułku nr 62. Dwa czołgi wysłane do pomocy ugrzęzły w błocie. Wieczorem 51 Dywizja trzymała linię na wschodnim skraju wsi, celu z 1 lipca.

Grzbiet Redan i Serre. 5 Brygada 2 Dywizji zajęła niemiecką pierwszą pozycję i dotarła do okopu Beaumont na północny wschód od wsi. Na lewo od niej 6 Brygada utknęła w błocie przed nieprzeciętymi zasiekami i w ogniu z reduty, którą Brytyjczycy nazywali Quadrilateral, a Niemcy Heidenkopf. Garstki ludzi, które doszły do okopu Frankfort, ostatecznego celu, musiały się wycofać. Pod Serre 3 Dywizja grzęzła w błocie sięgającym miejscami do pasa, straciła ogień zaporowy i tylko w małych grupach wdarła się do niemieckich okopów, gdzie została rozbita. Na lewym skrzydle dwa bataliony z Hull z 31 Dywizji zdobyły niemiecką pierwszą i drugą linię i trzymały je do popołudnia mimo kontrataków, ale po klęsce sąsiadów musiały się wycofać, tracąc prawie 800 ludzi. Szeregowy John Cunningham z jednego z tych batalionów dostał Krzyż Wiktorii. O 16.30 dowództwo odwołało dalsze ataki na Serre.

Przebieg: 14–17 listopada

14 listopada rano mgła się przerzedziła, a ostry, suchy wiatr z północnego wschodu pozwolił latać samolotom. O 7.45 Freyberg, znów ranny, poprowadził zbieraninę ze swoich batalionów i z posiłków prosto na Beaucourt, a batalion King’s Royal Rifle Corps z 37 Dywizji wszedł do wsi z północnego zachodu. Niemcy stawiali słaby opór i z piwnic i schronów wyciągnięto prawie 500 jeńców. Zdobycie Beaucourt zameldowano o 10.30. W tym samym czasie czołg, który ugrzązł przed niemieckimi gniazdami oporu na grzbiecie, otworzył ogień z działka, a obrońcy wywiesili białą flagę. Poddało się ich ponad czterystu. Freyberga, ciężko rannego odłamkiem, odniesiono wieczorem na tyły. Ataki 51 i 2 Dywizji na okopy Munich i Frankfort na grzbiecie Redan nie powiodły się, częściowo z powodu pomyłek i ognia własnej artylerii. Tego dnia pod Beaumont-Hamel zginął od kuli strzelca wyborowego podoficer 22 batalionu Royal Fusiliers Hector Hugh Munro, znany jako pisarz Saki.

Haig wyjechał tymczasem do Paryża w drodze na konferencję w Chantilly i zakazał dalszych dużych operacji do swojego powrotu. 15 listopada Kiggell przekazał Gougowi, że naczelny wódz nie chce wznawiać ofensywy. Gough po naradzie z dowódcami korpusów odpowiedział, że wszyscy widzą dobre szanse, a żołnierze „chcą znowu atakować”, i poprosił o jeszcze dwa dni walki. Haig wieczorem w Paryżu się zgodził. Następnego dnia, po kolejnych nieudanych atakach na okop Frankfort, Gough ograniczył jednak zamiary. Natarcie na Serre zarzucono, a głównym zadaniem był teraz atak II Korpusu na Grandcourt, wyznaczony na 18 listopada. 16 i 17 listopada były mroźne i pogodne, a lotnicy meldowali, że Niemcy opuścili część okopów. Gough rozszerzył więc w ostatniej chwili zadania, wbrew protestom Jacoba.

Przebieg: 18 listopada

W nocy z 17 na 18 listopada spadł pierwszy śnieg tej zimy. O 6.10 piechota ruszyła w zamieci, która później przeszła w deszcz. Historia oficjalna pisze, że trudno sobie wyobrazić gorsze warunki do walki. Ciemne sylwetki żołnierzy, widoczne na białym tle tylko z bliska, brnęły przez na wpół zamarznięte błoto, które wkrótce rozmiękło w kredową maź. Cele pokryte śniegiem trudno było rozpoznać, a artyleria, bez obserwacji z ziemi i z powietrza, strzelała według planu, bez względu na losy piechoty.

4 Dywizja Kanadyjska zdobyła większą część nowych niemieckich okopów Desire i Desire Support na stoku za okopem Regina, wzięła ponad 600 jeńców, a jej patrole doszły do okopu Grandcourt. Straciła 1250 ludzi. Bataliony 18 Dywizji zajęły część okopu Desire. Batalion z Gloucestershire z 19 Dywizji wdarł się do południowo-zachodniej części Grandcourt, a batalion z South Lancashire doszedł wzdłuż drogi z Saint-Pierre-Divion do zachodniego skraju wsi. Inny batalion tej dywizji zgubił się w śnieżycy, wdarł się głęboko w niemieckie linie i został otoczony. Do własnych linii wróciło tylko około 70 jego żołnierzy. Na północnym brzegu 37 Dywizja zajęła okop Puisieux aż do rzeki. Natarcie 32 Dywizji na okopy Munich i Frankfort się nie powiodło. Grupki żołnierzy, które przedarły się do okopu Frankfort i nawet do Serre, zostały odcięte i rozbite. Kilkudziesięciu ludzi z batalionów Highland Light Infantry i Border Regiment, w większości rannych, broniło się w schronie w okopie Frankfort jeszcze przez kilka dni. Próba odsieczy 23 listopada się nie powiodła, a ocaleni trafili do niewoli.

19 listopada padał zimny deszcz i ani II, ani V Korpus nie były już zdolne do dalszych natarć. Brytyjczycy wycofali się z Grandcourt i z okopu Puisieux na linię, nad którą nie górowały niemieckie stanowiska. Bitwa nad Ancre, a wraz z nią bitwa nad Sommą, dobiegła końca.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej 5 Armia straciła od 11 do 24 listopada 23 274 zabitych, rannych i zaginionych, w tym 6488 zaginionych. W tym samym czasie wzięła do niewoli 7183 Niemców. Najwięcej straciła 63 Dywizja Królewskiej Marynarki (około 3500 ludzi w dniach 13–15 listopada), 2 Dywizja (prawie 3000), 32 Dywizja (2524 od 18 do 24 listopada, w ponad połowie zaginieni), 3 Dywizja (2400) i 51 Dywizja Górnoszkocka (prawie 2200).

Strat niemieckich nie zestawiono osobno. Niemiecka historia oficjalna podaje, że na froncie nad Sommą od 1 do 18 listopada Niemcy stracili 45 tysięcy ludzi. Niektóre pułki zostały prawie zniszczone. Pułk piechoty nr 144 wszedł do walki pod Beaucourt i Grandcourt w sile 3065 ludzi, a wyszedł z niej z 1256. Z górnośląskiego pułku nr 62, który bronił Beaumont-Hamel, zostało według jego historii około 250 ludzi. W trakcie bitwy i tuż po niej Niemcy musieli wymienić większość dywizji na zaatakowanym odcinku, a 223 Dywizję, która w pierwszym dniu bitwy zmieniała 38, po tygodniu zastąpiono kolejną.

Znaczenie

Bitwa nad Ancre przyniosła Brytyjczykom największe zdobycze od połowy września. 5 Armia wbiła się na głębokość do dwóch kilometrów w dolinę rzeki i zdobyła trzy wsie, których Niemcy bronili od początku bitwy nad Sommą. Zdobycie Beaumont-Hamel, przed którym 1 lipca rozbiło się natarcie, miało znaczenie symboliczne. Generał Erich Ludendorff nazwał później w pamiętnikach brytyjski sukces z 13 listopada „szczególnie ciężkim ciosem”, bo niemieckie Naczelne Dowództwo uważało podobne przełamanie dobrze obsadzonych pozycji za niemożliwe. Poeta Edmund Blunden, który walczył w 39 Dywizji, pisał o wyczynie zbrojnym, który mógł się równać z każdym znanym z historii. Brytyjczycy pokazali też, czego się nauczyli od lipca: ostrzał był gęstszy i celniejszy, piechota szła tuż za ogniem zaporowym, a atak przed świtem, po nawale, do której Niemcy przywykli, dał zaskoczenie.

Sukces był jednak ograniczony. Niemcy utrzymali Serre i grzbiet Redan, więc wyłom objął tylko dolne stoki nad rzeką. Kolejne ataki, planowane w pośpiechu i źle uzgodnione, przyniosły niewiele, a w błocie nie dało się użyć czołgów, przenieść moździerzy i karabinów maszynowych ani nawet doręczać rozkazów. Zdobyty występ po obu brzegach Ancre był złą pozycją na zimę, ale okazał się cenny, gdy w styczniu 1917 roku 5 Armia wznowiła natarcia w dolinie Ancre w stronę Bapaume.

Na konferencji w Chantilly 15 i 16 listopada Haig mógł się powołać na sukces nad Ancre. Sprzymierzeni postanowili tam, że od pierwszej połowy lutego 1917 roku będą gotowi do wspólnych ofensyw na wszystkich frontach. Niemcy odetchnęli z ulgą, że ciężkie walki tego roku wreszcie się skończyły. Nad Ancre przez całą zimę trwały jeszcze lokalne walki, ale wielkiej bitwy nad Sommą nikt już nie wznowił.

Na osi czasu

(02)