1916: Front zachodni poza Verdun
Bitwa pod Fromelles
- Daty:
- 19–20 lipca 1916
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Podmokła równina u stóp grzbietu Aubers, między drogą Fauquissart–Trivelet a farmą Cordonnerie, naprzeciw wsi Fromelles, około 16 km na zachód od Lille, na pograniczu departamentów Nord i Pas-de-Calais (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania i AustraliaDouglas Haig, Charles Monro, Richard Haking, James McCay, Colin MackenzieNiemcyRupprecht Bawarski, Gustav Scanzoni von Lichtenfels
- Wynik:
- Zwycięstwo niemieckie. Atakujący nie utrzymali żadnego skrawka zdobytych okopów i stracili ponad 7 tysięcy ludzi, w tym 5533 Australijczyków. Straty niemieckie szacuje się na 1,5–2 tysiące.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Australia, Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny
Bitwa pod Fromelles była natarciem pomocniczym, które brytyjskie dowództwo przeprowadziło we francuskiej Flandrii w trzecim tygodniu bitwy nad Sommą. Wieczorem 19 lipca 1916 roku dwie świeże, niedoświadczone dywizje, brytyjska 61 i 5 Dywizja Australijska, zaatakowały w biały dzień niemieckie pozycje naprzeciw wsi Fromelles, około 80 kilometrów na północ od pola bitwy nad Sommą. Miały pokazać Niemcom, że nie mogą bezkarnie zabierać stąd wojsk na południe. Brytyjczycy zostali zatrzymani przed niemieckimi okopami, Australijczycy na dwóch odcinkach wdarli się w linię nieprzyjaciela, ale nad ranem 20 lipca bawarskie kontrataki wyparły ich z powrotem. Jedna noc kosztowała 5 Dywizję Australijską 5533 zabitych, rannych i wziętych do niewoli, a brytyjską 61 Dywizję ponad 1,5 tysiąca. Dla Australii była to najczarniejsza doba w jej historii wojskowej.
Nazwa i daty
Brytyjska historia oficjalna nazywa te walki „atakiem pomocniczym pod Fromelles” i datuje je na 19–20 lipca 1916 roku. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew przyjęła w 1922 roku nazwę „atak pod Fromelles” (Attack at Fromelles), bo uznała je za operację podporządkowaną bitwie nad Sommą, a nie za osobną bitwę. Australijska historia oficjalna, pióra Charlesa Beana, mówi o „bitwie pod Fromelles” i tak nazywa się ją w Australii, w Niemczech (Schlacht von Fromelles) i w większości opracowań. Spotyka się też nazwę „bitwa pod Fleurbaix”, od wsi po brytyjskiej stronie frontu.
Piechota ruszyła do ataku 19 lipca między 17.30 a 18.00, a ostatni Australijczycy wycofali się z niemieckich okopów rano 20 lipca, około dziewiątej. Na te dwa dni datujemy bitwę. Pierwotnie natarcie miało się odbyć 17 lipca, ale z powodu deszczu i mgły przesunięto je o dwa dni. Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, notuje je pod 19 lipca.
Tło
Od 1 lipca brytyjska 4 Armia toczyła nad Sommą wielką ofensywę, która po katastrofalnym pierwszym dniu posuwała się powoli i kosztownie. 5 lipca kwatera główna marszałka Douglasa Haiga poleciła dowódcom 1 i 2 Armii, generałom Charlesowi Monro i Herbertowi Plumerowi, wybrać odcinki, na których w razie powodzenia nad Sommą można by przełamać osłabiony front niemiecki. Plumer wskazał swoje skrajne prawe skrzydło, przy styku z 1 Armią. Monro polecił 8 lipca dowódcy XI Korpusu, generałowi Richardowi Hakingowi, przygotować plan. Haking, który w maju 1915 roku dowodził 1 Dywizją w bitwie o grzbiet Aubers, chciał zdobyć sam grzbiet razem z wsiami Aubers i Fromelles, ale usłyszał, że tak dużej operacji nie przewiduje się.
13 lipca sytuacja się zmieniła. Wywiad zameldował, że Niemcy zabrali spod Lille na Sommę około dziewięciu batalionów. Zastępca szefa sztabu Haiga, generał Richard Butler, przekazał Monro, że naczelny wódz chce teraz lokalnego natarcia na styku obu armii: miało ono związać Niemców na miejscu i nauczyć ich, że nie mogą bezkarnie osłabiać tego odcinka. Ostrzał miał wywołać wrażenie przygotowań do wielkiej ofensywy, a cel piechoty ograniczono do pierwszej linii niemieckich umocnień. Na wszystko zostało kilka dni.
Do natarcia wyznaczono dwie dywizje. Brytyjska 61 Dywizja generała Colina Mackenziego była drugoliniową dywizją Terytorialnych z hrabstw South Midlands, która przybyła do Francji pod koniec maja i pierwszy raz weszła do okopów 13 czerwca. Jej bataliony liczyły na pierwszej linii średnio po około 550 ludzi. 5 Dywizja Australijska generała Jamesa McCaya, sformowana w Egipcie po ewakuacji Gallipoli, dotarła do Francji pod koniec czerwca i dopiero 10–12 lipca zluzowała na tym odcinku 4 Dywizję Australijską, odchodzącą z całym I Korpusem ANZAC nad Sommę. Jej bataliony miały pełne stany, ale ani piechota, ani artyleria nie znały warunków frontu zachodniego. Wielu żołnierzy było rekrutami, którzy nigdy nie byli w boju.
Teren sprzyjał obrońcom. Front biegł tu prawie bez zmian od jesieni 1914 roku przez płaską, podmokłą równinę, na której woda stała pod ziemią tak płytko, że obie strony zamiast okopów budowały wysokie przedpiersia z worków z piaskiem. Niemcy patrzyli na wszystko z niskiego grzbietu Aubers. Od czternastu miesięcy na tym odcinku nie toczyły się większe walki, więc obrońcy zbudowali w przedpiersiach dziesiątki betonowych schronów i stanowisk karabinów maszynowych. Najsilniejszym punktem był występ, nazywany przez Brytyjczyków Sugarloaf („Głowa Cukru”), na styku obu atakujących dywizji. Z niego ogień karabinów maszynowych mógł omiatać ziemię niczyją po obu stronach. Ziemia niczyja miała na froncie natarcia szerokość od około 90 do 370 metrów, a najszersza była właśnie przed Sugarloaf.
Pozycje broniła 6 Bawarska Dywizja Rezerwowa generała porucznika Gustava Scanzoniego von Lichtenfelsa z niemieckiej 6 Armii Ruprechta Bawarskiego. Jej cztery pułki (od południa 17, 16, 21 i 20 Bawarski Rezerwowy Pułk Piechoty) stały w tym samym miejscu, co wiosną 1915 roku. Brytyjska 8 Dywizja atakowała wtedy pod Aubers ten sam teren i tego samego przeciwnika.
Plan i przygotowania
Haking zamierzał początkowo uderzyć trzema dywizjami, ale uznał, że artylerii jest za mało, i skrócił front natarcia do około 3,7 kilometra, od drogi Fauquissart–Trivelet po farmę Delangre. Każda z dwóch dywizji miała zaatakować trzema brygadami w linii, a każda brygada tylko dwoma batalionami, tak by połowa piechoty została w odwodzie. Łącznie do szturmu miało ruszyć dwanaście batalionów, nie więcej niż pod Aubers w 1915 roku, ale artyleria była znacznie silniejsza: 296 dział polowych i haubic oraz 78 cięższych dział, w tym haubice 9,2- i 12-calowe. Według brytyjskiej historii oficjalnej na metr frontu przypadało więcej ciężkich dział niż 1 lipca nad Sommą. Jednak część baterii dopiero co przybyła z Anglii i nigdy nie strzelała we Francji, a australijscy artylerzyści nie mieli doświadczenia z frontu zachodniego. Ostrzał miał trwać siedem godzin, z czterema pozornymi przeniesieniami ognia, przy których piechota miała pokazywać nad przedpiersiem bagnety i manekiny, by zwabić Niemców na stanowiska.
Plan budził wątpliwości od początku. Szef sztabu I Korpusu ANZAC, generał Brudenell White, mówił, że „nienawidzi takich nieprzygotowanych małych przedsięwzięć”, bo Niemcy po dwóch dniach zorientują się, że to tylko pozór, a zdobyte okopy trudno będzie utrzymać. Major Howard z kwatery głównej Haiga obejrzał 14 lipca razem z dowódcą 15 Brygady Australijskiej, generałem Haroldem Elliottem, łąkę przed Sugarloaf i według Beana uznał, że atak niemal na pewno skończy się katastrofą. 16 lipca generał Butler przyjechał do kwatery 1 Armii w Chocques i przekazał, że Haig nie chce natarcia, jeśli dowódcy nie są pewni, że mają dość dział i amunicji, i że operacja nie jest już pilna. Haking zapewnił, że jest „całkowicie pewny powodzenia”, a Monro i Plumer opowiedzieli się przeciw odwołaniu. Gdy Haking zapytał, czy w razie wielkiego sukcesu może pójść dalej na grzbiet Aubers, usłyszał, że nie.
Deszcz i mgła 16 i 17 lipca nie pozwoliły artylerii przystrzelać się do celów. Haking sam zaproponował odroczenie, a Monro chciał wtedy całą operację odwołać. Kwatera główna odpowiedziała jednak, że naczelny wódz życzy sobie jej przeprowadzenia „jak najszybciej, jeśli pogoda pozwoli”, i zostawiła decyzję Monro. Wieczorem 17 lipca wyznaczono nowy termin: 19 lipca.
Przebieg
19 lipca, po południu. Dzień był pogodny i widoczny. O jedenastej artyleria rozpoczęła siedmiogodzinny ostrzał, a w południe niemieckie baterie odpowiedziały silnym ogniem na brytyjskie i australijskie okopy, przejścia łącznikowe i składy amunicji. Pozorne przeniesienia ognia nie zwabiły Niemców na przedpiersia. Brytyjskie pociski zniszczyły wiele odcinków niemieckich umocnień, ale większość betonowych schronów przetrwała, a karabiny maszynowe w Sugarloaf pozostały nietknięte.
Natarcie. Około 17.30 piechota zaczęła wychodzić na ziemię niczyją, najwcześniej tam, gdzie miała do przejścia najdłuższą drogę. Na prawym skrzydle brytyjskiej 61 Dywizji 2/7 batalion Royal Warwickshire wdarł się do niemieckich okopów, ale reszta dywizji została zatrzymana ogniem karabinów maszynowych już przy wyjściach z własnych linii albo przed nieprzeciętymi zasiekami. Przed Sugarloaf zginęła większość dwóch batalionów, w tym dowódca 2/4 Royal Berkshire. Na lewym skrzydle Australijczyków 15 Brygada Elliotta, która musiała przejść najszerszą część ziemi niczyjej, została skoszona ogniem z Sugarloaf, zanim doszła do niemieckich zasieków. W centrum i na lewym skrzydle 14 i 8 Brygada przeszły przez niemieckie przedpiersia niemal bez straty, ale za nimi zamiast drugiej linii okopów zobaczyły zalane wodą rowy i pola. Niemcy od dawna trzymali tu odwody w ufortyfikowanych zagrodach, kilkaset metrów za pierwszą linią. Australijczycy okopali się w rowach, a saperzy i pionierzy zaczęli kopać rów łącznikowy przez ziemię niczyją.
Wieczór i noc. Haking wyznaczył na 21.00 ponowny szturm 61 Dywizji na Sugarloaf, ale o 20.20 go odwołał. Wiadomość nie dotarła na czas do 15 Brygady Australijskiej, której 58 batalion ruszył do ataku sam i został rozbity. W nocy na wysuniętych Australijczyków spadły kontrataki bawarskich odwodów. Najgroźniejszy był ten na odsłonięte prawe skrzydło 14 Brygady, gdzie Niemcy przesuwali się wzdłuż swojej dawnej pierwszej linii, i na lewe skrzydło 8 Brygady przy farmie Delangre i rowie łącznikowym Kastenweg.
20 lipca, ranek. O świcie Bawarczycy natarli z frontu i z obu skrzydeł. 8 Brygada musiała przebijać się z powrotem przez ziemię niczyją. O 5.00 Monro, Haking i dowódcy dywizji naradzali się w Sailly nad nowym natarciem 61 Dywizji, ale gdy przyszła wiadomość o odwrocie 8 Brygady, Monro przerwał operację i kazał wycofać 14 Brygadę. Artyleria otoczyła jej odcinek ogniową „skrzynką”, a ocalali wracali pod ogniem, najczęściej świeżo wykopanym rowem łącznikowym. Około dziewiątej było po wszystkim. Niektóre grupy nie dostały rozkazu i trafiły do niewoli.
Po bitwie
Po południu 20 lipca major A.W. Murdoch z 29 batalionu przeszedł z prowizoryczną flagą Czerwonego Krzyża przez ziemię niczyją i uzgodnił z bawarskim oficerem nieformalny rozejm na zbieranie rannych. Generał McCay, posłuszny zakazowi jakichkolwiek rozmów z nieprzyjacielem, nakazał go przerwać. Przez trzy dni i noce australijscy żołnierze na własną rękę wychodzili po rannych, a tylko w nocy z 20 na 21 lipca przynieśli ich około trzystu. Niemcy zebrali poległych ze swojej strony i pochowali ich w zbiorowych mogiłach na skraju lasku Fasanenwäldchen (Pheasant Wood) pod Fromelles. Około 400 wziętych do niewoli Australijczyków przeprowadzono pokazowo przez Lille.
Brytyjski komunikat wojenny mówił następnego dnia o „kilku ważnych wypadach” na południe od Armentières, „w których wzięły udział wojska australijskie”, i o 140 jeńcach. Gdy prawda dotarła do Australii, podważyła zaufanie do brytyjskich komunikatów. Opinia publiczna obwiniała McCaya, choć Bean uważał go za niewinnego. Z dowództw odeszło kilku oficerów: wyczerpany ppłk W.E.H. Cass, który przez kilkanaście godzin dowodził w niemieckich okopach, został odesłany do kraju, a dowódcę 14 Brygady, płk. Harolda Pope’a, odesłano do Australii „ze względów dyscyplinarnych”, niezwiązanych z dowodzeniem w bitwie.
Straty
Według australijskiej i brytyjskiej historii oficjalnej 5 Dywizja Australijska straciła 5533 oficerów i żołnierzy, a 61 Dywizja 1547, razem ponad 7 tysięcy (niektóre opracowania podają dla Australijczyków 5513). Z 887 żołnierzy australijskiego 60 batalionu na apel stawił się jeden oficer i 106 szeregowych. Według danych Komisji Grobów Wojennych Wspólnoty Narodów w bitwie zginęło lub zmarło z ran 1780 Australijczyków i 503 Brytyjczyków. Niemcy wzięli 481 jeńców, w tym około 400 Australijczyków. Straty bawarskie oceniano na mniej niż 1,5 tysiąca (Bean) albo na 1,6–2 tysiące (brytyjska historia oficjalna, na podstawie historii bawarskich pułków). Do niewoli wzięto około 140–150 Niemców.
Znaczenie
Natarcie nie osiągnęło nic. Na zabitym przy Australijczyku lub na jeńcu Niemcy znaleźli rozkaz Hakinga i dowiedzieli się, że chodziło tylko o pozorowany atak. 20 lipca szef sztabu Ruprechta uspokajał szefa niemieckiego sztabu generalnego, Ericha von Falkenhayna, który poprzedniego wieczora sądził, że zaczęła się spodziewana wielka ofensywa na 6 Armię. Jeszcze tego samego dnia naczelne dowództwo zażądało od 6 Armii kolejnego korpusu dla frontu nad Sommą. Brytyjska historia oficjalna pisze, że największą szkodą było to, że bitwy „nie trzeba było w ogóle staczać”, bo 1 Armia mogła ją odwołać. Bean doszedł do wniosku, że trudno sobie wyobrazić, by operacja w takim kształcie mogła się udać. Część współczesnych historyków, m.in. biograf Hakinga Michael Senior, twierdzi jednak na podstawie niemieckich akt, że natarcie opóźniło przerzucanie dywizji spod Lille na południe.
Fromelles na lata zaciążyło na stosunkach między Australijczykami a dowództwem brytyjskim. Wśród australijskich żołnierzy utrwaliło przekonanie, że na brytyjskich „Tommies” nie można liczyć w ciężkiej walce. 5 Dywizja Australijska potrzebowała miesięcy, by się odbudować. Kilka dni później 1 Dywizja Australijska zaczęła nad Sommą walkę o Pozières, która przyniosła Australijczykom jeszcze większe straty.
W okopach naprzeciw Sugarloaf stał bawarski 16 Rezerwowy Pułk Piechoty, ten sam, w którym od 1914 roku służył Adolf Hitler. Według biografów, m.in. Thomasa Webera, był wtedy gońcem przy sztabie pułku, ulokowanym w Fournes-en-Weppes, i nic nie wskazuje na to, by brał udział w walce wręcz.
Pamięć
Po wojnie szczątki setek poległych pochowano na cmentarzu V.C. Corner pod Fromelles, jedynym tak dużym cmentarzu we Francji z samymi grobami australijskimi. Leży na nim 410 niezidentyfikowanych żołnierzy, a mur pamięci wymienia 1299 Australijczyków poległych pod Fromelles, których grobów nie odnaleziono. Naprzeciw cmentarza, w Parku Pamięci Australijczyków otwartym w 1998 roku, stoi rzeźba Petera Corletta „Cobbers”, przedstawiająca sierżanta Simona Frasera z 57 batalionu, który niesie z ziemi niczyjej rannego towarzysza. Fraser opisał w liście, jak jeden z rannych zawołał do niego: „Nie zapomnij o mnie, kolego” (Don’t forget me, cobber).
Przez dziesięciolecia nie wiedziano, gdzie spoczywa kilkuset zaginionych. W 2002 roku australijski nauczyciel Lambis Englezos, porównując listy zaginionych z liczbą pochowanych i niemieckie zdjęcia lotnicze, wskazał na niemieckie mogiły zbiorowe pod lasem Pheasant Wood. W maju 2008 roku archeolodzy z Glasgow potwierdzili, że groby są nienaruszone. W 2009 roku wydobyto szczątki 250 żołnierzy i pobrano od nich próbki DNA. Komisja Grobów Wojennych zbudowała obok nowy cmentarz, pierwszy od ponad pół wieku. Pierwszy pogrzeb odbył się 30 stycznia 2010 roku, a 19 lipca 2010 roku, w 94. rocznicę bitwy, ostatniego, niezidentyfikowanego żołnierza pochowano w obecności następcy brytyjskiego tronu, księcia Karola. Dzięki porównywaniu DNA z próbkami krewnych do 2024 roku ustalono nazwiska około 180 z 250 pochowanych tam żołnierzy. Obok cmentarza działa od 2014 roku muzeum bitwy.