Francja · Ententa
Robert Nivelle
Dowódca 2 Armii pod Verdun (1916), wódz naczelny armii francuskich we Francji (grudzień 1916 – maj 1917)
- Urodzony:
- 15 października 1856, Tulle (Francja)
- Zmarł:
- 22 marca 1924, Paryż
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Robert Nivelle, Francja, Philippe Pétain
Robert Nivelle przeszedł w czasie wojny drogę równie zawrotną jak Pétain, tylko w przeciwnym kierunku. W sierpniu 1914 roku był pułkownikiem artylerii, w maju 1916 roku przejął obronę Verdun, a jesienią tego roku, wraz z generałem Charles’em Manginem, odbił forty Douaumont i Vaux. Te zwycięstwa, jego elokwencja, pewność siebie i płynna angielszczyzna sprawiły, że w grudniu 1916 roku rząd postawił go na czele armii francuskich w miejsce Josepha Joffre’a, z pominięciem generałów starszych od niego stanowiskiem. Nivelle obiecywał, że metodą wypróbowaną pod Verdun przełamie front w ciągu dwóch dni i zakończy wojnę pozycyjną. Przekonał do tego francuskich i brytyjskich polityków, ale nie własnych dowódców. Ofensywa na Chemin des Dames w kwietniu 1917 roku przyniosła zdobycze, jednak nie przełom, za to ogromne straty i rozczarowanie, które pchnęło armię francuską do buntów. Po pięciu miesiącach dowodzenia Nivelle stracił stanowisko i do końca wojny pozostał z dala od frontu. Jego nazwisko stało się we Francji synonimem nadmiernego optymizmu, choć część historyków uważa ten wyrok za zbyt surowy.
Przed wojną
Robert Georges Nivelle urodził się 15 października 1856 roku w Tulle w departamencie Corrèze, gdzie stacjonował jego ojciec, oficer armii francuskiej. Matka była Angielką, a rodzina, wywodząca się z Poitou, była protestancka. Dwujęzyczność miała mu się bardzo przydać w czasie wojny. W 1876 roku wstąpił do Szkoły Politechnicznej i w 1878 roku został podporucznikiem artylerii.
Jego kariera przed wojną była poprawna, ale nie błyskotliwa. Służył w pułkach artylerii we Francji, a także w Algierii i Tunezji. Ukończył kurs sztabowy i pracował w sztabie generalnym. W 1900 roku wyjechał z francuskim korpusem ekspedycyjnym do Chin, wysłanym przeciw powstaniu bokserów. Awansował powoli: na majora w 1901 roku, na podpułkownika w 1908 roku, a na pułkownika dopiero w grudniu 1913 roku, w wieku 57 lat. Od grudnia 1911 roku dowodził 5 Pułkiem Artylerii w Besançon, który należał do VII Korpusu. W lipcu 1914 roku nic nie zapowiadało, że ten starzejący się pułkownik obejmie za dwa i pół roku dowództwo całej armii francuskiej.
1914–1915: od pułku do korpusu
Z wybuchem wojny VII Korpus wkroczył do Alzacji. Pułk Nivelle’a walczył pod Miluzą, gdzie według francuskich biografów 19 sierpnia jego baterie zniszczyły kilkadziesiąt niemieckich dział, co przyniosło mu pierwsze wyróżnienie w rozkazie. Pod koniec sierpnia korpus przewieziono pod Paryż, do nowo tworzonej 6 Armii generała Maunoury’ego. Na początku września, nad Ourcq, artyleria Nivelle’a powstrzymała natarcie korpusu z 1 Armii Alexandra von Klucka na zagrożone skrzydło VII Korpusu. Później walczył nad Aisne, gdzie, jak opowiadano, wysuwał działa niemal na linię piechoty. W październiku 1914 roku, w tym samym czasie co Philippe Pétain, został generałem brygady.
W lutym 1915 roku objął 61 Dywizję Rezerwową, która w składzie 6 Armii trzymała front na północ od Aisne. W czerwcu jego dywizja przeprowadziła pod Quennevières, w pobliżu Moulin-sous-Touvent, natarcie pomocnicze, mające odciągnąć Niemców od ofensywy w Artois. Francuzi wdarli się w niemieckie pozycje, ale ponieśli ciężkie straty za niewielki zysk terenu. W grudniu 1915 roku Nivelle został generałem dywizji i 23 grudnia objął III Korpus. Do tej pory nie był postacią znaną poza armią.
Verdun
Gdy w lutym 1916 roku Niemcy uderzyli pod Verdun, III Korpus znajdował się w odwodzie. Na początku kwietnia znalazł się na prawym brzegu Mozy, w rejonie fortu Douaumont, a podporządkowane Nivelle’owi wojska nazwano zgrupowaniem Nivelle’a. Joffre był coraz mniej zadowolony z Pétaina, który domagał się posiłków i nie kwapił się do kontrataków. 19 kwietnia postanowił go awansować na dowódcę Grupy Armii Centrum, a 2 Armię powierzyć Nivelle’owi, który bezpośrednie dowództwo objął 1 maja. Pétain nadal nadzorował bitwę z wyższego szczebla, ale to Nivelle kierował nią na co dzień.
Nowy dowódca był zwolennikiem nieustannych kontrataków i szybko się to odczuło. 22 maja dywizja Mangina wdarła się do fortu Douaumont, ale po dwóch dniach Niemcy odcięli ją i wzięli do niewoli około tysiąca Francuzów. W czerwcu Nivelle bez skutku rzucał kolejne oddziały do kontrataków na fort Vaux, a potem na Thiaumont. Według części historyków do połowy czerwca 2 Armii została tylko jedna świeża brygada odwodu. 23 czerwca, gdy Niemcy zdobyli Thiaumont i Fleury i podeszli pod fort Souville, Nivelle zakończył rozkaz dzienny słowami „Vous ne les laisserez pas passer, mes camarades” („Nie przepuścicie ich, towarzysze”). Z tego zdania zrodziło się hasło „Ils ne passeront pas” („Nie przejdą”), jedno z symboli całej wojny. Natarcie zatrzymano, a w lipcu Niemcy, zmuszeni wysyłać dywizje nad Sommę, podjęli ostatnią wielką próbę zdobycia Souville.
Jesienią role się odwróciły. Nivelle i Mangin przygotowali na prawym brzegu Mozy natarcie o ograniczonych celach: kilkudniowy ostrzał z setek dział, w tym dwóch moździerzy kolejowych kalibru 400 mm, a potem szturm piechoty tuż za ruchomą zaporą ogniową, która posuwała się przed nią w ustalonym tempie. 24 października trzy dywizje Mangina w kilka godzin odbiły fort Douaumont, a 2 listopada Francuzi zajęli fort Vaux, opuszczony przez Niemców. Nivelle ogłosił w rozkazie dziennym, że żołnierze Mangina „w cztery godziny” odebrali teren, którego zdobycie zajęło nieprzyjacielowi osiem miesięcy. Drugie natarcie, z 15 grudnia, odepchnęło Niemców od fortów o kilka kilometrów i przyniosło ponad 11 tysięcy jeńców. Pierwsza ofensywna bitwa pod Verdun uczyniła z Nivelle’a i Mangina bohaterów, a Nivelle doszedł do przekonania, że znalazł metodę, którą można zastosować na dowolnym odcinku frontu i w dużo większej skali.
Wódz naczelny
Pod koniec 1916 roku pozycja Joffre’a w Paryżu była nie do utrzymania. Premier Aristide Briand przebudował 12 grudnia rząd i powierzył dowództwo armii Północy i Północnego Wschodu, czyli wszystkich wojsk francuskich we Francji, Nivelle’owi. Wybór zaskoczył armię. Nivelle dowodził tylko armią, a awansował ponad głowami dowódców grup armii: Ferdinanda Focha, Pétaina i Louisa Franchet d’Espérey. Pétaina Briand i prezydent Raymond Poincaré uważali za zbyt ostrożnego, Foch dzielił z Joffre’em krytykę za Sommę, a Nivelle obiecywał zwycięstwo. Według części relacji kandydaturę poparł sam Joffre, licząc, że niedoświadczony następca będzie od niego zależny. Stało się inaczej: w ciągu kilku tygodni Joffre został odsunięty, a Nivelle porozumiewał się z rządem i sojusznikami bezpośrednio. Nie miał jednak takiej władzy jak poprzednik. Podlegał ministrowi wojny, generałowi Hubertowi Lyauteyowi, a front saloński przestał należeć do jego kompetencji.
Plan Nivelle’a rozwijał ustalenia z Chantilly, ale zmieniał ich ducha. Zamiast wyniszczających natarć, jak nad Sommą, Brytyjczycy i Francuzi mieli najpierw związać niemieckie odwody uderzeniami między Arras a Oise, a następnie świeża grupa armii, złożona z kilkudziesięciu dywizji, miała gwałtownym ciosem nad Aisne przełamać front w ciągu 24, najwyżej 48 godzin i wyjść na otwartą przestrzeń. Jeśli przełamanie by się nie udało, natarcie miało zostać przerwane. Nivelle przekonywał wszystkich swoją pewnością: „Doświadczenie jest rozstrzygające. Nasza metoda dowiodła swojej wartości”. W styczniu 1917 roku, na konferencji w Rzymie, plan francuski przesłonił projekt nowego premiera Wielkiej Brytanii, Davida Lloyda George’a, który chciał wesprzeć ofensywę Włochów nad Isonzo ciężkimi działami sojuszników.
Lloyd George i tak uległ Nivelle’owi bardziej niż ktokolwiek. Nie ufał własnemu wodzowi naczelnemu, Douglasowi Haigowi. Nivelle, swobodnie rozmawiający po angielsku, wydał mu się generałem, który wreszcie wie, jak wygrać. Na konferencji w Calais 26–27 lutego 1917 roku Lloyd George poparł francuski projekt, który na stałe podporządkowywał armię brytyjską Nivelle’owi, a Haigowi zostawiał niewiele więcej niż sprawy dyscypliny i kadr. Brytyjscy generałowie byli oburzeni i skończyło się kompromisem: Haig miał wykonywać dyrektywy Nivelle’a tylko na czas ofensywy, z prawem odwołania się do własnego rządu. Nivelle zepsuł jednak sprawę już następnego dnia, wysyłając do Haiga list w kategorycznym tonie, jak do podwładnego. Stosunki obu wodzów trzeba było naprawiać na konferencji w Londynie w połowie marca.
Plan się sypie
Wiosną okoliczności zmieniły się na niekorzyść Nivelle’a. W połowie marca Niemcy wycofali się na Linię Hindenburga, skrócili front i zyskali kilkanaście dywizji odwodu, a odcinek, na którym miała nacierać grupa armii Franchet d’Espérey, przestał istnieć. Gdy Franchet d’Espérey prosił o pozwolenie na uderzenie na wycofujących się Niemców, Nivelle odmówił, bo nie chciał zmieniać planu. Brytyjska historia oficjalna uważa, że mogło to kosztować Francuzów wielki sukces. W Rosji wybuchła rewolucja, co odbierało nadzieję na jednoczesne rosyjskie natarcie. 17 marca upadł rząd Brianda, a w gabinecie Alexandre’a Ribota ministrem wojny został Paul Painlevé, od początku nieufny wobec Nivelle’a i jego planu.
Painlevé rozmawiał z dowódcami grup armii z pominięciem wodza naczelnego, a ci nie kryli wątpliwości. Generał Alfred Micheler, który miał poprowadzić główne uderzenie, pisał 22 marca, że Niemcy zbudowali więcej pozycji, mają więcej odwodów i spodziewają się ataku. 6 kwietnia w Compiègne zebrała się rada wojenna z udziałem prezydenta, premiera, ministrów i dowódców grup armii. Micheler nie ręczył za przełamanie, Pétain proponował natarcie o ograniczonych celach. Nivelle zaproponował wtedy dymisję. Ministrowie jej nie przyjęli, bo zmiana wodza w przeddzień ofensywy wydawała się jeszcze groźniejsza. Poincaré podsumował, że trzeba atakować, a jeśli frontu nie da się przełamać, natarcie przerwać. Niemcy tymczasem wiedzieli o przygotowaniach od tygodni, a 4 kwietnia zdobyli pod Sapigneul plan natarcia jednego z francuskich batalionów. Nivelle nie zmienił planu.
Chemin des Dames
16 kwietnia 1917 roku, tydzień po brytyjskim natarciu pod Arras, ruszyła ofensywa na grzbiet Chemin des Dames. Ostrzał przygotowawczy, prowadzony przy złej pogodzie, nie zniszczył wielu niemieckich zasieków i gniazd karabinów maszynowych, a Niemcy, broniący się według nowych zasad obrony w głąb, trzymali odwody poza zasięgiem francuskiej artylerii. Pierwszego dnia Francuzi zdobyli tylko część grzbietu, a wiele z pierwszych francuskich czołgów, rzuconych do boju pod Berry-au-Bac, spłonęło. Mimo to druga bitwa nad Aisne nie była klęską na miarę wcześniejszych ofensyw: do 20 kwietnia Francuzi wzięli ponad 20 tysięcy jeńców i 147 dział, a 6 Armia Mangina zmusiła Niemców do porzucenia występu frontu pod Laffaux. Ale Nivelle obiecał rozstrzygnięcie i tą obietnicą mierzono wynik.
Około 20 kwietnia było jasne, że przełomu nie będzie. Służba zdrowia, przygotowana na kilkanaście tysięcy rannych, załamała się, a straty w pierwszych dziesięciu dniach sięgnęły według różnych obliczeń od około 96 do około 134 tysięcy ludzi. Nivelle nie przerwał bitwy, jak obiecał rządowi. Na wniosek Michelera zmienił jej cel: zamiast przełamania miała zdobyć cały grzbiet i odsunąć Niemców od Reims. Rząd przestał mu ufać i kontrolował każdy jego krok. 29 kwietnia Pétain został szefem sztabu generalnego, czyli doradcą wojskowym rządu, co oznaczało, że Nivelle dostał nadzorcę. 2 maja odwołano Mangina, najbliższego współpracownika Nivelle’a, obwinianego o ciężkie straty. Ostatnie natarcia z 4–5 maja przyniosły zdobycie Craonne i płaskowyżu Californie, ale nie odbudowały jego pozycji. Według kanadyjskiego historyka oficjalnego Gerarda Nicholsona do końca ofensywy Francuzi stracili około 187 tysięcy ludzi.
Dymisja
11 maja rząd zażądał od Nivelle’a, by sam podał się do dymisji. Odmówił, przekonany, że chce się z niego zrobić kozła ofiarnego. 15 maja Rada Ministrów odwołała go i mianowała wodzem naczelnym Pétaina. Nivelle’owi obiecano dowództwo grupy armii, ale wolnego stanowiska nie było i wysłano go na urlop, a pod koniec czerwca nominację cofnięto. W tym czasie w armii rozlewały się bunty. Żołnierze, którym obiecano koniec wojny, odmawiali wyjścia do natarć. Dowództwo winiło za nie pacyfistyczną propagandę z kraju, ale historycy zgodnie widzą ich bezpośrednią przyczynę w rozczarowaniu po ofensywie Nivelle’a.
Od sierpnia do października 1917 roku przebieg ofensywy badała komisja pod przewodnictwem generała Josepha Brugère’a, w której zasiadali także Foch i generał Henri Gouraud. Nie miała prawa wymierzać kar. Stwierdziła, że w przygotowaniu i w prowadzeniu natarcia Nivelle „nie stanął na wysokości przytłaczającego zadania, którego się podjął”, ale zarazem, że bitwy nad Aisne nie można uznać za wojskową klęskę. Nivelle nie stanął przed sądem. W grudniu 1917 roku nowy premier Georges Clemenceau wysłał go do Algieru na stanowisko dowódcy XIX Korpusu i wojsk francuskich w Afryce Północnej. Była to rehabilitacja tylko połowiczna: Nivelle nie wrócił już na front.
Po wojnie
W 1920 roku Nivelle wszedł do Najwyższej Rady Wojennej i otrzymał Krzyż Wielki Legii Honorowej oraz Medal Wojskowy. W 1921 roku przeszedł w stan spoczynku. Nie brał udziału w defiladzie zwycięstwa 14 lipca 1919 roku w Paryżu, w której maszerowali inni wielcy dowódcy. Zmarł w Paryżu 22 marca 1924 roku. Minister wojny André Maginot wygłosił nad jego trumną mowę pogrzebową. Pochowano go na cmentarzu Passy, a w 1931 roku jego szczątki przeniesiono do Pałacu Inwalidów.
Ocena
Przez dziesięciolecia Nivelle był w historiografii postacią niemal wyłącznie negatywną. Historycy brytyjscy i amerykańscy, jak Robert Doughty czy Julian Thompson, piszą, że jego plan był przygotowany pobieżnie, a on sam lekceważył straty i nie umiał przyjąć do wiadomości faktów, które przeczyły jego przekonaniom: niemieckiego odwrotu na Linię Hindenburga, rewolucji w Rosji, utraty tajemnicy. Metoda, która udała się pod Verdun na kilkukilometrowym odcinku, przeciw wyczerpanym niemieckim dywizjom, nie mogła być po prostu powiększona do skali kilkudziesięciu kilometrów frontu, na który czekał przygotowany przeciwnik. Najcięższym zarzutem pozostaje obietnica, której nie mógł dotrzymać: to ona sprawiła, że zwykłe w warunkach wojny okopowej zdobycze żołnierze i politycy odebrali jako katastrofę. Pod Verdun krytycy wytykali mu też kosztowne, ciągłe kontrataki z czerwca 1916 roku.
Nie brak jednak głosów łagodniejszych. Brytyjska historia oficjalna przyznawała, że zdobycze z kwietnia 1917 roku były duże w porównaniu z wcześniejszymi ofensywami, a straty niższe niż w Szampanii w 1915 roku czy nad Sommą. Joffre pisał w pamiętnikach, że prawdziwym zbawcą Verdun był Nivelle, wspierany przez Mangina. Francuski historyk Denis Rolland w biografii z 2012 roku dowodził, że wizerunek Nivelle’a jako „rzeźnika” ukształtowała w dużej mierze polityka: Painlevé i zwolennicy Pétaina potrzebowali winnego, a legenda „zbawcy Verdun” wymagała umniejszenia zasług innych generałów. Większość historyków zgadza się dziś, że Nivelle był zdolnym artylerzystą i dowódcą armii, którego wyniesiono na stanowisko przerastające jego możliwości, a jego klęska nauczyła Francuzów i Brytyjczyków ostrożności wobec generałów obiecujących szybkie zwycięstwo.
Dowodził w bitwach
(05)- 21 lutego – 18 grudnia 1916Bitwa pod VerdunFront zachodni
- 24 października – 18 grudnia 1916Pierwsza ofensywna bitwa pod VerdunFront zachodni
- 22 lutego – 5 kwietnia 1917Odwrót na Linię HindenburgaFront zachodni
- 16 kwietnia – 9 maja 1917Druga bitwa nad AisneFront zachodni
- 17 kwietnia – 20 maja 1917Trzecia bitwa w SzampaniiFront zachodni
Na osi czasu
(26)1916
1917
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
- 04
- Francuzi odbijają Craonne4 maja 1917 wieczorem francuska 36 Dywizja zdobyła ruiny Craonne i wdarła się na płaskowyż Californie. Był to jeden z ostatnich sukcesów ofensywy Nivelle'a.
- Koniec trzeciej bitwy nad Scarpe4 maja 1917 Brytyjczycy wycofali ostatnie oddziały z nieudanego natarcia nad Scarpe. W Paryżu Haig uzgodnił z Francuzami, że czas przełamania frontu minął.