Francja · Ententa
Georges Clemenceau
Premier i minister wojny Francji (1917–1920), przewodniczący paryskiej konferencji pokojowej
- Urodzony:
- 28 września 1841, Mouilleron-en-Pareds (Francja)
- Zmarł:
- 24 listopada 1929, Paryż
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Georges Clemenceau, Francja, Ferdinand Foch
Georges Clemenceau objął rząd Francji w listopadzie 1917 roku, w najgorszym momencie wojny. Armia ledwie otrząsnęła się po buntach, Rosja wypadała z wojny, Włosi cofali się po Caporetto, a kraj żył aferami szpiegowskimi i pogłoskami o kompromisowym pokoju. 76-letni radykał, lekarz z wykształcenia i dziennikarz z zamiłowania, przez trzy lata był najostrzejszym krytykiem kolejnych gabinetów. Jako premier i minister wojny zapowiedział „wojnę, nic tylko wojnę”: rozprawił się z politykami podejrzanymi o defetyzm, przywrócił zaufanie do władzy, a wiosną 1918 roku, w czasie wielkich ofensyw niemieckich, poparł powierzenie dowództwa nad armiami sprzymierzonymi generałowi Fochowi. Francuzi nazwali go „Ojcem Zwycięstwa”. Jako przewodniczący konferencji pokojowej w Paryżu był jednym z twórców traktatu wersalskiego, który jedni uważali za zbyt surowy, a inni, w tym on sam pod koniec życia, za zbyt słaby.
Przed wojną
Georges Benjamin Clemenceau urodził się 28 września 1841 roku w Mouilleron-en-Pareds w Wandei, w rodzinie lekarzy. Ojciec, republikanin i ateista, kilkakrotnie aresztowany za Drugiego Cesarstwa, wpoił mu nienawiść do monarchii i Kościoła. Clemenceau studiował medycynę w Paryżu, a w latach 1865–1869 mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie pisał korespondencje dla francuskiej prasy i uczył w szkole dla dziewcząt w Connecticut. Ożenił się tam z Amerykanką Mary Plummer. Mówił odtąd biegle po angielsku, co w czasie wojny ułatwiało mu rozmowy z Brytyjczykami i Amerykanami.
Po klęsce Francji w 1870 roku był merem dzielnicy Montmartre. W czasie Komuny Paryskiej próbował bez powodzenia pośredniczyć między komunardami a rządem. Od 1876 roku był deputowanym i przywódcą radykałów. Obalał kolejne gabinety, co przyniosło mu przydomek „pogromcy ministerstw”, a za ostry język i bezwzględność w polemikach, także w pojedynkach, nazywano go „Tygrysem”. Wplątany w aferę panamską, w 1893 roku stracił mandat i przez dziewięć lat był tylko dziennikarzem. W czasie sprawy Dreyfusa należał do najzagorzalszych obrońców oskarżonego: w jego dzienniku „L’Aurore” ukazał się w 1898 roku list Émile’a Zoli, któremu Clemenceau nadał tytuł „Oskarżam!”.
W 1902 roku został senatorem z departamentu Var. W 1906 roku objął ministerstwo spraw wewnętrznych, a od października tego roku do lipca 1909 roku był premierem. Jego rząd zacieśnił porozumienie z Wielką Brytanią, ale zapisał się przede wszystkim twardą ręką wobec strajków, co zraziło do niego socjalistów i Jeana Jaurèsa. Sam siebie nazywał „pierwszym gliną Francji”. W 1913 roku założył dziennik „L’Homme libre”, w którym ostrzegał przed Niemcami i popierał ustawę o trzyletniej służbie wojskowej. Bez powodzenia starał się nie dopuścić do wyboru Raymonda Poincarégo na prezydenta, i od tej pory obaj byli wrogami.
Krytyk wojennych rządów
W sierpniu 1914 roku Clemenceau wezwał rodaków do broni: „Umierać to nic. Trzeba zwyciężyć”. Odmówił jednak wejścia do rządu jedności narodowej René Vivianiego, bo, jak tłumaczyli jego biografowie, nie chciał przyjąć żadnej roli poza premierostwem. Wolał kontrolować rząd z zewnątrz. Już we wrześniu jego dziennik zawieszono za artykuł o fatalnych warunkach transportu rannych. Clemenceau zmienił wtedy tytuł na „L’Homme enchaîné” („Człowiek w kajdanach”) i pisał dalej. Jako członek, a potem przewodniczący senackiej komisji wojskowej jeździł na front, domagał się parlamentarnej kontroli nad rządem i dowództwem i zasypywał ministrów zarzutami o braki w zaopatrzeniu armii, w służbie zdrowia i w artylerii.
Jego dziennik przypominał czytelnikom dzień po dniu, że Niemcy wciąż stoją w Noyon, około stu kilometrów od Paryża. W 1916 roku Clemenceau na tajnych posiedzeniach Senatu atakował rząd Aristide’a Brianda, którego nie znosił, i odmawiał mu zaufania. Najgroźniejszym jego przeciwnikiem był jednak minister spraw wewnętrznych Louis Malvy, którego oskarżał o pobłażanie pacyfistom i rewolucjonistom. 22 lipca 1917 roku, po aferze dziennika „Le Bonnet Rouge”, w kilkugodzinnym przemówieniu w Senacie oskarżył go wprost o zdradę interesów Francji. Malvy ustąpił pod koniec sierpnia, a we wrześniu upadł rząd Alexandre’a Ribota. Kolejny gabinet, Paula Painlevégo, Clemenceau atakował równie bezlitośnie, a fala nowych afer i klęska Włochów pod Caporetto obaliły go 13 listopada 1917 roku.
Premier
Poincaré nie lubił Clemenceau, ale według francuskiego historyka Michela Winocka miał w praktyce wybór między nim a byłym premierem Josephem Caillaux, który uchodził za zwolennika kompromisowego pokoju. Wybrał człowieka, który obiecywał zwycięstwo. 16 listopada Clemenceau utworzył rząd i zatrzymał dla siebie ministerstwo wojny. Ministrami zostali głównie jego przyjaciele i politycy bez silnej pozycji: Stéphen Pichon w dyplomacji, Louis Loucheur w uzbrojeniu. Najbliższymi współpracownikami byli Georges Mandel, szef gabinetu cywilnego, i generał Henri Mordacq, szef gabinetu wojskowego, który pomógł mu zdobyć zaufanie generałów. W programie z 20 listopada premier zapowiedział: „Ani zdrady, ani półzdrady. Wojna, nic tylko wojna!”. Izba poparła go 418 głosami przeciw 65. Przeciw byli socjaliści.
Clemenceau zaczął od rozliczeń. Sprawę Malvy’ego przekazano Senatowi jako trybunałowi stanu, w grudniu Izba odebrała immunitet Caillaux, a w styczniu 1918 roku były premier trafił do więzienia. Paula Bolo, oskarżonego o kupowanie wpływów w prasie za niemieckie pieniądze, skazano na śmierć i rozstrzelano. Krytycy mówili o dyktaturze, ale premier złagodził cenzurę opinii politycznych, mówiąc, że prawo do obrażania członków rządu musi pozostać nienaruszalne, i raz po raz stawiał w Izbie wotum zaufania. Na pierwszym posiedzeniu komitetu wojennego, 6 grudnia, oświadczył, że generał Maurice Sarrail nie może zostać w Salonikach, i odwołał go. Jedną trzecią czasu spędzał podobno na froncie, w okopach, w zwykłym kapeluszu zamiast hełmu, co zjednało mu żołnierzy. 8 marca 1918 roku wypowiedział w Izbie zdanie, które stało się jego dewizą: „Polityka wewnętrzna? Prowadzę wojnę. Polityka zagraniczna? Prowadzę wojnę. Zawsze prowadzę wojnę”.
W koalicji Clemenceau od początku grał pierwsze skrzypce. 1 grudnia 1917 roku przewodniczył pierwszemu posiedzeniu Najwyższej Rady Wojennej w Wersalu i chciał przede wszystkim przetrwać 1918 rok na froncie zachodnim do przybycia Amerykanów. Czternaście punktów Wilsona przyjął z ulgą, bo obejmowały zwrot Alzacji i Lotaryngii, ale przypisuje mu się złośliwą uwagę, że Pan Bóg zadowolił się dziesięcioma przykazaniami, a Wilson potrzebuje czternastu.
1918: Doullens i jedność dowództwa
21 marca 1918 roku Niemcy uderzyli nad Sommą i rozbili brytyjską 5 Armię. Clemenceau rozważał przez chwilę przeniesienie rządu nad Loarę, ale Poincaré mu to odradził. Przeraził go pesymizm generała Philippe’a Pétaina, który mówił mu, że Niemcy pobiją Anglików w otwartym polu, a potem pobiją Francuzów. 26 marca w Doullens Clemenceau napisał własnoręcznie projekt porozumienia, które razem z brytyjskim ministrem lordem Alfredem Milnerem podpisał: generał Ferdinand Foch miał koordynować działania armii sojuszniczych na froncie zachodnim. Gdy Foch skarżył się, że dostał odpowiedzialność bez władzy, premier zwołał konferencję w Beauvais, która 3 kwietnia powierzyła mu kierownictwo strategiczne, a 14 kwietnia rządy nadały mu tytuł naczelnego wodza armii sojuszniczych we Francji.
W kwietniu Clemenceau wdał się w głośny spór z Wiedniem. Gdy minister spraw zagranicznych Austro-Węgier Ottokar Czernin oświadczył, że to Clemenceau zabiegał o rokowania, premier odpowiedział jednym zdaniem: „Hrabia Czernin skłamał”. Gdy Wiedeń nie ustępował, ogłosił list cesarza Karola I z 1917 roku, w którym monarcha popierał „słuszne roszczenia” Francji do Alzacji i Lotaryngii. Afera Sykstusa kosztowała Czernina stanowisko i upokorzyła cesarza wobec Niemców. Amerykański sekretarz stanu Robert Lansing uważał jednak, i wielu historyków przyznaje mu rację, że Clemenceau wepchnął w ten sposób Austrię w ramiona Niemiec i pogrzebał nadzieję na odrębny pokój.
Najcięższe chwile przyszły pod koniec maja, gdy Niemcy przełamali front nad Aisne i stanęli nad Marną. Paryż znów był pod ostrzałem, a w Izbie domagano się głów generałów. 4 czerwca Clemenceau bronił Focha i Pétaina i uzyskał zaufanie 377 głosami przeciw 110. Według generała Mordacqa premier mówił mu w tych dniach, że Niemcy mogą zająć Paryż, ale on będzie walczył nad Loarą, nad Garonną, w Pirenejach, a w końcu na morzu. Na posiedzeniu Najwyższej Rady Wojennej w Wersalu 3 czerwca podpisał z premierami Wielkiej Brytanii i Włoch deklarację, że zjednoczona i niepodległa Polska z dostępem do morza jest warunkiem trwałego pokoju.
Zwycięstwo
Po lipcowej kontrofensywie nad Marną inicjatywa przeszła na stronę sprzymierzonych. Na wniosek Clemenceau Foch został w sierpniu marszałkiem Francji. Stosunki z Amerykanami nie były łatwe: premier, rozdrażniony powolnymi postępami ofensywy Moza-Argonne, 21 października domagał się w liście do Focha zmiany dowódcy armii amerykańskiej, Johna Pershinga. Foch odmówił. We wrześniu rząd uznał Armię Polską we Francji za samodzielną i sprzymierzoną, pod polityczną zwierzchnością Komitetu Narodowego Polskiego Romana Dmowskiego. Gdy Niemcy poprosili prezydenta Wilsona o rozejm, Clemenceau, wbrew Poincarému i prawicy, która chciała iść do Berlina, uznał, że nie wolno przedłużać rzezi, jeśli warunki rozejmu uniemożliwią Niemcom wznowienie walki. Gdy Poincaré w liście sprzeciwił się zbyt wczesnemu rozejmowi, premier zagroził dymisją.
11 listopada 1918 roku, po podpisaniu rozejmu w Compiègne, Clemenceau odczytał jego warunki w Izbie Deputowanych i oddał hołd poległym. Wieczorem miał powiedzieć generałowi Mordacqowi, że wygrali wojnę, a teraz trzeba wygrać pokój, i to może być trudniejsze. W grudniu z Poincarém witał go Strasburg. Zarazem, jako zdecydowany przeciwnik bolszewików, wysłał wojska do Odessy. Wyprawa skończyła się wiosną 1919 roku wycofaniem i buntami we francuskiej flocie na Morzu Czarnym.
Po wojnie
21 listopada 1918 roku Akademia Francuska wybrała go na członka, choć nigdy nie zasiadł w jej gronie. W styczniu 1919 roku stanął na czele konferencji pokojowej w Paryżu. 19 lutego anarchista Émile Cottin postrzelił go na ulicy. Jedna z kul utkwiła w jego ciele i pozostała w nim do końca życia, ale Clemenceau po kilku dniach wrócił do pracy. W Radzie Czterech ścierał się z Wilsonem i Lloydem George’em o granice i bezpieczeństwo Francji. Zrezygnował z oderwania lewego brzegu Renu, czego domagali się Foch i Poincaré, w zamian za okupację Nadrenii na piętnaście lat i obietnicę gwarancji amerykańskich i brytyjskich, których Senat Stanów Zjednoczonych potem nie zatwierdził. Popierał silną Polskę jako przeciwwagę dla Niemiec. Traktat wersalski podpisano 28 czerwca 1919 roku.
W styczniu 1920 roku Clemenceau przegrał w głosowaniu parlamentarzystów republikańskich, które poprzedzało wybory prezydenckie, z Paulem Deschanelem, i podał się do dymisji. Wycofał się z polityki, podróżował, w 1922 roku przemawiał w Stanach Zjednoczonych w obronie polityki francuskiej, pisał książki o Demostenesie i swoim przyjacielu Claudzie Monecie. Zmarł w Paryżu 24 listopada 1929 roku i został pochowany w prostym grobie obok ojca w Mouchamps w Wandei. Pośmiertnie ukazały się jego wspomnienia „Wielkość i nędza zwycięstwa”, odpowiedź na krytykę Focha.
Ocena
Dla Francuzów Clemenceau pozostaje symbolem woli zwycięstwa. Według biografów Winstona Churchilla jego przemówienia z 1918 roku zainspirowały brytyjskiego premiera w 1940 roku, a cesarz Wilhelm II miał po wojnie przyznać, że gdyby Niemcy mieli swojego Clemenceau, nie przegraliby wojny. Historycy podkreślają, że jego rząd przywrócił poczucie, iż kraj jest rządzony, a przez wszystkie kryzysy 1918 roku Clemenceau nie stracił wiary w zwycięstwo i umiał podporządkować sobie generałów, nie odbierając im swobody działania. Największą jego zasługą wojskową było postawienie na Focha.
Krytycy wskazują ciemniejszą stronę jego rządów: procesy polityczne, w których granica między zdradą a odmiennym zdaniem bywała zatarta, i bezwzględność wobec przeciwników. Długo zarzucano mu też, że zablokował możliwy kompromisowy pokój, choć niemieckie dokumenty pokazują, że w 1917 roku Niemcy nie zamierzali oddać Alzacji i Lotaryngii. Jako rozjemca pokoju był oceniany z dwóch stron: John Maynard Keynes przedstawiał go jako starca, który chciał zniszczyć Niemcy, a Foch i francuska prawica jako polityka, który oddał Ren za obietnice sojuszników. Dzisiejsi historycy, jak Michel Winock czy Jean-Baptiste Duroselle, widzą w nim raczej realistę, który rozumiał, że Francja sama nie utrzyma przewagi nad Niemcami i potrzebuje sojuszu z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi.
Na osi czasu
(51)1914
1915
1916
1917
1918
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
- 05
- Foch naczelnym wodzem przeciw NiemcomPo kapitulacji Austro-Węgier przywódcy Ententy powierzyli Fochowi kierownictwo strategiczne wojny z Niemcami na wszystkich frontach, w tym włoskim i bałkańskim.
- Nota Lansinga5 listopada 1918 Lansing przekazał Niemcom zastrzeżenia aliantów co do wolności mórz i odszkodowań oraz wezwał ich, by po warunki rozejmu zgłosili się do Focha.
- 19
- Francuzi wkraczają do Metzu19 listopada 1918 wojska 10 Armii wkroczyły do Metzu, stolicy niemieckiej Lotaryngii. Defiladę oglądał Pétain, który tego dnia dowiedział się o awansie.
- Pétain marszałkiem Francji19 listopada 1918, w dniu wkroczenia Francuzów do Metzu, gen. Pétain dowiedział się, że zostanie marszałkiem Francji. Dekret podpisano 21 listopada.