Armia Polska sprzymierzoną armią
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 28 września 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Polska, Francja, Roman Dmowski
28 września 1918 roku rząd francuski i Komitet Narodowy Polski zawarli w Paryżu umowę, która zmieniła położenie polskiego wojska walczącego po stronie Ententy. Armia Polska we Francji przestała być formacją ochotników pod francuskim zarządem. Odtąd miała być jedną, autonomiczną armią polską, sprzymierzoną z mocarstwami Ententy i współwojującą z nimi przeciw państwom centralnym, pod jednym polskim dowództwem i pod najwyższą władzą polityczną Komitetu. Polskie wydania dokumentów podają francuską formułę: armée autonome, alliée et belligérante sous un commandement polonais unique. Państwa polskiego jeszcze nie było, ale jego wojsko stanęło w szeregach koalicji jako sojusznik, a nie tylko jako zbiór ochotników w cudzej armii.
Droga do umowy
Armię powołał dekret prezydenta Poincarégo z 4 czerwca 1917 roku. Zgodnie z nim była „autonomiczna” i walczyła pod polskim sztandarem, ale organizowały ją francuskie władze wojskowe, opłacał francuski skarb, a nominacje wydawało francuskie ministerstwo wojny. W liście do amerykańskiego sekretarza stanu z października 1918 roku Roman Dmowski pisał, że armia była dobrze wyszkolona i zdyscyplinowana, ale „z narodowego i politycznego punktu widzenia” jej położenie pozostawało „nienormalne”. Nie było bowiem polskiego ciała politycznego ani polskich wyższych oficerów, którzy mogliby nią kierować.
To zaczęło się zmieniać, gdy Francja uznała Komitet w Paryżu za oficjalną reprezentację Polaków, a za nią zrobiły to Wielka Brytania, Włochy i Stany Zjednoczone. W lutym 1918 roku (opracowania podają 22 lub 23 lutego) Komitet na mocy umowy z rządem francuskim przejął polityczne kierownictwo armii. Mógł między innymi decydować o przyjmowaniu ochotników i zatwierdzać nominacje oficerskie, ale dowództwo pozostało francuskie. W czerwcu Francja, Wielka Brytania i Włochy ogłosiły w Wersalu, że zjednoczona i niepodległa Polska z dostępem do morza jest warunkiem sprawiedliwego pokoju. W lipcu do Paryża dotarł z Rosji generał Józef Haller, który wszedł do Komitetu. Polska armia zyskała kandydata na wodza.
7 sierpnia 1918 roku Komitet zaproponował rządowi francuskiemu, by Francja i inne państwa uznały go za najwyższą władzę polityczną Armii Polskiej i by to on mianował naczelnego wodza armii we Francji i wszystkich polskich sił zbrojnych, gdziekolwiek zostaną zorganizowane. Taki przebieg wydarzeń przedstawił Dmowski w liście do amerykańskiego sekretarza stanu Roberta Lansinga z 18 października 1918 roku. Rokowania trwały blisko dwa miesiące, a ich wynikiem była umowa z 28 września. Według polskich opracowań zgodę na nią wydał premier Georges Clemenceau.
Co przyniosła umowa
Komitet Narodowy Polski został uznany za najwyższą władzę polityczną Armii Polskiej. Wszystkie polskie formacje walczące po stronie sprzymierzonych, bez względu na to, gdzie stały, czy we Francji, czy we Włoszech, czy w Rosji, miały tworzyć jedną armię pod jednolitym polskim dowództwem. Jej naczelnego wodza mianował Komitet w porozumieniu z rządem francuskim. Na froncie armia podlegała, jak wszystkie wojska sprzymierzone we Francji, naczelnemu dowództwu francuskiemu i alianckiemu. Francusko-Polska Misja Wojskowa, która dotąd tworzyła i prowadziła armię, miała odtąd pośredniczyć między władzami francuskimi a polskim dowództwem i zajmować się zaopatrzeniem.
Najważniejsza była zmiana statusu. Armia „sprzymierzona i współwojująca” to w języku dyplomacji siła zbrojna państwa, które bierze udział w wojnie jako członek koalicji. Polscy historycy podkreślają, że uznając armię, sprzymierzeni uznali pośrednio za członka zwycięskiej koalicji Polskę, która formalnie jeszcze nie istniała. Dla Dmowskiego był to argument, że Polska ma prawo zasiąść przy stole rokowań jako jeden ze zwycięzców, a nie jako przedmiot cudzych ustaleń. Kilka miesięcy później polscy delegaci wzięli udział w konferencji pokojowej w Paryżu jako przedstawiciele państwa sprzymierzonego.
Armia jesienią 1918 roku
W chwili zawarcia umowy armia była jeszcze niewielka. Według francuskich i polskich opracowań liczyła jesienią 1918 roku nieco ponad 17 tysięcy żołnierzy w dwóch formujących się dywizjach. Większość stanowili ochotnicy z Polonii amerykańskiej, a wyższe stanowiska wciąż zajmowali Francuzi. Najstarszy pułk walczył już latem w Szampanii, a w październiku 1 Dywizja Strzelców Polskich zajęła odcinek frontu w Wogezach. Prawdziwa rozbudowa przyszła dopiero po zawieszeniu broni, gdy do armii zaczęli wstępować byli jeńcy z armii niemieckiej i austro-węgierskiej. Wiosną 1919 roku liczyła już około 70 tysięcy ludzi.
Tego samego dnia w Warszawie „Monitor Polski”, dziennik urzędowy zależnego od Niemiec i Austro-Węgier Królestwa Polskiego, ogłosił odezwę werbunkową do wojska, wydaną w imieniu prezydenta ministrów. Takiej odezwy przez cały czas swego istnienia odmawiała Tymczasowa Rada Stanu. Polacy tworzyli więc w tych samych dniach dwie armie: jedną u boku Ententy, drugą pod okupacją niemiecką i austriacką.
Umowa szybko przyniosła następne kroki. 4 października Komitet mianował generała Hallera naczelnym wodzem, a 6 października generał złożył przysięgę na polskie sztandary w obecności przedstawicieli wojskowych Francji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Włoch. 15 października brytyjski minister spraw zagranicznych Arthur Balfour zawiadomił Komitet, że jego rząd uznaje Armię Polską za „autonomiczną, sprzymierzoną i współwojującą”. Brytyjska chronologia wojny datuje to uznanie na 12 października. 1 listopada uczyniły to Stany Zjednoczone, które uznały armię za „autonomiczną i współwojującą”, bez słowa „sprzymierzoną”.