Lettow-Vorbeck wraca za Rovumę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 29 września 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Pod koniec września 1918 roku niemiecka Schutztruppe generała Paula von Lettow-Vorbecka doszła od południa do Rovumy i przeprawiła się na jej północny brzeg. Po dziesięciu miesiącach marszów i walk w Portugalskiej Afryce Wschodniej Niemcy znów stanęli na ziemi Niemieckiej Afryki Wschodniej, którą opuścili w listopadzie 1917 roku. Brytyjska chronologia wojny notuje powrót pod 29 września. Sam Lettow-Vorbeck pisał we wspomnieniach, że jego kolumny dotarły do rzeki 28 września, a po przejściu na niemiecki brzeg zatrzymały się na dwa dni w okolicy Nagwamiry.
Odwrót znad Lúrio
Po zwycięstwie pod Nhamacurrą na początku lipca Lettow-Vorbeck zawrócił na północ. Brytyjskie kolumny generała Jacoba van Deventera, złożone głównie z batalionów afrykańskich King’s African Rifles, deptały mu jednak po piętach. Pod koniec sierpnia w walkach koło Liomy Niemcy stracili kilkudziesięciu zabitych i zaginionych, 48 tysięcy naboi, część zapasów sanitarnych i tabory jednego z oddziałów. 6 września pod górą Hulua koło Mpuery wpadli na tyły kolumny brytyjskiej i w ciężkim boju rozbili jeden z batalionów, ale stracili kilkudziesięciu rannych, wśród nich kilku oficerów. Według niemieckiego zestawienia z 1 września Schutztruppe liczyła już tylko 176 Europejczyków i 1487 askarysów, nie licząc tragarzy, kobiet i dzieci, które szły z kolumną.
Lettow-Vorbeck unikał odtąd rozstrzygającej bitwy i maszerował szybko na północ, na wschód od jeziora Niasa. W przeprawie przez Lugendę pomogli miejscowi przewodnicy, a 17 września kolumny dotarły do Mwembe, gdzie żołnierze dostali pierwszy od dawna dzień odpoczynku. Większym zagrożeniem niż pościg była choroba. Do oddziału dotarła pandemia hiszpanki: według Lettow-Vorbecka od połowy sierpnia zachorowało 7 Europejczyków i około 200 Afrykanów, a w niektórych kompaniach kilku ludzi miało zapalenie płuc. Ciężko chorych trzeba było nieść, a część słabszych zostawała w tyle.
Znowu na niemieckiej ziemi
Na północ od Rovumy Niemcy wkroczyli w żyzny, zasobny w żywność kraj, w którym zaskoczyli kilka brytyjskich składów i kolumn zaopatrzeniowych, niespodziewających się ich przybycia. Lettow-Vorbeck obawiał się jednak, że jego tragarze z ludu Ngoni, których wioski leżały na północ od rzeki, zaczną teraz uciekać do domów, i rzeczywiście w następnych tygodniach wielu z nich zdezerterowało. Kolumna ruszyła w stronę Songei, obsadzonej przez Brytyjczyków.
Powrót do kolonii nie oznaczał końca wędrówki. W październiku Lettow-Vorbeck minął Songeę, przeszedł przez kraj Bena i zamiast skręcić ku Taborze, poprowadził swoich ludzi na zachód, między jeziorami Niasa i Tanganika, ku Rodezji Północnej. Z gazet zdobytych w drodze dowiadywał się o niemieckich porażkach we Francji i o kapitulacji Bułgarii, ale nie uważał tych wiadomości za rozstrzygające. Jego niewielki oddział wciąż wiązał w Afryce Wschodniej wielokrotnie liczniejsze siły brytyjskie.