TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Stany Zjednoczone · Ententa

Robert Lansing

Radca Departamentu Stanu (1914–1915), sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych (1915–1920)

Urodzony:
17 października 1864, Watertown (Nowy Jork, Stany Zjednoczone)
Zmarł:
30 października 1928, Waszyngton
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Woodrow Wilson, neutralność

Robert Lansing kierował amerykańską dyplomacją przez prawie całą wojnę, od czerwca 1915 do lutego 1920 roku, ale nigdy nie był jej prawdziwym twórcą. Politykę zagraniczną prowadził sam prezydent Woodrow Wilson, a obok niego jego zaufany doradca, pułkownik Edward House. Lansing był prawnikiem, specjalistą od prawa międzynarodowego, autorem i sygnatariuszem dziesiątek not, w których Stany Zjednoczone spierały się z Niemcami o wojnę podwodną, z Wielką Brytanią o blokadę, a w październiku 1918 roku przekazywały Niemcom warunki rozejmu. Prywatnie od 1915 roku był przekonany, że Ameryka powinna stanąć po stronie Ententy, i robił wiele, by do tego doszło. W Paryżu w 1919 roku nie wierzył w Ligę Narodów i w samostanowienie narodów, co ostatecznie kosztowało go stanowisko.

Przed wojną

Urodził się 17 października 1864 roku w Watertown w stanie Nowy Jork, w rodzinie prawniczej o długich tradycjach w tym stanie. W 1886 roku ukończył Amherst College, a od 1889 roku pracował w rodzinnej kancelarii adwokackiej w Watertown. W 1890 roku ożenił się z Eleanor Foster, córką Johna W. Fostera, sekretarza stanu w rządzie Benjamina Harrisona, który wprowadził zięcia w świat dyplomacji. Jego siostrzeńcami przez małżeństwo byli bracia Dulles, z których John Foster Dulles został po latach sekretarzem stanu, a Allen szefem wywiadu.

Lansing wyspecjalizował się w sporach międzynarodowych rozstrzyganych przez arbitraż. Reprezentował Stany Zjednoczone w arbitrażu o połów fok na Morzu Beringa w latach 1892–1893, przed trybunałem, który w 1903 roku wytyczył granicę Alaski, i w Hadze w sporze o łowiska północnoatlantyckie w latach 1909–1910. Współzakładał Amerykańskie Towarzystwo Prawa Międzynarodowego i jego czasopismo. Był konserwatywnym demokratą, człowiekiem pedantycznym, powściągliwym i małomównym, który w wolnych chwilach rysował karykatury i pisał wiersze. W kwietniu 1914 roku objął stanowisko radcy Departamentu Stanu, drugiego człowieka w resorcie, którym kierował wówczas pacyfista William Jennings Bryan.

Radca: spory o neutralność

Bryan nie znał się na prawie międzynarodowym i często wyjeżdżał, więc przygotowanie not w sprawach neutralności spadło na Lansinga. Jesienią 1914 roku, jako pełniący obowiązki sekretarza stanu, prowadził spór z Londynem o zasady wojny morskiej. 22 października wycofał amerykańską propozycję, by walczący stosowali deklarację londyńską z 1909 roku, i zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą bronić swoich praw w każdej sprawie z osobna. Wkrótce zaczął jednak inaczej patrzeć na wojnę niż jego przełożony. Gdy wiosną 1915 roku na zatopionej Falabie zginął Amerykanin, opowiadał się za stanowczym protestem wobec Niemiec. Po zatopieniu Lusitanii 7 maja 1915 roku doszedł, jak pisał później, do przekonania, że Ameryka ostatecznie stanie się sojusznikiem Wielkiej Brytanii.

Sekretarz stanu

W czerwcu 1915 roku Bryan odmówił podpisania drugiej, ostrej noty w sprawie Lusitanii i podał się do dymisji. Lansing wysłał ją 9 czerwca jako pełniący obowiązki, a 23 czerwca Wilson mianował go sekretarzem stanu. Wybór nie był przypadkowy. Lansing nie miał własnego zaplecza politycznego, a House radził prezydentowi kogoś, kto nie ma „zbyt wielu własnych pomysłów”. Wilson zamierzał w praktyce sam być swoim ministrem spraw zagranicznych i często traktował Lansinga jak urzędnika od redagowania not. Ważne teksty pisał sam na maszynie i dawał sekretarzowi stanu do wysłania.

W tych granicach Lansing miał jednak niemały wpływ. Pilnował, by spór z Londynem o blokadę nie wykraczał poza wymianę not, a każde niemieckie przewinienie stawało się głośne. Po zatopieniu Arabica w sierpniu 1915 roku to jemu ambasador niemiecki Johann Heinrich von Bernstorff dał 1 września pisemne zapewnienie, że okręty podwodne nie będą topić liniowców bez ostrzeżenia. We wrześniu, gdy wyszły na jaw tajne akcje w amerykańskich fabrykach, Lansing zażądał odwołania ambasadora Austro-Węgier Konstantina Dumby, a w grudniu niemieckich attaché Karla Boy-Eda i Franza von Papena. Po zatopieniu włoskiego liniowca Ancona przez okręt podwodny pod banderą austro-węgierską wysłał do Wiednia ostrą notę. We wrześniu 1915 roku przekonywał prezydenta, że bez kredytów dla Ententy amerykański eksport się załamie, i Wilson przestał sprzeciwiać się wielkim pożyczkom banków dla Londynu i Paryża.

Nie wszystkie pomysły Lansinga się udawały. W styczniu 1916 roku zaproponował sojusznikom kompromis, według którego statki handlowe miały zrezygnować z uzbrojenia w zamian za przestrzeganie przez okręty podwodne zasad wojny krążowniczej. Brytyjczycy uznali to za ustępstwo wobec Niemiec, a Berlin ogłosił, że uzbrojone statki będzie traktował jak okręty wojenne, czyli zatapiał bez ostrzeżenia. 15 lutego Lansing musiał oświadczyć, że Stany Zjednoczone nie zmienią w czasie wojny obowiązujących reguł prawa morskiego, co oznaczało porzucenie jego pomysłu, a w Kongresie wybuchł ostry spór o to, czy ostrzegać Amerykanów przed podróżami na uzbrojonych statkach. Po storpedowaniu promu Sussex Lansing opowiadał się za natychmiastowym zerwaniem stosunków z Niemcami, ale Wilson wybrał ultimatum, które sekretarz stanu wysłał 18 kwietnia 1916 roku. 4 sierpnia 1916 roku podpisał z posłem Danii traktat o kupnie Duńskich Indii Zachodnich, które w obawie przed ich zajęciem przez Niemcy Stany Zjednoczone przejęły w marcu 1917 roku jako Wyspy Dziewicze.

Zerwanie i wojna

W grudniu 1916 roku to Lansing rozesłał notę pokojową Wilsona. Nie wierzył w nią i wkrótce prawie ją pogrzebał. 21 grudnia powiedział dziennikarzom, że Stany Zjednoczone „zbliżają się do krawędzi wojny”, co w Europie odczytano jako zapowiedź porzucenia neutralności, i tego samego dnia musiał się z tych słów tłumaczyć. Gdy Niemcy ogłosiły nieograniczoną wojnę podwodną, od pierwszej chwili namawiał prezydenta do zerwania. Według jego notatek na posiedzeniu gabinetu 2 lutego 1917 roku dowodził, że trwały pokój wymaga demokratyzacji wszystkich narodów, a zwycięstwo aliantów leży w interesie Ameryki. Następnego dnia Stany Zjednoczone zerwały stosunki z Niemcami, a 6 kwietnia przystąpiły do wojny.

Jako sekretarz stanu kraju walczącego Lansing prowadził sprawy, które Wilson zostawiał mu chętniej. W marcu 1917 roku uznał rosyjski Rząd Tymczasowy jako pierwszy z rządów obcych. We wrześniu ujawnił przechwycone depesze niemieckich dyplomatów, w tym depeszę Bernstorffa z prośbą o pieniądze na wpływanie na Kongres. 2 listopada 1917 roku zawarł z japońskim wysłannikiem Kikujirō Ishiim porozumienie w sprawie Chin, w którym Waszyngton uznał „szczególne interesy” Japonii w Chinach, a Tokio potwierdziło zasadę otwartych drzwi. Każda strona rozumiała je po swojemu. 10 listopada 1917 roku Lansing polecił ambasadorowi w Paryżu uznać Komitet Narodowy Polski za oficjalną organizację polską. W czerwcu 1918 roku ogłosił, że wszystkie narody słowiańskie powinny zostać całkowicie wyzwolone spod panowania niemieckiego i austriackiego, a ta deklaracja Lansinga w praktyce przekreśliła amerykańskie poparcie dla zachowania monarchii Habsburgów. We wrześniu uznał Czechosłowacką Radę Narodową za rząd de facto. Wobec bolszewików był nieprzejednany. Uważał ich za zagrożenie dla porządku społecznego na całym świecie i sprzeciwiał się ich uznaniu.

Jesienią 1918 roku przez ręce Lansinga szła cała wymiana not z Niemcami. To on wręczał szwajcarskiemu chargé d’affaires pierwszą, drugą i trzecią odpowiedź prezydenta, a 5 listopada ostatnią notę, która przekazywała zastrzeżenia aliantów do czternastu punktów i kierowała niemieckich pełnomocników do marszałka Ferdinanda Focha.

Paryż

Lansing pojechał na konferencję pokojową jako jeden z pięciu amerykańskich pełnomocników, ale szybko okazało się, że Wilson nie liczy się z jego zdaniem. Sekretarz stanu nie wierzył, by Liga Narodów w kształcie zaproponowanym przez prezydenta mogła działać, i proponował skromniejszą organizację opartą na sądach arbitrażowych. Wobec zasady samostanowienia był sceptyczny. W prywatnych notatkach z grudnia 1918 roku pisał, że to hasło jest „naładowane dynamitem” i obudzi nadzieje, których nigdy nie da się spełnić. Przewodniczył komisji do spraw odpowiedzialności za wojnę i razem z drugim delegatem amerykańskim sprzeciwiał się postawieniu cesarza Wilhelma II przed międzynarodowym trybunałem, bo jego zdaniem nie było prawa, które by na to pozwalało. Krytycznie oceniał też gotowy traktat wersalski, uważając go za zbyt surowy i sprzeczny z obietnicami, ale nie odszedł z delegacji.

We wrześniu 1919 roku jego sceptycyzm wyszedł na jaw. Były członek delegacji William Bullitt zeznał przed senacką komisją spraw zagranicznych, że Lansing mówił mu, iż Liga jest „zupełnie bezużyteczna”, a gdyby Senat i naród rozumieli traktat, odrzuciliby go. Wilson, który walczył właśnie o ratyfikację, uznał to za nielojalność.

Dymisja

2 października 1919 roku prezydent doznał ciężkiego udaru. Lansing wezwał wtedy lekarza prezydenta i jego sekretarza, by wyjaśnili, czy Wilson może wykonywać obowiązki, i podobno zastanawiał się, czy nie powinien ich przejąć wiceprezydent Thomas Marshall. Przez kolejne miesiące zwoływał posiedzenia gabinetu, by rząd mógł pracować bez prezydenta. W lutym 1920 roku Wilson, coraz bardziej podejrzliwy, zapytał go w liście, czy to prawda, że zwoływał gabinet bez jego wiedzy. Lansing odpowiedział, że robił to w dobrej wierze, i 12 lutego złożył dymisję, którą przyjęto następnego dnia. Opinia publiczna stanęła raczej po jego stronie, a sposób zwolnienia zaszkodził prezydentowi. Następcą Lansinga został Bainbridge Colby.

Po wojnie

Lansing wrócił do praktyki prawniczej w Waszyngtonie. W 1921 roku wydał dwie książki o konferencji pokojowej, „The Peace Negotiations” i „The Big Four and Others of the Peace Conference”, w których wyjaśniał swoje różnice z Wilsonem. Zmarł w Waszyngtonie 30 października 1928 roku i został pochowany w rodzinnym Watertown. Jego wspomnienia wojenne ukazały się pośmiertnie w 1935 roku.

Ocena

Historycy różnią się w ocenie roli Lansinga. Dla jednych był tylko sprawnym urzędnikiem w cieniu prezydenta i House’a, dla innych jednym z ludzi, którzy pchnęli Stany Zjednoczone ku wojnie. Ci drudzy zwracają uwagę, że jako radca i sekretarz stanu konsekwentnie łagodził spory z Londynem, a zaostrzał spory z Berlinem, i że już latem 1915 roku uznał zwycięstwo Niemiec za zagrożenie dla Ameryki. Niemiecki historyk Gerhard Ritter nazwał go najchłodniejszą głową wśród doradców Wilsona, najmniej skrępowaną względami moralnymi. Biograf Wilsona John Milton Cooper uznał z kolei, że mianowanie Lansinga i traktowanie go jak urzędnika było jednym z najgorszych błędów prezydenta, bo urażony sekretarz stanu z czasem zaczął działać za jego plecami. Jego sceptycyzm wobec Ligi Narodów i samostanowienia, krytykowany przez zwolenników Wilsona, część późniejszych badaczy uznała za trzeźwą przestrogę przed nadziejami, których wersalski ład nie zdołał spełnić.

Na osi czasu

(78)

1914

1915

marzec

maj

czerwiec

wrzesień

listopad

grudzień

1916

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

listopad

grudzień

1917

styczeń

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1918

styczeń

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień