TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Odpowiedź Wilsona dla Austro-Węgier

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
18 października 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Stany Zjednoczone, Austro-Węgry, Woodrow Wilson, Czechosłowacy

W dniach 18–19 października 1918 roku prezydent Woodrow Wilson odpowiedział wreszcie na notę Austro-Węgier, które na początku miesiąca poprosiły go o rozejm i rokowania pokojowe na podstawie czternastu punktów. Daty w źródłach się różnią. Sam Wiedeń, a także Tomáš Masaryk we wspomnieniach, podawali 18 października, ale w oficjalnym amerykańskim zbiorze dokumentów dyplomatycznych pismo sekretarza stanu Roberta Lansinga do posła Szwecji W. A. F. Ekengrena, który reprezentował w Waszyngtonie interesy Austro-Węgier, nosi datę 19 października. Odpowiedź była krótka i dla monarchii Habsburgów miażdżąca. Prezydent oświadczył, że nie może rozważać propozycji Wiednia, bo od czasu jego styczniowego orędzia zaszły wydarzenia, które zmieniły stanowisko i odpowiedzialność Stanów Zjednoczonych.

Koniec obietnicy autonomii

Wilson przytoczył dziesiąty z czternastu punktów: narodom Austro-Węgier, których miejsce wśród narodów świata chciano zabezpieczyć, należało zapewnić „najswobodniejszą możliwość autonomicznego rozwoju”. Od tamtej pory, pisał, rząd amerykański uznał, że między Czechosłowakami a Niemcami i Austro-Węgrami istnieje stan wojny, a Czechosłowacka Rada Narodowa jest faktycznym rządem wojującym, uprawnionym do kierowania ich sprawami wojskowymi i politycznymi. Uznał też w najpełniejszy sposób słuszność narodowych dążeń Jugosłowian do wolności. Dlatego prezydent nie mógł już przyjąć samej „autonomii” tych narodów jako podstawy pokoju. To one, a nie on, miały ocenić, jakie kroki rządu austro-węgierskiego zaspokoją ich dążenia i ich wyobrażenie o własnych prawach i przeznaczeniu jako członków rodziny narodów.

Odpowiedź była krótsza od obu not wysłanych Niemcom i nie zawierała żadnych pytań ani warunków rozejmu. Nie zostawiała jednak wątpliwości: Stany Zjednoczone nie zamierzały ratować monarchii w jej dotychczasowym kształcie.

Dwa tygodnie oczekiwania

Nota austro-węgierska leżała w Waszyngtonie od 7 października. Przez ten czas Wilson dwukrotnie odpowiedział Berlinowi, a Wiedniowi wcale. Według Masaryka w Wiedniu panowało coraz większe zdenerwowanie, a o przyczyny zwłoki dopytywano w Waszyngtonie nieoficjalnymi kanałami. Cesarz Karol I próbował uprzedzić wyrok i 16 października ogłosił manifest zapowiadający przebudowę austriackiej części monarchii w państwo związkowe narodów. Masaryk, przewodniczący Czechosłowackiej Rady Narodowej, przebywał wtedy w Waszyngtonie. Chcąc zapobiec temu, by manifest zrobił wrażenie na Amerykanach, 18 października ogłosił deklarację niepodległości Czechosłowacji, a jej wcześniejszą wersję przekazał Lansingowi. Wspominał potem, że Wilson napisał mu, iż deklaracja go poruszyła, co Masaryk zobaczy po jego odpowiedzi dla Austro-Węgier.

Wyrok na monarchię

Według brytyjskiego historyka Alexandra Watsona odpowiedź Wilsona dotarła do Wiednia 20 października i to ona przypieczętowała los monarchii. Czesi, Słowacy i Jugosłowianie odczytali ją jako potwierdzenie, że nie muszą już szukać porozumienia z Habsburgami, a rady narodowe w Pradze i Zagrzebiu zaczęły przejmować władzę. Masaryk nazywał później tę notę „wyrokiem śmierci” na Austro-Węgry. Nie wszyscy w Wiedniu od razu to zrozumieli. Profesor Heinrich Lammasch, wkrótce ostatni premier Austrii, mówił według amerykańskich dyplomatów w Szwajcarii, że odpowiedź nie jest tak niekorzystna, jak powszechnie sądzono, bo odsyła Czechów i Jugosłowian do rokowań z Wiedniem. Były minister spraw zagranicznych Ottokar Czernin, dawny przeciwnik Czechów, wzywał natomiast w Izbie Panów do uznania państw czechosłowackiego i jugosłowiańskiego zgodnie z zasadami Wilsona, by jak najszybciej dojść do pokoju.

Nota Wilsona przyspieszyła też zmiany w Wiedniu. Minister spraw zagranicznych István Burián, autor obu jesiennych not pokojowych, ustąpił, a jego następcą został Węgier hrabia Gyula Andrássy młodszy. Kilka dni później Wiedeń przyjął w odpowiedzi stanowisko prezydenta w sprawie praw narodów monarchii, „w szczególności Czechosłowaków i Jugosłowian”, i poprosił o odrębny rozejm, nie czekając na Niemcy. Wtedy jednak monarchia rozpadała się już na oczach świata.