TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Japonia decyduje o interwencji

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Azja i Pacyfik
Data:
2 sierpnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Japonia, Stany Zjednoczone, Rosja, Czechosłowacy

Wieczorem 2 sierpnia 1918 roku rząd premiera Masatake Terauchiego ogłosił w nadzwyczajnym wydaniu dziennika urzędowego, że Japonia wysyła wojska na Syberię. Deklaracja przypominała, że państwa centralne korzystają z chaosu w Rosji, by umacniać się na jej terytorium, i że w oddziałach walczących z Korpusem Czechosłowackim służą uzbrojeni jeńcy niemieccy i austro-węgierscy. Stany Zjednoczone zaproponowały Japonii szybkie wysłanie wojsk na pomoc Czechosłowakom, a rząd japoński, „pragnąc spełnić życzenie rządu amerykańskiego” i działać w zgodzie z sojusznikami, postanowił natychmiast skierować część sił do Władywostoku. Tokio zapewniało, że szanuje integralność terytorialną Rosji, nie będzie się mieszać w jej sprawy wewnętrzne i wycofa wszystkie wojska, gdy cel wyprawy zostanie osiągnięty. Tego samego dnia rozkaz mobilizacji dostała 12 Dywizja z Kokury na wyspie Kiusiu, dowodzona przez generała porucznika Shigemoto Ōi.

Propozycja Wilsona

Decyzja zapadła po kilku miesiącach wahań, które zaczęły się jeszcze przed kwietniowym desantem japońskich marynarzy we Władywostoku. Sztab generalny, w którym wielką rolę odgrywał zastępca szefa sztabu, generał Giichi Tanaka, od dawna chciał dużej, samodzielnej wyprawy, która dałaby Japonii kontrolę nad wschodnią Syberią. Przeciw działaniu bez Amerykanów opowiadali się jednak m.in. genrō Aritomo Yamagata i przywódca partii Rikken Seiyūkai Takashi Hara, a prezydent Woodrow Wilson przez całą wiosnę był interwencji przeciwny. Zmienił zdanie dopiero wtedy, gdy Czechosłowacy przejęli Władywostok i znaczną część Kolei Transsyberyjskiej. Po naradzie w Białym Domu 6 lipca sekretarz stanu Robert Lansing przedstawił japońskiemu ambasadorowi Kikujirō Ishiiemu plan wysłania do Władywostoku około 7 tysięcy Amerykanów i tyluż Japończyków. Mieli osłaniać tyły Czechosłowaków idących na zachód, a dowództwo miało przypaść Japończykom. 17 lipca Waszyngton przedstawił ten plan sojusznikom w formalnym aide-mémoire.

Spór o liczby

Japońska odpowiedź rozczarowała Amerykanów. 24 lipca Ishii oświadczył, że jego rząd ze względów politycznych nie może się zgodzić na limit 7 tysięcy, bo opozycja uznałaby to za dowód braku zaufania do Japonii. Zamierzał wysłać dywizję, czyli w stanie pokojowym około 12 tysięcy ludzi, a w razie silnego oporu jeszcze więcej. Projekt deklaracji, który przyniósł, powoływał się na „szczególną pozycję Japonii” i zapowiadał, że w razie potrzeby kolejny oddział może strzec porządku wzdłuż Kolei Transsyberyjskiej. Japoński minister spraw zagranicznych Shinpei Gotō mówił też amerykańskiemu ambasadorowi o potrzebie patrolowania kolei przez Mandżurię aż po stację Karymskaja w Zabajkalu. Departament Stanu uznał to za nową propozycję. Zgodził się na liczniejszy kontyngent japoński, wymieniając pułap 10–12 tysięcy żołnierzy, ale zażądał skreślenia wzmianki o szczególnej pozycji Japonii i ograniczenia wyprawy do Władywostoku.

Na początku sierpnia Tokio ustąpiło. W ogłoszonym tekście nie było już ani „szczególnej pozycji”, ani zapowiedzi drugiego oddziału na kolei. Gdy jednak 3 sierpnia Ishii zawiadomił Waszyngton o przyjęciu amerykańskich propozycji, zastrzegł ustnie, że jeśli Czechosłowakom będzie groziła rzeź, Japonia może wysłać posiłki lub wyprowadzić wojska poza Władywostok, w ostateczności bez konsultacji. Tego samego dnia Stany Zjednoczone ogłosiły własną deklarację o udziale w wyprawie. Gotō tłumaczył później Amerykanom, że deklarację opublikowano niespodziewanie szybko, by opinia publiczna łatwiej przyjęła wszystkie amerykańskie warunki, i zapewniał, że liczba żołnierzy nie przekroczy 12 tysięcy. Ambasador Roland Morris donosił z Tokio, że decyzję przyjęto z aprobatą, ale bez entuzjazmu.

Ryż i polityka

Zapowiedź wyprawy padła w najgorszym możliwym momencie. Ceny ryżu rosły w Japonii od miesięcy, a w lipcu w prefekturze Toyama kobiety z rodzin rybackich zaczęły protestować przeciw wywożeniu ryżu z portów. Spodziewając się popytu na żywność dla wojska, handlarze i spekulanci wstrzymywali sprzedaż. Na giełdzie w Osace koku ryżu kosztowało 1 sierpnia około 35 jenów, a 9 sierpnia ponad 50. W następnych tygodniach zamieszki ryżowe ogarnęły cały kraj i pod koniec września obaliły rząd Terauchiego. Wyprawa, którą obiecywano ograniczyć do kilkunastu tysięcy ludzi, rozrosła się jesienią 1918 roku do ponad 70 tysięcy żołnierzy, a japońskie wojska opuściły kontynentalną część rosyjskiego Dalekiego Wschodu dopiero w październiku 1922 roku.