Japończycy we Władywostoku
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Azja i Pacyfik
- Data:
- 11 sierpnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Japonia, Rosja, Stany Zjednoczone, Czechosłowacy
11 sierpnia 1918 roku we Władywostoku zeszły na ląd pierwsze oddziały japońskiej 12 Dywizji. Tak datował przybycie japońskiej awangardy brytyjski tygodnik „The Illustrated London News”, który dodawał, że następnego ranka wyładował się kolejny batalion. Japońskie encyklopedie i część raportów amerykańskich podają jako początek lądowania 12 sierpnia. Japoński sztab generalny zapowiadał 5 sierpnia, że pierwszy rzut dotrze do Władywostoku około 10 sierpnia. Dywizja, stacjonująca na co dzień w Kokurze na wyspie Kiusiu i dowodzona przez generała porucznika Shigemoto Ōi, dostała rozkaz mobilizacji 2 sierpnia, w dniu, w którym rząd w Tokio ogłosił decyzję o wyprawie, i zaokrętowała się w porcie Moji.
Pod japońskim dowództwem
Zgodnie z porozumieniem z Waszyngtonem naczelne dowództwo sił sojuszniczych przypadło Japończykom. 9 sierpnia dowódcą japońskiej Armii Ekspedycyjnej we Władywostoku mianowano generała Kikuzō Ōtaniego, jednego z najbardziej zasłużonych japońskich dowódców. Jako najwyższy stopniem dowódca na miejscu miał też kierować całą wyprawą, w której uczestniczyły już brytyjski batalion z Hongkongu i francuski batalion kolonialny z Indochin, który wylądował 9 sierpnia. Ōtani przybył do Władywostoku i objął dowództwo 18 sierpnia. Generał Ōi przeniósł tymczasem swój sztab do Nikolska, dzisiejszego Ussuryjska, a jego oddziały ruszyły na północ, za linię frontu nad rzeką Ussuri, gdzie Brytyjczycy, Czechosłowacy i kozacy z trudem powstrzymywali czerwonych.
Liczby, które rosły
Japonia obiecywała Amerykanom, że jej kontyngent nie przekroczy 12 tysięcy żołnierzy, ale niemal od razu zaczęła go powiększać. 13 sierpnia minister spraw zagranicznych Shinpei Gotō zawiadomił amerykańskiego ambasadora, że po porozumieniu z Chinami brygada licząca około 1700 ludzi wyruszy z południowej Mandżurii przez Harbin do Manzhouli na granicy z Rosją, gdzie oddziały czerwonych i uzbrojonych jeńców wojennych naciskały na atamana Grigorija Siemionowa. Tokio twierdziło, że ruch wojsk po chińskiej stronie granicy nie ma nic wspólnego z interwencją na Syberii. Według części opracowań do końca sierpnia przez Władywostok przeszło około 18 tysięcy japońskich żołnierzy, a kolejne 6 tysięcy skierowano przez Mandżurię. Do listopada 1918 roku liczba Japończyków na rosyjskim Dalekim Wschodzie i w północnej Mandżurii przekroczyła 70 tysięcy.
Chłodne przyjęcie
Amerykanie przybyli kilka dni po Japończykach. 27 Pułk Piechoty, który 7 sierpnia wypłynął z Manili, zszedł na ląd we Władywostoku 15 i 16 sierpnia. Amerykański konsul John Caldwell donosił, że mieszkańcy witali sojuszników bardzo różnie. Gdy 19 sierpnia Amerykanie przemaszerowali przez miasto, tłum ich wiwatował, podobnie jak wcześniej Francuzów, a Brytyjczyków i Japończyków przyjęto w milczeniu. Brytyjczykom zaszkodziło to, że przybyli pierwsi, zanim mieszkańcy zrozumieli, co się dzieje. Milczenie wobec Japończyków było jednak według konsula wyrazem głębokiej niechęci, której nie zmniejszały takie drobiazgi jak japońscy wartownicy przeganiający przechodniów z chodnika przed swoją kwaterą główną.
Japońska 12 Dywizja szybko weszła do walki. Pod koniec sierpnia jej oddziały razem z Brytyjczykami, Francuzami, Czechosłowakami i kozakami rozbiły czerwonych nad Ussuri, a na początku września zajęły Chabarowsk. Japońskie wojska pozostały w Kraju Nadmorskim do października 1922 roku, dłużej niż wszystkie inne armie interwencyjne.