Wielka Brytania uznaje Czechosłowaków
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 13 sierpnia 1918
- Autor:
- Natalia
13 sierpnia 1918 roku agencja Reutera rozesłała z Londynu tekst deklaracji rządu brytyjskiego w sprawie Czechosłowaków, a następnego ranka wydrukowały go wszystkie londyńskie gazety. Dokument nosił datę 9 sierpnia i podpis ministra spraw zagranicznych Arthura Balfoura. Tego dnia w Foreign Office wręczono go sekretarzowi generalnemu Czechosłowackiej Rady Narodowej Edvardowi Benešowi. Dlatego większość opracowań datuje brytyjskie uznanie na 9 sierpnia, a brytyjska chronologia wojny, która trzymała się dnia publikacji, na 13 sierpnia. Deklaracja mówiła:
Od początku wojny naród czechosłowacki stawiał opór wspólnemu wrogowi wszystkimi dostępnymi mu środkami. Czechosłowacy utworzyli znaczną armię, która walczy na trzech różnych polach bitew i próbuje w Rosji i na Syberii powstrzymać germański najazd. Ze względu na ich wysiłki zmierzające do uzyskania niepodległości Wielka Brytania uważa Czechosłowaków za naród sprzymierzony i uznaje jedność trzech armii czechosłowackich jako sprzymierzonej i wojującej armii, prowadzącej regularną wojnę z Austro-Węgrami i Niemcami. Wielka Brytania uznaje także prawo Czechosłowackiej Rady Narodowej, jako najwyższego organu czechosłowackich interesów narodowych i obecnej powierniczki przyszłego rządu czechosłowackiego, do sprawowania najwyższej władzy nad tą sprzymierzoną i wojującą armią.
Beneš przyjechał do Londynu pod koniec czerwca, zaraz po tym, jak Francja przy okazji uroczystości w Darney uznała Radę Narodową za najwyższy organ ruchu czechosłowackiego. Rozmawiał z Balfourem i z podsekretarzem stanu w Foreign Office lordem Robertem Cecilem. Według wspomnień Beneša pierwszy brytyjski projekt rozczarował go, bo był skromniejszy nawet od francuskiego listu i nie zawierał słów „państwo”, „suwerenność” ani „rząd czechosłowacki”. Beneš przedstawił kontrpropozycję i Brytyjczycy przyjęli ją z niewielkimi zmianami. Nie zgodzili się tylko uznać Rady wprost za rząd tymczasowy. Kompromisem okazało się określenie „powierniczka przyszłego rządu”, które zaproponował szef działu zagranicznego dziennika „The Times” Henry Wickham Steed. Uzgodniono również, że szczegółowe skutki prawne deklaracji określi osobna umowa brytyjsko-czechosłowacka, którą podpisano 3 września.
Publikacja nieco się opóźniła. Tekst przekazany telegraficznie do agencji Havas w Paryżu zatrzymano do powrotu Beneša, bo Francuzi nie rozumieli, co oznacza wzmianka o jedności trzech armii, i obawiali się nowych ustaleń w sprawie wojsk czechosłowackich na Syberii, które formalnie podlegały dowództwu francuskiemu. Gdy Beneš przyjechał 12 sierpnia do Paryża, premier Georges Clemenceau i urzędnicy francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych wypytali go o przebieg londyńskich rozmów, a potem zgodzili się na ogłoszenie deklaracji.
Londyńska prasa przyjęła deklarację jako zapowiedź rozbicia monarchii habsburskiej. Według holenderskich gazet „Daily Graphic” pisał, że utworzenie niepodległego państwa czechosłowackiego stało się jednym z celów wojny, a „The Times”, że Czechosłowacy zasłużyli na uznanie swoimi czynami na Syberii. Beneš przytacza we wspomnieniach relację, według której ambasador Włoch zapytał Balfoura, czy rząd brytyjski rozumie skutki tego kroku. Balfour miał odpowiedzieć, że rozważano go bardzo długo, ale nie ma innej drogi i oznacza on zniszczenie Austro-Węgier. W Wiedniu wiadomość poznano 14 sierpnia. Przekazano ją ministrowi spraw zagranicznych Istvánowi Buriánowi, który był wtedy na naradzie w Spa. Kilka dni później rząd austro-węgierski oświadczył, że Rada Narodowa jest komitetem prywatnych osób bez żadnego mandatu, a jej żołnierze pozostaną dla monarchii zdrajcami.
Beneš uważał rokowania londyńskie za najważniejsze osiągnięcie dyplomatyczne Rady Narodowej w czasie wojny. Brytyjska deklaracja jako pierwsza nazwała Czechosłowaków stroną wojny także z Niemcami i przyznała Radzie władzę, jaką zwykle ma rząd. Masaryk, który przebywał wtedy w Stanach Zjednoczonych, powołał się na nią w rozmowach z sekretarzem stanu Robertem Lansingiem. 3 września Waszyngton uznał Radę Narodową za faktyczny rząd wojujący.