TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy pod Amiens

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
11 sierpnia 1918
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Amiens
Tagi:
Douglas Haig, Ferdinand Foch, Erich Ludendorff, Wilhelm II

11 sierpnia 1918 roku, w czwartym dniu bitwy pod Amiens, ofensywa sprzymierzonych straciła rozpęd. Po wielkim przełamaniu 8 sierpnia Kanadyjczycy, Australijczycy i Brytyjczycy posuwali się z każdym dniem wolniej. Niemcy ściągali na zagrożony odcinek kolejne dywizje, w tym doborowy Korpus Alpejski, a natarcie weszło w pas starych okopów z bitwy nad Sommą 1916 roku, zarośniętych zielskiem i poprzecinanych zasiekami, w których karabiny maszynowe miały doskonałe stanowiska. Z kilkuset czołgów, które ruszyły do ataku pierwszego dnia, do walki nadawała się już tylko niewielka część.

Ostatniego dnia bitwy walczono jeszcze zaciekle. Australijczycy z 1 Dywizji zdobyli rano wieś Lihons na wzgórzu, z którego Niemcy osłaniali węzeł kolejowy w Chaulnes, i odparli kontrataki. Kanadyjska 4 Dywizja w nocy i rano odbiła trzy kontrataki Korpusu Alpejskiego na wieś Hallu, najdalej wysunięty punkt zdobyty przez 4 Armię, ale potem ją opuściła, bo nie było sensu utrzymywać tak wystawionej pozycji. Generał Henry Rawlinson prosił dowódców, by nie ponosili ciężkich strat, a generał Arthur Currie radził przerwać natarcie i przygotować nowe, na szerokim froncie, z pełnym wsparciem artylerii. W południe odwołał zaplanowany atak swojej 4 Dywizji. Wieczorem, po rozmowie z marszałkiem Douglasem Haigiem w Villers-Bretonneux, Rawlinson oznajmił dowódcom korpusów, że ofensywa zostaje wstrzymana. O 22.00 do pociągu Haiga przyjechał marszałek Ferdinand Foch. Wciąż liczył, że Brytyjczycy dojdą do Sommy, ale zgodził się ograniczyć cele i poprosił, by jak najszybciej uderzyła brytyjska 3 Armia na północ od rzeki.

Bilans bitwy był imponujący. Według brytyjskiej historii oficjalnej sprzymierzeni wzięli niemal 30 tysięcy jeńców, w tym około 18,5 tysiąca Brytyjczycy i ponad 11 tysięcy Francuzi, oraz kilkaset dział. Front przesunął się w najgłębszym miejscu o kilkanaście kilometrów na wschód, a Amiens i linia kolejowa do Paryża wyszły spod ognia niemieckiej artylerii. Na południu Francuzi 10 sierpnia odbili Montdidier, a niemiecka 18 Armia wycofywała się. Brytyjska 4 Armia straciła od 8 do 11 sierpnia około 20–22 tysięcy ludzi, francuska 1 i 3 Armia, według danych za 6–15 sierpnia, ponad 24 tysiące. Straty niemieckie szacuje się różnie; brytyjski historyk oficjalny James Edmonds oceniał je na co najmniej 75 tysięcy ludzi.

Jeszcze większe były skutki po stronie niemieckiej. W kwaterze naczelnego dowództwa w Avesnes zebrali się z cesarzem Wilhelmem II najwyżsi dowódcy. Według brytyjskiej historii oficjalnej było to 11 sierpnia, część opracowań podaje dzień wcześniejszy. Erich Ludendorff przyznał, że armia poniosła ciężką klęskę, a duch bojowy części dywizji pozostawia wiele do życzenia: cofający się żołnierze wołali do idących na front posiłków „łamistrajki” i „przedłużacze wojny”. Gdy cesarz i następca tronu zasugerowali, że od wojsk żądano zbyt wiele, Ludendorff odparł, że załamania 2 Armii nie da się tłumaczyć zmęczeniem. Zaproponował swoją dymisję, której nie przyjęto. Cesarz miał wtedy powiedzieć: „Widzę, że musimy wyciągnąć bilans. Jesteśmy prawie u kresu naszych sił. Wojnę trzeba zakończyć”. Postanowiono zwołać naradę w Spa, a do tego czasu bronić skróconego frontu.

Sprzymierzeni nie zamierzali dać Niemcom wytchnienia. 12 sierpnia król Jerzy V na schodach zamku w Bertangles pasował na rycerza generała Johna Monasha, dowódcę Korpusu Australijskiego. Foch naciskał na wznowienie natarcia na Roye i Chaulnes, ale Haig, widząc siłę niemieckiej obrony, kilka dni później odmówił i przeniósł ciężar ofensywy na północ od Sommy, gdzie 21 sierpnia uderzyła 3 Armia generała Juliana Bynga.