Japończycy zajmują Chabarowsk
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Azja i Pacyfik
- Data:
- 5 września 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Japonia, Rosja, Czechosłowacy
5 września 1918 roku do Chabarowska, największego miasta nad dolnym Amurem i siedziby władz radzieckich na rosyjskim Dalekim Wschodzie, wkroczył Specjalny Oddział Kozaków Ussuryjskich atamana Iwana Kałmykowa. Za nim weszły oddziały japońskiej 12 Dywizji generała porucznika Shigemoto Ōi. Brytyjska chronologia wojny zapisuje pod tym dniem zajęcie miasta przez Japończyków. Rosyjskie opracowania podają, że kozacy Kałmykowa działali razem z oddziałami czechosłowackimi generała Michaiła Diterichsa i przy wsparciu japońskiej dywizji, a niektóre datują wejście Japończyków na 4 września. Walk o samo miasto nie było.
Los Chabarowska rozstrzygnął się dwa tygodnie wcześniej. Po bitwie pod Duchowską 24 sierpnia front nad Ussuri się rozpadł. Zjazd rad Dalekiego Wschodu, obradujący w Chabarowsku od 25 do 28 sierpnia, uznał, że miasta nie da się bronić, i postanowił przejść do walki partyzanckiej. Rada Komisarzy Ludowych Dalekiego Wschodu z Aleksandrem Krasnoszczokowem na czele ewakuowała się z resztkami wojsk w górę Amuru, do obwodu amurskiego. Czerwoni nie zdążyli zabrać wszystkiego. 7 września Japończycy przejęli stojące w Chabarowsku główne siły Flotylli Amurskiej, w tym monitory „Szkwał” i „Smiercz”, i włączyli je do własnej flotylli rzecznej. Kanonierka „Oroczanin” i kilkadziesiąt parowców i barek uszły w górę Amuru, a potem Zei, ale pod koniec września załogi same je zniszczyły, by nie wpadły w ręce nieprzyjaciela.
Tego samego tygodnia upadła władza radziecka w Zabajkalu. Amerykański ambasador w Tokio Roland Morris donosił 5 września, że według japońskiego sztabu generalnego oddziały czechosłowackie po zajęciu Czyty i stacji Karymska połączyły się z tymi, które walczyły nad Bajkałem, tak że cała Kolej Transsyberyjska na wschód od Bajkału znalazła się w rękach przeciwników bolszewików. Według rosyjskich opracowań 6 września do Czyty weszła też awangarda atamana Grigorija Siemionowa razem z wspierającymi go Japończykami. Japończycy szykowali się według Morrisa do wysłania przez Mandżurię 3 Dywizji, a ich sztab zamierzał oczyścić z czerwonych i uzbrojonych jeńców wojennych dolinę Amuru. Japońskich żołnierzy na Syberii było już znacznie więcej, niż Tokio obiecywało Amerykanom.
W Chabarowsku władzę objął w praktyce Kałmykow. 17 września został komendantem garnizonu, a niedługo potem przewodniczącym okręgowej rady wojskowej. Uważał się za niezależnego od wszystkich białych rządów, a oparcie miał w Japończykach, którzy według wielu opracowań finansowali i uzbrajali jego oddziały. Już we wrześniu jego ludzie przeprowadzili w mieście egzekucje bez sądu. Według rosyjskich opracowań w tym samym miesiącu zginęło dwóch delegatów szwedzkiego Czerwonego Krzyża, Szwed i Norweg, aresztowanych przez kozaków Kałmykowa i zabitych w pobliżu stacji Pograniczna przy granicy z Mandżurią. Amerykański konsul we Władywostoku pisał w listopadzie, że ataman co kilka dni zabija ludzi bez należytego procesu, powołując się na poparcie Japończyków, a ci nie robią nic, by go powstrzymać.
Zajęcie Chabarowska zakończyło zorganizowany opór czerwonych w Kraju Nadmorskim i otworzyło Japończykom drogę wzdłuż Amuru na zachód, w stronę Błagowieszczeńska. Rządy Kałmykowa w Chabarowsku stały się jednym z najczarniejszych rozdziałów interwencji syberyjskiej i źródłem ciągłych sporów między Japończykami a Amerykanami.