Niemiecka nota o uzbrojonych statkach handlowych
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 10 lutego 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
10 lutego 1916 roku niemiecki Urząd Spraw Zagranicznych przekazał ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Berlinie memorandum rządu Rzeszy w sprawie traktowania uzbrojonych statków handlowych. Dokument nosił datę 8 lutego, a jego treść tego samego dnia trafiła do prasy i do rządów innych państw neutralnych. Wniosek był krótki: statki handlowe państw Ententy uzbrojone w działa nie mają już prawa do traktowania jak pokojowe jednostki handlowe, a niemieckie siły morskie dostaną rozkaz, by uważać je za strony walczące, czyli w praktyce za okręty wojenne. Berlin wzywał państwa neutralne, by ostrzegły swoich obywateli przed podróżowaniem i przewożeniem towarów na takich statkach. W nocie dołączonej do memorandum zastrzeżono, że ze względu na neutralnych, którzy już płyną na uzbrojonych statkach, rozkazy wejdą w życie dopiero 29 lutego. Brytyjska chronologia wojny mówi o 1 marca. Tego samego dnia podobną notę okólną rozesłały do państw neutralnych Austro-Węgry.
Argumenty Berlina
Memorandum przypominało, że już 26 marca 1913 roku pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill zapowiedział w Izbie Gmin uzbrojenie części brytyjskich liniowców do obrony przed krążownikami pomocniczymi innych państw, a w styczniu 1914 roku Admiralicja opublikowała listę 29 statków z działami na rufie. Rząd brytyjski zapewniał Waszyngton w sierpniu 1914 roku, że jego statki handlowe są uzbrojone wyłącznie do obrony i nigdy nie strzelają pierwsze. Jednocześnie brytyjskie przepisy pryzowe z 5 sierpnia 1914 roku stanowiły, że pojęcie okrętu wojennego obejmuje także statek uzbrojony, jeśli pływa pod obcą banderą. Niemcy zarzucali Brytyjczykom podwójną miarę.
Najmocniejszym atutem Berlina były tajne instrukcje Admiralicji. Znaleziono je między innymi na brytyjskim parowcu Woodfield, zatopionym 3 listopada 1915 roku na Morzu Śródziemnym przez U-38. Memorandum zawierało ich fotograficzne reprodukcje. Według instrukcji kapitan uzbrojonego statku, który za dnia widzi wyraźnie ścigający go okręt podwodny, miał otworzyć ogień, „choćby okręt podwodny nie popełnił jeszcze żadnego wyraźnie wrogiego czynu”. Artylerzystów z marynarki wojennej przydzielonych do statków handlowych obowiązywał zakaz noszenia mundurów w neutralnych portach. Dla Niemców był to dowód, że uzbrojone statki mają nie bronić się, ale atakować okręty podwodne. Memorandum wyliczało też przypadki, w których statki handlowe pierwsze ostrzelały niemieckie lub austro-węgierskie okręty.
Propozycja Lansinga
Nota nie spadła z nieba. 18 stycznia 1916 roku sekretarz stanu Robert Lansing zaproponował nieoficjalnie ambasadorom Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji oraz posłowi Belgii, a w kolejnych dniach także Włochom i Japonii, kompromis nazwany modus vivendi. Okręty podwodne miały zatrzymywać statki handlowe i zatapiać je dopiero po umieszczeniu załóg i pasażerów w bezpiecznym miejscu, a w zamian statki handlowe nie powinny nosić żadnego uzbrojenia. Lansing argumentował, że wobec słabo opancerzonego okrętu podwodnego nawet małe działo na statku handlowym jest bronią zaczepną. W Londynie i Rzymie uznano propozycję za korzystną wyłącznie dla Niemiec. Minister spraw zagranicznych Edward Grey był nią poważnie zaniepokojony.
Berlin i Wiedeń dowiedziały się o propozycji. Pod koniec stycznia austro-węgierski chargé d’affaires w Waszyngtonie baron Zwiedinek zapytał Lansinga, kiedy państwa centralne powinny ogłosić, że nie mogą ostrzegać uzbrojonych statków. Lansing odpowiedział, że im szybciej, tym lepiej, ponieważ chciał mieć jasność przed zamknięciem sporu o Lusitanię. Zwiedinek zameldował jednak w Wiedniu, że sekretarz stanu taką deklarację „powita z zadowoleniem”. To sformułowanie powtórzono w depeszy z Berlina z 6 lutego, a 9 lutego Lansing zastrzegł się wobec Zwiedinka, że nie zamierzał wychodzić z żadną inicjatywą. W Berlinie nastroje były twarde. 8 lutego kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg powiedział amerykańskiemu dziennikarzowi Karlowi von Wiegandowi, że Niemcy nie przyjmą „upokorzenia” i nie oddadzą broni podwodnej z rąk.
Wrażenie w Waszyngtonie
W Stanach Zjednoczonych memorandum wywołało konsternację. Wynikało z niego, że przyrzeczenie złożone przez Niemców we wrześniu 1915 roku, iż liniowce nie będą zatapiane bez ostrzeżenia, nie obejmie statków z działem na pokładzie, a coraz więcej brytyjskich statków pasażerskich i towarowych pływało z działem na rufie. Amerykanie byli właśnie bliscy porozumienia z Berlinem w sprawie Lusitanii i nowa deklaracja stawiała je pod znakiem zapytania. 15 lutego Lansing oświadczył, że Stany Zjednoczone nie zmienią w czasie wojny obowiązującej reguły prawa międzynarodowego bez zgody walczących stron i nie zamierzają ostrzegać obywateli przed podróżami na statkach uzbrojonych do obrony. W Kongresie część demokratów chciała iść dalej niż rząd. Rezolucje senatora Thomasa Gore’a i kongresmana Jeffa McLemore’a, wzywające Amerykanów do unikania uzbrojonych statków, upadły na początku marca w głosowaniach w obu izbach, po tym jak prezydent Woodrow Wilson zażądał od Kongresu poparcia.