TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatonięcie krążownika Arethusa

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
11 lutego 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Royal Navy, miny morskie, Morze Północne, okręty podwodne

11 lutego 1916 roku brytyjski krążownik lekki Arethusa, okręt flagowy komodora Reginalda Tyrwhitta, wszedł na minę tuż przed powrotem do bazy w Harwich. Wybuch nastąpił w pobliżu boi North Cutler, na podejściu do portu naprzeciw Felixstowe. Minę postawił niedługo wcześniej niemiecki podwodny stawiacz min UC-7. Uszkodzonego okrętu nie zdołano odholować. Wiatr i fala zepchnęły go na mieliznę, gdzie przełamał się na dwie części.

Fałszywy alarm

Arethusa wracała z wyjścia w morze, które okazało się niepotrzebne. 9 i 10 lutego Admiralicja odebrała sygnały, że niemiecka Flota Pełnomorska szykuje się do jakiejś akcji, a następnie że z ujścia Jade wyszły na zachód lekkie krążowniki i niszczyciele. Spodziewając się rajdu na angielskie wybrzeże, Admiralicja wysłała krążowniki liniowe Davida Beatty’ego z Rosyth i siły Tyrwhitta z Harwich. Niemcy uderzyli tymczasem w nocy z 10 na 11 lutego na flotyllę slupów trałujących tory wodne na wschód od ławicy Dogger. Zatopili slup Arabis, a pozostałe trzy slupy zdołały ujść. Potem niemieckie niszczyciele wróciły do baz. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu ocenia, że był to tylko silny patrol, jeden z pierwszych przejawów aktywności nowego dowódcy floty niemieckiej, admirała Reinharda Scheera.

Gdy okazało się, że nic więcej nie grozi, Tyrwhitt dostał rozkaz powrotu. Prowadził swoje krążowniki do Harwich torem wodnym, który uważano za czysty. Niedługo wcześniej, według brytyjskiej historii oficjalnej zaledwie dzień lub dwa przed powrotem krążowników, kanał zaminował UC-7, mały okręt podwodny z Flotylli Flandria, wysyłany z Zeebrugge. Takie okręty zabierały zaledwie 12 min, ale stawiały je tam, gdzie Brytyjczycy najmniej się ich spodziewali, na podejściach do portów i u ujścia Tamizy.

Utrata okrętu

Eksplozja zatrzymała maszyny krążownika i okręt zaczął osiadać. Mimo wysokiej fali, która szła pod prąd pływu, lider flotylli niszczycieli Lightfoot wziął Arethusę na hol, ale lina pękła. Drugą próbę podjął niszczyciel Loyal, z tym samym skutkiem. Krążownik zdryfował na mieliznę Cutler i przełamał się. Dopiero wtedy Tyrwhitt kazał opuścić okręt i przeniósł swój proporzec na Lightfoot. Według brytyjskiej historii oficjalnej wybuch zabił sześciu ludzi. Imienne listy strat Royal Navy wymieniają pod tą datą dwunastu zabitych, prawie wyłącznie palaczy i mechaników z maszynowni. Wrak leżał na mieliźnie do sierpnia 1916 roku, gdy porzucono nadzieję na jego podniesienie, i z czasem został rozebrany.

Okręt z Helgolandu

Arethusa była pierwszym okrętem nowej serii szybkich krążowników lekkich, zbudowanych z myślą o prowadzeniu flotylli niszczycieli. Zwodowano ją w październiku 1913 roku w stoczni marynarki w Chatham. Miała około 3500 ton wyporności i osiągała 29 węzłów. Weszła do służby tuż po wybuchu wojny i od razu została okrętem flagowym Tyrwhitta. W bitwie w Zatoce Helgolandzkiej 28 sierpnia 1914 roku została ciężko uszkodzona w pojedynku z niemieckimi krążownikami i musiała zostać odholowana do domu. W grudniu 1914 roku osłaniała nalot na Cuxhaven, a w bitwie na Dogger Bank w styczniu 1915 roku jej torpedy dobiły krążownik pancerny Blücher. Jeszcze 29 stycznia 1916 roku, podczas nieudanej próby nalotu wodnosamolotów na bazy sterowców, o jej rufę otarła się niemiecka torpeda.

Brytyjska historia oficjalna pisze, że Tyrwhitt i jego załoga przynieśli nazwie Arethusa sławę godną dawnych okrętów o tej samej nazwie, dlatego strata okrętu była szczególnie bolesna. Miny z małych okrętów podwodnych z Flandrii stały się w tych tygodniach prawdziwą plagą u ujścia Tamizy i w Cieśninie Kaletańskiej. Ofiarą jednej z nich padł dwa tygodnie później, 27 lutego, liniowiec Maloja, który zatonął przy wejściu do portu w Dover.