Zapora minowa u wybrzeży Belgii
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 24 kwietnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Royal Navy, okręty podwodne, miny morskie, Belgia
24 kwietnia 1916 roku, w Poniedziałek Wielkanocny, brytyjskie okręty postawiły na morzu przed wybrzeżem okupowanej Belgii zaporę z min i sieci minowych długą na blisko 30 kilometrów. Miała ona utrudnić wyjścia w morze okrętom podwodnym niemieckiej Flotylli Flandria z Zeebrugge i Ostendy, które od miesięcy zatapiały statki i stawiały miny na podejściach do Dover, Tamizy i portów francuskich. Operację zaplanował i prowadził dowódca Dover Patrol, admirał Reginald Bacon.
Plan Bacona
Bacon objął dowództwo w Dover w kwietniu 1915 roku, gdy zapora w Cieśninie Kaletańskiej zamknęła tę drogę dużym U-Bootom z Niemiec. Pierwsze brytyjskie pola minowe u wybrzeży Belgii postawiono jeszcze jesienią 1914 roku, ale małe okręty podwodne typów UB i UC, z których pierwsze przewożono z Niemiec koleją i składano w Antwerpii, wychodziły z portów flandryjskich bez większych przeszkód. Wiosną 1916 roku stały się szczególnie groźne. To okręt Flotylli Flandria w marcu storpedował statek Sussex. Bacon zaproponował więc odgrodzenie od strony morza pasa wód przed Zeebrugge i Ostendą, na którym brytyjskie monitory i niszczyciele mogłyby stale patrolować, bez obawy przed atakiem spod wody. Granicę tego pasa miały tworzyć sieci minowe, czyli sieci z zawieszonymi na nich minami, które wybuchały, gdy zaplątał się w nie okręt podwodny, wzmocnione zwykłymi minami postawionymi głęboko.
24 kwietnia
Po południu 23 kwietnia cztery stawiacze min pod komandorem F. S. Litchfieldem-Speerem wyszły z ujścia Tamizy w eskorcie niszczycieli z Harwich. O czwartej rano 24 kwietnia były na pozycji, a do 7.30 postawiły podwójną linię min długą na około 15 mil morskich (prawie 28 kilometrów), od mielizn na zachodzie po wody przy granicy holenderskiej. Za nimi szły statki służby latarniowej, które stawiały duże pławy świetlne oznaczające linię, oraz dywizjony dryfterów, czyli kutrów rybackich wcielonych do marynarki, które rozwijały sieci minowe. Do wieczora rozstawiono ich ponad 13 mil. Całość osłaniały dwa monitory, niszczyciele z Harwich i Dunkierki oraz francuskie niszczyciele.
Niemcy szybko zauważyli, co się dzieje. Nad zaporą pojawiły się niemieckie wodnosamoloty, z których jeden został zestrzelony. Niemiecka bateria nadbrzeżna ostrzelała monitor General Wolfe z odległości prawie 30 kilometrów. Po południu z Zeebrugge wyszły trzy niemieckie niszczyciele. Cztery brytyjskie niszczyciele ruszyły za nimi, ale podeszły zbyt blisko brzegu i dostały się pod ogień baterii. Pocisk przebił maszynownię niszczyciela Melpomene, a pozostałe też zostały trafione. Okręty musiały się wycofać, osłaniane przez ogień monitorów. Dryfter Clover Bank zgubił kierunek, wpłynął na świeżo postawione miny i wyleciał w powietrze. Według Bacona Brytyjczycy stracili tego dnia jednego oficera i 17 marynarzy, w większości z Clover Bank. Najdalsze miny postawiono omyłkowo na wodach holenderskich i dwa holenderskie torpedowce przypłynęły z protestem.
Wieczorem Admiralicja kazała Baconowi przerwać operację i ściągnąć okręty, bo w morze wyszła niemiecka flota, która następnego ranka ostrzelała Lowestoft. Pracę dokończono w następnych dniach. 7 maja cała zapora sieciowa była gotowa.
Skutki
Brytyjczycy byli przekonani, że już pierwszego dnia zniszczyli kilka okrętów podwodnych. Załogi dryfterów meldowały, że w sieci zaplątały się dwa U-Booty, które dobito bombami, a w polu minowym słychać było kolejne wybuchy. Bacon pisał o czterech, może pięciu zatopionych okrętach. W rzeczywistości Niemcy stracili tego dnia najpewniej tylko jeden okręt, UB-13, ten sam, który w marcu zatopił holenderski liniowiec Tubantia. Wyszedł on z Zeebrugge wieczorem 23 kwietnia i zaginął z całą załogą. Według części badaczy to on zaplątał się w sieć dryftera Gleaner of the Sea, według innych mógł zginąć na którejś z min.
Patrole na linii zapory, naprawianie sieci i potyczki z niemieckimi niszczycielami trwały do 10 października 1916 roku. Bacon twierdził później, że zapora przez pięć miesięcy całkowicie powstrzymała niemieckie stawianie min na wodach Dover. Okręty podwodne z Flandrii nie przestały jednak wychodzić na morze, a szczelne zamknięcie Cieśniny Kaletańskiej udało się dopiero na przełomie 1917 i 1918 roku.