Bitwa w Zatoce Helgolandzkiej
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 28 sierpnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
28 sierpnia 1914 roku w Zatoce Helgolandzkiej, u wybrzeży Niemiec, doszło do pierwszej dużej bitwy morskiej I wojny światowej. Brytyjskie niszczyciele, lekkie krążowniki i okręty podwodne zaatakowały niemieckie patrole w pobliżu wyspy Helgoland, a krążowniki liniowe wiceadmirała Davida Beatty’ego przesądziły o wyniku starcia. Niemcy stracili lekkie krążowniki SMS „Mainz”, SMS „Cöln” i SMS „Ariadne” oraz torpedowiec V187. Brytyjczycy nie stracili żadnego okrętu.
Plan komodorów
Pomysł wyszedł od dwóch brytyjskich oficerów: komodora Rogera Keyesa, dowodzącego okrętami podwodnymi, i komodora Reginalda Tyrwhitta, dowódcy niszczycieli z Harwich. Brytyjskie okręty podwodne od początku wojny obserwowały Zatokę Helgolandzką i zauważyły, że niemieckie torpedowce co wieczór wychodzą na patrole, a rano wracają do portów. Keyes i Tyrwhitt zaproponowali, by odciąć im drogę powrotu i zniszczyć je w pobliżu niemieckich baz. Admiralicja, z pierwszym lordem Winstonem Churchillem na czele, przyjęła plan.
Dowódca Grand Fleet, admirał John Jellicoe, dowiedziawszy się o planie, wysłał w ostatniej chwili na wsparcie krążowniki liniowe Beatty’ego i eskadrę lekkich krążowników komodora Williama Goodenougha. Wiadomość o tym nie dotarła na czas do Keyesa i Tyrwhitta. Ta pomyłka w łączności omal nie skończyła się tragedią, bo w trakcie bitwy brytyjskie okręty brały się nawzajem za nieprzyjaciela.
Walka we mgle
Rankiem 28 sierpnia nad zatoką wisiała mgła. Około godziny 7 brytyjskie niszczyciele natknęły się na niemieckie torpedowce i ruszyły za nimi w pościg w stronę Helgolandu. Na pomoc swoim wyszły niemieckie lekkie krążowniki. Flagowy okręt Tyrwhitta, nowy lekki krążownik HMS „Arethusa”, został ciężko uszkodzony w pojedynku z SMS „Frauenlob”. Brytyjskie niszczyciele zatopiły torpedowiec V187, a następnie próbowały ratować rozbitków.
Niemieckie krążowniki wychodziły z portów pojedynczo i od razu wchodziły do walki. Około południa Brytyjczycy mieli poważne kłopoty, bo kolejne niemieckie okręty przybywały na pole bitwy, a okręty Tyrwhitta, z uszkodzoną „Arethusą”, znalazły się w niebezpieczeństwie. Wtedy Beatty podjął ryzykowną decyzję i poprowadził swoje wielkie okręty w głąb zatoki, mimo groźby min i okrętów podwodnych. Krążownik „Mainz” został zatopiony przez okręty Goodenougha i niszczyciele. Krążowniki liniowe z flagowym HMS „Lion” na czele rozstrzelały z bliska „Cöln” i „Ariadne”. Na pokładzie „Cöln” zginął kontradmirał Leberecht Maass, dowódca niemieckich torpedowców. Z załogi krążownika uratowano tylko jednego marynarza.
Wkrótce po godzinie 13 Beatty nakazał odwrót. Niemieckie pancerniki i krążowniki liniowe nie mogły wcześniej wyjść na morze, bo zatrzymywał je odpływ na mieliźnie u ujścia Jade. Gdy kontradmirał Franz von Hipper wyprowadził swoje krążowniki liniowe, Brytyjczyków już nie było.
Straty
Według najczęściej podawanych danych po stronie niemieckiej zginęło około 700 marynarzy, a ponad 300 dostało się do niewoli. Wśród jeńców był syn wielkiego admirała Alfreda von Tirpitza, twórcy niemieckiej floty. Kilka innych niemieckich okrętów zostało uszkodzonych. Brytyjczycy stracili 35 zabitych, a liczba rannych w różnych źródłach wynosi od 40 do 55. Uszkodzone zostały „Arethusa” i trzy niszczyciele.
Znaczenie
W Wielkiej Brytanii bitwę przyjęto z entuzjazmem, zwłaszcza że z lądu docierały wtedy głównie wiadomości o odwrocie. Ważniejszy był jednak jej wpływ na Niemców. Cesarz Wilhelm II, zaniepokojony stratami, nakazał, by Flota Pełnomorska unikała działań grożących większymi stratami, a jej dowódca musiał odtąd prosić o zgodę cesarza przed podjęciem rozstrzygającej bitwy. Tirpitz krytykował tę politykę jako „nakładanie flocie kagańca”. Przez kolejne miesiące niemieckie okręty nawodne rzadko wychodziły na Morze Północne, a Niemcy coraz bardziej liczyli na miny i okręty podwodne.