TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Wojna na morzu

Bitwa w Zatoce Helgolandzkiej

Daty:
28 sierpnia 1914
Front:
Wojna na morzu
Miejsce:
Zatoka Helgolandzka, Morze Północne, w pobliżu wyspy Helgoland
Strony:
Wielka BrytaniaDavid Beatty, Reginald Tyrwhitt, Roger Keyes, William Goodenough
NiemcyLeberecht Maass, Franz von Hipper
Wynik:
Zwycięstwo Wielkiej Brytanii. Niemcy stracili trzy lekkie krążowniki i torpedowiec, Brytyjczycy żadnego okrętu.
Autor:
Natalia
Tagi:
Royal Navy, Kaiserliche Marine, Morze Północne, David Beatty

Bitwa w Zatoce Helgolandzkiej, nazywana też pierwszą bitwą koło Helgolandu, rozegrała się 28 sierpnia 1914 roku u północno-zachodnich wybrzeży Niemiec. Była pierwszym dużym starciem brytyjskiej Royal Navy i niemieckiej Kaiserliche Marine w I wojnie światowej. Brytyjczycy zatopili trzy niemieckie lekkie krążowniki i torpedowiec, a sami nie stracili żadnego okrętu.

Wojna bez bitwy

Przed wojną obie strony spodziewały się, że o panowaniu na morzu rozstrzygnie wielka bitwa flot liniowych na Morzu Północnym. Tak się nie stało. Brytyjska Grand Fleet zamknęła wyjścia z Morza Północnego i prowadziła blokadę na odległość, a niemiecka Flota Pełnomorska pozostawała w bazach, czekając na okazję do osłabienia przeciwnika. Wody przed niemieckimi portami, Zatokę Helgolandzką, patrolowały torpedowce, wspierane przez lekkie krążowniki. Ufortyfikowana wyspa Helgoland strzegła podejść do ujść Łaby, Wezery i Jade, gdzie stały główne siły floty.

Plan

Brytyjskie okręty podwodne, które od pierwszych dni wojny obserwowały zatokę, zauważyły, że niemieckie torpedowce wychodzą na nocne patrole i rano wracają do portów. Komodor Roger Keyes, dowódca okrętów podwodnych, i komodor Reginald Tyrwhitt, dowódca niszczycieli stacjonujących w Harwich, zaproponowali zasadzkę. Okręty podwodne miały zwabić Niemców na morze, a niszczyciele Tyrwhitta, prowadzone przez lekkie krążowniki, miały wejść między nich a wybrzeże i zniszczyć patrol. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill poparł ten śmiały pomysł.

Dowódca Grand Fleet, admirał John Jellicoe, uznał, że operacja wymaga silniejszej osłony, i uzyskał zgodę na wysłanie wsparcia: krążowników liniowych wiceadmirała Davida Beatty’ego i eskadry lekkich krążowników komodora Williama Goodenougha. Keyes i Tyrwhitt, którzy byli już na morzu, nie zostali o tym na czas powiadomieni. Łącznie po stronie brytyjskiej w operacji wzięło udział według najczęściej podawanych danych pięć krążowników liniowych, osiem lekkich krążowników, ponad 30 niszczycieli i osiem okrętów podwodnych.

Przebieg bitwy

Rankiem 28 sierpnia zatokę spowijała mgła, a widoczność była słaba. Około godziny 7 niszczyciele Tyrwhitta natknęły się na niemieckie torpedowce i ruszyły za nimi w pościg w kierunku Helgolandu. Niemcy wysłali na pomoc lekkie krążowniki SMS „Stettin” i SMS „Frauenlob”. Nowy, dopiero co oddany do służby flagowy krążownik Tyrwhitta HMS „Arethusa”, z niezgraną załogą i zacinającymi się działami, został ciężko uszkodzony w pojedynku z „Frauenlob”. Brytyjskie niszczyciele osaczyły i zatopiły torpedowiec V187, a następnie opuściły szalupy, by ratować rozbitków. Gdy nadpłynął niemiecki krążownik, musiały odejść, a część brytyjskich marynarzy wraz z niemieckimi rozbitkami zabrał na pokład okręt podwodny E4.

W chaosie walki we mgle doszło do groźnych pomyłek. Keyes, niepoinformowany o obecności okrętów Goodenougha, wziął je za niemieckie krążowniki i wezwał pomoc. Jeden z brytyjskich okrętów podwodnych zaatakował torpedą krążownik Goodenougha, a ten próbował go staranować. Na szczęście dla Brytyjczyków obyło się bez strat.

Niemieckie lekkie krążowniki wychodziły z portów pojedynczo i od razu kierowały się w stronę walki. Około południa sytuacja okrętów Tyrwhitta stała się groźna. Wezwany na pomoc Beatty zdecydował się wprowadzić krążowniki liniowe w głąb zatoki, mimo ryzyka natknięcia się na miny i okręty podwodne. Była to decyzja śmiała, ale rozstrzygająca. Tymczasem okręty Goodenougha i niszczyciele unieruchomiły i zatopiły krążownik SMS „Mainz”. Wielu marynarzy z jego załogi wyłowiły brytyjskie niszczyciele, między innymi okręt Keyesa.

Wkrótce po godzinie 12.30 z mgły wyłoniły się krążowniki liniowe Beatty’ego z flagowym HMS „Lion” na czele. Ich ciężkie działa zmasakrowały SMS „Cöln”, na którym płynął kontradmirał Leberecht Maass, dowódca niemieckich torpedowców. Pod ogniem znalazł się także stary krążownik SMS „Ariadne”, który stanął w płomieniach i zatonął około godziny 15. „Cöln” poszedł na dno wraz z niemal całą załogą. Maass zginął, a z kilkuset marynarzy uratowano tylko jednego, wyłowionego z morza po wielu godzinach. Około 13.10 Beatty nakazał odwrót.

Ciężkie okręty niemieckie nie mogły przyjść na pomoc, bo aż do popołudniowego przypływu nie były w stanie przejść nad mielizną u ujścia Jade. Kontradmirał Franz von Hipper, dowódca krążowników liniowych, wyprowadził SMS „Moltke” i SMS „Von der Tann”, ale gdy dotarł na miejsce bitwy, Brytyjczyków już tam nie było. Uszkodzoną „Arethusę” odholowano do kraju.

Straty

Dane o stratach różnią się w zależności od źródła. Według najczęściej przytaczanych szacunków Niemcy stracili około 700 zabitych i ponad 150 rannych, a około 336 marynarzy trafiło do niewoli. Wśród jeńców znalazł się Wolfgang von Tirpitz, syn wielkiego admirała Alfreda von Tirpitza, twórcy niemieckiej floty. Oprócz trzech zatopionych krążowników i torpedowca uszkodzone zostały trzy inne lekkie krążowniki i kilka torpedowców.

Brytyjczycy stracili 35 zabitych, a liczba rannych w różnych źródłach wynosi od 40 do 55. Ciężko uszkodzone zostały „Arethusa” i trzy niszczyciele: „Laurel”, „Liberty” i „Laertes”. Wszystkie wróciły do portów.

Znaczenie

Bitwa w Zatoce Helgolandzkiej przyniosła Brytyjczykom wyraźne zwycięstwo, choć wiele w niej zawdzięczali szczęściu i śmiałości Beatty’ego. Operację źle zaplanowano pod względem łączności, a przez pomyłki brytyjskie okręty kilka razy omal nie zaatakowały swoich. W kraju przyjęto ją jednak z ogromną radością, bo z Francji i Belgii przychodziły wtedy głównie wiadomości o odwrocie.

Jeszcze większe były skutki po stronie niemieckiej. Cesarz Wilhelm II, który traktował flotę jak osobisty skarb, postanowił ją chronić. Polecił, by Flota Pełnomorska unikała akcji mogących prowadzić do większych strat, a jej dowódca musiał odtąd uzyskiwać zgodę cesarza przed podjęciem decydującej bitwy. Tirpitz uważał tę politykę za błąd i nazywał ją nakładaniem flocie kagańca. Przez kolejne miesiące niemieckie okręty nawodne rzadko wypływały na Morze Północne, a ciężar walki na morzu przejęły miny i okręty podwodne. Już 22 września niemiecki okręt podwodny U-9 zatopił w ciągu godziny trzy brytyjskie krążowniki pancerne, pokazując, jak groźną bronią może się stać.

Na osi czasu

(01)