TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Wielka Brytania · Ententa

David Beatty

Dowódca krążowników liniowych (1913–1916) i Grand Fleet (1916–1919), admirał floty

Urodzony:
17 stycznia 1871, Stapeley koło Nantwich (Anglia)
Zmarł:
12 marca 1936, Londyn
Autor:
Natalia
Tagi:
David Beatty, Royal Navy, Grand Fleet, Morze Północne

David Beatty był najbardziej popularnym brytyjskim admirałem I wojny światowej. Młody, przystojny, z czapką zawadiacko przekrzywioną na bok, uchodził w oczach prasy i publiczności za nowego Nelsona. Jako dowódca krążowników liniowych prowadził je do walki w Zatoce Helgolandzkiej, na Dogger Bank i pod Jutlandią, gdzie jego zespół stracił dwa okręty w niecałe pół godziny, ale zaprowadził niemiecką flotę pod działa pancerników Jellicoe. Od końca 1916 roku dowodził całą Grand Fleet, a 21 listopada 1918 roku przyjął kapitulację niemieckiej Floty Pełnomorskiej. Jego śmiałość budziła podziw, ale błędy w dowodzeniu i łączności, a po wojnie zabiegi o korzystny dla siebie obraz bitwy jutlandzkiej, do dziś dzielą historyków.

Przed wojną

Urodził się 17 stycznia 1871 roku w Stapeley koło Nantwich w hrabstwie Cheshire, w rodzinie anglo-irlandzkiej. Jego ojciec, były oficer huzarów, hodował i trenował konie, a chłopiec od dziecka jeździł konno i polował. W 1884 roku wstąpił na okręt szkolny Britannia. Nie był wzorowym kadetem, ale dzięki koneksjom matki trafił na okręt flagowy Floty Śródziemnomorskiej, którą dowodził syn królowej Wiktorii.

Sławę przyniosła mu Afryka. W latach 1896–1898 dowodził kanonierkami na Nilu w kampanii Horatia Kitchenera przeciw mahdystom w Sudanie, a pod Omdurmanem poznał młodego oficera kawalerii, Winstona Churchilla. Za Sudan awansował na komandora z pominięciem kilkuset starszych poruczników. W 1900 roku walczył z powstańcami bokserskimi w Tiencinie, gdzie został ranny w rękę, i jeszcze tego samego roku, w wieku 29 lat, został komandorem w stopniu kapitana. W 1901 roku poślubił Ethel Tree, rozwiedzioną córkę amerykańskiego milionera Marshalla Fielda. Majątek żony zapewnił mu niezależność, jakiej nie miał żaden inny oficer marynarki, ale małżeństwo z czasem stało się nieszczęśliwe.

1 stycznia 1910 roku, na mocy specjalnej decyzji, bo nie miał jeszcze wymaganego stażu, został kontradmirałem. Często pisze się, że był najmłodszym brytyjskim admirałem od czasów Nelsona. Odrzucił jednak proponowane mu stanowisko zastępcy dowódcy Floty Atlantyckiej i omal nie przekreślił sobie kariery. Uratował go Churchill, który jako pierwszy lord Admiralicji w styczniu 1912 roku uczynił go swoim sekretarzem morskim, a 1 marca 1913 roku powierzył mu dowództwo 1 Eskadry Krążowników Liniowych. W rozkazach dla swoich kapitanów Beatty pisał, że mają przejawiać inicjatywę i nie bać się odpowiedzialności, a instrukcje admirała będą możliwie ogólne. Jego okrętem flagowym został krążownik liniowy Lion.

1914–1915: Helgoland i Dogger Bank

28 sierpnia 1914 roku krążowniki lekkie i niszczyciele z Harwich zaatakowały niemieckie patrole w Zatoce Helgolandzkiej i znalazły się w tarapatach. Beatty, wezwany na pomoc, wprowadził krążowniki liniowe w głąb zatoki, mimo ryzyka natknięcia się na miny i okręty podwodne. Jego ciężkie działa zatopiły krążowniki lekkie Cöln i Ariadne. Niemcy stracili w tej bitwie trzy krążowniki lekkie, a Brytyjczycy żadnego okrętu. Pierwsze zwycięstwo na morzu uczyniło go bohaterem.

Następne miesiące przyniosły rozczarowania. W listopadzie i grudniu niemieckie krążowniki liniowe kontradmirała Franza von Hippera ostrzelały Yarmouth, a potem Scarborough, Hartlepool i Whitby. Za drugim razem zespół Beatty’ego był blisko, ale z powodu źle sformułowanego sygnału z jego okrętu flagowego krążowniki lekkie przerwały walkę i Niemcy umknęli we mgle. 24 stycznia 1915 roku, uprzedzony przez wywiad, Beatty dopadł Hippera na Dogger Bank. W pościgu zatopiono krążownik pancerny Blücher, ale Lion, ciężko trafiony, wypadł z szyku. Sygnały Beatty’ego, nadane flagami i źle odczytane przez zastępcę, kontradmirała Archibalda Moore’a, sprawiły, że wszystkie okręty skupiły ogień na tonącym Blücherze, a reszta niemieckiego zespołu odpłynęła. Kraj świętował zwycięstwo, ale Beatty wiedział, że szansa na znacznie większy sukces przepadła. Fisher obarczył winą Moore’a, którego wkrótce przeniesiono na drugorzędne stanowisko. Beatty zatrzymał natomiast przy sobie swojego oficera flagowego Ralpha Seymoura, odpowiedzialnego za sygnały, i według wielu historyków nie wyciągnął dostatecznych wniosków ze słabości własnej łączności.

Na początku 1915 roku krążowniki liniowe przekształcono we Flotę Krążowników Liniowych (Battle Cruiser Fleet) z bazą w Rosyth, a Beatty, już jako wiceadmirał, podlegał bezpośrednio dowódcy Grand Fleet, admirałowi Johnowi Jellicoe. Stosunki obu admirałów były poprawne, ale ich temperamenty bardzo się różniły.

Jutlandia

31 maja 1916 roku Beatty wyszedł z Rosyth z sześcioma krążownikami liniowymi i czterema najnowszymi pancernikami kontradmirała Hugh Evan-Thomasa. W bitwie jutlandzkiej to on pierwszy nawiązał kontakt z Hipperem. Jego sygnał o zmianie kursu nie dotarł do Evan-Thomasa i pancerniki zostały w tyle o blisko 10 mil, a krążowniki liniowe wdały się w pojedynek z Hipperem bez ich wsparcia. Brytyjczycy otworzyli ogień za późno, źle rozdzielili cele i strzelali gorzej od Niemców. W ciągu pół godziny eksplodowały i zatonęły Indefatigable i Queen Mary. Według wspomnień kapitana Liona, Ernle’a Chatfielda, Beatty powiedział wtedy: „Coś jest dziś nie tak z naszymi przeklętymi okrętami”. Nie zawrócił jednak i walczył dalej.

Gdy krążownik lekki Southampton zameldował o zbliżaniu się całej Floty Pełnomorskiej, Beatty zawrócił na północ i poprowadził Niemców wprost na pancerniki Jellicoe, o których obecności nie wiedzieli. Tę część zadania wykonał według większości historyków bardzo dobrze. Gorzej z meldowaniem. Jellicoe przez długi czas nie wiedział, gdzie jest nieprzyjaciel, a na pytanie, gdzie jest niemiecka flota liniowa, Beatty odpowiedział dopiero wtedy, gdy sam ją zobaczył. Wieczorem jego krążowniki liniowe po raz ostatni ostrzelały okręty Hippera. Flota Krążowników Liniowych straciła w bitwie trzy okręty, łącznie z Invincible kontradmirała Hooda, który płynął tego dnia z pancernikami Jellicoe, i tysiące ludzi.

Po bitwie Beatty uważał, że Jellicoe był zbyt ostrożny i zmarnował szansę na rozbicie Niemców. Zwolennicy Jellicoe wytykali z kolei Beatty’emu rozproszenie sił, złą łączność i słabe wyszkolenie artyleryjskie jego okrętów. Badania powojenne wykazały, że do wybuchów krążowników liniowych przyczyniły się przede wszystkim niebezpieczne praktyki przy przechowywaniu i podawaniu ładunków miotających, tolerowane w imię szybkostrzelności, także na okrętach Beatty’ego.

Dowódca Grand Fleet

Gdy pod koniec listopada 1916 roku Jellicoe przeszedł do Admiralicji, Beatty objął po nim Grand Fleet, z awansem na pełniącego obowiązki admirała. Miał 45 lat i był młodszy od wielu admirałów, którymi dowodził. Wbrew oczekiwaniom swoich zwolenników nie szukał bitwy za wszelką cenę. Uznał, że skoro Niemcy prowadzą nieograniczoną wojnę podwodną, a niszczycieli brakuje, flota nie powinna ryzykować bitwy na wodach nieprzyjaciela, i w styczniu 1918 roku Admiralicja przyjęła ten pogląd. Zmienił za to instrukcje bojowe, dając dowódcom eskadr więcej swobody, oraz kładł nacisk na szkolenie artyleryjskie i nocne. W grudniu 1917 roku do Grand Fleet dołączyły amerykańskie pancerniki, które oddały się pod jego rozkazy, a w kwietniu 1918 roku przeniósł główną bazę floty ze Scapa Flow do Rosyth.

Grand Fleet nie stoczyła już walnej bitwy. W listopadzie 1917 roku brytyjskie krążowniki starły się z niemieckimi w Zatoce Helgolandzkiej bez rozstrzygnięcia, a niemieckie okręty dwukrotnie rozbiły konwoje do Norwegii, w październiku i w grudniu 1917 roku. Gdy pod koniec 1917 roku Jellicoe został odwołany, Beatty, od czasu Jutlandii w chłodnych z nim stosunkach, napisał mu, że przyjął wiadomość z konsternacją, ale po rozmowie z nowym pierwszym lordem Admiralicji przez miesiąc się nie odezwał.

Po zawarciu rozejmu Beatty uzgodnił 15–16 listopada 1918 roku z niemieckim wysłannikiem warunki internowania. 21 listopada Flota Pełnomorska wpłynęła do zatoki Firth of Forth między dwiema liniami Grand Fleet, gotowej do walki na wypadek podstępu. Wieczorem Beatty nadał sygnał, że niemiecka bandera ma zostać opuszczona o zachodzie słońca i nie wolno jej podnieść bez pozwolenia, choć okręty były tylko internowane, a nie poddane. Niemcy długo nie mogli mu tego zapomnieć.

Po wojnie

W 1919 roku Beatty został admirałem floty i otrzymał tytuł hrabiego oraz, podobnie jak marszałek Douglas Haig, nagrodę parlamentu w wysokości 100 tysięcy funtów. 1 listopada 1919 roku został pierwszym lordem morskim i pełnił ten urząd do 1927 roku, dłużej niż ktokolwiek inny. Uczestniczył w przygotowaniu traktatu waszyngtońskiego z 1922 roku, który zrównał siłę flot brytyjskiej i amerykańskiej, bronił budowy bazy w Singapurze i krążowników przed cięciami budżetowymi, także przed Churchillem jako kanclerzem skarbu. Jako pierwszy lord morski wpłynął na oficjalne opracowania bitwy jutlandzkiej i domagał się zmian, które ukazywały jego krążowniki liniowe w lepszym świetle, a ostrożność Jellicoe w gorszym. Spór, który w ten sposób rozpalił, toczyli potem przez lata oficerowie i publicyści obu stron.

W listopadzie 1935 roku, chory na serce i grypę, wbrew lekarzom niósł trumnę Jellicoe. Zmarł w Londynie w nocy z 11 na 12 marca 1936 roku. Część źródeł podaje datę 11 marca, jego biograf Stephen Roskill wskazuje na pierwsze godziny 12 marca. Pochowano go, wbrew jego woli, w katedrze św. Pawła, a nie obok żony.

Ocena

Beatty był dowódcą odważnym, energicznym i charyzmatycznym, który umiał natchnąć ludzi i nie bał się ryzyka. Zarówno w Zatoce Helgolandzkiej, jak i pod Jutlandią podejmował szybkie decyzje, które przyniosły korzyść jego stronie, a jako dowódca Grand Fleet zachował dyscyplinę i morale floty przez dwa trudne lata bezczynności. Biograf Roskill uważał też, że jego największą zasługą po wojnie było utrzymanie siły i ducha marynarki w czasach głębokich cięć budżetowych.

Historycy wytykają mu jednak powtarzające się błędy w łączności, które na Dogger Bank i pod Jutlandią odebrały Brytyjczykom pełniejsze zwycięstwo, słabe wyszkolenie artyleryjskie jego okrętów i lekceważenie zasad bezpieczeństwa amunicji. Krytycznie ocenia się też jego powojenne zabiegi o wersję wydarzeń korzystną dla siebie. Wielu autorów uważa, że jego sława przedwojennego i wojennego bohatera wynikała w dużej mierze z charakteru i stylu, a nie z osiągnięć taktycznych, i że w bezpośrednim porównaniu z Jellicoe był lepszym przywódcą, ale słabszym fachowcem.

Dowodził w bitwach

(04)

Na osi czasu

(18)

1914

1915

1916

1917

marzec

lipiec

październik

listopad

grudzień

1918