Stany Zjednoczone · Ententa
Edward House
Osobisty doradca i wysłannik prezydenta Woodrowa Wilsona (1912–1919), członek amerykańskiej delegacji na konferencję pokojową w Paryżu
- Urodzony:
- 26 lipca 1858, Houston (Teksas, Stany Zjednoczone)
- Zmarł:
- 28 marca 1938, Nowy Jork
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Woodrow Wilson, inicjatywy pokojowe
Edward Mandell House, nazywany przez wszystkich „pułkownikiem House’em”, przez większość wojny był najbardziej wpływowym człowiekiem w amerykańskiej polityce zagranicznej, choć nie piastował żadnego urzędu i nigdy nie służył w wojsku. Był przyjacielem i powiernikiem prezydenta Woodrowa Wilsona, który mówił o nim, że jest jego „drugą osobowością”. W latach 1914–1916 jeździł po stolicach Europy, szukając drogi do pokoju z amerykańskim pośrednictwem. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny reprezentował prezydenta na konferencjach sojuszników, kierował przygotowaniami do przyszłej konferencji pokojowej i pomagał pisać czternaście punktów. Jesienią 1918 roku w Paryżu nakłonił premierów Ententy do przyjęcia programu Wilsona jako podstawy rozejmu. Na konferencji pokojowej jego kompromisy doprowadziły jednak do zerwania z prezydentem, którego już nigdy więcej nie zobaczył.
Przed wojną
Urodził się 26 lipca 1858 roku w Houston w Teksasie jako najmłodszy z siedmiorga dzieci zamożnego kupca, bankiera i plantatora, który przybył do Ameryki z Anglii. Uczył się w szkołach w Anglii i na wschodnim wybrzeżu, studiował na Cornell University, ale studia przerwał, by opiekować się chorym ojcem. Odziedziczony majątek uczynił go niezależnym finansowo. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku stał się najsprawniejszym zakulisowym politykiem demokratów w Teksasie i pomógł wygrać wybory czterem kolejnym gubernatorom stanu. Pierwszy z nich, James Hogg, mianował go w 1893 roku oficerem swojego sztabu w stopniu podpułkownika. Stąd wziął się tytuł pułkownika, którego House używał do końca życia, choć wiązał się on wyłącznie z ceremoniałem.
Około 1902 roku przeniósł się do Nowego Jorku i szukał polityka, przez którego mógłby wpływać na sprawy całego kraju. W listopadzie 1911 roku poznał gubernatora New Jersey Woodrowa Wilsona i szybko zdobył jego zaufanie. Pomógł mu w zdobyciu nominacji i w wyborach w 1912 roku. W tym samym roku wydał anonimowo powieść polityczną „Philip Dru: Administrator”, w której bohater przejmuje władzę w Ameryce i przeprowadza wielkie reformy społeczne. Po zwycięstwie Wilsona odmówił przyjęcia stanowiska w rządzie. Wolał być osobistym doradcą, bez obowiązków urzędnika, z dostępem do prezydenta o każdej porze. Pomagał dobierać ministrów i ambasadorów, a w Białym Domu miał do dyspozycji własny pokój.
Misje w Europie
Wiosną 1914 roku House pojechał do Europy z planem, który nazywał „wielką przygodą”: chciał skłonić Niemcy i Wielką Brytanię do porozumienia w sprawie zbrojeń morskich. Z Berlina pisał do Wilsona, że sytuacja jest niezwykła, bo to „militaryzm, który doszczętnie oszalał”. 1 czerwca w Poczdamie rozmawiał z cesarzem Wilhelmem II, potem w Paryżu i w Londynie, gdzie spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Edwardem Greyem. Kilka tygodni później wybuchła wojna.
Od jej pierwszych dni House był przekonany, że zwycięstwo Niemiec byłoby groźne dla Ameryki, a jego sympatie leżały po stronie Ententy. Jednocześnie wierzył, że Stany Zjednoczone jako neutralne mocarstwo mogą doprowadzić do pokoju. Na początku 1915 roku Wilson wysłał go do Europy po raz drugi. House przypłynął do Liverpoolu na Lusitanii, rozmawiał w Londynie, Paryżu i Berlinie, gdzie spotkał się między innymi z kanclerzem Theobaldem von Bethmannem Hollwegiem i z Arthurem Zimmermannem. Wszędzie słyszał, że na rozmowy jest za wcześnie. Był jeszcze w Londynie, gdy w maju niemiecki okręt podwodny zatopił Lusitanię, i radził prezydentowi stanowczość wobec Berlina. W czerwcu, po dymisji sekretarza stanu Williama Jenningsa Bryana, doradził Wilsonowi wybór Roberta Lansinga, człowieka, który nie miał „zbyt wielu własnych pomysłów”.
Trzecia misja, na przełomie 1915 i 1916 roku, przyniosła najgłośniejszy z jego planów. 22 lutego 1916 roku House i Grey parafowali memorandum, według którego Wilson, na wezwanie Wielkiej Brytanii i Francji, zwołałby konferencję pokojową. Gdyby Niemcy odmówiły udziału albo odrzuciły rozsądne warunki, Stany Zjednoczone „prawdopodobnie” przystąpiłyby do wojny. Słowo „prawdopodobnie” w kluczowym zdaniu dopisał sam Wilson. Londyn i Paryż, liczące na zwycięstwo, nigdy z tej propozycji nie skorzystały. Historycy do dziś spierają się, czy House obiecywał Brytyjczykom więcej, niż prezydent był gotów dać, i czy w rozmowach z obiema stronami nie przedstawiał im sytuacji w zbyt różowych barwach.
Ostatnia próba pośrednictwa
Jesienią 1916 roku House był głównym strategiem kampanii wyborczej, która dała Wilsonowi drugą kadencję. Potem odradzał mu jednak wystąpienie z notą pokojową, bo uważał, że alianci uznają ją za nieprzyjazny gest. Gdy Wilson zdecydował się iść dalej, House pomagał mu w przygotowaniu przemówienia o „pokoju bez zwycięstwa” ze stycznia 1917 roku. W jego nowojorskim mieszkaniu toczyły się w tych tygodniach poufne rozmowy z ambasadorem niemieckim Johannem Heinrichem von Bernstorffem, któremu przekazał propozycję pośrednictwa i prośbę o niemieckie warunki pokoju. Odpowiedzią Berlina było ogłoszenie nieograniczonej wojny podwodnej. House uczestniczył w naradach, po których Wilson zerwał stosunki z Niemcami, a w kwietniu poparł decyzję o wojnie.
W czasie wojny
Po przystąpieniu Ameryki do wojny House stał się głównym łącznikiem prezydenta z rządami sojuszników. Przez jego ręce szła korespondencja z Londynem, bo Wilson wolał ją od oficjalnych kanałów Departamentu Stanu. Jesienią 1917 roku na polecenie prezydenta utworzył w Nowym Jorku zespół uczonych, nazwany Inquiry, który zbierał materiały historyczne, geograficzne i etnograficzne na przyszłą konferencję pokojową. Jesienią 1917 roku popłynął na czele amerykańskiej misji wojskowej i gospodarczej do Europy. W Londynie i Paryżu uzgadniał podział tonażu, zaopatrzenie i dostawy, a na wielkiej konferencji międzysojuszniczej w Paryżu bezskutecznie namawiał sprzymierzonych do wspólnej, liberalnej deklaracji celów wojny, która utrzymałaby Rosję w wojnie. 1 grudnia wziął udział w pierwszym posiedzeniu Najwyższej Rady Wojennej w Wersalu.
Po powrocie razem z Wilsonem przygotował program, który prezydent przedstawił 8 stycznia 1918 roku jako czternaście punktów. To House przywiózł do Białego Domu mapy i memoriały Inquiry, a 5 stycznia obaj ułożyli ostateczną listę punktów. Był zdecydowanym orędownikiem sprawy polskiej. Od 1915 roku utrzymywał bliskie stosunki z Ignacym Janem Paderewskim, który przekonał go do idei niepodległej Polski z dostępem do morza, a House przekazywał prezydentowi memoriały polskich działaczy. Latem 1918 roku przygotował pierwszy projekt paktu Ligi Narodów, na którym Wilson oparł potem własny tekst.
Rozejm
Gdy w październiku 1918 roku Niemcy poprosiły Wilsona o rozejm, prezydent postanowił wysłać House’a do Europy jako swojego specjalnego przedstawiciela. Pod koniec miesiąca House przyjechał do Paryża i zasiadł w Najwyższej Radzie Wojennej obok premierów Georges’a Clemenceau, Davida Lloyda George’a i Vittoria Emanuele Orlanda. Jego zadaniem było nakłonić ich, by przyjęli czternaście punktów za podstawę pokoju. Lloyd George nie chciał zgodzić się na wolność mórz, a Clemenceau i Włosi mieli własne zastrzeżenia. House zagroził, że jeśli sojusznicy odrzucą program prezydenta, Stany Zjednoczone mogą rozważyć zawarcie odrębnego pokoju. Ostatecznie premierzy przyjęli czternaście punktów z dwoma zastrzeżeniami, w sprawie wolności mórz i odszkodowań, które przekazała Niemcom nota Lansinga z 5 listopada. Dzień wcześniej, na naradzie w paryskiej kwaterze House’a, uzgodniono, że marszałek Ferdinand Foch obejmie naczelne dowództwo wszystkich armii przeciw Niemcom. House uważał porozumienie przedrozejmowe za swój największy sukces dyplomatyczny.
Konferencja pokojowa i zerwanie
House był jednym z pięciu członków amerykańskiej delegacji pokojowej obok Wilsona, który w grudniu przypłynął do Europy, Lansinga, dyplomaty Henry’ego White’a i generała Taskera Blissa. Pracował w komisji, która przygotowała pakt Ligi Narodów, i w komisji do spraw mandatów. Gdy w połowie lutego 1919 roku Wilson popłynął na kilka tygodni do Ameryki, House zastępował go w Radzie Dziesięciu i prowadził rozmowy z premierami. Chciał przyspieszyć prace i był gotów na ustępstwa, między innymi w sprawie Nadrenii, reparacji i granic Niemiec. Po powrocie w marcu prezydent uznał, że House posunął się za daleko i oddał zbyt wiele z jego programu. Do rozdźwięku przyczyniła się też druga żona prezydenta, Edith, która nie lubiła House’a, i jego zięć Gordon Auchincloss, który lekceważąco wyrażał się o prezydencie. Wilson odsunął doradcę od najważniejszych spraw. Po raz ostatni widzieli się w Paryżu 28 czerwca 1919 roku, w dniu podpisania traktatu wersalskiego. Gdy jesienią prezydent po udarze walczył z Senatem o ratyfikację, House radził mu kompromis z republikanami, ale jego listy do niego nie docierały.
Po wojnie
W latach dwudziestych House popierał przystąpienie Stanów Zjednoczonych do Ligi Narodów i Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej. Wspólnie z historykiem Charlesem Seymourem wydał tom wspomnień o konferencji pokojowej, a w latach 1926–1928 Seymour opublikował w czterech tomach jego dziennik i korespondencję. Stały się one jednym z najważniejszych źródeł do dziejów amerykańskiej dyplomacji wojennej. W 1932 roku poparł kandydaturę Franklina Delano Roosevelta, ale do jego najbliższego otoczenia nie wszedł. W Polsce był bardzo popularny jako przyjaciel sprawy polskiej. W 1932 roku w warszawskim Parku Skaryszewskim stanął jego pomnik, ufundowany przez Paderewskiego. Zmarł 28 marca 1938 roku w Nowym Jorku i został pochowany w rodzinnym Houston.
Ocena
House pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych postaci tamtej epoki. Jego zwolennicy, wśród nich Charles Seymour i biograf Charles Neu, widzą w nim zręcznego i rozsądnego dyplomatę, który łagodził surowość i nieufność Wilsona, rozumiał, że polityka wymaga ustępstw, i bez którego czternaście punktów nie stałyby się w listopadzie 1918 roku podstawą rozejmu. Podkreślają, że w Paryżu szukał kompromisów, które mogły uratować traktat w Senacie, a Wilson zrobił błąd, odsuwając go.
Krytycy zarzucają mu, że działał za kulisami, bez żadnej odpowiedzialności, że przeceniał własne wpływy i że w rozmowach z Europejczykami często mówił każdemu to, co chciał usłyszeć. Część historyków, ostatnio na przykład Philip Zelikow, uważa, że w latach 1916–1917 House źle informował prezydenta o gotowości stron do rokowań i swoimi zabiegami opóźnił, a w końcu zaprzepaścił, amerykańską inicjatywę pokojową. Inni wskazują, że jego jednostronna sympatia do Brytyjczyków osłabiała pozycję Wilsona jako bezstronnego pośrednika. Psychologiczne studium Alexandra i Juliette George’ów z 1956 roku przedstawiło jego relację z Wilsonem jako związek, w którym doradca umiejętnie schlebiał prezydentowi, dopóki nie odważył się działać samodzielnie. Niezależnie od ocen House był pierwszym w dziejach Stanów Zjednoczonych nieformalnym „doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego”, wzorem dla wielu późniejszych zaufanych ludzi prezydentów.
Na osi czasu
(21)1915
1916
1917
1918
styczeń
październik
listopad
- 05
- Foch naczelnym wodzem przeciw NiemcomPo kapitulacji Austro-Węgier przywódcy Ententy powierzyli Fochowi kierownictwo strategiczne wojny z Niemcami na wszystkich frontach, w tym włoskim i bałkańskim.
- Nota Lansinga5 listopada 1918 Lansing przekazał Niemcom zastrzeżenia aliantów co do wolności mórz i odszkodowań oraz wezwał ich, by po warunki rozejmu zgłosili się do Focha.