Chiny zrywają stosunki z Niemcami
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Azja i Pacyfik
- Data:
- 14 marca 1917
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Chiny, Niemcy, Stany Zjednoczone, Japonia
14 marca 1917 roku około pierwszej po południu chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pekinie doręczyło w poselstwie niemieckim notę o zerwaniu stosunków dyplomatycznych. Posłowi Paulowi von Hintzemu, jego personelowi i niemieckim konsulom w całym kraju wręczono paszporty. Według doniesień prasy chińskiej po południu ministerstwo kolejno zawiadamiało posłów państw Ententy, państw neutralnych i Stanów Zjednoczonych, a o piątej ogłosiło decyzję dziennikarzom. Prezydent Li Yuanhong wydał tego dnia odezwę do narodu. Chiński poseł w Waszyngtonie Wellington Koo wyjaśniał Departamentowi Stanu, że Niemcy w odpowiedzi z 10 marca zgodzili się wprawdzie rozmawiać o ochronie życia i mienia Chińczyków, ale stanowczo odmówili rezygnacji z blokady podwodnej. Protest był więc bezskuteczny.
Protest i Athos
Chiny poszły za apelem, z którym prezydent Woodrow Wilson zwrócił się do państw neutralnych, gdy 3 lutego zerwał stosunki z Niemcami. 9 lutego rząd w Pekinie zaprotestował w Berlinie przeciw nieograniczonej wojnie podwodnej i zagroził zerwaniem stosunków, jeśli protest nic nie da. Chińczycy mieli własne powody do gniewu. 17 lutego na Morzu Śródziemnym niemiecki okręt podwodny zatopił francuski liniowiec Athos, który wiózł do Francji chińskich robotników. Zginęło kilkuset z nich. 7 marca premier Duan Qirui tłumaczył amerykańskiemu posłowi Paulowi Reinschowi, że właśnie ta katastrofa i brak jakichkolwiek niemieckich ustępstw przekonały rząd do zerwania.
Za zerwaniem stały też rachuby polityczne. Japonia, która od 1914 roku zajmowała niemiecką dzierżawę Kiautschou z portem Tsingtao, naciskała na Chiny, by przyłączyły się do Ententy, a minister spraw zagranicznych Ichirō Motono osobiście nalegał na chińskiego posła w Tokio. Kuszono też pieniędzmi. Japońscy bankierzy obiecywali pożyczki, a posłowie państw Ententy zapraszali Chiny do przyłączenia się i obiecywali w zamian między innymi odroczenie rat odszkodowania za powstanie bokserów. Pekin liczył też na zgodę na podwyżkę ceł i złagodzenie protokołu z 1901 roku. Duan i jego zwolennicy widzieli w tym szansę na pieniądze i międzynarodowy prestiż, a zarazem na umocnienie własnej pozycji. Prezydent Li Yuanhong wolał ostrożność i trzymanie się linii Stanów Zjednoczonych. Waszyngton nie spieszył się jednak z obietnicami. Sekretarz stanu Robert Lansing radził 2 marca, by Chiny poczekały, aż Ameryka sama zdecyduje, co dalej.
Kryzys w Pekinie
3 marca rząd po wielodniowych naradach postanowił zerwać stosunki z Niemcami i zawiadomić o tym telegraficznie Japonię. Następnego dnia w pałacu prezydenckim doszło do starcia. Li Yuanhong nie zgodził się, by uprzedzać Tokio, zanim decyzję zatwierdzi parlament, i odmówił przyłożenia pieczęci do pisma rządu w tej sprawie. Duan uznał, że prezydent wkracza w kompetencje gabinetu, ogłosił dymisję i specjalnym pociągiem wyjechał do Tiencinu. Na dworcu bezskutecznie zatrzymywali go wiceprezydent Feng Guozhang i kilku ministrów. Po mediacjach Duan wrócił do Pekinu wieczorem 6 marca, a depeszę do Tokio przeredagowano tak, by była tylko informacją. Sprawa trafiła do parlamentu. 10 marca Izba Reprezentantów na burzliwym tajnym posiedzeniu, podczas którego jeden z posłów miał nawet przewrócić przewodniczącego izby, przyjęła wniosek rządu 331 głosami przeciw 87. Następnego dnia zatwierdził go Senat. Nie wszyscy byli za. Izba handlowa w Szanghaju wzywała rząd do zachowania neutralności, a Sun Jat-sen prosił brytyjskiego premiera Davida Lloyda George’a, by nie wciągał Chin do wojny.
Co oznaczało zerwanie
Opiekę nad interesami niemieckimi przejęli Holendrzy. Chiński rząd poszedł jednak dalej, niż wymagało samo zerwanie stosunków. Od razu przejął policyjną kontrolę nad niemieckimi koncesjami w Tiencinie i Hankou. W następnych dniach oddał pod nadzór policji niemieckie statki handlowe, które od 1914 roku stały w chińskich portach, zwolnił niemieckich pracowników z obsługi ruchu na kolejach i nakazał Niemcom zarejestrować się u władz. Posłowie Ententy chcieli więcej, między innymi konfiskaty statków i zamknięcia niemieckiego banku, ale na razie tego nie uzyskali. Stosunków z Austro-Węgrami nie zerwał. Chiński minister spraw zagranicznych wręczył posłom państw Ententy, neutralnych i Stanów Zjednoczonych listę życzeń: zawieszenia na dziesięć lat rat odszkodowania bokserskiego, podwyżki ceł i zniesienia postanowień protokołu z 1901 roku o strażach poselstw i zakazie wprowadzania chińskich wojsk do Tiencinu. Zapewniał przy tym, że nie są to warunki przystąpienia do wojny.
Waszyngton przyjął decyzję chłodniej, niż liczyli Chińczycy. Lansing polecił 13 marca podziękować za poparcie Stanów Zjednoczonych, ale nie dał gwarancji, o które Pekin prosił, i uprzedził Reinscha, że Ameryka uważa za niewskazane wypowiedzenie wojny przez Chiny, jeśli oznaczałoby to oddanie chińskiej armii pod obcą kontrolę. Chodziło o Japonię. Hintze opuścił Pekin 25 marca i przez Xuzhou, gdzie spotkał się z generałem Zhangiem Xunem, i Szanghaj ruszył w drogę powrotną do Niemiec. Spór o dalszy krok, czyli wypowiedzenie wojny, rozdarł w następnych miesiącach chińską politykę. Chiny wypowiedziały wojnę Niemcom i Austro-Węgrom dopiero 14 sierpnia 1917 roku, po dymisji Duana, nieudanej próbie przywrócenia cesarstwa przez Zhanga Xuna i ustąpieniu Li Yuanhonga.