1918: Niemiecka ofensywa wiosenna
Trzecia bitwa nad Aisne
- Daty:
- 27 maja – 6 czerwca 1918
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Grzbiet Chemin des Dames między doliną Ailette a Aisne, od okolic Soissons po Craonne i Berry-au-Bac, a dalej kraj między Aisne, Vesle i Marną aż po Château-Thierry i Dormans, departamenty Aisne i Marna (Francja)
- Strony:
- Francja, Wielka Brytania i Stany ZjednoczoneFerdinand Foch, Philippe Pétain, Louis Franchet d'Espérey, Denis Duchêne, Alexander Hamilton-GordonNiemcyErich Ludendorff, następca tronu Wilhelm, Max von Boehn, Fritz von Below
- Wynik:
- Taktyczne zwycięstwo niemieckie. Niemcy zdobyli w kilka godzin grzbiet Chemin des Dames, przeszli Aisne i Vesle, zajęli Soissons i stanęli nad Marną, posuwając się o około 50–60 km, ale nie przełamali skrzydeł wyłomu pod Soissons i Reims. Zamiast odciągnąć odwody sprzymierzonych z Flandrii, utknęli w głębokim, trudnym do zaopatrywania występie. Obie strony straciły po około 130 tysięcy ludzi.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Erich Ludendorff
Trzecia bitwa nad Aisne była trzecią z wielkich niemieckich ofensyw wiosny 1918 roku i tą, która najbardziej zaskoczyła sprzymierzonych. Po tym, jak w kwietniu utknęła bitwa nad Lys, Erich Ludendorff postanowił uderzyć na Francuzów na grzbiecie Chemin des Dames nad rzeką Aisne, w sektorze uchodzącym za jeden z najspokojniejszych na froncie zachodnim. Miało to być natarcie pomocnicze: chodziło o to, by ściągnąć tu francuskie odwody z Flandrii, a potem zadać decydujący cios Brytyjczykom. 27 maja 1918 roku o pierwszej w nocy ponad tysiąc niemieckich baterii otworzyło ogień na francuską 6 Armię generała Denisa Duchêne’a i cztery wyczerpane dywizje brytyjskiego IX Korpusu, przysłane tu na odpoczynek. Przed południem Niemcy mieli już za sobą cały grzbiet i przechodzili Aisne po nieuszkodzonych mostach, a wieczorem stali nad Vesle, około 20 kilometrów od miejsca, z którego wyruszyli. W ciągu czterech dni zajęli Soissons i Fère-en-Tardenois, a 30 maja doszli do Marny, gdzie nie byli od września 1914 roku. Paryż znalazł się mniej niż 90 kilometrów od frontu. Sukces przerósł jednak plany i możliwości Niemców. Skrzydła wyłomu pod Soissons i Reims się utrzymały, francuskie odwody i pierwsze dywizje amerykańskie zamknęły drogę na Paryż, a 6 czerwca bitwa wygasła.
Nazwa i daty
Nazwa „trzecia bitwa nad Aisne” nawiązuje do pierwszej bitwy nad Aisne z września 1914 roku i do drugiej bitwy nad Aisne, czyli ofensywy Nivelle’a z wiosny 1917 roku, które toczyły się na tych samych wzgórzach. Pod tą nazwą bitwę zna historiografia francuska i polska Wikipedia. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała ją „bitwą nad Aisne 1918” (Battle of the Aisne 1918) i datowała na 27 maja – 6 czerwca 1918 roku. Niemcy przygotowywali ją pod kryptonimem „Blücher”, z towarzyszącym natarciem prawego skrzydła 1 Armii pod nazwą „Goerz”, a dalsze, rozciągnięte na zachód uderzenie nazwano „Yorck”. Stąd w literaturze często spotyka się nazwę „Blücher-Yorck”, od dwóch pruskich wodzów z czasów wojen napoleońskich. W Niemczech mówiono też o bitwie pod Soissons i Reims. Daty podajemy za brytyjską komisją; część opracowań kończy bitwę 4 czerwca, gdy Niemcy postanowili wstrzymać natarcie. Fakty i godziny podajemy za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom III, 1939), która obszernie streszcza też niemiecką monografię bitwy i francuską historię oficjalną. Godziny są czasem sprzymierzonych, o godzinę wcześniejszym od niemieckiego.
Tło
17 kwietnia 1918 roku, gdy we Flandrii trwała jeszcze bitwa nad Lys, Ludendorff kazał grupie armii następcy tronu Wilhelma przygotować natarcie na Chemin des Dames. Liczył, że znajdzie tam słabe miejsce we francuskim froncie i zmusi Francuzów do przerzucenia odwodów z Flandrii. Rozkaz naczelnego dowództwa z 1 maja mówił wprost, że celem jest „rozluźnienie” zwartego frontu Ententy przed grupą armii Rupprechta, by potem z powodzeniem wznowić ofensywę przeciw Brytyjczykom pod kryptonimem „Hagen”. Pierwotnym celem była linia Aisne, czyli zdobycie samego grzbietu. W maju, gdy perspektywy wyglądały coraz lepiej, przesunięto go na wzgórza między Aisne a Vesle, a w końcu na kilka kilometrów za Vesle. Natarcie powierzono 7 Armii generała Maxa von Boehna i prawemu skrzydłu 1 Armii generała Fritza von Belowa. Termin, wstępnie wyznaczony na 20 maja, przesunięto na koniec miesiąca, bo przerzucenie artylerii i zgromadzenie amunicji wymagało czasu.
Przygotowania były majstersztykiem maskowania. Niemcy ściągnęli nad Aisne około trzydziestu dodatkowych dywizji i ponad tysiąc baterii, a mimo to Francuzi niczego nie zauważyli. Baterie przybywały od 14 do 23 maja, wyłącznie nocą, z obwiązanymi kołami, a ich ślady w polu zaorywano. Działom nie wolno było wstrzeliwać się w cele, każde mogło oddać tylko jeden strzał próbny. Piechota maszerowała nocami, bez śpiewu i muzyki, a na pozycje wyjściowe weszła dopiero w ostatnich nocach przed natarciem. Lotnictwo sprawdzało z powietrza, czy coś nie zdradza przygotowań: za dużo pasących się koni, za dużo dymu, kurzu za ciężarówkami. Jednocześnie naprzeciw Brytyjczyków we Flandrii i nad Sommą Niemcy palili dodatkowe ogniska, ruszali oddziałami i nasilali łączność, by tam skupić uwagę przeciwnika. Ogień artylerii zaplanował znów podpułkownik Georg Bruchmüller, twórca ostrzału z 21 marca.
Po stronie sprzymierzonych sektor nad Aisne uchodził za spokojny. Gdy generał Ferdinand Foch, od kwietnia naczelny wódz armii sprzymierzonych we Francji, chciał stworzyć odwód ogólny, zaproponował wymianę zmęczonych dywizji brytyjskich na świeże francuskie z cichych odcinków frontu. Douglas Haig zgodził się wysłać tylko kilka. 23 kwietnia postanowiono, że cztery dywizje pod dowództwem IX Korpusu generała Alexandra Hamilton-Gordona, wykrwawione w bitwach marcowych i kwietniowych i uzupełnione w dużej części niedoszkolonymi rekrutami, pójdą do francuskiej 6 Armii nad Aisne, a piąta, 19 Dywizja, do 4 Armii pod Châlons. Brytyjski sztab podejrzewał, że Ludendorff może uderzyć właśnie tutaj, ale 3 maja generał Maxime Weygand, szef sztabu Focha, zapewniał, że odcinek jest odpowiedni i spokojny. Między 6 a 17 maja dywizje 50, 8 i 21 przejęły od Francuzów odcinek od okolic Brimont na północny zachód od Reims przez Berry-au-Bac po płaskowyż Californie nad Craonne, wschodni kraniec Chemin des Dames. 25 Dywizja została w odwodzie armii. Francuski oficer, który przekazywał Brytyjczykom pozycje, miał im powiedzieć: „Jesteście jak szczury w pułapce. Jeśli będziecie siedzieć cicho, wszystko może się dobrze skończyć”.
Obrona na pierwszej linii
Grzbiet Chemin des Dames, zdobyty przez Francuzów w 1917 roku za ogromną cenę w ofensywie Nivelle’a i w bitwie pod La Malmaison, był wąski, miejscami zaledwie na kilkaset metrów, a jego północne zbocza opadały stromo ku bagnistej dolinie rzeki Ailette. Każdy, kto znał teren, wiedział, że na samym grzbiecie nie da się utrzymać wobec silnego natarcia poprzedzonego ciężkim ostrzałem. Wódz naczelny armii francuskich, generał Philippe Pétain, w swojej dyrektywie z grudnia 1917 roku nakazywał trzymać pierwszą linię słabymi siłami, a główną bitwę toczyć na pozycji położonej dalej, poza zasięgiem niemieckiej artylerii. Dowódca grupy armii Północ, generał Louis Franchet d’Espérey, wyznaczył tę pozycję na południe od Aisne.
Duchêne się sprzeciwił. Uznał, że w sektorze bezpośrednio osłaniającym Paryż nie wolno dobrowolnie oddać ani skrawka ziemi, że pozycja jest silna, a utrata grzbietu zdobytego w 1917 roku źle wpłynęłaby na opinię publiczną i morale wojska. Kazał bronić pierwszej linii do końca i stłoczył na niej większość piechoty i artylerii, z dużą częścią baterii na północ od Aisne. Pétain, nie chcąc usuwać dowódcy armii, z niechęcią ustąpił. Odcinki brytyjskich dywizji były szerokie, po 7–9 kilometrów, a 50 Dywizja na płaskowyżu Californie musiała wcisnąć trzy linie okopów w pas głęboki na niecałe pół kilometra. Hamilton-Gordon protestował, że jego słabe, niewypoczęte dywizje mają za szerokie odcinki i że taki sposób obrony jest błędny. Na odprawie 24 maja Duchêne uciął dyskusję słowami: „Powiedziałem”.
Ostrzeżeń nie brakowało. Od kilku dni żołnierze w pierwszej linii słyszeli nocą marsz kolumn i turkot wozów, a 22, 23 i 24 maja lotnicy IX Korpusu widzieli tumany kurzu na drogach prowadzących ku Chemin des Dames. Franchet d’Espérey zapewniał jednak, że natarcie na pewno nie nastąpi od razu. Dopiero około południa 26 maja dwóch jeńców wziętych przez francuski XI Korpus zeznało, że wielkie natarcie ruszy następnej nocy albo noc później, po dwóch i pół godzinach ostrzału. Duchêne ogłosił alarm między 16.20 a 16.30. Było już za późno na przesunięcie baterii, a nikt nie przypuszczał, że między Berry-au-Bac a Soissons czeka około 20 niemieckich dywizji.
Przebieg
27 maja. O pierwszej w nocy niemiecka artyleria otworzyła ogień na froncie około 38 kilometrów, a dla zmylenia przeciwnika ostrzał objął z obu stron jeszcze szersze odcinki. Według brytyjskiej historii oficjalnej na 24 milach frontu natarcia ogień prowadziło 855 baterii, a na odcinku brytyjskiej 50 Dywizji i francuskiej 22 Dywizji w centrum aż 466. Cała francuska 6 Armia miała ich 266. Przez pierwsze dziesięć minut wszystkie działa i moździerze okopowe strzelały pociskami gazowymi, co zmusiło wszystkich, aż po sztaby dywizji, do włożenia masek. Potem przez ponad godzinę biły w baterie sprzymierzonych, a następnie burzyły okopy, mosty, skrzyżowania i stanowiska dowodzenia aż po Vesle. Brytyjczycy, którzy przeżyli ostrzały z marca i kwietnia, uznali ten za najcięższy. O 3.40, w ciemności i we mgle zgęszczonej dymem, niemiecka piechota ruszyła do szturmu. Przeciw sześciu dywizjom sprzymierzonych w pierwszej linii i czterem w odwodzie Niemcy rzucili siedemnaście dywizji w pierwszym rzucie i sześć w drugim.
Najsilniejszy cios spadł na francuską 22 Dywizję na środkowym odcinku grzbietu. Do 5.30 Niemcy opanowali tam Chemin des Dames, a około 10 przeszli Aisne pod Œuilly. Rozkaz wysadzenia mostów dotarł do wojsk za późno i większość przepraw między Vailly a Maizy wpadła w ręce Niemców nietknięta. Brytyjska 50 Dywizja na płaskowyżu Californie została zaatakowana z przodu i od zachodu, z odcinka Francuzów. Craonne padło już około 5.10, a do 8 rano 150 Brygada przestała istnieć, a jej dowódca, generał Hubert Rees, dostał się do niewoli. Na prawo od niej 8 Dywizja broniła się w lasach pod Ville-aux-Bois. 2 batalion pułku Devonshire, otoczony na wzgórzu Bois des Buttes, walczył prawie trzy godziny, aż poległ jego dowódca i prawie wszyscy żołnierze; Francuzi odznaczyli później batalion Krzyżem Wojennym. Niemiecka monografia przyznaje, że opór Brytyjczyków na tym odcinku opóźnił natarcie. Około 8 Niemcy byli w Pontavert nad Aisne, a artyleria 50 i 8 Dywizji, ustawiona na północ od rzeki, została w większości zniszczona albo zdobyta.
Po południu Niemcy przeszli Aisne na całej szerokości wyłomu i opanowali w centrum drugą pozycję na jej południowym brzegu, zanim zdążyły ją obsadzić francuskie odwody. 25 Dywizja i resztki rozbitych dywizji brytyjskich trzymały się do wieczora na wzgórzach pod Roucy, a 21 Dywizja na prawym skrzydle zwinęła front pod Cormicy. W centrum Niemcy doszli wieczorem do Vesle, a jeden batalion niemieckiej 33 Dywizji przeszedł ją w nocy po ściętych drzewach. Tego dnia niemieckie działo dalekonośne pod Laon wznowiło ostrzał Paryża.
28–29 maja. Niemcy przekroczyli Vesle na szerokim froncie i zajęli Fismes. 28 maja wieczorem ich czołowe oddziały weszły do Soissons, ale korpus kazał je wycofać. Oficjalnie z obawy przed francuskimi odwodami, według niemieckiej monografii raczej z obawy, że żołnierze rzucą się na zgromadzone w mieście zapasy żywności i alkoholu. Soissons zajęto ostatecznie następnego dnia. W walkach na zachodnim skrzydle poległ dowódca francuskiej 151 Dywizji, generał Pierre des Vallières. Duchêne rzucał nadchodzące odwody frontalnie, dywizja po dywizji, a te topniały, zanim zdołały się okopać. 29 maja, według brytyjskiej historii oficjalnej, Niemcy zajęli opuszczone przez Francuzów Fère-en-Tardenois, główny ośrodek zaopatrzenia 6 Armii, i przeszli górny bieg Ourcq. Wieczorem stali już tylko kilka kilometrów od Marny. Po trzech dniach niemieckie meldunki mówiły o ponad 35 tysiącach jeńców.
30–31 maja. 30 maja rano niemieckie dywizje centrum zepchnęły ostatnie francuskie oddziały za Marnę. Po południu pierwsze oddziały stanęły nad rzeką między Jaulgonne a Dormans, na froncie około 10 kilometrów. Mosty były wysadzone, a dowództwo 7 Armii zakazało iść dalej, kazało tylko zdobywać przeprawy; w nocy jeden batalion przeprawił się pod Jaulgonne i utworzył mały przyczółek. 31 maja Niemcy doszli do wschodniego skraju Château-Thierry. Mostów w mieście broniły tego i następnego dnia francuskie oddziały kolonialne, wspierane przez 7 batalion karabinów maszynowych z amerykańskiej 3 Dywizji Piechoty, który przyjechał ciężarówkami prosto z obozu szkoleniowego. Dopiero teraz francuskie dowództwo uznało, że Niemcy mogą zmierzać na Paryż. Drogi na południe od Marny zapchały się uchodźcami, a w Paryżu, jak pisał generał Henri Mordacq, szef gabinetu wojskowego premiera, politycy domagali się głowy Duchêne’a, a przede wszystkim Pétaina. Premier Georges Clemenceau miał mu powiedzieć w tych dniach, że Niemcy mogą zająć Paryż, ale on będzie walczył nad Loarą, nad Garonną, w Pirenejach, a w końcu na morzu, pokoju zaś nie zawrze nigdy.
1–6 czerwca. Natarcie traciło siłę. 1 czerwca Niemcy, rzucając do walki świeże dywizje, posunęli się jeszcze o kilka kilometrów między Château-Thierry a lasami Villers-Cotterêts, a francuscy saperzy wysadzili główny most w Château-Thierry. Skrzydła wyłomu się jednak nie ruszyły. Na zachód i południowy zachód od Soissons Francuzi utrzymali swoje pozycje, a próba okrążenia Reims przez niemiecką 1 Armię, wsparta piętnastoma czołgami pod fortem La Pompelle, skończyła się niepowodzeniem. Na drodze z Château-Thierry do Paryża zajęła stanowiska amerykańska 2 Dywizja Piechoty z brygadą piechoty morskiej. 3 czerwca Francuzi zlikwidowali przyczółek pod Jaulgonne. Niemieckie dywizje były wyczerpane, artyleria i zaopatrzenie nie nadążały, a cały występ zaopatrywała jedna linia kolejowa przez Soissons, leżąca pod francuskim ogniem. 4 czerwca, za radą naczelnego dowództwa, Boehn postanowił wstrzymać natarcie. 6 czerwca Brytyjczycy odparli ostatni niemiecki atak na wzgórze pod Bligny na prawym skrzydle, a Amerykanie z 2 Dywizji uderzyli na Bouresches i las Belleau, zaczynając bitwę o Belleau Wood, która trwała do końca czerwca.
Straty
Według brytyjskiej historii oficjalnej IX Korpus i 19 Dywizja straciły od 27 maja do 19 czerwca 1298 oficerów i 27 405 żołnierzy, razem prawie 29 tysięcy ludzi. Najbardziej ucierpiały 8 i 50 Dywizja, z których każda straciła ponad 7,5 tysiąca ludzi. Francuska historia oficjalna podaje dla 27 maja – 6 czerwca straty francuskie w wysokości około 98 tysięcy ludzi. Niemiecka monografia szacuje łączne straty sprzymierzonych do 18 czerwca na ponad 170 tysięcy ludzi, w tym 60 tysięcy jeńców, a Niemcy twierdzili, że zdobyli 850 dział. Ta sama monografia podaje straty niemieckie na około 130 tysięcy ludzi. Edmonds zauważa, że niemieckie liczby nie obejmują lżej rannych, więc straty obu stron były zapewne zbliżone. Monografia dodaje, że w przeciwieństwie do sprzymierzonych Niemcy nie mieli już czym uzupełnić poległych.
Znaczenie
27 maja był jednym z największych sukcesów armii niemieckiej na froncie zachodnim. W ciągu jednego dnia przeszła trzy rzeki, rozbiła cztery dywizje pierwszej linii i kilka odwodowych, a w ciągu kilku dni posunęła się dalej niż jakakolwiek armia na tym froncie od 1914 roku. Brytyjska historia oficjalna widzi przyczyny klęski w zaskoczeniu, w ogromnej przewadze artylerii i w obronie na pierwszej linii, którą Duchêne narzucił wbrew dyrektywom Pétaina. Gdyby wysadzono mosty na Aisne, Niemcy musieliby czekać na artylerię, a sprzymierzeni zyskaliby czas na ściągnięcie odwodów. Duchêne stracił dowództwo 6 Armii, które około 10 czerwca objął generał Jean Degoutte. Dla Brytyjczyków była to trzecia z rzędu klęska w ciągu dwóch miesięcy, poniesiona przez te same dywizje.
Zwycięstwo okazało się jednak dla Niemców pułapką. Natarcie pomyślane jako dywersja zamieniło się w głęboki, ciasny występ między Soissons a Reims, trudny do zaopatrzenia i obrony, a Ludendorff zużył w nim dywizje przygotowane na decydujące uderzenie we Flandrii, które trzeba było odłożyć o kilka tygodni. Bitwa po raz pierwszy wprowadziła do walki na dużą skalę wojska amerykańskie, a ich postawa pod Château-Thierry i w lesie Belleau przekonała Francuzów, że Amerykanie są już realną siłą. 9 czerwca Niemcy uderzyli jeszcze między Noyon a Montdidier, by poszerzyć występ, a w lipcu nad Marną zaczęła się bitwa, która odwróciła losy wojny na zachodzie.
Na osi czasu
(06)1918
maj
- 27
- Kluczowe wydarzeniePoczątek trzeciej bitwy nad Aisne27 maja 1918 po ostrzale ponad tysiąca baterii Niemcy zdobyli w kilka godzin Chemin des Dames, rozbili IX Korpus brytyjski, przeszli Aisne i doszli do Vesle.
- Niemcy ponownie zajmują Craonne27 maja 1918 o świcie Niemcy zdobyli płaskowyż Californie i ruiny Craonne, bronione przez Brytyjczyków. Sprzymierzeni trzymali wieś od maja 1917.
- 29
- Niemcy ponownie zajmują Soissons29 maja 1918 Niemcy zajęli Soissons nad Aisne. Ich oddziały weszły do miasta już poprzedniego wieczoru, ale zostały wycofane. Okupacja trwała do sierpnia.
- Niemcy zajmują Fère-en-Tardenois29 maja 1918 Niemcy zajęli Fère-en-Tardenois, węzeł kolejowy i ośrodek zaopatrzenia francuskiej 6 Armii. Clemenceau omal nie wpadł tam w ich ręce.