1917: Front zachodni
Bitwa pod La Malmaison
- Daty:
- 23 października – 1 listopada 1917
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Zachodnia część grzbietu Chemin des Dames między Vauxaillon a folwarkiem La Royère, z młynem Laffaux, fortem La Malmaison i doliną Ailette, około 15 km na północny wschód od Soissons, departament Aisne (Francja)
- Strony:
- FrancjaPhilippe Pétain, Louis Franchet d'Espérey, Paul MaistreNiemcynastępca tronu Wilhelm, Max von Boehn
- Wynik:
- Zwycięstwo francuskie. Francuzi zdobyli fort La Malmaison i wyszli nad Ailette, wzięli ponad 11 tysięcy jeńców i około 200 dział, a w nocy z 1 na 2 listopada Niemcy opuścili cały grzbiet Chemin des Dames aż po Craonne.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Philippe Pétain, czołgi
Bitwa pod La Malmaison była ostatnim i najbardziej udanym francuskim natarciem 1917 roku. Pół roku po klęsce ofensywy Nivelle’a francuska 6 Armia generała Paula Maistre’a uderzyła na zachodni kraniec grzbietu Chemin des Dames, tam gdzie wiosną utknęła druga bitwa nad Aisne. Po sześciu dniach ostrzału z około 1800 dział, jakiego Francuzi nie zgotowali dotąd nigdzie, 23 października 1917 roku o 5.15, jeszcze po ciemku, sześć dywizji ruszyło na szturm z ponad sześćdziesięcioma czołgami. Przed 6.30 żuawi zdobyli ruiny fortu La Malmaison, a po południu Francuzi stali u stóp północnych stoków grzbietu, nad doliną rzeki Ailette. W ciągu kilku dni wzięli ponad 11 tysięcy jeńców i około 200 dział. W nocy z 1 na 2 listopada Niemcy, ostrzeliwani z flanki z nowych francuskich pozycji, opuścili cały grzbiet aż po Craonne. Bitwa była wzorcowym przykładem metody generała Philippe’a Pétaina: natarcia z ograniczonym celem, w którym artyleria miała wykonać jak najwięcej pracy za piechotę.
Nazwa i daty
Nazwę bitwa wzięła od fortu La Malmaison i od pobliskiego folwarku o tej samej nazwie na grzbiecie, przy drodze z Soissons do Laon. Francuzi mówią o bitwie albo o „sprawie” La Malmaison (bataille, affaire de la Malmaison), a w jednostkach także o bitwie nad Ailette. Daty podaje się różnie. Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, datuje bitwę od 23 października do 1 listopada 1917 roku, czyli do nocy, w której Niemcy zaczęli odwrót z Chemin des Dames. Te daty przyjmujemy. Francuska Wikipedia i francuskie strony pamięci ograniczają bitwę do 23–25 października, gdy Francuzi zdobyli główne cele i wyszli nad Ailette, inni autorzy piszą o 23–26 października, a angielska Wikipedia o 23–27 października, kiedy padł folwark Froidmont, jeden z ostatnich niemieckich punktów obserwacyjnych nad doliną Aisne. Część francuskich autorów traktuje La Malmaison jako ostatni akt walk o Chemin des Dames, które zaczęły się 16 kwietnia. Godziny w tekście podajemy za francuskimi relacjami.
Tło
Ofensywa Nivelle’a nie przyniosła obiecanego przełomu, a w maju i czerwcu przez armię francuską przetoczyła się fala buntów. Pétain, od 15 maja wódz naczelny, w dyrektywie nr 1 z 19 maja nakazał zrezygnować z głębokich natarć na odległe cele. Zamiast nich armia miała prowadzić uderzenia z ograniczonymi celami, starannie przygotowane, z użyciem całej masy artylerii, oszczędzające ludzi i wymierzane w punkty, gdzie przewaga była po stronie Francuzów. Miały przy tym przywrócić żołnierzom wiarę w siebie i w dowódców. Pierwszym dużym takim natarciem była druga ofensywna bitwa pod Verdun w sierpniu. Drugim miała być La Malmaison. Francuzi pomagali tym także Brytyjczykom, którzy od 31 lipca toczyli trzecią bitwę pod Ypres i oczekiwali, że Francja zwiąże część niemieckich sił.
Wybór padł na zachodni kraniec Chemin des Dames. Po wiosennych walkach linia frontu biegła tam od Vauxaillon nad Ailette przez młyn Laffaux i południowe krawędzie płaskowyżu z fortem La Malmaison po folwark La Royère na grzbiecie. Niemcy trzymali wysunięty łuk frontu, tak zwany róg Laffaux, z którego widzieli francuskie tyły w dolinie Aisne, a ich baterie spod Vaudesson i Chavignon ostrzeliwały francuskie pozycje na grzbiecie. Teren sprzyjał obrońcom. Wapienny płaskowyż był pocięty wąwozami i wydrążony wielkimi podziemnymi kamieniołomami, które miejscowi nazywają „creutes”. W kamieniołomach Bohéry, Fruty i Montparnasse, ten ostatni z galeriami długimi na prawie kilometr, mogły się schronić całe bataliony. Sam fort, zbudowany po wojnie z 1870 roku w ramach systemu umocnień generała Séré de Rivièresa, przed wojną sprzedano na rozbiórkę, ale Niemcy od 1914 roku odbudowali jego podziemia i otoczyli je betonowymi gniazdami karabinów maszynowych. Francuzi liczyli jednak, że w razie porażki Niemcom trudno będzie się wycofać, bo kilka kilometrów za ich linią płynęła bagnista Ailette z równoległym kanałem Oise–Aisne. Udane natarcie mogło więc przynieść wielki łup.
Przygotowania
Natarcie przygotowywała 6 Armia, którą Maistre objął 1 maja 1917 roku, w składzie Północnej Grupy Armii generała Louis Franchet d’Espéreya. Do uderzenia na froncie szerokim na około 10–12 km wyznaczono trzy korpusy, każdy z dwiema dywizjami w pierwszej linii i dwiema w odwodzie, które miały zajmować i oczyszczać zdobyty teren. Na lewym skrzydle XIV Korpus generała Marjouleta (28 i 27 Dywizja) miał kleszczami z dwóch stron odciąć róg Laffaux i zająć wieś Allemant. W środku XXI Korpus generała Degoutte’a (13 i 43 Dywizja, wzmocnione batalionami strzelców alpejskich) miał zdobyć folwark La Malmaison i zejść ku Vaudesson i Chavignon. Na prawym skrzydle XI Korpus generała de Maud’huy miał 38 Dywizję, złożoną z żuawów, strzelców algierskich i tunezyjskich oraz Kolonialnego Pułku Piechoty Maroka, która miała zdobyć fort, i 66 Dywizję strzelców alpejskich. Skrzydła osłaniały 129 Dywizja na północnym zachodzie i 67 Dywizja na wschodzie.
Siła artylerii nie miała precedensu. Według francuskich zestawień 6 Armia miała 768 armat kalibru 75 mm i 44 kalibru 95 mm, 862 działa ciężkie od 105 do 380 mm i 105 dział najcięższych, łącznie około 1800 luf, a do tego 66 baterii moździerzy okopowych. Na froncie XXI Korpusu jedno działo przypadało na mniej więcej 5 metrów frontu. Pétain przydzielił armii baterie najcięższych dział, które strzelały pociskami przeciwpancernymi zdolnymi przebić stropy kamieniołomów. Hasłem tego etapu wojny stała się formuła: „artyleria zdobywa, piechota zajmuje”. Do natarcia przydzielono też ponad sześćdziesiąt czołgów Schneider i Saint-Chamond. Źródła podają różne liczby, od 63 do 68 maszyn. Po kwietniowych doświadczeniach, gdy wiele czołgów spłonęło pod Berry-au-Bac, poprawiono ich konstrukcję, by trudniej się zapalały, dano im gołębie pocztowe i radiostacje, a trasy przejazdu rozpoznano na zdjęciach lotniczych.
Niemcy wiedzieli, co się szykuje. Odcinek bronił 7 Armia generała Maxa von Boehna z grupy armii następcy tronu Wilhelma. Według francuskich danych w dniu natarcia miała pięć dywizji w pierwszej linii, trzy dywizje kontrataku (Eingreifdivisionen) tuż za nimi i około trzech w odwodzie, a jej artyleria urosła do 180 baterii, w tym 63 ciężkich. Mimo to była około trzech razy słabsza od francuskiej. Boehn postanowił bronić się na pierwszej linii, zamiast potraktować ją jako strefę wysuniętą i oprzeć główną obronę za kanałem. Według niemieckiej historii oficjalnej dowódcy na miejscu ufali umocnieniom, a róg Laffaux chciano zachować jako podstawę wyjściową do natarcia w 1918 roku. Erich Ludendorff wyrzucał sobie później, że nie nakazał ewakuacji zagrożonych pozycji wbrew optymistycznej opinii dowództwa armii.
Przebieg
Ostrzał (17–22 października)
Na początku października francuska artyleria pozorowała przygotowania do natarcia, a od 11 października przystrzeliwała się do celów. Główny ostrzał ruszył 17 października. Miał trwać cztery dni, ale od 18 października mgła i zła pogoda utrudniały obserwację lotniczą, więc przedłużono go do 22 października, a natarcie przesunięto z 22 na 23 października. Według francuskiej Wikipedii w ciągu tych sześciu dni na niemieckie pozycje spadło około 2,8 miliona pocisków, a według innych zestawień w całej bitwie około 3 milionów. Najcięższe działa, kierowane przez obserwatorów z samolotów, trafiały kolejnymi pociskami w ten sam punkt, aż przebijały stropy kamieniołomów i podziemi fortu. Dolinę Ailette i stoki nad nią zasnuła gęsta chmura gazu. Niemcy nie mogli zdjąć masek, by jeść i pić, nie dało się dowieźć amunicji ani ewakuować rannych, a części dział nie zdołali już wycofać. Niemiecki ogień kontrbateryjny szybko osłabł. Między 13 Dywizją a 2 Dywizją Gwardii ostrzał wybił w niemieckiej obronie lukę szeroką na około 800 metrów.
Francuzi wyznaczyli początek natarcia na 5.45, o świcie. 22 października przechwycili jednak niemiecką depeszę radiową, z której wynikało, że przeciwnik zna godzinę ataku i przygotowuje na 5.30 własny ostrzał. Szef sztabu armii ściągnął z objazdu korpusów generała Maistre’a i natarcie przyspieszono do 5.15, choć oznaczało to atak po ciemku.
23 października
O 5.15 ruszyła piechota za gęstą ruchomą zaporą ogniową. Na lewym skrzydle 28 Dywizja szybko zajęła folwark Moisy i młyn Laffaux na czubku występu, a 27 Dywizja i sąsiedzi z XXI Korpusu przełamali południową ścianę rogu Laffaux i otoczyli kamieniołom Fruty. Około szóstej 31 Batalion Strzelców zdobył folwark La Malmaison. Na prawym skrzydle batalion 4 Pułku Żuawów z 38 Dywizji przeszedł przez zniszczone pierwsze linie, pod ogniem karabinów maszynowych dopadł fosy fortu i wdarł się w jego ruiny. Grenadierzy i miotacze płomieni oczyścili podziemne galerie. Według brytyjskiego opracowania z 1918 roku flaga batalionu zawisła nad fortem o 6.05, francuskie relacje mówią ogólniej, że fort padł przed 6.30. Kamieniołom Bohéry otoczyli żołnierze Pułku Marokańskiego i strzelcy afrykańscy. Wkrótce zaczął padać deszcz. Inaczej poszło na skrajnych skrzydłach: 129 Dywizja na północnym zachodzie została odrzucona na pozycje wyjściowe, a 66 Dywizja, atakująca w miejscu, gdzie ziemia niczyja była zbyt wąska dla najcięższych dział, natrafiła na nienaruszone zasieki i walczyła wręcz z pruską gwardią pod folwarkiem Panthéon.
Po zdobyciu pierwszych celów nastąpiła trzygodzinna przerwa. Według zeznań jeńców Niemcy uznali, że natarcie się skończyło, i ruszyli do przeciwnatarcia, ale o 9.15 ich oddziały dostały się pod drugą zaporę ogniową, którą otworzyły ukryte dotąd baterie. Francuzi zeszli z płaskowyżu w dół. Ostatni obrońcy Allemant poddali się około jedenastej, a załoga kamieniołomu Montparnasse o 10.30. Vaudesson zajął 21 Pułk Piechoty z pomocą czołgów, a 109 Pułk w lesie Belle-Croix zdobył 18 dział. Około czternastej strzelcy zajęli zachodnią część Chavignon, a godzinę później 38 Dywizja wschodnią. Do wieczora Francuzi doszli niemal wszędzie do wyznaczonych celów i wysłali patrole ku Ailette. Tylko 66 i 67 Dywizja utknęły przed gniazdami karabinów maszynowych. Pétain ogłosił wieczorem, że wzięto ponad 7,5 tysiąca jeńców i wielkie ilości sprzętu, w tym kilkadziesiąt dział.
Czołgi, choć sprawowały się lepiej niż w kwietniu, nie były niezawodne. Według angielskojęzycznych opracowań wiele z nich ugrzęzło w błocie jeszcze za francuską linią, kilkanaście unieruchomiły leje na ziemi niczyjej i w niemieckich okopach, a do celów dotarła mniej więcej jedna trzecia. Te, które dojechały, niszczyły jednak gniazda karabinów maszynowych, jak pod lasem Saint-Guillain, gdzie zatrzymały natarcie 140 Pułku.
24–27 października
Niemieckie dowództwo straciło rozeznanie: ogień artylerii i chmura gazu nad doliną odcięły je od oddziałów na południowym brzegu. Już w południe 23 października 7 Armia postanowiła ściągnąć artylerię z lasu Pinon i traktować teren na południe od kanału tylko jako przedpole. Zapowiadane kontrataki nie nastąpiły. 24 października Niemcy opuścili płaskowyż Moisy i wzgórze Mont des Singes, które zajęła 129 Dywizja. 25 października Francuzi w natarciu uzupełniającym zdobyli wieś Pinon z wieżą i zamkiem, wkroczyli do lasów Pinon i Rosay, a po południu ich placówki stały nad Ailette. 66 Dywizja, przełamawszy zacięty opór, zajęła Pargny-Filain. Tego dnia, według niemieckiej historii oficjalnej, francuski komunikat nadany z wieży Eiffla omyłkowo podał, że Francuzi przekroczyli kanał pod Anizy. W niemieckiej Naczelnej Komendzie przez chwilę obawiano się, że obejście grozi Linii Hindenburga. Szef sztabu 7 Armii zameldował Ludendorffowi, że armia nie ma już czym odeprzeć kolejnego natarcia.
26 października Francuzi zajęli Filain i La Royère i doszli do zbiornika zasilającego kanał pod Pargny, a 27 października zdobyli folwark Froidmont. Cały południowy brzeg Ailette od lasu Pinon po zbiornik był w ich rękach. 28 i 30 października odparli niemieckie kontrataki pod Froidmont i Cerny.
Odwrót z Chemin des Dames (1–2 listopada)
Boehn uznał, że Chemin des Dames nie da się utrzymać, bo francuska artyleria z płaskowyżu La Malmaison mogła teraz ostrzeliwać z flanki dolinę Ailette i niemieckie pozycje na północnych stokach grzbietu dalej na wschód. Zaproponował odwrót według przygotowanego wcześniej planu, nazwanego „ruchem Bunzelwitz”. Dowództwo grupy armii, pamiętając, ile kosztowała obrona grzbietu wiosną, z początku się wahało, ale wkrótce się zgodziło. W nocy z 1 na 2 listopada niemieckie oddziały wycofały się na północny brzeg Ailette, zostawiając na grzbiecie tylko osłonę strzelców i karabinów maszynowych, i nie wysadzając schronów, by nie zaalarmować przeciwnika. Rano 2 listopada francuska artyleria ostrzeliwała puste okopy. Za ruchomą zaporą Francuzi weszli na grzbiet i zajęli Cerny, Courtecon i Ailles, a do rana 3 listopada stanęli nad Ailette na froncie szerokim na około 20 km, aż pod Craonne. Niemcy wycofali się w porządku.
Straty
Według amerykańskiego historyka Roberta Doughty’ego od 23 do 26 października Francuzi stracili 2241 zabitych, 8162 rannych i 1460 zaginionych. Francuskie opracowania z okresu wojny podawały około 14 tysięcy ludzi, łącznie z lekko rannymi. Najciężej ucierpiała 66 Dywizja: sam 24 Batalion Strzelców Alpejskich stracił około 450 ludzi. Według francuskiej strony poświęconej Chemin des Dames 6 Armia od 15 października do 30 listopada straciła łącznie 4329 zabitych, 20 225 rannych i 1953 zaginionych.
Francuzi wzięli według Doughty’ego 11 157 jeńców i 180 dział, a według innych francuskich zestawień ponad 11,5 tysiąca jeńców, 200 dział, 222 moździerze okopowe i 720 karabinów maszynowych. Straty niemieckie szacowano po francuskiej stronie bardzo wysoko: na około 8 tysięcy zabitych (po bitwie pochowano około 3300 ciał) i około 30 tysięcy rannych. Liczby te pochodzą jednak z wyliczeń, nie z niemieckich dokumentów. Niemiecka historia oficjalna podaje około 18 tysięcy strat, w tym około 10 tysięcy zaginionych, czyli w większości jeńców. Niezależnie od rozbieżności Francuzi stracili wyraźnie mniej ludzi niż przeciwnik, co w ofensywach na froncie zachodnim zdarzało się rzadko.
Znaczenie
La Malmaison osiągnęła wszystko, co zamierzano. Francuzi zajęli płaskowyż z fortem, wyszli nad Ailette, odebrali Niemcom wgląd w dolinę Aisne i zmusili ich do oddania całego Chemin des Dames, grzbietu, o który w kwietniu i maju straciły dziesiątki tysięcy żołnierzy. Kosztem kilkunastu tysięcy ludzi zdobyli to, czego nie zdołała zdobyć ofensywa Nivelle’a. Doświadczenia spod Verdun i La Malmaison wykorzystano w instrukcji o działaniach zaczepnych wielkich jednostek, wydanej 31 października 1917 roku. Ludendorff przyznał we wspomnieniach, że straty były bardzo bolesne, a niektóre dywizje zostały rozbite.
Nie mniej ważny był skutek moralny. Żołnierze zobaczyli kolumny jeńców i zdobyte działa, a prasa szeroko o nich pisała. Dla armii, która kilka miesięcy wcześniej się buntowała, było to dowodem, że znów potrafi zwyciężać, i to przy niewielkich stratach. Sukces szybko przyćmiła jednak klęska Włochów pod Caporetto, gdzie dzień później ruszyła austro-niemiecka ofensywa. Część dziennikarzy porównywała skromne zdobycze terenowe z postępami Niemców we Włoszech i krytykowała ograniczone cele Pétaina, a miesiąc później, gdy Brytyjczycy pod Cambrai przełamali front niespodziewanym atakiem czołgów bez długiego ostrzału, wytykała mu kosztowne przygotowania artyleryjskie. Pétain i jego zwolennicy odpowiadali, że na przeprawę przez bagna Ailette i dalsze natarcie na zrytym pociskami terenie bez dróg zabrakłoby sił, a pogoń mogła się skończyć tak, jak skończyła się obrona rogu Laffaux dla Niemców.
Grzbiet Chemin des Dames pozostał w rękach francuskich tylko siedem miesięcy. 27 maja 1918 roku Niemcy w trzeciej bitwie nad Aisne odbili go w ciągu jednego dnia. Nazwę „La Malmaison 1917” wpisano na sztandary wyróżnionych w bitwie pułków.