Aristide Briand premierem Francji
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 30 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
30 października 1915 roku Francja miała nowy rząd. Jego szefem został Aristide Briand, dotychczasowy wicepremier i minister sprawiedliwości, który przejął również ministerstwo spraw zagranicznych, nieobsadzone od odejścia Théophile’a Delcassé. Prezydent Raymond Poincaré podpisał dekrety o powołaniu gabinetu tuż przed północą 29 października, po dymisji rządu René Vivianiego, dlatego część źródeł datuje powstanie rządu na ten dzień. Następnego dnia nowy gabinet był w komplecie.
Doświadczony polityk
Briand, urodzony w 1862 roku w Nantes, zaczynał jako adwokat i działacz socjalistyczny. W 1905 roku był sprawozdawcą ustawy o rozdziale Kościołów i państwa, a w latach 1909–1911 oraz w 1913 roku stał już na czele rządu. Uchodził za mistrza kompromisu, znakomitego mówcę i polityka, który potrafi pogodzić zwaśnione stronnictwa. W czasie wojny był jednym z najgorętszych zwolenników wyprawy na Bałkany. Już zimą 1914 i 1915 roku przekonywał, że Ententa powinna wysłać wojska przez Saloniki na pomoc Serbii i pozyskać kraje bałkańskie, a latem 1915 roku namówił generała Maurice’a Sarraila do objęcia dowództwa tej wyprawy.
Misji utworzenia rządu podjął się wieczorem 25 października, gdy Viviani przyznał, że nie zdoła przebudować swojego gabinetu. Rozmowy trwały kilka dni. Część zaproszonych polityków odmówiła, socjaliści zastrzegali, że nie zasiądą w jednym rządzie z niektórymi politykami prawicy, a sam Viviani w pewnym momencie chciał w ogóle wycofać się z polityki. Izba Deputowanych okazywała coraz większe zniecierpliwienie. Ostatecznie 29 października Briand skompletował rząd, a późnym wieczorem przyniósł prezydentowi dekrety do podpisu.
Rząd starych mężów stanu
Nowy gabinet był wyjątkowo szeroką koalicją jak na warunki III Republiki. Briand chciał w ten sposób poszerzyć świętą jedność (fr. union sacrée) zawartą w sierpniu 1914 roku. Zasiadło w nim aż siedmiu byłych szefów rządu. Jako ministrowie stanu, bez teki, weszli do rządu 86-letni Charles de Freycinet, Léon Bourgeois i 80-letni Émile Combes, a ministrem rolnictwa został Jules Méline. Finansami nadal kierował Alexandre Ribot. Byłymi premierami byli też Viviani, który został ministrem sprawiedliwości i wicepremierem, oraz Gaston Doumergue, który pozostał ministrem kolonii. Ministrami stanu zostali też socjalista Jules Guesde i katolicki konserwatysta Denys Cochin. Obecność w jednym gabinecie Cochina i Combesa, który jako premier w latach 1902–1905 prowadził ostrą politykę antyklerykalną, miała symbolizować pojednanie wszystkich obozów w obliczu wojny. Prasa amerykańska pisała, że we Francji po raz pierwszy powstał prawdziwy rząd koalicyjny.
Najważniejsze zmiany dotyczyły resortów wojskowych. Krytykowanego Alexandre’a Milleranda zastąpił w ministerstwie wojny generał Joseph Gallieni, a ministerstwo marynarki objął admirał Lucien Lacaze. Ministrem oświaty został matematyk Paul Painlevé. Sekretarzem generalnym ministerstwa spraw zagranicznych pozostał doświadczony dyplomata Jules Cambon, który odmówił objęcia stanowiska podsekretarza stanu, tłumacząc się brakiem doświadczenia parlamentarnego. W rządzie zabrakło natomiast Georges’a Clemenceau, najostrzejszego krytyka kolejnych gabinetów, który już po kilku dniach zaatakował w prasie nowych ministrów.
Program jedności
Briand zapowiedział „jedność frontu”: ściślejszą współpracę rządu z wojskiem i parlamentem, a przede wszystkim lepsze uzgadnianie działań z sojusznikami. Jeszcze 29 października, na prośbę Brianda, Poincaré uzyskał od nowego ministra wojny obietnicę, że naczelny wódz Joseph Joffre zachowa swobodę w prowadzeniu operacji. Nowy rząd odziedziczył po poprzedniku najtrudniejszą sprawę jesieni 1915 roku: armia serbska cofała się pod ciosami Niemców, Austriaków i Bułgarów, a wyprawa do Salonik była zbyt słaba, by jej pomóc. Gabinet Brianda przetrwał do grudnia 1916 roku, a sam Briand pozostał premierem do marca 1917 roku.