Roques zastępuje Gallieniego
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 16 marca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
16 marca 1916 roku minister wojny Francji generał Joseph Gallieni napisał do premiera Aristide’a Brianda: „Jak panu wyłożyłem w zeszłym tygodniu, moje siły, użyte wyłącznie i bez przerwy w służbie kraju, dziś słabną”. Lekarze stwierdzili, że nie jest w stanie sprawować urzędu z potrzebną energią i że dopiero całkowity odpoczynek i staranne leczenie pozwolą mu kiedyś wrócić do czynnej służby. Prosił więc o przyjęcie dymisji. Briand odpowiedział, że może tylko przyjąć ją do wiadomości, z wielkim smutkiem, który dzielą wszyscy członkowie rządu. Tego samego dnia prezydent Raymond Poincaré podpisał dekret, którym ministrem wojny mianował generała Pierre’a Roquesa „w miejsce generała dywizji Gallieniego, którego dymisja zostaje przyjęta”. Rano 17 marca dekret ogłosił dziennik urzędowy.
Choroba i spór
Paryski „Le Temps” pisał, że od mniej więcej dziesięciu dni choroba nie pozwalała ministrowi przychodzić na posiedzenia rządu i że Gallieni odchodzi w przeddzień operacji. Generał od dawna cierpiał na chorobę prostaty, a od chwili objęcia urzędu w październiku 1915 roku nie miał ani dnia odpoczynku. Prasa przedstawiała jego odejście jako sprawę wyłącznie zdrowotną. Za kulisami chodziło jednak także o spór z naczelnym wodzem, generałem Josephem Joffre’em.
Gallieni od jesieni zarzucał kwaterze głównej w Chantilly, że rządzi armią bez żadnej kontroli. W grudniu, gdy na prośbę prezydenta zapytał Joffre’a o stan obrony Verdun, naczelny wódz odpowiedział ostro i zagroził dymisją. Po niemieckim uderzeniu pod Verdun 21 lutego minister uznał, że to on miał rację. Według jego przyjaciela i biografa Pierre’a-Barthélemy’ego Gheusiego we wtorek 7 marca Gallieni po raz ostatni przyszedł na posiedzenie rządu i przedstawił notę o naczelnym dowództwie, przygotowywaną od trzech miesięcy. Pisał w niej, że dla naczelnego dowództwa nie istnieje już ani ministerstwo wojny, ani nawet rząd, bo „Chantilly rozkazuje, kieruje i administruje według własnego uznania”. Żądał podporządkowania kwatery głównej rządowi i rozliczenia odpowiedzialnych za zaskoczenie pod Verdun. Francuski historyk Pierre Renouvin datuje to wystąpienie na 6 marca.
Rząd nie poszedł za ministrem. Gallieni opowiadał potem, że tylko Poincaré poprosił go o egzemplarz noty, a pozostali ministrowie bali się jej dotknąć. Historycy piszą, że Briand obawiał się, iż ogłoszenie takiego oskarżenia w środku bitwy podkopie ducha armii i obali rząd. Według Gheusiego jeszcze tego samego popołudnia Gallieni zaniósł dymisję prezydentowi i premierowi, ale zgodził się zachować ją przez kilka dni w tajemnicy i pozostać na stanowisku, póki nie znajdzie się następca. Daty podawane w źródłach różnią się zresztą o kilka dni: francuskie zestawienie członków rządu wymienia Gallieniego jako ministra do 14 marca, część opracowań mówi o dymisji wymuszonej 10 marca, a brytyjska chronologia wojny i dekret nominacyjny wskazują 16 marca.
Nowy minister
Pierre Auguste Roques miał 59 lat. Urodził się 28 grudnia 1856 roku w Marseillan w departamencie Hérault, w ubogiej rodzinie, i dzięki stypendium dostał się do École polytechnique, gdzie według francuskich biografów zaprzyjaźnił się z Joffre’em. Był oficerem saperów. Służył w Algierii, w Tonkinie i w Dahomeju, gdzie w 1892 roku został ranny w pierś. Na Madagaskarze, pod rządami gubernatora Gallieniego, prowadził prace przy planowanej kolei z Tamatave do Tananarywy, a potem był tam dyrektorem służby inżynieryjnej. W 1906 roku zastąpił Joffre’a na stanowisku dyrektora służby inżynieryjnej w ministerstwie wojny. Zajmował się wtedy także raczkującym lotnictwem, a w latach 1910–1912 był stałym inspektorem lotnictwa wojskowego. Francuzi uważają go za głównego organizatora swojego lotnictwa wojskowego. Wojna zastała go na czele XII Korpusu w Limoges, a od stycznia 1915 roku dowodził 1 Armią.
„Le Temps” zapewniał, że wybór zostanie dobrze przyjęty w armii i w kraju, i podkreślał, że jak na francuskiego generała nowy minister jest młody. Amerykański historyk Robert Doughty zauważa, że rząd mianował go dopiero po upewnieniu się, że Joffre nie ma nic przeciwko temu. Nominacja przyjaciela naczelnego wodza kończyła na dłuższy czas próby poddania kwatery głównej kontroli ministra. Napięcie między rządem a parlamentem nie minęło. Tego samego popołudnia w Izbie Deputowanych poseł Accambray tak gwałtownie zaatakował naczelne dowództwo, że przewodniczący Paul Deschanel musiał przerwać posiedzenie.
Gallieni wyjechał do Wersalu, gdzie przeszedł dwie operacje. Zmarł 27 maja 1916 roku, a w 1921 roku pośmiertnie mianowano go marszałkiem Francji. Roques kierował ministerstwem do grudnia 1916 roku, gdy w nowym rządzie Brianda zastąpił go generał Hubert Lyautey.