TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Konferencja w Calais w sprawie dowództwa

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front zachodni
Data:
26 lutego 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Douglas Haig, Robert Nivelle, David Lloyd George, William Robertson

26 lutego 1917 roku w hotelu przy dworcu w Calais zebrała się konferencja brytyjsko-francuska. Oficjalnie miała rozwiązać kryzys transportowy na kolejach północnej Francji, które nie nadążały z dowozem zaopatrzenia dla armii brytyjskiej przed wiosenną ofensywą. W rzeczywistości premier David Lloyd George przyjechał z zamiarem podporządkowania brytyjskiego wodza naczelnego, marszałka polnego Douglasa Haiga, francuskiemu naczelnemu wodzowi, generałowi Robertowi Nivelle’owi. Ani Haig, ani szef Imperialnego Sztabu Generalnego generał William Robertson nie wiedzieli o tym aż do wieczora.

Przygotowania za plecami generałów

Lloyd George od początku nie ufał Haigowi, choć ten na Nowy Rok został marszałkiem polnym. Za to plan Nivelle’a, który od grudnia dowodził armiami francuskimi i obiecywał przełamać front w ciągu jednego, dwóch dni, bardzo mu się podobał. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Falls) pierwszy udokumentowany ślad sprawy to telegram z 19 lutego, w którym zastępca francuskiego attaché wojskowego w Londynie, komendant Bertier de Sauvigny, donosił Nivelle’owi, że rząd brytyjski chce zwołać konferencję i zapytać go, czy plany Haiga mają jego aprobatę. Według relacji francuskiego oficera z rozmowy kilka dni wcześniej Lloyd George mówił mu, że Nivelle powinien dysponować wszystkimi siłami na froncie zachodnim, a prestiż Haiga jest zbyt wielki, by otwarcie podporządkować go Francuzom, ale w razie potrzeby premier wyda mu tajne rozkazy.

20 lutego minister spraw zagranicznych Arthur Balfour zaproponował konferencję ambasadorowi Francji Paulowi Cambonowi. Cambon wywnioskował z rozmowy, że chodzi o zmuszenie Haiga do podporządkowania się dyrektywom Nivelle’a, i telegrafował, że rząd brytyjski niepokoi się zachowaniem swojego wodza. Haig udzielił niedawno francuskim dziennikarzom wywiadu, w którym zapowiadał przełamanie frontu jeszcze w tym roku, i w Izbie Gmin domagano się wyjaśnień. Francuski sztab już 21 lutego przygotował projekt nowej organizacji dowództwa. 24 lutego Gabinet Wojenny upoważnił premiera do takich kroków, które zapewnią jedność dowództwa przed ofensywą i w jej trakcie. Robertsonowi powiedziano, że nie musi być na tym posiedzeniu. Haig, który prosił o porządek obrad, usłyszał, że oprócz transportu omówione zostaną działania w Macedonii.

Projekt Nivelle’a

W Calais Wielką Brytanię reprezentowali Lloyd George, Haig i Robertson, Francję premier Aristide Briand, minister wojny generał Hubert Lyautey i Nivelle. Byli też fachowcy od transportu, wśród nich szef brytyjskiej służby transportowej we Francji Eric Geddes. Haig prosił o krótką rozmowę z premierem przed obradami, ale Lloyd George do ostatniej chwili rozmawiał w cztery oczy z Briandem. Sprawy kolejowe szybko odłożono, a specjalistów odesłano. Nivelle jeszcze raz przedstawił swój plan. Gdy Lloyd George zapytał, w czym właściwie różnią się obaj wodzowie, Francuz wymienił tylko jedną sprawę: chciał, by Brytyjczycy nie atakowali tak daleko na północ jak grzbiet Vimy pod Arras, lecz uderzyli szerzej na południe od rzeki Scarpe. Haig wyjaśnił, dlaczego chce zdobyć Vimy, a Lyautey uznał jego racje za słuszne.

Wtedy premier oświadczył, że trzeba rozstrzygnąć sprawę odpowiedzialności, i poprosił Nivelle’a, by spisał zasady, które powinny regulować stosunki między obu wodzami. Dokument przedstawiono po kolacji. Jak ustalił później Falls, Francuzi przywieźli go ze sobą. Od 1 marca francuski naczelny wódz miał kierować armiami brytyjskimi we wszystkim, co dotyczy prowadzenia operacji: planów i ich wykonania, siły i granic armii, rozdziału wszelkich środków. W jego kwaterze głównej miał urzędować brytyjski szef sztabu generalnego, który byłby jedyną drogą łączności z brytyjskim ministerstwem wojny. Haigowi zostałyby sprawy dyscypliny i kadr, czyli, jak pisze Falls, niewiele więcej niż rola adiutanta generalnego.

Kompromis

Robertson był wstrząśnięty i uznał, że raczej poda się do dymisji, niż się na to zgodzi. Haig był równie oburzony. Sam Lloyd George przyznał, że projekt idzie za daleko. Po długiej, nocnej dyskusji, w której według wielu historyków kluczową rolę odegrał sekretarz Gabinetu Wojennego Maurice Hankey, powstała nowa formuła. Ogólne kierownictwo nadchodzącej kampanii miało należeć do Francuzów, ale tylko na czas jej trwania. Haig miał dostosować plany i przygotowania do strategii Nivelle’a, a w czasie operacji wykonywać jego rozkazy. Zachował jednak prawo odwołania się do własnego rządu i swobodę co do środków i metod użycia wojsk na wyznaczonym mu odcinku.

Porozumienie z Calais podpisali 27 lutego Haig, Robertson, Nivelle, Lyautey i obaj premierzy. Haig dopisał na swoim egzemplarzu, że podpisuje je jako ścisłe przedstawienie ustaleń, ale nie jako aprobatę. W tym samym mieście w lipcu 1915 roku premierzy obu państw spotkali się po raz pierwszy, by uzgadniać wspólną strategię, ale nigdy dotąd sprawa dowództwa nie podzieliła tak bardzo brytyjskiego rządu i jego generałów.

Spór szybko się odnowił. Już następnego dnia Nivelle w ostrym liście zażądał od Haiga informacji nie tylko o rozkazach dla armii, ale i o tym, jak dowódcy je wykonują, i poprosił, by misję brytyjską przy jego kwaterze objął generał Henry Wilson. Haig zaprotestował w Londynie. Stosunki obu wodzów trzeba było doprecyzować na kolejnej konferencji w Londynie, gdzie 13 marca Haig i Nivelle podpisali nowe porozumienie. W tym czasie trwał już odwrót, który pokrzyżował plan Nivelle’a: kilka dni przed konferencją Niemcy zaczęli wycofywać się znad Ancre, a w marcu cofnęli się na Linię Hindenburga. Ofensywa, do której podporządkowano armię Haiga, zawiodła w kwietniu, a w maju Nivelle stracił dowództwo.