TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatopienie Laconii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
25 lutego 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
okręty podwodne, Stany Zjednoczone, Woodrow Wilson, Kaiserliche Marine

W niedzielę 25 lutego 1917 roku późnym wieczorem niemiecki okręt podwodny U-50 kapitanlejtnanta Gerharda Bergera storpedował bez ostrzeżenia brytyjski liniowiec Laconia. Statek towarzystwa Cunard Line, o pojemności ponad 18 tysięcy BRT, płynął z Nowego Jorku do Liverpoolu z ładunkiem drobnicowym, około 75 pasażerami i ponad 200 członkami załogi. Został trafiony na Atlantyku, według amerykańskiego konsula w Queenstown około 150 mil morskich na zachód od skały Fastnet u południowych wybrzeży Irlandii, według serwisu uboat.net około 160 mil na zachód-północny zachód od niej. Według tego samego serwisu był to jeden z największych statków zatopionych przez okręty podwodne w tej wojnie, a zarazem najgłośniejsza ofiara pierwszego miesiąca nieograniczonej wojny podwodnej. Laconia, zbudowana w 1911 roku do rejsów z Liverpoolu do Bostonu, przez pierwsze dwa lata wojny służyła jako krążownik pomocniczy, między innymi u wybrzeży Afryki Wschodniej, gdzie wspierała operację przeciw krążownikowi Königsberg. Do Cunarda wróciła latem 1916 roku.

Dwie torpedy

Pierwsza torpeda uderzyła około 22.30 w prawą burtę, w rufową część statku. Laconia utrzymała się na wodzie, a załoga spuściła szalupy bez paniki. Pasażerowie i marynarze kilka razy ćwiczyli to w czasie rejsu. Około dwudziestu minut później druga torpeda trafiła w maszynownię i statek zatonął. Do jednej z szalup podpłynął wynurzony okręt podwodny. Ktoś z kiosku zapytał łamaną angielszczyzną o nazwę statku, jego tonaż, pasażerów i ładunek, po czym rzucił, że patrol wkrótce ich podejmie, i odpłynął. Rozbitkowie spędzili w łodziach kilka godzin w zimną noc, zanim rano zabrały ich brytyjskie okręty patrolowe, w tym slup Laburnum. Większość wysadzono w Queenstown (dziś Cobh), kilkunastu w Bantry.

Według Cunarda zginęło lub zaginęło dwanaście osób: sześciu pasażerów i sześciu członków załogi. Amerykański konsul Wesley Frost liczył w pierwszym meldunku trzynastu zaginionych. Na pokładzie było sześcioro amerykańskich pasażerów i czternastu Amerykanów w załodze. Najgłośniejsza stała się śmierć dwóch Amerykanek z Chicago, Mary Hoy i jej córki Elizabeth. Ich szalupa uszkodziła się przy spuszczaniu i przez całą noc była zalewana przez fale. Obie kobiety zmarły z wyziębienia i wyczerpania, zanim nadeszła pomoc.

Reportaż Gibbonsa

Wśród ocalałych był korespondent dziennika „Chicago Tribune” Floyd Gibbons, który płynął do Londynu objąć placówkę. Pół godziny po zejściu na ląd w Queenstown, 26 lutego, napisał reportaż, który przedrukowały gazety w całych Stanach Zjednoczonych. Opisał w nim rozmowy w palarni tuż przed wybuchem, ciemny pokład oświetlony w ostatniej chwili, łodzie na rozkołysanym morzu, rakiety sygnałowe i śmierć pani Hoy i jej córki, o której opowiedział mu marynarz z ich szalupy. Zakończył zdaniem, że Amerykanie w Queenstown słyszą ze wszystkich stron jedno pytanie: „Czy to casus belli?”. Według biografii Gibbonsa jego relację odczytano w obu izbach Kongresu.

„Jawny akt”

Wiadomość o storpedowaniu dotarła do Waszyngtonu 26 lutego, gdy prezydent Woodrow Wilson prosił Kongres o zgodę na uzbrojenie amerykańskich statków handlowych. Gdy 3 lutego zrywał stosunki z Niemcami, Wilson zapowiedział, że dalsze kroki podejmie dopiero wtedy, gdy Niemcy dopuszczą się „jawnego aktu” (overt act) wrogości wobec Amerykanów. W przemówieniu z 26 lutego mówił, że do takiego aktu jeszcze nie doszło. Następnego dnia depesze z Irlandii potwierdziły śmierć Amerykanek. Gazety pisały, że w Waszyngtonie zatopienie Laconii uważa się za „jawny akt” i w zasadzie za powtórzenie sprawy Lusitanii, a wiadomość ma przyspieszyć decyzję Kongresu w sprawie uzbrojenia statków.

Brytyjska chronologia wojny podaje, że 27 lutego Wilson oświadczył, iż uważa zatopienie Laconii za „jawny akt”, na który czekał. Nie udało się znaleźć takiej publicznej wypowiedzi prezydenta. Ówczesne doniesienia mówią raczej, że Wilson i Departament Stanu nie chcą podejmować żadnych nowych kroków, dopóki Kongres nie rozpatrzy wniosku o uzbrojenie statków. Laconia była statkiem brytyjskim, a nie amerykańskim, i historycy zwracają uwagę, że w sensie prawnym jej zatopienie nie było aktem wojny przeciw Stanom Zjednoczonym. Mimo to sprawa poruszyła amerykańską opinię publiczną bardziej niż lutowe zatopienia amerykańskich statków, przy których nikt nie zginął. Kilka dni później gazety opublikowały telegram Zimmermanna, a w marcu niemieckie okręty podwodne zatopiły kilka amerykańskich statków. 6 kwietnia 1917 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały Niemcom wojnę.