Pierwsza konferencja w Calais
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 6 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
6 lipca 1915 roku w Calais odbyła się pierwsza konferencja brytyjskich i francuskich ministrów, zwołana po to, by uzgodnić politykę wojenną i strategię obu państw. Po raz pierwszy spotkali się tam twarzą w twarz premierzy Herbert Henry Asquith i René Viviani. Brytyjska chronologia wojny umieszcza tę konferencję pod datą 5 czerwca 1915 roku, ale brytyjska historia oficjalna, wspomnienia Winstona Churchilla, archiwa departamentu Pas-de-Calais i współczesne opracowania zgodnie podają 6 lipca. Żadne z tych źródeł nie wspomina o ministerialnej konferencji w Calais na początku czerwca.
Dwie wizje wojny
Do lata 1915 roku oba rządy porozumiewały się głównie przez ambasadorów i wojskowych, co przy szybko zmieniającej się sytuacji okazywało się zbyt powolne. Narastały też różnice zdań. Minister wojny lord Herbert Kitchener i większość brytyjskiego gabinetu chcieli na froncie zachodnim do wiosny 1916 roku ograniczyć się do obrony, aż do Francji dotrą nowe, ochotnicze armie. Ludzi i amunicję, które dało się zaoszczędzić, chcieli kierować na Gallipoli. Na pierwszym posiedzeniu Komitetu Dardanelskiego 7 czerwca postanowiono wysłać tam trzy nowe dywizje, a generał Ian Hamilton przygotowywał z nimi nową wielką operację. Naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, od początku sprzeciwiał się wyprawie na Dardanele i wszelkim przedsięwzięciom poza Francją. Front zachodni uważał za jedyny rozstrzygający teatr wojny i choć wiosenna ofensywa w Artois nie przyniosła przełomu, planował już następną.
Wagon, francuszczyzna i brak protokołu
Brytyjczyków reprezentowali Asquith, Kitchener i pierwszy lord Admiralicji Arthur Balfour, Francuzów premier Viviani, minister spraw zagranicznych Théophile Delcassé, minister wojny Alexandre Millerand i Joffre. Rano, jeszcze przed otwarciem obrad, Kitchener rozmawiał z Joffre’em w wagonie kolejowym, którym przyjechała francuska delegacja. Obiecał mu harmonogram przybywania nowych brytyjskich dywizji do Francji, o który Joffre zabiegał od miesięcy.
Viviani oddał Asquithowi zaszczyt otwarcia konferencji. Brytyjski premier przemawiał łamaną francuszczyzną, z tekstu naprędce przetłumaczonego przez jednego z dyplomatów. Obrady toczyły się wyłącznie po francusku, a sekretarz Komitetu Dardanelskiego, Maurice Hankey, nazwał je potem chaosem. Nie zaproszono generała Ferdinanda Focha, który odpowiadał za współpracę z Brytyjczykami w polu, bo Francuzi uznali, że armię reprezentuje sam Joffre. Brytyjczycy przekonywali, że w 1915 roku nie należy wznawiać wielkiej ofensywy na zachodzie, a działania we Francji i we Flandrii powinny ograniczyć się do aktywnej obrony i lokalnych natarć. Według Churchilla Francuzi, łącznie z Joffre’em, zgodzili się na to otwarcie i formalnie.
Każdy usłyszał co innego
Na konferencji nie było sekretarzy i nie sporządzono protokołu, co szybko zemściło się nieporozumieniem. Brytyjczycy wyjechali z przekonaniem, że przekonali sojuszników, by główny wysiłek tego roku skierować na Gallipoli. Francuzi uważali, że Brytyjczycy zobowiązali się do udziału w wielkiej ofensywie na zachodzie jeszcze tego lata. Joffre w każdym razie nie przerwał przygotowań do natarcia w Szampanii, a według brytyjskiej historii oficjalnej zdołał w końcu przekonać własny rząd, by odrzucił brytyjskie propozycje.
Następnego dnia, 7 lipca, w kwaterze głównej Joffre’a w Chantilly zebrała się pierwsza międzyaliancka konferencja wojskowa. Pod przewodnictwem Milleranda dowódcy i przedstawiciele armii francuskiej, brytyjskiej, belgijskiej, włoskiej, rosyjskiej i serbskiej zgodzili się tylko co do tego, że każda armia będzie aktywna na swój sposób. Spór z Calais rozstrzygnął się w sierpniu, gdy Kitchener, zaniepokojony klęskami Rosji, zgodził się na udział Brytyjczyków w jesiennej ofensywie. 25 września ruszyły jednocześnie bitwa pod Loos i druga bitwa w Szampanii.