Koniec pierwszej bitwy nad Isonzo
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front włoski
- Data:
- 7 lipca 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Pierwsza bitwa nad Isonzo
- Tagi:
- Włochy, Austro-Węgry, Luigi Cadorna, wojna pozycyjna
Wieczorem 7 lipca 1915 roku generał Luigi Cadorna wstrzymał wszystkie natarcia nad Soczą. Tak skończyła się pierwsza bitwa nad Isonzo, którą włoska 2 i 3 Armia zaczęły 23 czerwca. W rzeczywistości jej los rozstrzygnął się już dwa dni wcześniej. 5 lipca załamały się zarówno ostatnie wielkie natarcie na wzgórze Podgora przed Gorycją, jak i całodzienne szturmy na krawędź płaskowyżu Kras między Polazzo a Redipuglią. Według austro-węgierskiej historii oficjalnej wraz z klęską natarcia 5 lipca bitwa była w zasadzie zakończona.
Ostatnie dwa dni
6 i 7 lipca walki były już znacznie słabsze. Na Krasie Włosi raz jeszcze uderzyli między Monte San Michele a San Martino del Carso. Według włoskiej historiografii posunęli się nieco na północny wschód od San Michele i utrzymali ten skrawek do rana 7 lipca, mimo kontrataków. Wieczorami nacierali jeszcze pod Sdraussiną, Polazzo i Redipuglią, ale bez powodzenia. Przed Gorycją 6 lipca 12 Dywizja, a 7 lipca 29 Dywizja próbowały zdobyć południowy skraj austriackiego przedmościa. Żołnierze brygady Perugia zrobili wyłom w zasiekach, ale kompania, która się w niego rzuciła, dostała się pod ogień z bliska. Na północy strzelcy alpejscy po raz kolejny zaatakowali austriackie pozycje w masywie Krn i zostali odparci. 8 lipca na całym froncie nad Soczą zapanował spokój.
Bilans
Włosi przekroczyli Soczę pod Sagrado, zajęli najdalej na zachód wysunięty skrawek Krasu między Sagrado a ruinami na wzgórzu 143 i uchwycili się stoków pod Redipuglią, Vermegliano i Selz. Zyskali w ten sposób osłonięte stanowiska dla artylerii, z których mogli ostrzeliwać Monte San Michele także od południa. Gorycja, wzgórza jej przedmościa i szczyt San Michele zostały jednak w rękach Austriaków. Włoski sztab generalny podał później, że armia straciła 1916 zabitych, 11 495 rannych i 1536 zaginionych i wziętych do niewoli. Austro-węgierska 5 Armia według własnych danych straciła około 8800 zabitych i rannych oraz 1150 zaginionych.
Obrońcy wyszli z bitwy zmęczeni, ale pewni siebie. Generał Svetozar Boroević dostawał posiłki: z frontu bałkańskiego nadchodziła 10 Brygada Górska, z Puli 14 Brygada Górska, a 5 lipca naczelne dowództwo wysłało nad Soczę także drugą brygadę 61 Dywizji ze Slawonii. Tego samego dnia przybyła bateria czterech niemieckich dział kalibru 13 cm. Według austriackiej historii oficjalnej był to aż do października 1917 roku jedyny niemiecki oddział, który walczył nad Soczą. Od nocy z 7 na 8 lipca Austriacy luzowali wyczerpane bataliony, a dowództwo frontu postanowiło zebrać na Krasie cały VII Korpus arcyksięcia Józefa Augusta.
Co dalej
Cadorna nie zamierzał zmieniać planu. Doszedł do wniosku, że natarciom zabrakło przede wszystkim wsparcia ciężkiej artylerii, i zaczął ściągać nad Soczę kolejne baterie. Jedenaście dni później, 18 lipca, 3 Armia księcia Aosty znów uderzyła na Monte San Michele i wzgórze Sei Busi, tym razem przy wsparciu znacznie silniejszej artylerii.