Pierwsze posiedzenie Komitetu Wojennego
- Kategoria:
- Wojsko
- Data:
- 3 listopada 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
3 listopada 1915 roku w Londynie odbyło się pierwsze posiedzenie Komitetu Wojennego, nowego gremium brytyjskiego rządu, które zastąpiło Komitet Dardanelski. Dzień wcześniej premier Herbert Henry Asquith zapowiedział w Izbie Gmin, że strategiczne kierowanie wojną przejmie mały komitet, liczący od trzech do pięciu członków. Miał on załatwiać bieżące sprawy wojny bez odwoływania się do całego, 21-osobowego gabinetu, ale informować go o swoich decyzjach i radzić się go przed każdą zmianą polityki. Brytyjska historia oficjalna wojny morskiej zwraca uwagę, że wracano w ten sposób do praktyki z dawnych wielkich wojen, gdy nawet niewielkie ówczesne gabinety okazywały się za duże do szybkiego załatwiania spraw wojennych.
Według tej samej historii pierwotnymi członkami komitetu byli: Asquith jako przewodniczący, pierwszy lord Admiralicji Arthur Balfour, minister wojny lord Kitchener, minister spraw zagranicznych Edward Grey i minister amunicji David Lloyd George. Sekretarzem został Maurice Hankey, który wcześniej prowadził protokoły Rady Wojennej i Komitetu Dardanelskiego. Na pierwszym posiedzeniu, jak podaje ta historia, byli obecni tylko premier, Kitchener i Balfour. Australijska historia oficjalna datuje to posiedzenie na 2 listopada, ale brytyjskie historie oficjalne, wspomnienia Winstona Churchilla i katalog brytyjskiego Archiwum Narodowego zgodnie wskazują 3 listopada.
Ewakuować czy uderzyć jeszcze raz?
Jedynym, ale najtrudniejszym tematem był los Gallipoli. 31 października generał Charles Monro, nowy dowódca na półwyspie, zalecił ewakuację. Napisał, że wojska są zbyt wyczerpane i straciły zbyt wielu oficerów, by mogły z widokami na powodzenie podjąć nowy wysiłek. Następnego dnia zaprotestował dowódca w Egipcie, generał John Maxwell, który obawiał się skutków odwrotu dla obrony Egiptu, a z Londynu zapytano Monro o zdanie dowódców korpusów. Odpowiedzi nadeszły tuż przed posiedzeniem i nie były zgodne. Dowodzący pod Suvlą generał Julian Byng uważał, że jego odcinek można opuścić bez wielkich strat, jeśli zrobi się to przed nadejściem niemieckich posiłków. Generał Francis Davies pod Helles zgadzał się z Monro. Generał William Birdwood w Anzac przyznawał, że sytuacja jest poważna, ale obawiał się utraty prestiżu i strat przy wycofaniu, więc był przeciwny ewakuacji.
Ministrowie mieli też przed sobą zupełnie inną propozycję. 28 października przyjechał do Londynu komodor Roger Keyes, szef sztabu floty pod Dardanelami, z planem nowego przedarcia się okrętów przez cieśniny. O świcie, pod osłoną zasłon dymnych i ognia monitorów, kilka starych pancerników miało przejść przez pola minowe i przesmyk, a następnie odciąć wojska osmańskie na półwyspie od zaopatrzenia. Plan popierał admirał Rosslyn Wemyss, ale dowódca floty, admirał John de Robeck, nie chciał go rekomendować, uznając ryzyko za niewspółmierne do możliwych korzyści. Sztab Admiralicji nie zajął jednoznacznego stanowiska.
Kitchener jedzie sam
Zapał Keyesa zrobił na ministrach wrażenie. Według brytyjskiej historii oficjalnej sprawił, że Kitchener jeszcze bardziej utwierdził się w postanowieniu, by nie podpisywać rozkazu ewakuacji. Komitet uznał, że przy tak sprzecznych opiniach nie może podjąć ostatecznej decyzji, a sprawa jest zbyt złożona, by rozstrzygać ją wyłącznie na podstawie ocen wojskowych. Postanowiono poprosić Kitchenera, by sam pojechał nad Morze Śródziemne i złożył raport o całej sytuacji, łącznie z Egiptem. Churchill pisał później z goryczą, że nowy komitet „bez trudu postanowił odsunąć dzień złej decyzji”.
Jeszcze tego dnia Kitchener wysłał Birdwoodowi depeszę, którą przytacza australijska historia oficjalna: „Wyjeżdżam jutro wieczorem. Spotkałem się z kapitanem Keyesem i sądzę, że Admiralicja zgodzi się na próbę sforsowania cieśnin przez flotę”. Zapowiadał, że Birdwood obejmie dowództwo całych wojsk, a Monro przejdzie do Salonik, i kończył: „Stanowczo odmawiam podpisania rozkazu ewakuacji, która byłaby moim zdaniem najcięższą klęską”. Wkrótce jednak dowiedział się, że na atak floty raczej nie będzie zgody, i w kolejnej depeszy kazał Birdwoodowi po cichu przygotować plan wycofania wojsk. Admiralicja nie zrezygnowała jednak od razu. 4 listopada zawiadomiła de Robecka, że wysyła mu cztery pancerniki pod dowództwem kontradmirała Sydneya Fremantle’a. Tego samego dnia Kitchener wyjechał z Londynu.
Skład komitetu jeszcze się zmieniał. 11 listopada gabinet ponownie zajął się jego składem. Według Churchilla pod naciskiem konserwatystów dołączył do niego Andrew Bonar Law, a według części opracowań także kanclerz skarbu Reginald McKenna. Churchill, pominięty, w połowie listopada złożył dymisję. 23 listopada, po otrzymaniu depeszy Kitchenera z wyspy Limnos, komitet zarekomendował gabinetowi ewakuację całego półwyspu.