Haig marszałkiem polnym
1 stycznia 1917 roku generał Douglas Haig, od ponad roku dowódca wojsk brytyjskich we Francji, otrzymał najwyższy stopień w armii brytyjskiej: został marszałkiem polnym (Field Marshal). Nominację ogłosił dodatek do urzędowego dziennika „The London Gazette” z noworoczną listą wyróżnień „za wybitną służbę w polu”, wydany przez War Office z datą 1 stycznia 1917 roku. Nazwisko Haiga stało na jej czele. Brytyjska chronologia wojny notuje awans dopiero pod 3 stycznia.
Noworoczny dar
Haig wiedział o awansie kilka dni wcześniej. 27 grudnia 1916 roku król Jerzy V napisał do niego własnoręcznie z pałacu Buckingham. List przytacza biograf generała Duff Cooper: „Z wielką przyjemnością i satysfakcją zawiadamiam Pana, że postanowiłem mianować Pana marszałkiem polnym mojej armii. Swoimi wybitnymi zasługami w pełni zasłużył Pan na to wysokie stanowisko. Wiem, że zostanie to dobrze przyjęte przez całą armię we Francji, której zaufanie Pan zdobył. Mam nadzieję, że uzna Pan to za noworoczny dar ode mnie i od kraju”.
Król i Haig znali się od dawna, a generał od początku wojny korespondował z monarchą i mógł liczyć na jego przychylność. Awans przyszedł po roku, w którym Haig dowodził największą bitwą w dziejach armii brytyjskiej. Bitwa nad Sommą przyniosła armii brytyjskiej największe straty w jej dziejach, a front przesunął się w najdalszym miejscu o około dziesięć kilometrów. Dla zwolenników Haiga była dowodem, że armia brytyjska, w większości złożona z ochotników zaciągniętych w czasie wojny, nauczyła się walczyć z Niemcami jak równy z równym. Dla krytyków była rzezią bez rozstrzygnięcia. Awans pokazywał, po której stronie tego sporu stoi król.
Ta sama lista nagradzała wielu podwładnych Haiga. Dowódca 4 Armii nad Sommą, Henry Rawlinson, został pełnym generałem, a stopnie generała porucznika otrzymali między innymi szef sztabu Haiga Launcelot Kiggell, dowódca 5 Armii Hubert Gough i dowódca 1 Armii Henry Horne. Honorowym generałem porucznikiem został Jan Smuts, dowodzący w Afryce Wschodniej, a generałem majorem między innymi dowódca lotnictwa we Francji Hugh Trenchard.
Marszałek i premier
Nominacja zbiegła się z inną. Tydzień wcześniej, 26 grudnia, Joffre został marszałkiem Francji, ale w jego przypadku buława była nagrodą pocieszenia za odebrane dowództwo. Haig dostał swoją, zachowując władzę. Ostatni dzień 1916 roku spędził w Chantilly u nowego francuskiego wodza naczelnego, generała Roberta Nivelle’a, który już w grudniu przedstawił mu swój plan wiosennego przełamania. Haig zapisał w dzienniku, że zgadza się z jego zasadami i wierzy w jego sukces, choć Nivelle może nie zajść tak daleko, jak się spodziewa. Obiecał przejąć od Francuzów część frontu, począwszy od 15 stycznia. Po południu rozmawiał w Paryżu z nowym francuskim ministrem wojny, generałem Hubertem Lyauteyem, i stanowczo przekonywał go, by jak najwięcej wojsk wycofać z Salonik do Francji.
Awans nie wzmocnił jednak pozycji Haiga wobec nowego rządu w Londynie. Premier David Lloyd George, urzędujący od 7 grudnia, nie wierzył ani w Haiga, ani w strategię wielkich ofensyw na froncie zachodnim. Duff Cooper, choć pisał biografię z wyraźną sympatią dla generała, przyznawał, że od tej chwili premier nie miał zaufania do własnego wodza naczelnego i usunąłby go, gdyby mógł. Sam Lloyd George pisał po wojnie w swoich wspomnieniach, że powstrzymali go koledzy z rządu, prasa i opinia publiczna. Poparcie króla było jednym z atutów, które czyniły Haiga trudnym do ruszenia. Zamiast odwołania premier szukał więc innych dróg: chciał przenieść ciężar walki na inne fronty, a w lutym, na konferencji w Calais, próbował podporządkować Haiga francuskiemu dowództwu. Spór między marszałkiem a premierem miał trwać do końca wojny.