TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Zabójstwo Rasputina

Kategoria:
Polityka
Data:
30 grudnia 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, Mikołaj II, Grigorij Rasputin

Nad ranem 30 grudnia 1916 roku (17 grudnia według kalendarza juliańskiego) w pałacu Jusupowów nad Mojką w Piotrogrodzie zamordowano Grigorija Rasputina, syberyjskiego chłopa i „starca”, który od dziesięciu lat cieszył się bezgranicznym zaufaniem cesarzowej Aleksandry Fiodorowny. Zabójcami byli książę Feliks Jusupow, mąż siostrzenicy cara, kuzyn cara wielki książę Dymitr Pawłowicz, poseł do Dumy Władimir Puriszkiewicz, porucznik Siergiej Suchotin i lekarz Stanisław Łazowert. Przed świtem wrzucili ciało pod lód rzeki, a jeszcze tego samego dnia wiadomość o zniknięciu Rasputina obiegła miasto. Brytyjska chronologia wojny notuje zabójstwo dzień później, pod 31 grudnia.

Chłop z Syberii na carskim dworze

Rasputin urodził się w 1869 roku we wsi Pokrowskoje w guberni tobolskiej. Po pielgrzymce do klasztoru pod koniec lat dziewięćdziesiątych XIX wieku został wędrownym pątnikiem i zyskał sławę człowieka świątobliwego, który umie leczyć i przepowiadać przyszłość. Około 1903 roku dotarł do Petersburga, gdzie wprowadzono go do arystokratycznych salonów. 1 listopada 1905 roku (według kalendarza juliańskiego) poznał cesarza Mikołaja II i jego żonę. Car zanotował w dzienniku, że poznał „człowieka Bożego, Grigorija z guberni tobolskiej”.

Źródłem jego władzy była choroba następcy tronu, carewicza Aleksego, chorego na hemofilię. Każde skaleczenie czy stłuczenie groziło chłopcu śmiercią, a cesarzowa była przekonana, że modlitwy Rasputina kilkakrotnie powstrzymały krwotok. Najsłynniejszy przypadek zdarzył się jesienią 1912 roku w Spale, w polskim majątku myśliwskim carów: gdy lekarze tracili nadzieję, Rasputin zatelegrafował z Syberii, że Bóg wysłuchał modlitw matki, i chłopiec wkrótce wyzdrowiał. Dla Aleksandry Fiodorowny stał się odtąd niezastąpionym „Przyjacielem”. Dla reszty kraju był gorszącą zagadką. Krążyły opowieści o jego pijaństwie i romansach, Cerkiew dwukrotnie badała zarzuty, że szerzy herezję chłystów, a prasa i Duma coraz głośniej pytały o jego wpływy na dworze. W lipcu 1914 roku, w przeddzień wojny, w Pokrowskiem ciężko raniła go nożem jedna z wyznawczyń jego zaciekłego wroga, byłego mnicha Iliodora. Rasputin przeżył. Był przeciwnikiem wojny i podobno ostrzegał cara, że przyniesie ona Rosji zgubę.

„Ciemne siły”

Prawdziwą polityczną siłą Rasputin stał się dopiero w czasie wojny. Gdy we wrześniu 1915 roku car objął naczelne dowództwo i wyjechał do Kwatery Głównej w Mohylewie, sprawami wewnętrznymi w stolicy w coraz większym stopniu zajmowała się cesarzowa, a ona radziła się „Przyjaciela”. W jej listach do męża roi się od nazwisk polecanych lub zwalczanych przez Rasputina ministrów i biskupów. Szefowie resortów zmieniali się tak często, że w Rosji mówiono o „ministerialnej czechardzie”, od nazwy zabawy w przeskakiwanie przez plecy. Do rządu trafiali ludzie uważani za protegowanych Rasputina, w tym premier Boris Stürmer i minister spraw wewnętrznych Aleksandr Protopopow. Część historyków uważa, że rzeczywisty wpływ Rasputina na politykę był mniejszy, niż sądzili współcześni, bo car wielu rad żony nie posłuchał. Dla opinii publicznej liczyło się jednak to, w co wierzono.

W stolicy powtarzano, że chłop i „Niemka”, jak nazywano cesarzową urodzoną w Hesji, wydają kraj wrogowi i szykują odrębny pokój z Niemcami. Dowodów na to nigdy nie znaleziono, ale pogłoski podkopywały autorytet dynastii, także w armii. Jesienią 1916 roku Duma przeszła do otwartego ataku. 14 listopada przywódca kadetów Pawieł Milukow, pytając „głupota czy zdrada?”, wymienił Rasputina wśród „partii dworskiej”, co przyczyniło się do dymisji Stürmera. Nowy premier Aleksandr Trepow próbował według kilku relacji przekupić Rasputina, oferując mu dużą sumę pieniędzy w zamian za powrót na Syberię i wycofanie się z polityki, ale ten odmówił i opowiedział o wszystkim carycy.

Spisek

2 grudnia 1916 roku w Dumie przemówił Puriszkiewicz, jeden z przywódców skrajnej prawicy i Czarnej Sotni, zagorzały monarchista. Tym razem to nie liberałowie, lecz obrońca samodzierżawia wezwał ministrów, by pojechali do Kwatery Głównej i błagali cara o uwolnienie Rosji od Rasputina. W następnych dniach zgłosił się do niego Feliks Jusupow, dwudziestodziewięcioletni dziedzic jednej z największych fortun Rosji. Według dziennika Puriszkiewicza powiedział mu wprost, że przemówienie nic nie da, bo cesarz nie lubi nacisków, a caryca rządzi państwem pod wpływem Rasputina, więc trzeba się go pozbyć. Jusupow od kilku tygodni szukał wspólników. Radził się adwokata i posła Wasilija Makłakowa, który odmówił udziału, zwerbował znajomego oficera Suchotina i wielkiego księcia Dymitra. Udział członka dynastii miał pokazać, że zamach nie jest wymierzony w Romanowów. Puriszkiewicz zgodził się od razu i wciągnął do spisku lekarza ze swojego pociągu sanitarnego, Łazowerta.

Według własnych wspomnień Jusupow zabiegał wcześniej o przyjaźń Rasputina i bywał u niego jako pacjent. Teraz zaprosił go do swojego pałacu, wabiąc obietnicą poznania żony, księżnej Iriny, słynącej z urody siostrzenicy cara. W rzeczywistości Irina przebywała na Krymie.

Noc nad Mojką

Wkrótce po północy Jusupow i Łazowert, przebrany za szofera, przywieźli Rasputina do pałacu. Gościa wprowadzono do świeżo urządzonej jadalni w suterenie, a na górze, gdzie czekali pozostali spiskowcy, grał gramofon, żeby stworzyć pozór przyjęcia. Co działo się dalej, wiadomo przede wszystkim z późniejszych wspomnień Jusupowa i Puriszkiewicza, które różnią się w szczegółach. Jusupow opisał po latach, jak częstował Rasputina ciastkami i maderą zatrutymi cyjankiem, a trucizna nie działała. Według dziennika Puriszkiewicza Rasputin nie tknął jedzenia. Sekcja zwłok nie wykazała zresztą śladów trucizny.

Pewne jest, że po ponad godzinie Jusupow strzelił do Rasputina z bliska. Ranny upadł, ale po chwili zerwał się i wybiegł bocznymi drzwiami na zaśnieżony dziedziniec. Puriszkiewicz wybiegł za nim i oddał kilka strzałów, z których co najmniej dwa były celne. Około wpół do trzeciej strzały usłyszeli policjanci. Jednemu z nich Puriszkiewicz oświadczył, że zabił Rasputina, i prosił o milczenie. Śmiertelny okazał się strzał w czoło oddany z bardzo bliska. Kto go oddał, do dziś nie wiadomo. Spiskowcy zawinęli ciało w płótno, wywieźli samochodem na most Piotrowski przy wyspie Krestowskij i zrzucili do przerębli w Małej Newce, odnodze Newy. O szóstej rano byli z powrotem w pałacu. Później pojawiły się hipotezy o udziale brytyjskiego wywiadu, ale nie potwierdzają ich żadne dokumenty.

Dzień po zbrodni

Tajemnicy nie udało się utrzymać nawet przez dzień. 30 grudnia po południu dziennik „Birżewyje Wiedomosti” podał krótką wiadomość o śmierci Rasputina „po przyjęciu w jednym z najbardziej arystokratycznych domów w centrum miasta”. Maurice Paléologue, ambasador Francji, dowiedział się o zabójstwie wieczorem tego samego dnia, a w Klubie Jachtowym rozmawiano już o nim powszechnie. Premier Trepow powiedział jednemu z wielkich książąt przez telefon, że wie tylko tyle, iż Rasputin zniknął i zapewne został zamordowany, a śledztwo prowadzi szef Ochrany. Policja już rano wszczęła śledztwo, a pogłoski wskazywały jako sprawców Jusupowa, wielkiego księcia Dymitra i Puriszkiewicza. Puriszkiewicz wkrótce wyjechał na front ze swoim pociągiem sanitarnym.

W następnych dniach sprawa szybko się wyjaśniła. 31 grudnia Paléologue zapisał, że nazwiska zabójców są już potwierdzone, a zrozpaczona cesarzowa wezwała męża z Mohylewa i kazała umieścić Dymitra w areszcie domowym, choć nie miała do tego prawa. Robotnicy znaleźli na moście Piotrowskim ślady krwi i but na lodzie, a 1 stycznia 1917 roku (19 grudnia według kalendarza juliańskiego) nurkowie wydobyli ciało spod lodu. Według Paléologue’a ludzie na ulicach padali sobie w ramiona, a w kolejkach po chleb powtarzano: „psu psia śmierć”. Rasputina pochowano po cichu na początku stycznia w parku w Carskim Siole, w obecności rodziny cesarskiej, Protopopowa i przyjaciółki carycy Anny Wyrubowej. Zabójców nie postawiono przed sądem: Mikołaj II zesłał Dymitra do rosyjskiego korpusu w Persji, do Kazwinu, a Jusupowa do jego majątku w guberni kurskiej. Puriszkiewicza, popularnego wśród monarchistów, nie ukarano.

Znaczenie

Spiskowcy chcieli ratować monarchię przed człowiekiem, który ich zdaniem ją kompromitował. Osiągnęli niewiele. Milukow pisał później, że zabójstwo raczej zmieszało, niż zadowoliło opinię publiczną, bo gdy Rasputin zniknął, wszyscy zrozumieli, że zło nie tkwiło w jednym człowieku. Zamordowali go zresztą ludzie z kręgów, w których „Rasputini” wyrastali. Protopopow pozostał na stanowisku, a car i caryca zamknęli się w jeszcze ciaśniejszym kręgu zaufanych. 9 stycznia 1917 roku (27 grudnia 1916 według kalendarza juliańskiego) Trepow stracił stanowisko premiera, a jego następcą został sędziwy książę Nikołaj Golicyn. Były premier Władimir Kokowcow mówił Paléologue’owi w pierwszych dniach stycznia, że spodziewa się wkrótce dramatu pałacowego albo rewolucji.

Zabójstwo pokazało, że nawet arystokracja i skrajni monarchiści przestali wierzyć w legalne sposoby wpływania na cara. Niektórzy współcześni uznali je za początek drugiej rewolucji. Dziesięć tygodni później wybuchła rewolucja lutowa, która obaliła dynastię. W marcu 1917 roku na polecenie nowych władz wykopano trumnę Rasputina i spalono jego ciało. Postać syberyjskiego „starca” do dziś pozostaje symbolem rozkładu ostatnich lat carskiej Rosji.