1916: Bitwa nad Sommą
Bitwa o grzbiet Pozières
- Daty:
- 23 lipca – 3 września 1916
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Grzbiet przy drodze Albert–Bapaume, od wsi Pozières i wzgórza z wiatrakiem (Wzgórze 160) na wschód ku Courcelette i na północ ku farmie Mouquet i Thiepval, departament Somma (Francja)
- Strony:
- Wielka Brytania i AustraliaDouglas Haig, Hubert Gough, William Birdwood, Harold Walker, James Gordon Legge, Herbert CoxNiemcyFritz von Below, Friedrich Sixt von Armin, Max von Boehn
- Wynik:
- Zwycięstwo brytyjskie okupione ogromnymi stratami. Australijczycy zdobyli Pozières i szczyt grzbietu z wiatrakiem, ale farmy Mouquet nie zajęli. I Korpus ANZAC stracił około 23 tysięcy ludzi.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Australia, Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny
Bitwa o grzbiet Pozières była dla Australijczyków najcięższą próbą całej I wojny światowej. Rozegrała się w ramach bitwy nad Sommą, na środku brytyjskiego odcinka frontu, wokół wsi Pozières przy drodze z Albert do Bapaume. W nocy na 23 lipca 1916 roku 1 Dywizja Australijska zdobyła wieś, którą Brytyjczycy przez trzy tygodnie na próżno atakowali. 4 sierpnia 2 Dywizja Australijska wywalczyła szczyt grzbietu z ruinami wiatraka, jeden z najwyższych punktów pola bitwy. Potem trzy dywizje I Korpusu ANZAC na zmianę posuwały się wąskim klinem na północ, ku farmie Mouquet, by zajść od tyłu niemiecką twierdzę Thiepval. Farmy nie zdobyły. Gdy na początku września Kanadyjczycy zluzowali Australijczyków, ci w niespełna siedem tygodni stracili około 23 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych. Australijski historyk oficjalny Charles Bean napisał później, że grzbiet Pozières jest „gęściej zasiany australijską ofiarą niż jakiekolwiek inne miejsce na ziemi”.
Nazwa i daty
Nazwę „bitwa o grzbiet Pozières” (ang. Battle of Pozières Ridge) i daty 23 lipca – 3 września 1916 roku ustaliła po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Formalnie obejmuje ona nie tylko walki Australijczyków, ale także natarcia brytyjskich dywizji Armii Rezerwowej i lewego skrzydła 4 Armii na sąsiednich odcinkach. W pamięci Australijczyków, i na tej stronie, to przede wszystkim walki I Korpusu ANZAC o wieś, wzgórze z wiatrakiem i farmę Mouquet. Data początkowa to dzień nocnego szturmu na Pozières. Data końcowa to dzień ostatniego australijskiego natarcia na farmę Mouquet. Tego popołudnia dowództwo odcinka przejął Korpus Kanadyjski, a ostatnie australijskie oddziały zeszły z linii w następnych dniach. Część opracowań, szczególnie francuskich i niemieckich, nie wyodrębnia tej bitwy i opisuje te walki jako część bitwy nad Sommą.
Głównym źródłem tej strony jest trzeci tom australijskiej historii oficjalnej (Bean, The A.I.F. in France 1916, 1929). Godziny podajemy za nim, według czasu brytyjskiego. W źródłach niemieckich są one przesunięte o godzinę.
Tło
1 lipca 1916 roku, w pierwszym dniu bitwy, armia brytyjska poniosła na północ od drogi Albert–Bapaume krwawą klęskę, ale na południe od niej, obok Francuzów, posunęła się naprzód. 14 lipca 4 Armia generała Henry’ego Rawlinsona zdobyła drugą pozycję niemiecką od Longueval po Bazentin-le-Petit. Na lewym skrzydle tego odcinka, gdzie druga pozycja przecinała drogę do Bapaume, Niemcy utrzymali jednak Pozières. Wieś leżała na wysuniętym, otwartym płaskowyżu. Wzdłuż jej południowego skraju biegł okop, który Brytyjczycy nazywali Pozières Trench, od zachodu osłaniał ją okop „K”, prowadzący na północ ku farmie Mouquet i Thiepval, a kilkaset metrów za nią, na szczycie grzbietu, biegły dwa okopy drugiej pozycji, przez Brytyjczyków nazwane O.G. Lines (od Old German). Za nimi stały resztki wiatraka. Niemcy nazywali to miejsce Wzgórzem 160. Kto trzymał ten grzbiet, widział z jednej strony brytyjskie tyły, a z drugiej niemieckie, aż po Courcelette i dalej.
Kilka prób zdobycia wsi przez III Korpus 4 Armii w połowie lipca się nie powiodło. 18 lipca Douglas Haig przekazał Pozières Armii Rezerwowej generała Huberta Gougha, który trzymał front na północ od drogi do Bapaume. Gough dostał do dyspozycji I Korpus ANZAC generała Williama Birdwooda. Australijczycy przybyli z Egiptu do Francji wiosną 1916 roku, kilka miesięcy po ewakuacji z Gallipoli, i najpierw trzymali spokojny odcinek pod Armentières. W połowie lipca trzy dywizje korpusu, 1, 2 i 4, przeniesiono nad Sommę. Piąta, 5 Dywizja Australijska, została na północy i w nocy z 19 na 20 lipca wykrwawiła się w bitwie pod Fromelles. Wielu żołnierzy dywizji walczących pod Pozières było weteranami Gallipoli, ale znaczną część stanowili świeżo przybyli rekruci, którzy nigdy nie przeżyli ostrzału artylerii na skalę frontu zachodniego.
Po drugiej stronie stała niemiecka 1 Armia generała Fritza von Belowa, utworzona 19 lipca z północnego skrzydła 2 Armii. Pozières broniły w drugiej połowie lipca oddziały 7 Dywizji i świeżo przerzuconej spod Ypres śląskiej 117 Dywizji, podlegające grupie generała Friedricha Sixta von Armina. Pod koniec lipca na odcinek wszedł IX Korpus Rezerwowy generała Maxa von Boehna, a w drugiej połowie sierpnia pod farmą Mouquet bronił się Korpus Rezerwowy Gwardii.
Zdobycie wsi (23–27 lipca)
Gough był niecierpliwy. Chciał, by 1 Dywizja generała majora Harolda Walkera zaatakowała już w nocy po przybyciu na front, i zamierzał kierować nią bezpośrednio, bez sztabu Birdwooda. Walker usilnie prosił o czas na przygotowania, a Birdwood i szef jego sztabu, generał Brudenell White, wyjednali dwa odroczenia. Ostatecznie dwie brygady, 1 z Nowej Południowej Walii i 3 z Queenslandu, Australii Południowej, Australii Zachodniej i Tasmanii, ruszyły do szturmu o 0.30 w nocy 23 lipca, tuż za zaporą ogniową, w trzech etapach co pół godziny. Pozières Trench padł niemal bez walki, a do 2.00 Australijczycy okopali się wśród gruzów wzdłuż głównej ulicy. Tylko na prawym skrzydle, w okopach linii O.G., natarcie utknęło. Szeregowiec John Leak i podporucznik Arthur Blackburn otrzymali tam Krzyże Wiktorii. Rano Australijczycy odparli kontratak batalionu 157 Pułku, a w nocy z 23 na 24 lipca bez walki zajęli północną część wsi. Wielkie natarcie 4 Armii od Pozières po Guillemont, przeprowadzone tej samej nocy, wszędzie indziej się załamało. Pozières było jedyną zdobyczą dnia.
Wkrótce się okazało, że zdobycie wsi było łatwiejsze niż jej utrzymanie. Dla Niemców Pozières stało się pozycją, którą należało odzyskać za wszelką cenę. Od 24 lipca ich artyleria biła w zdobytą wieś i drogi dojścia z kilku stron naraz. Bean pisze, że ostrzał 26 lipca, trwający z przerwami od siódmej rano do jedenastej w nocy, był prawdopodobnie najcięższym, jakiemu do tej pory poddano australijskich żołnierzy. Wieś zniknęła. Po kilku dniach w miejscu domów i sadów zostało pole lejów, z którego wystawał tylko betonowy schron, przez Australijczyków nazwany Gibraltarem. 25 lipca 1 Dywizja, przy pomocy brytyjskiej 48 Dywizji, zajęła resztę okopu „K” aż za wiejski cmentarz. Atak na linię O.G. na wschodzie znów się nie powiódł. W nocy z 26 na 27 lipca dywizję zluzowała 2 Dywizja Australijska. W ciągu tych kilku dni 1 Dywizja straciła 5285 ludzi.
Wzgórze z wiatrakiem (28 lipca – 7 sierpnia)
2 Dywizja generała majora Jamesa Gordona Legge’a dostała zadanie zdobycia linii O.G. na szczycie grzbietu. Gough naciskał na pośpiech. Natarcie ruszyło w nocy 29 lipca o 0.15. Bean uważa, że zabrakło czasu na staranne przygotowanie: piechota musiała zebrać się na otwartym terenie i przejść 350–450 metrów bez osłony artylerii, a Niemcy, którzy codziennie spodziewali się ataku, wykryli ją jeszcze przed szturmem. W kilku miejscach zatrzymały ją też nieprzecięte zasieki. Próba prawie wszędzie się nie udała, a dywizja straciła ponad 2 tysiące ludzi, oprócz około 1,5 tysiąca, które kosztowały ją dwa poprzednie dni pod ostrzałem. Haig był wściekły. Bean przytacza słowa, które powiedział Birdwoodowi i White’owi w ich kwaterze w Contay: „Nie walczycie już z baszybuzukami. To poważna, naukowa wojna, a waszym przeciwnikiem jest najbardziej naukowy i najbardziej wojskowy naród Europy”.
Legge poprosił, by jego dywizja mogła spróbować ponownie. Tym razem przez kilka nocy kopano rowy wyjściowe i dojściowe pod ciągłym ostrzałem, a natarcie wyznaczono na 21.15 4 sierpnia, tuż przed zmrokiem, gdy szczyt grzbietu i kopiec wiatraka były jeszcze widoczne na tle nieba. Po trzech minutach ostrzału bataliony 5, 6 i 7 Brygady ruszyły naprzód i w krótkim czasie zdobyły oba okopy linii O.G. na prawie całej długości. Rankiem 5 sierpnia Australijczycy po raz pierwszy zobaczyli z grzbietu wierzchołki drzew i dachy Courcelette oraz zielone wzgórza za niemieckimi liniami. Według Beana dowódca 6 Brygady, generał John Gellibrand, powiedział tej nocy, że gdyby za nimi były jeszcze trzy dywizje australijskie i kilka brytyjskich, mogłyby przejść na drugą stronę.
Dowódca niemieckiej 1 Armii wydał rozkaz, którego treść Brytyjczycy znaleźli później u jeńców: Wzgórze 160 trzeba odzyskać za wszelką cenę, bo w rękach Brytyjczyków dałoby im ważną przewagę, a każdy oficer lub żołnierz, który nie będzie bronił zdobytego terenu do śmierci, ma stanąć przed sądem wojennym. Przez trzy dni niemiecka artyleria zasypywała grzbiet pociskami. Rano 7 sierpnia, gdy 2 Dywizję zluzowała właśnie 4 Dywizja Australijska, Niemcy przypuścili ostatni wielki kontratak na wzgórze z wiatrakiem i wdarli się na szczyt, biorąc do niewoli część obrońców. Porucznik Albert Jacka z 14 Batalionu, który na Gallipoli zdobył pierwszy w tej wojnie Krzyż Wiktorii przyznany Australijczykowi, wyskoczył z kilkoma ludźmi ze schronu, w którym Niemcy go odcięli, i uderzył na nich od tyłu. Ciężko ranny, uwolnił jeńców i przyczynił się do odparcia kontrataku. Bean uznał to za najbardziej dramatyczny i skuteczny akt indywidualnej odwagi w dziejach australijskiej armii. Jacka dostał za to Krzyż Wojskowy. Szczyt grzbietu pozostał w rękach Australijczyków. 2 Dywizja zapłaciła za niego, według Beana, około 6,8 tysiąca zabitych, rannych i zaginionych.
Ku farmie Mouquet (8 sierpnia – 3 września)
Gough postanowił teraz uderzyć wzdłuż grzbietu na północ, ku farmie Mouquet, by zajść od tyłu Thiepval, nad którym Brytyjczycy na próżno walczyli od 1 lipca. Zadanie to miały wykonać kolejne dywizje australijskie, posuwając się nocnymi natarciami na wąskim froncie. Taki klin był z trzech stron wystawiony na ogień niemieckiej artylerii, a każdy krok naprzód ten występ wydłużał. Od 8 sierpnia 4 Dywizja generała majora Herberta Coxa w sześciu kolejnych nocnych atakach podeszła na odległość szturmu do farmy, tracąc 4649 ludzi. W drugiej połowie sierpnia wróciły na front zdziesiątkowane 1 i 2 Dywizja, uzupełnione tylko w części, bo rezerwy z Australii zaczynały się wyczerpywać. Ich natarcia na farmę i sąsiednie okopy dały niewielkie zdobycze. Farma była w gruzach, ale pod nią kryły się głębokie piwnice i schrony, z których obrońcy wychodzili po każdym ostrzale.
Ostatnie australijskie natarcie przeprowadziła 3 września 4 Dywizja, w dniu szerszego natarcia brytyjskiego, między innymi pod Thiepval i Guillemont. Jej 13 Brygada zdobyła odcinek okopu Fabeck Graben na wschód od farmy, ale ataki na samą farmę się nie udały. Tego popołudnia Birdwood przekazał dowództwo odcinka Korpusowi Kanadyjskiemu generała Juliana Bynga, a kanadyjskie kompanie, wysłane na pomoc, utrzymały zdobyty przyczółek razem z resztkami Australijczyków. W następnych dniach Kanadyjczycy zluzowali ostatnie australijskie bataliony. Farma Mouquet padła dopiero 26 września, gdy w szerszym natarciu Armii Rezerwowej, w którym zdobyto też Thiepval, przeszła przez nią brytyjska 11 Dywizja. Ostatni Niemcy, ukryci w piwnicach farmy, poddali się dopiero wieczorem.
Straty
Według Beana I Korpus ANZAC stracił w tej bitwie około 23 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych: 1 Dywizja około 7,7 tysiąca, 2 Dywizja około 8,1 tysiąca, a 4 Dywizja około 7,1 tysiąca. Inne zestawienia podają około 24 tysięcy, w tym blisko 7 tysięcy zabitych i zmarłych z ran. Razem z 5,3 tysiąca strat 5 Dywizji pod Fromelles siły australijskie we Francji straciły w niespełna siedem tygodni ponad 28 tysięcy ludzi, czyli średnio ponad 7 tysięcy na dywizję. Do niewoli trafiło mniej niż 200 Australijczyków. Bean wylicza, że dywizje australijskie w ciągu sześciu tygodni przeprowadziły dziewiętnaście kolejnych natarć w tym samym sektorze, rzadko na froncie szerszym niż półtora kilometra. Niemcy, zgodnie z zasadą, że każdy utracony okop trzeba odbić, kontratakowali raz po raz i również ponieśli ciężkie straty. Sama 4 Dywizja Gwardii straciła pod farmą Mouquet w trzy tygodnie około 3,2 tysiąca ludzi. Pełnych liczb niemieckich strat w tej bitwie nie ustalono. Za walki pod Pozières i farmą Mouquet Australijczycy otrzymali pięć Krzyży Wiktorii.
Znaczenie
Pozières było jedną z niewielu wyraźnych zdobyczy brytyjskich nad Sommą latem 1916 roku. Zdobycie grzbietu dało Brytyjczykom wgląd w niemieckie tyły aż po Courcelette i zagroziło Thiepval od tyłu. Z tych pozycji 15 września Kanadyjczycy ruszyli na Courcelette. Bean ocenił jednak surowo sposób prowadzenia bitwy. Rzucanie brygady za brygadą w serii uderzeń taranem w jeden z najsilniejszych punktów niemieckiej obrony można jego zdaniem nazwać „metodycznym”, ale z pewnością nie oszczędnym. Za tę taktykę obwiniał Haiga, który ustalił zasadę stałego nacisku małymi natarciami, i Gougha, który w szczegółach jej wykonania nieustannie żądał pośpiechu.
Straty spod Pozières miały też skutki polityczne w Australii. Ochotników nie wystarczało na uzupełnienie wykrwawionych dywizji i premier Billy Hughes zdecydował się poddać pod głosowanie wprowadzenie poboru do służby za granicą. Referendum w październiku 1916 roku zakończyło się odrzuceniem poboru i głęboko podzieliło australijskie społeczeństwo. Bean zauważa także, że napięcie tych tygodni zmieniło nastawienie australijskich żołnierzy do wojny.
Pozières zajmuje dziś w australijskiej pamięci miejsce obok Gallipoli. Obok ruin schronu Gibraltar stoi pomnik 1 Dywizji Australijskiej, a na miejscu wiatraka, po drugiej stronie wsi, australijski pomnik upamiętniający walki na grzbiecie. W okolicznych cmentarzach wojennych spoczywają tysiące żołnierzy poległych w tej bitwie.