TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Niemiecka ofensywa wiosenna

Bitwa pod Villers-Bretonneux

Daty:
24–25 kwietnia 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Płaskowyż Santerre na południe od Sommy, między Villers-Bretonneux, Cachy, lasem Hangard i Hamel, około 15–20 km na wschód od Amiens, departament Somma (Francja)
Strony:
Wielka Brytania (z Australią) i FrancjaDouglas Haig, Henry Rawlinson, Richard Butler, William Heneker, Harold Elliott, Thomas William Glasgow, Marie-Eugène Debeney
Wynik:
Zwycięstwo sprzymierzonych. Niemcy rano zdobyli Villers-Bretonneux, ale nocny kontratak dwóch brygad australijskich i oddziałów brytyjskich odbił miasteczko. Do 27 kwietnia front prawie wrócił na dawne linie, choć Hangard został w rękach niemieckich.
Autor:
Natalia
Tagi:
Australia, Wielka Brytania, Niemcy, czołgi

Bitwa pod Villers-Bretonneux była ostatnią próbą zbliżenia się Niemców do Amiens wiosną 1918 roku. Trzy tygodnie po zakończeniu operacji Michael, rankiem 24 kwietnia 1918 roku, cztery dywizje niemieckiej 2 Armii, poprzedzone przez trzynaście czołgów A7V, uderzyły w gęstej mgle na dwie osłabione dywizje brytyjskie i zdobyły miasteczko Villers-Bretonneux, położone na wzgórzu, z którego widać było Amiens i jego węzeł kolejowy. Tego dnia pod pobliskim Cachy doszło do pierwszego w historii starcia czołgów z czołgami. Jeszcze tej samej nocy dwie brygady australijskie, wsparte przez Brytyjczyków, bez przygotowania artyleryjskiego, w świetle księżyca obeszły miasteczko z północy i z południa. Rano 25 kwietnia, w trzecią rocznicę lądowania na Gallipoli, Villers-Bretonneux znów było w rękach sprzymierzonych. Dla Australijczyków bitwa stała się jednym z najważniejszych miejsc pamięci obu wojen światowych.

Nazwa i daty

Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew nazwała te walki „akcjami pod Villers-Bretonneux” (Actions of Villers-Bretonneux) i datowała je na 24–25 kwietnia 1918 roku. To odrębna „akcja”, a nie część „pierwszych bitew nad Sommą 1918”, które zamknęły walki nad Avre i Ancre 4–5 kwietnia. W literaturze anglojęzycznej mówi się często o „drugiej bitwie pod Villers-Bretonneux”, w odróżnieniu od walk z 4 kwietnia, gdy Niemcy podeszli pod miasteczko po raz pierwszy (bitwa nad Avre). Część opracowań, w tym anglojęzyczna Wikipedia, przedłuża bitwę do 27 kwietnia, bo 26 kwietnia natarcie francuskiej Dywizji Marokańskiej próbowało odzyskać resztę utraconego terenu, a w nocy na 27 kwietnia Australijczycy zamknęli ostatnią lukę w linii. Trzymamy się dat komisji, a walki z 26 i 27 kwietnia opisujemy jako dokończenie bitwy. Godziny i liczby podajemy za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom II, 1937).

Tło

Gdy 5 kwietnia Erich Ludendorff przerwał operację Michael, front przed Amiens zatrzymał się w odległości kilkunastu kilometrów od miasta. Najważniejszym punktem obrony był niewielki płaskowyż z Villers-Bretonneux, wznoszący się między dolinami Sommy i Avre. Kto go trzymał, ten mógł obserwować i ostrzeliwać Amiens, przez które szła kolej łącząca armie brytyjską i francuską oraz linia z Amiens do Paryża. Teren na wschód od miasteczka był płaski, rolniczy i twardy, prawie bez lejów po pociskach. W dzień nie dało się po nim przejść pod ogniem karabinów maszynowych, ale dla czołgów był znakomity.

Przez kolejne dwa tygodnie na tym odcinku nie było spokoju. Australijczycy i Francuzi kilkakrotnie walczyli o wieś Hangard i las Hangard na styku obu armii, a Brytyjczycy narzekali, że Francuzi oddali wzgórza na południe od Hangard, skąd Niemcy widzieli tyły i prawe skrzydło pozycji pod Villers-Bretonneux. Niemiecka 2 Armia generała Georga von der Marwitza planowała z początku szerokie natarcie aż po Gentelles i przedpola Amiens, ale z braku wojsk stopniowo je zmniejszała i odkładała. Ostatecznie celem miało być „zaokrąglenie” wysuniętego klina przez zdobycie Villers-Bretonneux i płaskowyżu do linii Fouilloy–Gentelles–Hangard. Według dokumentów 2 Armii natarcie miało przede wszystkim związać siły sprzymierzonych na tym odcinku i odciągnąć uwagę od wielkiej bitwy we Flandrii, gdzie od 9 kwietnia trwała ofensywa nad Lys i szykowano szturm na wzgórze Kemmel. Drugim celem było podejście tak blisko, by artyleria mogła skuteczniej ostrzeliwać wielkie stacje kolejowe Amiens.

Brytyjczycy spodziewali się ataku. 17 kwietnia Niemcy zasypali Villers-Bretonneux, las Aquenne i Cachy pociskami z fosgenem i iperytem i powtarzali ostrzał przez kolejne dni. Gaz wyłączył z walki 1074 żołnierzy brytyjskich i australijskich. Jeńcy i dezerterzy zapowiadali natarcie, najpierw na 17, potem na 23 kwietnia, a w końcu podali, że zacznie się wczesnym rankiem 24 kwietnia, po ostrzale trwającym dwie i ćwierć godziny, i że wezmą w nim udział czołgi.

Siły

Odcinek bronił brytyjski III Korpus generała Richarda Butlera z 4 Armii generała Henry’ego Rawlinsona. Na prawo, od Hangard po Cachy, stała 58 Dywizja (londyńska), a przed samym Villers-Bretonneux 8 Dywizja generała Williama Henekera, która w marcu straciła blisko 5 tysięcy ludzi i została uzupełniona w dużej części osiemnastoletnimi rekrutami z Anglii. Na północ od miasteczka, aż po Sommę i za nią, stał Korpus Australijski. Jego 5 Dywizja generała Talbota Hobbsa trzymała w odwodzie pod Aubigny 15 Brygadę Australijską generała Harolda Elliotta, która znała teren i od kilkunastu dni szykowała się do kontrataku na wypadek utraty miasteczka. W odwodzie armii, na północnym brzegu Sommy, była 13 Brygada Australijska generała Thomasa Williama Glasgowa z 4 Dywizji, wyczerpana walkami pod Dernancourt na początku kwietnia. Korpus miał też dziewięć ciężkich czołgów Mark IV i siedem lekkich czołgów Whippet, a cztery ciężkie czołgi stały do dyspozycji 8 Dywizji w lesie l’Abbé. Na prawym skrzydle stał francuski XXXI Korpus z 1 Armii generała Marie-Eugène’a Debeneya.

Po stronie niemieckiej do natarcia przeznaczono z XIV i XI Korpusu cztery dywizje: 228, 4 Dywizję Gwardii, 77 Dywizję Rezerwową, świeżo przybyłą z Rosji, i 208, a w odwodzie trzy kolejne. Zapasowa Dywizja Gwardii miała zaatakować Hangard. Natarciu towarzyszyły trzy oddziały szturmowych wozów pancernych. Spośród piętnastu przeznaczonych do akcji czołgów A7V dwa zepsuły się po drodze, a trzynaście ruszyło w trzech grupach: jedna na samo Villers-Bretonneux, druga na odcinek między miasteczkiem a Cachy, trzecia na Cachy. Był to największy niemiecki atak czołgów w całej wojnie. A7V był ciężkim, niezgrabnym pojazdem o pancernej skorupie opadającej nisko nad gąsienice, z działem kalibru 57 mm i sześcioma karabinami maszynowymi, obsługiwanym przez co najmniej osiemnastu ludzi.

Przebieg: Niemcy zdobywają miasteczko (24 kwietnia)

24 kwietnia o 3.45 rozpoczął się ostrzał, podobny do tego z 21 marca: najpierw gaz i pociski na drogi, tyły, baterie i samo Amiens, potem ogień na pierwszą linię. O 6.00 ruszyła piechota z czołgami. Mgła była tak gęsta, że widoczność w niektórych miejscach nie przekraczała 30–40 metrów, a pod Villers-Bretonneux Niemcy zgęścili ją jeszcze dymem. Czołgi przeszły ziemię niczyją niemal niezauważone. Tam, gdzie się pojawiły, front pękał: stawały okrakiem nad okopami i ostrzeliwały je wzdłuż, a młodzi żołnierze bez broni przeciwpancernej w wielu miejscach się poddawali. Jeden oficer na próżno strzelał z rewolweru w tył czołgu. Gdzie piechota niemiecka szła bez czołgów, była odpierana, ale skrzydła musiały się cofać za środkiem. Zredukowany do 140 ludzi 2 batalion pułku West Yorkshire bronił dworca kolejowego do 9.00, potem resztki 23 Brygady wycofały się na linię odwodową. Za czołgami szli żołnierze z miotaczami ognia. Do około 8.30 do dowództw dotarły pewne wieści, że Villers-Bretonneux jest w rękach niemieckich. 4 Dywizja Gwardii weszła także do lasu Aquenne na zachód od miasteczka, a dalej na południe Niemcy zdobyli wieczorem Hangard. W linii sprzymierzonych powstał worek szeroki na około sześć kilometrów i głęboki na półtora. Najdalej Niemcy doszli do drogi z Cachy do Fouilloy, biegnącej w wąwozie między lasami Aquenne i l’Abbé. Tam zatrzymał ich kontratak 1 batalionu Sherwood Foresters. Według brytyjskiej historii oficjalnej był to najbliższy Amiens punkt, do jakiego Niemcy doszli w 1918 roku, około 13 kilometrów od miasta.

Około 9.30 trzy brytyjskie czołgi Mark IV z 1 batalionu czołgów, jeden „samiec” z dwoma działami 6-funtowymi i dwie „samice” uzbrojone tylko w karabiny maszynowe, wysłane do obrony linii przed Cachy, natknęły się na niemiecki czołg. Był to A7V „Nixe” porucznika Wilhelma Biltza. Pociski „Nixe” przebiły pancerz obu „samic”, które musiały się wycofać. Wtedy „samiec” porucznika Franka Mitchella, choć miał już uszkodzone jedno działo, kilkakrotnie trafił niemiecki czołg. „Nixe” przechyliła się, a załoga opuściła wóz i część żołnierzy zginęła od ognia Brytyjczyków. Mitchell pisał później, że walczył z trzema niemieckimi czołgami naraz, ale badania Ralfa Rathsa z Niemieckiego Muzeum Czołgów w Munster wskazują, że niemieckie czołgi nie poruszały się razem i Mitchell w rzeczywistości starł się z jednym. Pojawiły się kolejne dwa A7V: załoga jednego uciekła, drugi próbował dojechać do Cachy, ale ogień sześciu karabinów maszynowych zmusił ludzi do poddania się. Czołg Mitchella został w końcu unieruchomiony przez niemiecką artylerię, a załoga przedostała się do brytyjskiego okopu.

Około 10.20 siedem Whippetów z 3 batalionu czołgów dostało rozkaz oczyszczenia przedpola Cachy. Lotnik zrzucił meldunek, że w zagłębieniu terenu odpoczywają dwa bataliony niemieckiej piechoty. Lekkie czołgi zaskoczyły na otwartym polu żołnierzy 77 Dywizji Rezerwowej i przejechały przez nie w linii, najpierw na południe, potem z powrotem na północ. Według brytyjskich szacunków zabiły lub raniły co najmniej czterysta osób, a reszta się rozbiegła. Jednego Whippeta zniszczyła artyleria, a cała jego trzyosobowa załoga zginęła. Trzy inne zostały uszkodzone. Niemieckie natarcie na Cachy już się nie odnowiło.

Przebieg: nocny kontratak (24/25 kwietnia)

Rawlinson od razu uznał, że miasteczko trzeba odbić, zanim Niemcy się w nim umocnią. Generał Hobbs dwukrotnie proponował użycie 15 Brygady Australijskiej, ale dowództwo III Korpusu z początku odmówiło, uważając, że 8 Dywizja sama sobie poradzi. Brytyjski kontratak w dzień przez otwarty płaskowyż nie miał szans, a francuski generał Debeney zgodził się współdziałać dopiero następnego dnia. Rawlinson wysłał więc 13 Brygadę Australijską z północnego brzegu Sommy, a o 15.10 podporządkował III Korpusowi 5 Dywizję Australijską. Rawlinsona ponaglał też generał Ferdinand Foch, od 14 kwietnia naczelny wódz armii sprzymierzonych we Francji, który pisał, że nie można dopuścić, by Villers-Bretonneux, „panujące nad Amiens”, nie zostało natychmiast odzyskane. Marszałek Douglas Haig prosił go z kolei, by kazał Debeneyowi współdziałać.

Plan Henekera, dowodzącego całą akcją, przewidywał nocne natarcie dwóch brygad, które miały ominąć Villers-Bretonneux z obu stron i spotkać się na wschód od niego, odcinając załogę miasta. 15 Brygada Elliotta miała iść na północ od miasteczka, 13 Brygada Glasgowa na południe, a obok niej brytyjska 54 Brygada. Dwa brytyjskie bataliony, 2 batalion pułku Northamptonshire i 22 batalion Lekkiej Piechoty Durham, miały potem oczyścić same ulice. Nie było wstępnej nawały ani wału ogniowego. Artyleria miała tylko przez godzinę ostrzeliwać miasteczko i okolice, a potem przenieść ogień za linię celu. Glasgow nie zgodził się na natarcie o 20.00, gdy było jeszcze widno. Według australijskich źródeł powiedział: „Gdyby rozkaz wydał sam Bóg Wszechmogący, nie zdołalibyśmy tego zrobić za dnia”. Godzinę ataku przesunięto na 22.00.

13 Brygada ruszyła o 22.10, z 51 i 52 batalionem w pierwszej linii. Zatrzymały ją druty linii przed Cachy, a z lasu Aquenne strzelały w lewe skrzydło niemieckie karabiny maszynowe. Pluton porucznika Clifforda Sadliera z 51 batalionu wszedł do lasu i zdobył je jeden po drugim; Sadlier, dwukrotnie ranny, otrzymał za to Krzyż Wiktorii. Brygada dotarła do drogi z lasu Hangard do Villers-Bretonneux, ale nie do celu, bo silny ogień szedł od nasypu kolejowego i od pomnika na wzgórzu na południowy wschód od miasta. 15 Brygada wyruszyła prawie dwie godziny za późno, około północy, bo dowódcy batalionów spóźnili się z odprawy, a oddziały gubiły drogę w ciemności i omijały zagłębienia pełne gazu. Gdy niemieckie placówki zaczęły strzelać, oficer prowadzący 59 batalion krzyknął „Do ataku!” i cała linia z okrzykiem rzuciła się do ataku na bagnety, kierując się światłem płonących domów i niemieckich rakiet. Australijczycy przeszli obok północnych krańców miasteczka, z którego karabiny maszynowe strzelały zbyt wysoko, i około 1.30 doszli do drogi do Hamel, tracąc tylko około 150 ludzi.

Obie brygady prawie zamknęły Villers-Bretonneux w okrążeniu. Między nimi została jednak luka szeroka na około 1,5 kilometra i część niemieckiej załogi uciekła nią wzdłuż wykopu kolejowego. Brytyjskie bataliony, które miały oczyścić miasto, natrafiły na Niemców w pełnej gotowości i nie zdołały wejść do środka.

Przebieg: odzyskanie miasteczka (25–27 kwietnia)

O świcie 25 kwietnia, znów w mgle, resztki brytyjskiej 23 Brygady, liczące już tylko 440 ludzi, z trzema czołgami wyparły Niemców z lasu Aquenne, biorąc 70 jeńców i 25 karabinów maszynowych. Od północy do Villers-Bretonneux weszły dwie kompanie australijskiego 57 batalionu i 2 batalion pułku Royal Berkshire, a od zachodu batalion Durham. Spotkały się w środku miasteczka, biorąc 472 jeńców i 60 karabinów maszynowych. 2 batalion Northamptonshire oczyścił okolice dworca. Wielu jeńców wziętych w mieście cierpiało od własnego gazu. Niemcy zarządzili na rano kontratak, ale w ich szeregach panowało takie zamieszanie, że nikt nie wiedział, gdzie są własne oddziały, i kontratak kilkakrotnie odkładano, aż go odwołano. W nocy na 26 kwietnia Australijczycy zamknęli lukę między brygadami.

26 kwietnia o 5.15 francuska Dywizja Marokańska, w której walczyli żuawi, Legia Cudzoziemska i tyralierzy kolonialni, z dwoma brytyjskimi batalionami i czołgami zaatakowała na południe od miasteczka, w stronę lasu Hangard i pomnika. Brytyjska historia oficjalna uznała to natarcie za porażkę: Marokańczycy natknęli się na Niemców bliżej, niż sądzili, stracili osłonę ogniową i według meldunków około 3,5 tysiąca ludzi, a Hangard pozostał w rękach niemieckich. Część późniejszych historyków, jak Romain Fathi, podkreśla jednak, że natarcie przesunęło linię na wschód i odciążyło australijskie bataliony, a jego znaczenie pomijano w australijskiej pamięci. W nocy na 27 kwietnia 60 batalion australijski wyprostował ostatni odcinek frontu, a III Korpus oddał swój odcinek Francuzom i Australijczykom.

Straty

Dokładnych strat samej bitwy nie da się podać. Według brytyjskiej historii oficjalnej trzy dywizje III Korpusu (8, 18 i 58) straciły od 5 do 27 kwietnia, łącznie z ofiarami gazu, 9529 ludzi, a jednostki australijskie (5 Dywizja z ofiarami gazu i 13 Brygada) około 2,5 tysiąca. Dywizja Marokańska straciła 26 kwietnia około 3,5 tysiąca ludzi. Niemcy twierdzili, że 24 kwietnia wzięli 2400 jeńców. Strat niemieckich w całości nie znamy. Sama 77 Dywizja Rezerwowa straciła 2945 ludzi, a niektóre opracowania szacują straty niemieckie łącznie na około 10 tysięcy. Brytyjczycy i Australijczycy wzięli kilkuset jeńców w samym miasteczku. Niemcy stracili na polu bitwy trzy czołgi. „Nixe” wysadzili w nocy saperzy niemieccy. Przewrócony „Elfriede” wyciągnęli w maju z ziemi niczyjej Francuzi i Brytyjczycy, a „Mephisto”, który utknął w leju, Australijczycy zdobyli dopiero w lipcu. Wywieziony jako trofeum do Brisbane, jest jedynym zachowanym egzemplarzem A7V i znajduje się w Muzeum Queenslandu.

Znaczenie

Pod względem wojskowym bitwa zamknęła niemieckie próby zdobycia Amiens. Niemcy nie osiągnęli żadnego celu: nie zdobyli płaskowyżu, nie odciągnęli odwodów sprzymierzonych od Flandrii i nie podeszli bliżej węzła kolejowego. Front pod Villers-Bretonneux pozostał w rękach sprzymierzonych do końca wojny, a stąd 8 sierpnia 1918 roku Australijczycy i Kanadyjczycy ruszyli do bitwy pod Amiens, która otworzyła ostatnią ofensywę sprzymierzonych. Rawlinson pisał, że australijski kontratak powiódł się ponad jego oczekiwania, a generał John Monash nazwał go później punktem zwrotnym wojny. Według australijskiego historyka oficjalnego Charlesa Beana Foch chwalił „zupełnie zdumiewające męstwo” Australijczyków.

Bitwa przeszła też do historii broni pancernej. Starcie pod Cachy było pierwszym pojedynkiem czołgów z czołgami, a sukces Whippetów pokazał, co mogą zdziałać szybkie czołgi na otwartym terenie. Niemieckie czołgi pomogły zdobyć miasteczko, ale nieliczne, powolne i zawodne A7V nie mogły zmienić położenia Niemiec, które zbudowały ich tylko dwadzieścia, wobec tysięcy czołgów brytyjskich i francuskich.

Najtrwalsze jest jednak znaczenie Villers-Bretonneux dla Australii. Odbicie miasteczka dokładnie w trzecią rocznicę lądowania na Gallipoli, w Anzac Day, uczyniło z niego symbol. Elliott sam wylądował 25 kwietnia 1915 roku w zatoce Anzac i uważał nocny kontratak za najważniejszą walkę swojego życia. Szkołę w zniszczonym miasteczku odbudowano po wojnie za datki dzieci szkolnych ze stanu Wiktoria, a nad tablicami w klasach umieszczono napis N’oublions jamais l’Australie („Nigdy nie zapominajmy o Australii”). Pod miastem w 1938 roku król Jerzy VI odsłonił australijski pomnik narodowy, upamiętniający prawie 11 tysięcy Australijczyków poległych we Francji, którzy nie mają znanego grobu. Od 2008 roku co roku 25 kwietnia odbywa się tam o świcie uroczystość Anzac Day.

Na osi czasu

(01)