TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Początek drugiej bitwy pod Passchendaele

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
26 października 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga bitwa pod Passchendaele
Tagi:
Kanada, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Douglas Haig

26 października 1917 roku o 5.40 rano, w mgle i deszczu, Korpus Kanadyjski generała Arthura Curriego zaatakował niemieckie pozycje przed wsią Passchendaele, na grzbiecie na wschód od Ypres. Tak zaczęła się druga bitwa pod Passchendaele, ostatni etap trzymiesięcznej ofensywy brytyjskiej we Flandrii. Kanadyjczycy uderzyli tam, gdzie dwa tygodnie wcześniej, 12 października, wykrwawili się Nowozelandczycy i Australijczycy. Dzień był ciężki i pełen zwrotów. Rano natarcie na odnogę Bellevue niemal się załamało, ale po południu Kanadyjczycy zdobyli schrony, przed którymi zatrzymały się poprzednie natarcia. Na grzbiecie na południe od bagna Ravebeek batalion kanadyjski zajął wszystkie cele. Natarcia pomocnicze Brytyjczyków na obu skrzydłach się nie powiodły, a jedynie Francuzi posunęli się na skrajnej północy. Kanadyjczycy zapłacili za ten dzień ponad 1500 zabitymi, rannymi i zaginionymi, a trzech z nich dostało za walkę o Bellevue Krzyż Wiktorii.

Przed natarciem

Kanadyjczycy przyszli do Flandrii spod Lens, gdzie w sierpniu zdobyli wzgórze 70. 18 października przejęli od II Korpusu ANZAC front w dolinie strumienia Stroombeek, niemal w tym samym miejscu, w którym w kwietniu 1915 roku przyjęli pierwszy niemiecki atak gazowy. Feldmarszałek Douglas Haig chciał zdobyć wieś przed zimą, a Currie, który od czerwca dowodził korpusem, uważał natarcie za zbyt kosztowne. Przewidywał, że cała operacja będzie kosztowała 16 tysięcy zabitych i rannych. Wymógł jednak czas na przygotowanie. Przez ponad tydzień saperzy i pionierzy budowali drogi z desek i stanowiska dla dział, a artyleria rano i po południu ostrzeliwała całą niemiecką linię, by obrońcy nie mogli odgadnąć, kiedy przyjdzie prawdziwy atak. Currie prosił o przesunięcie terminu na 29 października, ale Haig naciskał, a generał Herbert Plumer, dowódca 2 Armii, ustalił z nim datę 26 października.

Teren przed Kanadyjczykami rozcinała dolina strumienia Ravebeek, zamieniona przez ostrzał w bagno szerokie miejscami na kilkaset metrów. Dlatego natarcie miało dwa ramiona. Na prawo od bagna, na głównym grzbiecie przy drodze z Zonnebeke, 46 Batalion z 4 Dywizji miał posunąć się o niecałe 600 metrów i zdobyć zagajnik Decline Copse przy linii kolejowej do Roeselare. Na lewo od bagna 3 Dywizja generała Louisa Lipsetta nacierała dwiema brygadami na odnogę Bellevue, wzgórze opadające z grzbietu ku zachodowi, gdzie 12 października Dywizja Nowozelandzka zatrzymała się na nieprzeciętych zasiekach. Cel, Czerwona Linia, leżał około 1100 metrów od pozycji wyjściowych. Czołowe bataliony od czterech dni siedziały w linii, większość żołnierzy w lejach po pociskach, przykryta gumowymi pelerynami. W nocy przed natarciem znów zaczęło padać.

Naprzeciw stały trzy pułki 11 Bawarskiej Dywizji Piechoty. Po klęsce pod Broodseinde Niemcy zmienili sposób obrony. Pierwszą linię lejów obsadzały teraz tylko rozproszone placówki z lekkimi karabinami maszynowymi, a główna linia oporu leżała kilkaset metrów dalej. Ostoją obrony były betonowe schrony dla kilkudziesięciu ludzi, budowane na powierzchni, bo w podmokłym gruncie nie dało się kopać ziemianek. Przy Bellevue stał cały ich szereg.

Bellevue

O 5.40 ruszyła zapora ogniowa. Przesuwała się co cztery minuty o około 45 metrów, wolno, by piechota nadążała w błocie. Na prawym skrzydle 3 Dywizji dwa bataliony 9 Brygady, 43 i 58, znalazły zasieki dobrze przecięte i w ciągu godziny zaczęły zdobywać schrony na Bellevue, odsyłając na tyły jeńców. Na pośredniej linii natarcia trafiły jednak pod gwałtowny ogień artylerii, którą Niemcy skierowali na własne opuszczone pozycje, i pod ogień karabinów maszynowych z doliny. Około dziewiątej brygada jako całość cofała się ku linii wyjściowej.

Na odnodze został porucznik Robert Shankland z 43 Batalionu, Szkot z Ayr, przed wojną kasjer w mleczarni w Winnipeg. Zebrał resztki swojego plutonu, ludzi z innych kompanii i dwie obsługi karabinów maszynowych z 9 Kompanii Karabinów Maszynowych i przez około cztery godziny trzymał w lejach i zdobytych schronach mały, ale ważny skrawek terenu tuż na północ od drogi do Mosselmarkt. Odparł kontratak, a potem, gdy obie flanki miał już odsłonięte, przekazał dowództwo innemu oficerowi, przedarł się przez ostrzał do sztabu batalionu, zdał dokładny meldunek o położeniu brygady i wrócił do swoich ludzi. W uzasadnieniu Krzyża Wiktorii napisano, że jego odwaga i przykład „bez wątpienia uratowały krytyczne położenie”. Shankland mieszkał przy Pine Street w Winnipeg, na której mieszkali też dwaj inni kawalerowie Krzyża Wiktorii z tej wojny. Ulicę przemianowano później na Valour Road (Aleję Męstwa).

Około południa kompania 52 Batalionu z odwodu zamknęła lukę między grupą Shanklanda a resztą brygady, a pozostałe kompanie zaczęły zdobywać odnogę. Szły od schronu do schronu na południe, wzdłuż grzbietu. Strzelcy z karabinami maszynowymi Lewis i granatami karabinowymi ostrzeliwali strzelnice, a małe grupy obchodziły schron od ślepej strony i wrzucały granaty do środka. Kapitan Christopher O’Kelly poprowadził swoją kompanię bez osłony zapory ogniowej ponad 900 metrów pod silnym ogniem, a potem w serii ataków zdobyła ona sześć schronów, około stu jeńców i dziesięć karabinów maszynowych. W połowie popołudnia 52 Batalion miał w rękach Bellevue i Laamkeek, czyli umocnienia, które 12 października zatrzymały II Korpus ANZAC. Do rana 27 października 9 Brygada umocniła się zaledwie około 270 metrów przed Czerwoną Linią.

Na lewym skrzydle 4 Batalion Kanadyjskich Strzelców Konnych z 8 Brygady w zaciętej walce zdobył zagajnik Wolf Copse i pośrednią linię. Dziewiętnastoletni szeregowiec Thomas Holmes z Owen Sound w Ontario w krytycznej chwili sam pobiegł naprzód i dwoma granatami unieszkodliwił obsługi dwóch karabinów maszynowych, a potem wrócił po kolejny granat i wrzucił go do wejścia schronu. Jego 19-osobowa załoga się poddała. Uchodzi za najmłodszego Kanadyjczyka odznaczonego Krzyżem Wiktorii. Brytyjska 63 Dywizja (Królewska Dywizja Marynarki), nacierająca na lewo od Kanadyjczyków, utknęła jednak w błocie, więc batalion cofnął się o około 270 metrów, by nie stracić z nią łączności.

Na grzbiecie i na skrzydłach

Na prawo od bagna 46 Batalion, nacierający okrakiem na drodze do Passchendaele, zdobył wszystkie cele na głównym grzbiecie, a jedna kompania posunęła się nawet o ponad 200 metrów dalej. Obok niego batalion 1 Dywizji Australijskiej zajął przekop kolejowy Keiberg za Decline Copse i wziął kilkudziesięciu jeńców. W ciągu dnia Niemcy kontratakowali po obu stronach Ravebeek, a 46 Batalion był ostrzeliwany z boku z Laamkeek, póki trzymali się tam obrońcy. Na skutek nieporozumień między Kanadyjczykami a Australijczykami, którym wyznaczono ten sam cel, Decline Copse stopniowo opuszczono i Niemcy wrócili do zagajnika.

Brytyjskie natarcia pomocnicze nie przyniosły prawie nic. Na południu X Korpus zaatakował Geluveld i zamek Polderhoek. Żołnierze 7 Dywizji doszli do kościoła w Geluveld, a 5 Dywizja zdobyła zamek, ale około dziesiątej niemieckie kontrataki zepchnęły ich na pozycje wyjściowe, a wielu karabinów, zalepionych błotem, nie dało się użyć. Na północy dywizje brytyjskiej 5 Armii brnęły przez bagna, traciły osłonę zapory ogniowej i pod kontratakami w większości wracały na linie wyjściowe. Według brytyjskich danych X Korpus stracił tego dnia ponad 3300 ludzi, a dwa korpusy 5 Armii razem ponad 5400. Na skrajnym północnym skrzydle Francuzi z 1 Armii przeszli przez strumień Steenbeek i zajęli las Papegoed, rozpoczynając zajmowanie zalanego półwyspu Merkem. Wieczorem Niemcy rzucili tam na pomoc 8 Bawarską Dywizję Rezerwową.

Bilans dnia

Według kanadyjskiej historii oficjalnej 26 października kosztował Kanadyjczyków 585 zabitych, 965 rannych i 8 wziętych do niewoli. Mimo deszczu i odwrotów z rana korpus stał wieczorem wyżej i na suchszym terenie, a na odnodze Bellevue przełamał umocnienia, których nie zdobyły dwie wcześniejsze bitwy. Nie wszystko się udało: Czerwonej Linii nie osiągnięto na całym froncie, a Decline Copse trzeba było odbijać. Uczynił to 44 Batalion w nocy z 27 na 28 października. W ciągu trzech dni walk Kanadyjczycy stracili 2481 ludzi i wzięli 370 jeńców. Kolejne natarcie, którego celem było wzgórze Crest Farm tuż przed wsią, wyznaczono na 30 października.