Upadek Gorycji i Udine
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front włoski
- Data:
- 28 października 1917
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Dwunasta bitwa nad Isonzo
- Tagi:
- Włochy, Austro-Węgry, Niemcy, Luigi Cadorna
28 października 1917 roku, cztery dni po przełamaniu pod Caporetto, armia włoska straciła dwa miasta, które były symbolami jej wojny. Krótko po północy austro-węgierscy żołnierze weszli do Gorycji, zdobytej przez Włochów z ogromnym trudem w sierpniu 1916 roku, a przed południem niemiecka piechota wkroczyła do Udine, gdzie od pierwszych tygodni wojny mieściła się włoska kwatera główna. Cały włoski front od Alp Karnickich po Adriatyk był w odwrocie, a drogi do mostów na rzece Tagliamento zapełniły kolumny wojska, taborów i uciekinierów.
Gorycja
Rozkaz odwrotu za Tagliamento generał Luigi Cadorna wydał o 2.30 w nocy 27 października, gdy wojska niemieckie i austro-węgierskie wyszły z gór na tyły włoskiej 2 Armii. Dotyczył on także 3 Armii księcia Aosty, która wciąż stała nienaruszona na płaskowyżu Kras i pod Gorycją. Wieczorem 27 października włoski VIII Korps zaczął opuszczać miasto i wycofywać się za Soczę. Austro-węgierska 58 Dywizja generała Erwina Zeidlera, która przez dwa lata broniła Gorycji, a od sierpnia 1916 roku trzymała pozycje na wzgórzach na wschód od niej, od razu ruszyła za nimi. Według austriackiej historii oficjalnej chorwacki 96 pułk piechoty krótko po północy wszedł po walkach do miasta i zatknął cesarską flagę na zrujnowanym zamku.
28 października żołnierze Zeidlera oczyszczali Gorycję w walkach ulicznych, a potem, obchodząc ją od północy, zdobyli wzgórze Podgora na zachodnim brzegu Soczy, o które w poprzednich bitwach nad Isonzo przelano tyle krwi. Walka trwała do świtu następnego dnia i przyniosła dywizji ponad 2 tysiące jeńców. Na południu włoska 3 Armia już przed 10.30 przeszła za Soczę, a węgierscy honwedzi rano zajęli stację kolejową w Monfalcone. Zdobycz, za którą Włosi zapłacili w szóstej bitwie nad Isonzo i w kolejnych bitwach dziesiątkami tysięcy zabitych i rannych, przepadła w ciągu jednej nocy.
Udine
Udine od 1915 roku było siedzibą włoskiego Naczelnego Dowództwa i miejscem, z którego Cadorna kierował wojną. Po południu 27 października generał wyjechał ze swoim wydziałem operacyjnym do Treviso, a reszta dowództwa do Padwy. W nocy z 27 na 28 października, w ulewie i burzy, dwie dywizje niemieckiej grupy generała Albrechta von Berrera maszerowały prawie bez przerwy ku miastu. O świcie straż przednia 200 Dywizji przeszła w bród wezbraną rzekę Torre, przełamała front włoskiego VII Korpusu i po odparciu szarży kawalerii około 10.00 dotarła do północnego skraju Udine. Według austriackiej historii oficjalnej większość mieszkańców już uciekła, a w opuszczonych domach i sklepach plądrowali włoscy żołnierze i miejscowe męty. Czołowy niemiecki batalion wszedł do miasta i znalazł się w trudnym położeniu wśród tłumu włoskich żołnierzy, częściowo już jeńców, gdy od południa i wschodu próbowały go wyprzeć oddziały włoskiego XXVII Korpusu. Dopiero gdy nadeszły kolejne niemieckie oddziały, miasto zostało zajęte, a wieczorem dotarła do niego także wirtemberska 26 Dywizja.
Zwycięstwo kosztowało Niemców dowódcę. Generał Berrer, który rano wyjechał samochodem przed własne oddziały, zginął od kul włoskich żołnierzy w pobliżu Udine. Dowództwo jego grupy przejął dowódca 26 Dywizji, generał Eberhard von Hofacker. Dzień wcześniej Niemcy zajęli płonące Cividale.
Odwrót
Przełamanie pod Udine rozcięło włoską 2 Armię na dwie części. Jej lewe skrzydło cofało się na północny zachód ku mostom pod Cornino i Pinzano, a trzy korpusy prawego skrzydła wciąż stały na wschód od miasta, osłaniając odwrót 3 Armii. Droga z Udine do mostów pod Codroipo była niemal pozbawiona osłony, a ciągnęły nią tabory, baterie i niezliczone wozy uciekinierów z dobytkiem. W nocy na drodze utworzył się zator długi według austriackiej historii oficjalnej na około 20 kilometrów. Wezbrany od deszczów Tagliamento zerwał lub uszkodził kilka mostów polowych. Tego dnia ogłoszono też komunikat wojenny Cadorny, w którym oskarżył on oddziały 2 Armii, że „podle wycofały się bez walki albo haniebnie poddały nieprzyjacielowi”. Rząd złagodził jego początek w wersji dla włoskiej prasy, ale wersja dla zagranicy poszła w świat bez zmian.
Klęska zastała Włochy bez rządu. 25 października gabinet Paola Boselliego przegrał w Izbie Deputowanych głosowanie nad wotum zaufania, a nowy rząd dopiero się tworzył. W kwaterach głównych w Badenie i Mariborze nastroje były za to świetne. Cesarz Karol I objeżdżał 28 i 29 października dowództwa nad Soczą, a sztaby zaczęły myśleć o pościgu za Tagliamento. Przez następne dni wojska państw centralnych ścigały Włochów przez równinę Friuli, biorąc dziesiątki tysięcy jeńców, a na początku listopada armia włoska zaczęła cofać się dalej, nad Piawę.